W mediach głośnym echem odbiła się sytuacja ze Szkoły Podstawowej nr 12 w Zgierzu, gdzie w ramach walki z wandalizmem usunięto drzwi do kabin w toalecie i zamontowano kamery. Mecenas Mateusz Ostrowski w rozmowie z naszym portalem ostrzega, że takie działania są rażącym naruszeniem dóbr osobistych i godności ucznia.Dlaczego monitoring w toalecie jest prawie zawsze nielegalny?Jakie konsekwencje grożą dyrektorowi za brak drzwi w kabinach?6 konkretnych kroków prawnych, które mogą podjąć rodzice
Po kwietniowej zmianie układu sił politycznych na Węgrzech i wezwaniach ze strony tamtejszych nowych władz do opuszczenia kraju, Zbigniew Ziobro staje przed perspektywą utraty dotychczasowego schronienia. Z ustaleń dziennikarzy śledczych wynika, że były polski minister sprawiedliwości rozważa wyjazd na Bliski Wschód. Skomplikowane procedury prawne sprawiają, że to właśnie Turcja wyrasta na główny cel ewentualnej relokacji. Ten plan skomentował dla nas profesor Marcin Marcinko, pracownik naukowy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz ekspert wyspecjalizowany w dziedzinie prawa międzynarodowego.Wybory parlamentarne na Węgrzech z kwietnia 2026 roku i przejęcie inicjatywy przez partię Tisza zamykają okres bezwarunkowej ochrony dla polityków Suwerennej Polski. Peter Magyar zażądał wyjazdu Zbigniewa Ziobry z terytorium tego państwaDziennikarze Mariusz Gierszewski i Dominika Długosz w podcaście wskazują, że kierunkiem rezerwowym polityka jest obecnie Turcja, co stanowi radykalną zmianę po wcześniejszych spekulacjach dotyczących Stanów Zjednoczonych czy SerbiiProfesor Marcin Marcinko analizuje uwarunkowania ekstradycyjne między Polską a Turcją, wskazując na konieczność formalnego wykazania przesłanek o przestępstwie politycznym lub oficjalnego udzielenia azylu przez administrację w Ankarze
Głośna sprawa związana z wydawaniem nielegalnych dyplomów przez uczelnię Collegium Humanum może być jedynie zasłoną dymną dla znacznie potężniejszych nadużyć. Wiele wskazuje na to, że śledztwo de facto maskuje poważne patologie finansowe, prowadzące wprost na najwyższe szczeble podkarpackiego układu politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Czy śledczy celowo omijają niewygodne wątki?
40. rocznica katastrofy w Czarnobylu – miejsca, które dla wielu pozostaje martwą strefą rodem z postapokaliptycznych filmów, a w rzeczywistości jest domem dla zapomnianych przez świat ludzi. To wstrząsająca opowieść o przeraźliwej samotności, dramacie wojny i potrzebie bezwarunkowej pomocy humanitarnej dla ostatnich ocalałych "samosiołów". Materiał opiera się na poruszającej rozmowie z Krystianem Machnikiem (twórcą inicjatywy Napromieniowani.pl), przeprowadzonej na łamach serwisu Goniec.pl.
Muszę uderzyć się w pierś: nie doszacowałem skali globalnego przetasowania. Opierałem się na próbie zrozumienia strukturalnej rzeczywistości, naiwnie zakładając, że najważniejsi gracze będą postępować zgodnie z twardą logiką. Niestety, mój system oceny zawiódł w zderzeniu z chaosem. Prawda, którą Zachód wciąż wypiera, jest brutalna: największe, i być może militarnie najsilniejsze imperium w historii, de facto przegrało wojnę. Stany Zjednoczone wpadły w pułapkę własnej arogancji, a my wraz z nimi toniemy w iluzjach dawnego porządku, który na naszych oczach po prostu przestaje istnieć.
