Śląska Policja poinformowała, że w trakcie poszukiwań zaginionych Aleksandry W. oraz jej piętnastoletniej córki, policjanci odnaleźli zwłoki, które należą prawdopodobnie do poszukiwanej kobiety. Potwierdzono, że ciało zostało odnalezione w okolicach Romanowa. Trwa konferencja prasowa w tej sprawie.Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i 15-letniej Oliwii trwały od ponad tygodnia. Kobiety opuściły swoje mieszkanie w Częstochowie 10 lutego bieżącego roku. Towarzyszył im pies rasy shih-tzu. Od tej pory nie nawiązały żadnego kontaktu z bliskimi.
Dziennikarz RMF FM Marcin Buczek przekazał, że w lesie w pobliżu miejscowości Rosochacz w województwie śląskim służby odnalazły ciało kobiety. Z jego doniesień wynika, że to jedna z zaginionych mieszkanek Częstochowy. Służby nie potwierdzają wiadomości.Poszukiwania 45-letniej Aleksandry i 15-letniej Oliwii trwają od ponad tygodnia. Kobiety opuściły swoje mieszkanie w Częstochowie 10 lutego bieżącego roku. Od tej pory nie nawiązały żadnego kontaktu z bliskimi.
Nadal nie odnaleziono zaginionych Aleksandry i Oliwii Wieczorek. Mimo tego, policja zatrzymała podejrzanego o ich zabójstwo. Teraz kluczowe jest odnalezienie ewentualnych zwłok, co nie jest łatwe, bo sprawca miał wiele czasu na zatarcie śladów. Jak jednak tłumaczy ekspert z dziedziny kryminalistyki, wciąż istnieje szansa, bo morderca zawsze popełnia jakieś błędy.Sprawa zaginięcia Aleksandry i Oliwii Wieczorek poruszyła całą Polskę. Kobiety ostatni raz były widziane żywe 10 lutego, kiedy to opuściły swoje częstochowskie mieszkanie przy ulicy Bienia.W sprawie dość szybko zatrzymano podejrzanego, którym jest Krzysztof R., sąsiad pani Aleksandry z ogródków działkowych. Mimo tropu, jaki podjęła policja, śledztwo utknęło w martwym punkcie, ponieważ mężczyzna odmawia składania zeznań.Prokuratura twierdzi tymczasem, że ma poważne dowody obciążające zatrzymanego. W związku z tym usłyszał on zarzut podwójnego zabójstwa, choć ciał cały czas nie odnaleziono. Do prawdy próbują dotrzeć także dziennikarze "Faktu", którzy poprosili o komentarz do sprawy byłego policjanta i detektywa Arkadiusza Andałę.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Częstochowa. Policja poszukuje zaginionych 45-letniej Aleksandry Wieczorek i jej córki, 15-letniej Oliwii. Podejrzany o porwanie 52-letni Krzysztof R. został umieszczony w areszcie. Tymczasem funkcjonariusze otrzymali dziwne, tajemnicze wiadomości anonimowe, w których rzekomy sprawca chce, by policjanci odszyfrowali zagadkę. Policja szuka okrutnego żartownisia. W ubiegłym tygodniu wiele redakcji i posterunków policji otrzymało wiadomości e-mail od nieznanego nadawcy, który podpisał się jako "częstochowski seryjny morderca". Treść maila brzmiała niepokojąco: TO JA, JESTEM SERYJNYM... NIE SZUKAJCIE ALEKSANDRY I OLIWII WIECZOREK I ICH PIESKA... BO ZGINĄ KOLEJNE OSOBY... WSPOMNICIE MOJE SŁOWA I BĘDZIECIE SROGO ŻAŁOWAĆ... (pisownia oryginalna). Policja szuka nadawcy maila i zastanawia się, czy ktoś nie próbuje bawić się w ponure żarty w momencie, w którym sytuacja poszukiwawcza staje się bardzo poważna.
