Lech Wałęsa ujawnił, jaką miał relację z Janem Pawłem II. "Dopadały mnie wyrzuty sumienia"

Lech Wałęsa w ostatnim wywiadzie wspomniał Jana Pawła II i łączącą ich relację. Jak stwierdził, rola papieża Polaka w obalaniu komunizmu była niezwykle istotna – ale naturalnie nie tylko o tym rozmawiali podczas prywatnych audiencji. Były prezydent przyznaje, że bardzo często zaprzątał głowę papieża swoimi prywatnymi sprawami. Podobno rozumieli się bez słów, jednak pewien szczegół nie dawał mu spokoju: “Czasem dopadały mnie nawet wyrzuty sumienia”.
Rocznica śmierci Jana Pawła II
Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2025 roku, do końca pełniąc funkcję namiestnika Watykanu. Choć miał za sobą wiele traumatycznych przeżyć, nie zamierzał rezygnować z aktywności i trwał z wiernymi na wspólnej modlitwie. Dla Polaków śmierć papieża rodaka wiązała się z żałobą po stracie człowieka bliskiego ich sercom, któremu niejako zawdzięczali uwolnienie się spod władzy komunistycznej. Trudno jednoznacznie stwierdzić, jak dużą rolę Jan Paweł II odegrał w obalaniu uciążliwego ustroju politycznego, ale z całą pewnością miał w tym swój udział.
W tym roku obchodzimy 20. rocznicę jego śmierci. O papieżu wciąż pamiętają miliony Polaków – pamiętają także jego przyjaciele z innych krajów oraz Watykan. Kilka tygodni temu Archidiecezja Krakowska ujawniła list od papieża Franciszka do kardynała Stanisława Dziwisza, który przez lata sprawował urząd osobistego sekretarza Jana Pawła II.
Franciszek napisał, że łączy się we wspólnej modlitwie z ludźmi wspominającymi śmierci papieża Polaka. Błogosławił Dziwiszowi, życząc spokojnego Roku Jubileuszowego.
Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

Lech Wałęsa opowiedział o zasługach Jana Pawła II dla Polski
Z okazji uroczystych obchodów 20. rocznicy śmierci Jana Pawła II głos w mediach zabrał Lech Wałęsa. Były prezydent w rozmowie z Super Expressem zapewniał, że jego zdaniem udział Karola Wojtyły w rewolucji przeciw komunistom miał ogromne znaczenie. Nawiązał zwłaszcza do tego, jak wielki trud w latach 70. sprawiało zrzeszanie się opozycjonistów na dużą skalę. Władze stale monitorowały ogniwa oporu i reagowały na nie z bezwzględnością, toteż długo nikt nie zdawał sobie sprawy, jaką siłę stanowi opozycja.
Jak twierdzi Lech Wałęsa, przełomowym momentem w walce o wyzwolenie narodu spod ucisku obcego państwa była pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1979 roku, podczas której odwiedził Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kraków, Oświęcim, Kalwarię Zebrzydowską, Nowy Targ oraz Wadowice. Hasło przewodnie tego wydarzenia brzmiało: “Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”, co skutecznie oddziaływało na wolę walki ciemiężonych ludzi. Władze komunistyczne długo próbowały odwlec pielgrzymkę o kilka lat, jednak nacisk ze strony Kościoła katolickiego w Polsce i obawa o wybuch agresji wśród wiernych sprawiły, że ostatecznie wydano zgodę na przyjazd Jana Pawła II.
Komuna rozwalała wszystkie nasze spotkania i organizacje. Dopiero na papieskich mszach mogliśmy się policzyć i zobaczyć jak jest nas dużo. Gdyby nie papież to nie byłoby tej świadomości. Bez papieża komunizm by upadł, ale znacznie później i końcówka byłaby krwawa – ocenił Lech Wałęsa.
Nie musieli mówić, żeby się rozumieć – Lech Wałęsa odsłonił kulisy spotkań z papieżem
Przy okazji omawiania spraw politycznych nie zabrakło kilku szczegółów dotyczących sfery życia prywatnego. Lech Wałęsa – jak to ma w zwyczaju – otworzył się przed dziennikarzami Super Expressu na temat osobistej relacji z papieżem Janem Pawłem II. Wyznał, że spotykali się często i prywatnych rozmów “mieli trochę więcej”. Czasem były prezydent kajał się w myślał za to, że być może narzuca się głowie Kościoła.
Czasem dopadały mnie nawet wyrzuty sumienia, że zabieram mu tyle czasu. Prawda jest taka, że my nawet nie musieliśmy mówić. Rozumieliśmy się "na mruczando". Byliśmy przecież podobnego wychowania i tej samej wiary – wspominał.
Wałęsa, dodał, że to zwykle on mówił – jednak, gdy “Jan Paweł II zaczyna się kręcić w fotelu”, milkł i słuchał, co ten ma mu do powiedzenia. Przytoczył wreszcie anegdotę o swoim nieudanym żarcie. W czasie jednego ze spotkań papież zapytał żonę Lecha Wałęsy o to, jak sobie z nim radzi.
Zażartowałem wtedy, sugerując, czy nie powinienem wymienić żony na nowszy model – powiedział Lech Wałęsa w rozmowie z SE. – To nie był najlepszy moment na takie żarty.
Czytaj także: 50 tys. ludzi bez dostępu do wody. Zdumiewające, co się dzieje przed sklepami w polskim mieście






