Wyobraźcie sobie, że po latach medialnego szumu, domysłów i łzawych deklaracji polityków, wreszcie przemawia najważniejszy żyjący świadek jednej z najmroczniejszych afer XXI wieku. Zamiast trzęsienia ziemi, dostajemy jednak cyniczny teatrzyk. Ghislaine Maxwell, skazana na 20 lat więzienia za stręczycielstwo, jest przesłuchiwana przez... zaufanego człowieka Donalda Trumpa. Jeśli liczyliście na sprawiedliwość, zapnijcie pasy. Zapis tego dwudniowego magla to mistrzowski pokaz gry na czas, obnażający system, który chroni elity, a ofiary bezlitośnie zostawia z niczym.
Agencja Reuters miała dotrzeć do wewnętrznej korespondencji amerykańskiego Departamentu Obrony, w której rozpatrywane są mechanizmy „ukarania” sojuszników z NATO za brak udostępnienia baz i wojsk podczas otwartego konfliktu z Iranem. Opcje obejmują działania radykalne, w tym zawieszenie Hiszpanii w strukturach Sojuszu oraz wycofanie dotychczasowego poparcia dla brytyjskich roszczeń do Wysp Falklandzkich. O to, czy takie groźby są możliwe do zrealizowania z punktu widzenia prawa międzynarodowego i logiki geopolitycznej, zapytaliśmy profesora Jacka Reginia-Zacharskiego.Zgodnie z ujawnionymi ustaleniami agencji Reuters, Waszyngton rozważa drastyczne formy nacisku na państwa kwestionujące operacje wojskowe w regionie Zatoki PerskiejOpcja wyrzucenia Hiszpanii z Paktu jest prawnie niemożliwa ze względu na obowiązujący w Traktacie waszyngtońskim mechanizm jednomyślnościAdministracja USA może zastosować metody izolacji poprzez blokowanie kandydatur na kluczowe stanowiska w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego
Podczas I Polsko-Francuskiego Szczytu Międzyrządowego w Gdańsku władze Polski i Francji zadeklarowały znaczące pogłębienie współpracy wojskowej oraz zbrojeniowej. Działania te spotkały się z natychmiastową i ostrą reakcją ze strony administracji państwowej w Moskwie. Przedstawiciele Federacji Rosyjskiej uznali europejskie plany integracji militarnej za bezprecedensową eskalację napięcia.Administracja Władimira Putina traktuje zacieśnianie polsko-francuskich relacji wojskowych jako bezpośrednie naruszenie równowagi sił w regionieRzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wprost zarzuca państwom europejskim dążenie do niebezpiecznej nuklearyzacji i postępującej militaryzacji kontynentuWiceminister spraw zagranicznych Aleksander Gruszko zapowiedział wpisanie państw przyjmujących francuskie bombowce na listę kluczowych celów militarnych rosyjskiej armii
Dawid Swakowski, szerzej znany jako Żurnalista, przez lata budował swoją pozycję w polskim internecie, opierając się na całkowitej anonimowości. Jego wizyta w programie Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero, gdzie po raz pierwszy oficjalnie zaprezentował swój wizerunek, zbiegła się w czasie z serią trudnych pytań o biznesową przeszłość, zadłużenia i kontrowersyjne praktyki reklamowe. Niedawny wywiad przeanalizowała dla nas Daria Domaradzka-Guzik, ekspertka od komunikacji niewerbalnej i trenerka wystąpień publicznych.Koniec anonimowości: Żurnalista po raz pierwszy oficjalnie odsłonił twarz w wielogodzinnym wywiadzie na żywoNierozliczone długi: Twórca musiał zmierzyć się z zarzutami dawnych współpracowników, m.in. z czasów upadłego magazynu “Manager+”Wątpliwości prawne: W tle sprawy pojawiają się oskarżenia o nieoznaczanie płatnych współprac reklamowych, czym zajął się już Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Amerykańska agencja prasowa Reuters ujawniła treść wewnętrznego e-maila Pentagonu, w którym rozważa się nałożenie bezprecedensowych restrykcji na kraje NATO