45-letnia Aleksandra i 15-letnia Oliwia z Częstochowy nadal nie zostały odnalezione. Jednak policja trafiła na nowy trop, który może okazać się kluczowy w poszukiwaniach. W oficjalnym komunikacie zwróciła się z prośbą o kontakt do wszystkich, którzy widzieli srebrnego forda focusa.Matka i córka zaginęły w czwartek 10 lutego. Choć kobiety pozostają nieuchwytne, to podejrzany 52-letni Krzysztof R. usłyszał już zarzut podwójnego zabójstwa. Z doniesień medialnych wynika również, że mężczyzna miał podglądać nastolatkę.
Prokuratora Okręgowa w Częstochowie poinformowała, że 45-letnia Agnieszka Wieczorek i jej 15-letnia córka Oliwia, które zaginęły w ubiegłym tygodniu, prawdopodobnie nie żyją. Policja w dalszym ciągu szuka ciał kobiet. W sprawie zatrzymano 52-latka, który usłyszał już zarzuty.W poniedziałek 14 lutego na stronie internetowej częstochowskiej policji pojawił się komunikat w sprawie zaginionych kobiet. Każdy, kto je widział jest proszony o kontakt z komendą.
Matka i córka wyszły w czwartek na spacer z psem i do tej pory nie wróciły. Policja prosi o pomoc w ustaleniu, co stało się z 15-letnią Oliwią Wieczorek i jej 45-letnią matką Aleksandrą Wieczorek. Śledczy szukają kierowcy konkretnego auta, udostępnili jego numer rejestracyjny i liczą, że ktoś go rozpozna.Noc z czwartku na piątek całkowicie zmieniła życie rodziny Wieczorek z Częstochowy. Aleksandra i Oliwia wyszły z psem z mieszkania przy ul. Bienia. Do tej pory do niego nie wróciły, a bliscy nie widzą, co dzieje się z matką i córką.Policja zamieściła specjalny apel. Poszukują świadków wydarzeń z 10 na 11 lutego. - Kobiety, 10 lutego, wraz z psem rasy shih tzu, w nieznanych okolicznościach opuściły mieszkanie w Częstochowie - wyjaśniają śledczy. Kluczowe informacje może posiadać kierowca Forda Focusa.
W czwartek wieczorem doszło do zabójstwa przy ulicy Kopernika w Częstochowie. Sprawca zaatakował siekierą 74-letnią kobietę. Poszkodowana w wyniku śmiertelnych obrażeń zmarła. 78-letni napastnik z uwagi na stan zdrowia trafił do szpitala, gdzie przebywa pod nadzorem policjantów.Dyżurny komendy miejskie otrzymał zgłoszenie o zabójstwie, do którego doszło w Częstochowie przy ulicy Kopernika około godziny 20:00. Wstępne ustalenia śledczych wskazywały, że mężczyzna ubrany w czapkę Mikołaja zaatakował na ulicy kobietę.- Najprawdopodobniej zadał jej ciosy siekierą i uciekł w stronę Jasnej Góry. W wyniku odniesionych obrażeń 74-letnia kobieta zmarła. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora - przekazała podkom. Sabina Chyra-Giereś z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.Na podstawie wnikliwej analizy zabezpieczonego materiału dowodowego policjanci ustalili gdzie może znajdować się sprawca zabójstwa. Po około 2 godzinach kryminalni z Częstochowy zatrzymali do sprawy 78-letniego mężczyznę.- Z uwagi na jego stan zdrowia, został przewieziony do szpitala, gdzie przebywa pod nadzorem policjantów - dodaje Sabina Chyra-Giereś.Mężczyźnie za popełniony czyn z art. 148 kodeksu karnego, czyli zabójstwo, grozi nawet dożywotnie więzienie. Sprawą zajęła się prokuratura.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Poszukiwania Jacka Jaworka. Czy ktoś mu pomógł?Gdańsk: wybuchła butla z gazem. Jedna osoba nie żyjePoseł Kukiz'15: Kaczyński jest zbulwersowany sprawą MejzyJeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl