Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Napadli na niego na przerwie na szkolnym korytarzu i chcieli "wykorzystać". Dramat 14-latka
Piotr Szczurowski
Piotr Szczurowski 03.04.2025 08:38

Napadli na niego na przerwie na szkolnym korytarzu i chcieli "wykorzystać". Dramat 14-latka

Szkoła
Szkoła (Fot. Photo by kyo azuma on Unsplash)

Matka 14-letniego ucznia złożyła zawiadomienie na policję – jej syn został zaatakowany przez rówieśników na szkolnym korytarzu. Napastnicy mieli użyć przedmiotu, który "mógłby wskazywać na próbę gwałtu". Śledztwo prowadzi sąd rodzinny, a kuratorium zapowiedziało kolejne kontrole.

Atak na 14-latka na szkolnym korytarzu

Do zdarzenia doszło 21 marca w szkole podstawowej pod Wrocławiem. Jak wynika z relacji matki, jej syn został rozebrany przez kilku rówieśników na oczach innych uczniów. Policja bada, czy rzeczywiście doszło do próby napaści seksualnej.

Wtedy miało dojść do próby zaatakowania chłopca przedmiotem, który mógłby wskazywać na próbę gwałtu - powiedział Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w rozmowie z tvn24.pl. Jak podkreślił, ostatecznie do gwałtu nie doszło.

Nagrania z kamer monitoringu mają pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzeń. Na razie sąd rodzinny planuje przesłuchania poszkodowanego oraz podejrzanych.

Teraz sprawą zajmuje się sąd rodzinny, który chce przesłuchać poszkodowanego oraz podejrzanych. To sąd stwierdzi, czy rzeczywiście doszło do przestępstwa i jakie będą dalsze działania - dodał rzecznik policji.

Przesłuchanie poszkodowanego 14-latka ma odbyć się dopiero po rozmowie chłopca z psychologiem. Na przesłuchanie czekają też podejrzani o dokonanie tego ataku.

"Jesteśmy gotowi". Ważna informacja dotycząca drugiej waloryzacji emerytur

Kuratorium sprawdza działania szkoły

Zgłoszenie o incydencie wpłynęło także do dolnośląskiego kuratorium oświaty. Dyrektorka wydziału nadzoru kształcenia podstawowego i specjalnego, Bożena Kiser, potwierdziła, że szkoła zawiadomiła odpowiednie instytucje i podjęto pierwsze kroki.

Mama poszkodowanego chłopca była w kuratorium na rozmowie, jest współpraca specjalnej poradni z klasą chłopców (poszkodowany i napastnicy chodzą do tej samej klasy - przyp. red.), dyrektor złoży wyjaśnienia rzecznikowi dyscyplinarnemu - poinformowała Kiser.

Kuratorium przeprowadziło już jedną kontrolę, kolejna zaplanowana była na 2 kwietnia. Najważniejsze będzie sprawdzenie monitoringu oraz analiza reakcji szkoły na incydent.

Szkoła milczy, opinia publiczna oczekuje działań

Dyrekcja szkoły nie udziela komentarzy na temat zdarzenia. Nie wiadomo, jakie dokładnie kroki podjęła placówka wobec napastników ani czy wdrożono dodatkowe środki bezpieczeństwa.

2 kwietnia zorganizowano w szkole spotkanie dyrekcji i przedstawicieli gminy z rodzicami uczniów. Spotkanie trwało ponad trzy godziny, jednak nie przedstawiono im szczegółów dotyczących nagrań z monitoringu ani działań podjętych w celu poprawy bezpieczeństwa uczniów. Co ciekawe wielu rodziców, przed spotkaniem nie miało świadomości jego rzeczywistego celu. Przekazano im jedynie ogólną informację o "pewnym incydencie", a dopiero od swoich dzieci zaczęli poznawać szokujące szczegóły zdarzenia.

Jestem blisko rodziny poszkodowanych, więc wiem sporo, ale nie chcę mówić o tym publicznie, ponieważ nie są to potwierdzone informacje. Nie widziałem nagrań, ale podobno są one bardzo drastyczne - ujawnił jeden z rozmówców Radia Wrocław.

Anna Wilisowska, kierownik Referatu Edukacji, Kultury i Sportu Gminy Kobierzyce, poinformowała, że w czwartek 3 kwietnia zostanie opublikowany oficjalny komunikat wyjaśniający całą sytuację.