odmawiające pełnego wsparcia logistycznego dla USA w trwającym konflikcie z Iranem. Opcje wymierzenia ciosu w sojuszników obejmują nawet odcięcie Hiszpanii od struktur Sojuszu Północnoatlantyckim. O ocenę wagi i długoterminowych konsekwencji tych doniesień poprosiliśmy badacza stosunków międzynarodowych, profesora Jacka Reginię-Zacharskiego.Zaskakujący wyciek z Departamentu Obrony wprost stawia pod znakiem zapytania operacyjną spójność i przyszłe relacje wewnątrz NATOWśród dyskutowanych na najwyższych szczeblach opcji pojawia się drastyczna weryfikacja poparcia dla brytyjskich roszczeń do Falklandów oraz blokowanie niepokornych państw na kluczowych stanowiskachJak diagnozuje profesor Jacek Reginia-Zacharski, pismo to należy analizować jako celowe narzędzie zarządzania strachem, które skutecznie przesuwa granice debaty za pomocą zjawiska określanego mianem okna Overtona
Rosyjska i białoruska wojna hybrydowa przeciwko Polsce weszła w fazę zaawansowanego cyberterroryzmu i systematycznej dywersji. Z ponad setką udokumentowanych, fizycznych incydentów kinetycznych w ostatnich pięciu latach i rosnącą falą ataków na infrastrukturę krytyczną, Warszawa pozostaje kluczowym obiektem wrogich operacji w Europie Środkowej. Zgromadzone przez polskie służby dane dowodzą, że skala zagrożenia będzie systematycznie rosnąć w miarę zbliżania się strategicznych wyborów parlamentarnych w 2027 roku. Skomentował to dla nas doktor Andrzej Szabaciuk, starszy analityk Instytutu Europy Środkowej oraz pracownik naukowy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.Polska i Litwa pozostają głównymi celami geograficznymi i militarnymi w polityce nacisków reżimów Władimira Putina i Alaksandra ŁukaszenkiZamiast otwartej eskalacji, Rosja stosuje ataki na sieci energetyczne (m.in. za pomocą oprogramowania DynoWiper) oraz testuje polskie radary i systemy obronyGłównym celem politycznym Moskwy jest zmuszenie Unii Europejskiej do odcięcia wsparcia finansowego dla ukraińskiej armii poprzez szantaż dyplomatyczny oraz obietnice kontraktów
Zondacrypto, znikające miliardy i cień rosyjskiej mafii w tle. Podczas gdy politycy kłócą się o rzekome innowacje, a większość mediów potulnie milczy, przez polski rynek płyną brudne pieniądze finansujące wschodnią dywersję. Jak to się stało, że daliśmy się zrobić w cyfrowy bankomat dla ludzi Putina?Wyobraźcie sobie system finansowy, w którym gigantyczne kwoty rozpływają się w powietrzu, prezesi znikają bez śladu, a zza kulis pociągają za sznurki ludzie powiązani z wschodnią przestępczością. Brzmi jak scenariusz taniego thrillera? Niestety, to nasza polska rzeczywistość.Afera Zondacrypto, która właśnie wybucha nam w twarz, to nie jest tylko smutna opowieść o naiwnych inwestorach. To brutalny dowód na to, że rynek cyfrowych aktywów stał się nad Wisłą koniem trojańskim. Narzędziem, dzięki któremu Rosja bezkarnie realizuje swoje interesy tuż pod naszymi nosami.
Niespodziewana dymisja Sławomira Cenckiewicza ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego to nie tylko wizerunkowy cios dla prezydenta Karola Nawrockiego, ale przede wszystkim dowód na głęboki kryzys w jego najbliższym otoczeniu. Tymczasem po drugiej stronie prawicowej barykady, wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości, toczy się bezwzględna wojna o wpływy pomiędzy frakcją Mateusza Morawieckiego a twardym obozem Jarosława Kaczyńskiego. Ugrupowanie staje na politycznym rozdrożu, przygotowując się do ostrego zwrotu w stronę radykalizmu. Na ten temat w najnowszej “Rozmowie Gońca” rozmawialiśmy z dziennikarzem Gazety Wyborczej Bartoszem Wielińskim.
Zmiana władzy na Węgrzech kończy erę systematycznego blokowania kluczowych decyzji unijnych przez Budapeszt. Bruksela analizuje teraz nową mapę polityczną Europy, szukając państw, które mogą przejąć rolę wewnętrznego oponenta. Zmiany rządów, rosnące wpływy partii populistycznych oraz nowe, transatlantyckie sojusze wskazują na kilka stolic, z których mogą popłynąć twarde weta. Doktor habilitowany Marek Madej, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, ocenił na łamach naszego portalu potencjał poszczególnych graczy do naśladowania dotychczasowej strategii rządu węgierskiego.Żadne z państw członkowskich nie posiada obecnie tak dogodnej pozycji instytucjonalnej i relacji z Federacją Rosyjską, by błyskawicznie i w pełni przejąć dawny model węgierskiAktualny rząd w Bratysławie pozostaje silnie uzależniony od funduszy europejskich, a uformowany jesienią ubiegłego roku gabinet w Pradze stawia na ostrożny pragmatyzm wobec unijnych instytucjiKwieciste wybory parlamentarne w Bułgarii stanowią bezpośrednie zagrożenie przejęcia władzy przez ugrupowania prorosyjskie, co zdestabilizowałoby wspólną politykę zagraniczną
Minister obrony Boris Pistorius przedstawił najnowszą strategię obronną państwa, która zakłada transformację niemieckich sił zbrojnych w najsilniejszą konwencjonalną armię Europy. Wobec otwartego motywowania tych zmian zagrożeniem płynącym ze strony Federacji Rosyjskiej, dokument wyznacza ambitne limity kadrowe do połowy lat 30. O tym, jak szumnie ogłaszane cele mają się do wojskowej rzeczywistości, wypowiedział się dla nas analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM), Łukasz Jasiński.Cel główny: utworzenie armii liczącej blisko 460 tysięcy wojskowych i rezerwistów jako głównego filaru odstraszania w ramach NATOKluczowa data: osiągnięcie zdolności operacyjnej i pierwsza znacząca poprawa jakości formacji do 2029 rokuZagrożenia dla planu: przedłużająca się wojskowa biurokracja oraz potężne braki kadrowe połączone z niechęcią społeczeństwa do zaciągu
Zainicjowana na początku 2026 roku Rada Pokoju, będąca kluczowym projektem geopolitycznym prezydenta Donalda Trumpa, miała stanowić bezpośrednie narzędzie do stabilizacji na Bliskim Wschodzie. Dziś, w świetle eskalacji działań zbrojnych na osi Waszyngton-Teheran, funkcjonowanie tego organu napotyka poważne wyzwania. O ocenę dotychczasowych postępów w realizacji celów tej instytucji poprosiliśmy Rafała Tarnogórskiego, analityka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).Paraliż operacyjny wynikający ze ścisłego uzależnienia Rady od decyzji Donalda Trumpa, który skupił się na konflikcie z IranemWątpliwości finansowe podnoszone przez agencję Reuters, którym stanowczo zaprzeczają oficjalne komunikaty RadyBrak postępów rozbrojeniowych w Strefie Gazy z powodu nieustępliwości negocjacyjnej Izraela i Hamasu
Udział w głośnej ekranizacji powieści Jakuba Żulczyka był dla początkującego aktora wyzwaniem, które odcisnęło głębokie piętno na jego psychice. – Powtarzanie przemocowych scen sprawia, że mózg w pewnym momencie zaczyna traktować te emocje jako prawdziwe – wyznaje w “Prześwietleniu” Kamil Nożyński. Odtwórca kultowej roli dilera w szczerym wywiadzie z Żurnalistą opowiada o brutalności na planie „Ślepnąc od świateł” i tłumaczy, dlaczego po jednej z mrocznych scen nie potrafił powstrzymać łez. To studium przypadku naturszczyka, który za ogromny sukces w świecie ambitnego polskiego kina zapłacił wysoką, emocjonalną cenę.
Udział w programie „Taniec z Gwiazdami” to nie tylko morderczy wysiłek, ale i brutalne zderzenie z medialną machiną, która z każdego gestu na parkiecie potrafi wykreować telenowelę. Kamil Nożyński, wchodząc do tego specyficznego ekosystemu, musiał stanowczo oddzielić pracę sceniczną od prywatności. – Romanse zawsze będą kreowane czy podłapywane. To zawsze będzie nośny temat, budzący wiele plotek – przyznaje wprost aktor w “Prześwietleniu”.Jak zachować zdrowy rozsądek i ochronić siebie, gdy miliony widzów patrzą na ręce?
Bezwarunkowa relacja z synami zmusza go do nieustannego kwestionowania swoich poglądów i rozszerzania wiedzy o świecie. Kamil Nożyński – raper i aktor, znany szerokiej publiczności z mrocznej roli w serialu „Ślepnąc od świateł” – jak wyznaje w programie “Prześwietlenie” – w życiu prywatnym odgrywa zupełnie inną rolę. Przebywanie w towarzystwie dorastających dzieci i budowanie z nimi głębokiego, wzajemnego zaufania traktuje jako absolutny fundament swojej tożsamości. Artysta bez wahania stawia świadome ojcostwo znacznie wyżej od wszelkich sukcesów artystycznych.– Dzieci są dla mnie najważniejsze – mówi aktor. – Pomogły mi przetrwać najtrudniejsze chwile.
Kamil Nożyński, znany szerszej publiczności przede wszystkim z kultowej roli dilera Kuby Niteckiego w głośnym serialu HBO „Ślepnąc od świateł”, przez dwa lata toczył dramatyczną walkę o własne życie. Choć z zewnątrz wydawało się, że znajduje się u szczytu kariery, w domowym zaciszu mierzył się z głęboką depresją. W programie Gońca “Prześwietlenie”, aktor i muzyk szczerze opowiada o piekle choroby, niezrozumieniu ze strony otoczenia oraz o tym, że to miłość do synów pozwoliła mu przetrwać najczarniejsze chwile.– Nawet przyjaciel zbagatelizował ten temat – wyznaje Nożyński.
Prezydent Karol Nawrocki powołał byłego reprezentanta Polski w siatkówce do Prezydenckiej Rady do spraw Klimatu i Środowiska. Marcin Możdżonek ma doradzać głowie państwa w zakresie ochrony środowiska, racjonalnego gospodarowania zasobami naturalnymi oraz długofalowych interesów państwa. Nominacja wywołała ogromne poruszenie, ponieważ nowy doradca jest jednocześnie prezesem Naczelnej Rady Łowieckiej, a jego wizja dbania o przyrodę stoi w jawnej sprzeczności z postulatami organizacji ekologicznych i twardymi danymi środowiska naukowego.Nominacja byłego sportowca do Prezydenckiej Rady do spraw Klimatu i Środowiska budzi kategoryczny opór ze względu na jego rolę jako prezesa Naczelnej Rady ŁowieckiejMożdżonek traktuje gospodarkę łowiecką jako naczelne narzędzie ochrony przyrody, co jest przedmiotem ostrej krytyki ze strony obecnego kierownictwa Ministerstwa Klimatu i ŚrodowiskaNowy doradca prezydenta wywołał ogólnopolski skandal, wykorzystując bezprawnie głosy komentatorów sportowych w kampanijnym spocie wyborczym Sławomira Mentzena w 2025 roku
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius przedstawił w Berlinie pierwszą, kompleksową strategię wojskową Bundeswehry. Dokument wyznacza jasny cel operacyjny: Niemcy zamierzają stworzyć najsilniejszą konwencjonalną armię w Europie, dysponującą zasobami zdolnymi do obrony państw sojuszniczych i stanowczego powstrzymania rosyjskiego imperializmu. Skomentował to dla nas dr Łukasz Jasiński, analityk ds. Niemiec w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.Transformacja kadr: Dowództwo dąży do rozbudowy sił zbrojnych, tak aby docelowo liczyły one ok. 460 tysięcy żołnierzy i przeszkolonych rezerwistówJasne zdefiniowanie wroga: Po raz pierwszy niemiecki dokument obronny kategorycznie i wprost definiuje Rosję jako największe zagrożenie dla stabilności militarnej kontynentuBariery czasowe: Realizacja technologicznych i strukturalnych ambicji rozpisana jest na kolejną dekadę, co drastycznie rozmija się z tempem militaryzacji prowadzonej przez Moskwę
Słyszycie ten zgiełk? Znów transparenty na ulicach, opozycja krzyczy o „ministrach-likwidatorach”, a dyrektorzy szpitali organizują czarne protesty. Emocje sięgają zenitu. Ale zapytam was wprost: naprawdę wierzycie, że 7 miliardów złotych długu i 91% szpitali pod kreską to efekt zaledwie dwóch lat rządów nowej koalicji? Przestańmy się oszukiwać. Prawda jest znacznie bardziej brutalna. I czas głośno powiedzieć to, czego politycy boją się jak ognia: nie wszystkie szpitale powiatowe warto ratować.
Obietnica „rozliczenia” poprzedników to stały element polskiej kultury politycznej, powracający ze zdwojoną siłą po wyborach w 2015 i 2023 roku. Choć polityczne wiece pełne są deklaracji o szybkich wyrokach i więzieniu dla oponentów, rzeczywistość sali sądowej weryfikuje te zapowiedzi w sposób bezlitosny dla opinii publicznej. Proces karny, w przeciwieństwie do politycznego dyskursu, operuje w rygorach dowodowych, które w sprawach dotyczących funkcjonariuszy publicznych stają się wyjątkowo trudne do przeskoczenia. O mechanizmach blokujących te procesy oraz o specyfice pracy prokuratury opowiedział w rozmowie z nami dr hab. Mikołaj Małecki, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i autor serwisu „Dogmaty Karnisty”.Lęk prokuratorów przed ewentualną zmianą władzy i późniejszymi represjami realnie wpływa na tempo i chęć wszczynania postępowań przeciwko politykomStandardy praworządności wymuszają powolne działanie; każda próba przyspieszenia procesu kosztem procedur podważa wiarygodność oskarżenia w państwie demokratycznymImmunitet parlamentarny to pierwsza, kluczowa przeszkoda czasowa, która musi zostać usunięta, zanim prokurator podejmie jakiekolwiek czynności procesowe wobec polityka
Handel na nieuregulowanym rynku kryptoaktywów wiąże się z gigantycznym ryzykiem utraty dorobku życia, często przybierając formę zorganizowanego procederu przestępczego. Mimo licznych sygnałów ostrzegawczych, czołowi politycy obozu prawicy przez lata skutecznie blokowali niezbędne regulacje tego szkodliwego zjawiska. W “Rozmowie Gońca” rozmawialiśmy na ten temat z analitykiem finansowym Kazimierzem Krupą.
Sprawa Dariusza G., ojca popularnej wokalistki Viki Gabor, weszła w kluczową fazę. Mężczyzna odpowie przed sądem za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która wyłudzała majątek od nieświadomych osób metodą "na policjanta". Mamy w tej sprawie komentarz Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.Akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom w wieku 50 i 55 lat został skierowany do sądu 31 grudnia 2025 rokuGrupa przestępcza wyłudziła ponad sto tysięcy złotychOszuści bezprawnie podszywali się pod funkcjonariuszy Policji oraz prokuratorów
Rosja zaapelowała do Turcji o wywieranie presji na Ukrainę w celu zaprzestania ataków na obiekty związane z dostawami gazu ziemnego przez Morze Czarne. Wiceminister spraw zagranicznych Aleksander Gruszko przekazał, że Moskwa wielokrotnie prosiła Ankarę o jasne sygnały wobec Kijowa. Aleksander Gruszko stwierdził, że Rosja domaga się od Turcji żądania od Ukrainy zaprzestania ataków i gwarancji ich niewznowieniaRosja określa te działania jako „ciągłe ataki terrorystyczne reżimu kijowskiego” na infrastrukturę transportową gazuApel dotyczy obiektów na terytorium Rosji, w tym stacji kompresorowych w Kraju Krasnodarskim, służących eksportowi gazu do Turcji
Kwestia edukacji i formalnych kwalifikacji osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe regularnie wzbudza ożywione dyskusje. W przypadku jednego z czołowych polskich polityków, temat ten powraca na łamy mediów, rodząc pytania o faktyczny stan jego akademickiej ścieżki. Jak przebiegała nauka Szymona Hołowni? Sprawdzamy.Polityk ukończył szkołę średnią w 1995 roku i w świetle polskiego prawa posiada wykształcenie średnie ogólneSpędził pięć lat na studiach psychologicznych, jednak dobrowolnie zrezygnował z nauki przed obroną pracy dyplomowejPojawiły się doniesienia o rzekomym pobieraniu nauk na warszawskim Collegium Humanum