Wyciek groźnych chemikaliów w Aquaparku Reda. Ewakuowano ponad 400 osób
W niedzielny wieczór w Aquaparku Reda doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Z obiektu ewakuowano ponad 400 osób. Jedna osoba wymagała pomocy medycznej. Na miejscu pojawiły się liczne zastępy straży pożarnej. Służby sprawdzają teraz, co dokładnie doprowadziło do zagrożenia i czy obiekt jest już bezpieczny.
Wyciek podchlorynu sodu w Aquaparku Reda. Ewakuowano gości i pracowników
Informację o zdarzeniu w Aquaparku Reda strażacy otrzymali w niedzielę przed godziną 19. Zgłoszenie dotyczyło wycieku podchlorynu sodu w części technicznej krytej pływalni znajdującej się przy ulicy Morskiej.
Ze względu na możliwość wystąpienia zagrożenia podjęto decyzję o ewakuacji obiektu. Aquapark musieli opuścić zarówno goście korzystający z pływalni, jak i zatrudnieni tam pracownicy. Łącznie ewakuowano ponad 400 osób.
Działania służb rozpoczęły się od zabezpieczenia miejsca zdarzenia oraz sprawdzenia, czy substancja mogła stanowić zagrożenie dla osób znajdujących się w budynku. Duża liczba ewakuowanych wynikała z obecności w aquaparku kilkuset użytkowników i członków personelu.
W czasie zdarzenia poszkodowany został technik zajmujący się obsługą instalacji oraz uzupełnianiem środka służącego do uzdatniania wody. Mężczyzna doznał zatrucia wziewnego. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przeprowadził pierwsze badanie.
Po ocenie stanu poszkodowanego ratownicy zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala. Transport miał umożliwić przeprowadzenie dalszej diagnostyki i dokładne sprawdzenie skutków kontaktu z wydzielającym się chlorem.
Okoliczności zdarzenia przedstawił st. kpt. Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku. W rozmowie z „Faktem” potwierdził zarówno ewakuację obiektu, jak i informacje dotyczące poszkodowanego pracownika.
– Jedna osoba, technik obsługujący instalację i uzupełniający środek do uzdatniania wody, doznała zatrucia wziewnego. Na miejsce zadysponowano zespół ratownictwa medycznego. Po wstępnym badaniu podjęto decyzję o jego transporcie do szpitala w celu dalszej diagnostyki – przekazał „Faktowi” st. kpt. Andrzej Piechowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku.
Zobacz także: Jarosław Kaczyński wzywa na protest. “W jedności siła!”
Kwas siarkowy trafił do zbiornika z podchlorynem sodu. Wydzielił się chlor
Strażacy przekazali również pierwsze informacje dotyczące przyczyny zdarzenia. Według wstępnych ustaleń wyciek i wydzielanie się chloru miały być następstwem błędu popełnionego podczas obsługi instalacji technicznej.
Technik zajmował się uzupełnianiem substancji wykorzystywanych w procesie uzdatniania wody basenowej. W trakcie wykonywania tych czynności kwas siarkowy został nieświadomie dodany do zbiornika zawierającego podchloryn sodu.
Po połączeniu środków doszło do reakcji chemicznej. Jej skutkiem było wydzielanie się chloru, co stworzyło zagrożenie wewnątrz obiektu i doprowadziło do rozpoczęcia ewakuacji.
– Technik nieświadomie dodał kwas siarkowy do zbiornika z podchlorynem sodu, wykorzystywanym do uzdatniania wody basenowej. W wyniku reakcji chemicznej doszło do wydzielania się chloru – wyjaśnił st. kpt. Andrzej Piechowski.
Informacje o przyczynie mają na tym etapie charakter wstępny. Służby koncentrują się przede wszystkim na zabezpieczeniu miejsca, przeprowadzeniu pomiarów oraz usunięciu skutków reakcji chemicznej. Nie przekazano dotąd dodatkowych szczegółów dotyczących samego momentu pomyłki.
Skala zdarzenia wymagała zaangażowania licznych sił ratowniczych. Do Aquaparku Reda skierowano łącznie 11 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej.
W działaniach uczestniczy także Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni. Obecność tej jednostki jest związana z koniecznością prowadzenia działań w miejscu, w którym doszło do niebezpiecznej reakcji chemicznej i wydzielania się chloru.
Łącznie w akcji bierze udział ponad 30 ratowników. Ich zadania obejmują nie tylko zabezpieczenie obiektu, ale także kontrolowanie warunków panujących wewnątrz pływalni i sprawdzanie, czy stężenie substancji w powietrzu nadal może stanowić zagrożenie.
– Na miejscu działania prowadzi obecnie 11 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Gdyni. Łącznie w działania zaangażowanych jest ponad 30 ratowników – poinformował rzecznik straży pożarnej.
Czytaj też: Wypadek na DK78. Ranne dzieci, droga całkowicie zablokowana
Strażacy prowadzą pomiary w Aquaparku Reda. Akcja ratownicza trwa
Po przeprowadzeniu ewakuacji służby rozpoczęły szczegółowe pomiary stężenia substancji znajdujących się w powietrzu. Wyniki tych badań mają pozwolić na ocenę, czy zagrożenie związane z wydzieleniem się chloru zostało już całkowicie usunięte.
Ratownicy zabezpieczają również teren, na którym doszło do zdarzenia. Działania prowadzone są w taki sposób, aby ograniczyć możliwość dalszego rozprzestrzeniania się niebezpiecznej substancji i umożliwić usunięcie skutków reakcji chemicznej.
Jednym z głównych zadań strażaków jest obecnie monitorowanie sytuacji wewnątrz aquaparku. Kontrole mają potwierdzić, czy w obiekcie nie utrzymuje się stężenie, które mogłoby zagrozić zdrowiu pracowników, gości lub ratowników.
Akcja ratownicza nadal trwa. Służby nie zakończyły pomiarów ani prac związanych z zabezpieczeniem miejsca wycieku. Nie podano również, kiedy obiekt będzie mógł ponownie zostać bezpiecznie udostępniony użytkownikom.
Dotychczas potwierdzono, że pomocy medycznej wymagał jeden pracownik. Po zatruciu wziewnym technik został przewieziony do szpitala w celu przeprowadzenia dalszych badań. Nie przekazano informacji o innych osobach poszkodowanych.
Wstępne ustalenia wskazują na błąd podczas uzupełniania środków chemicznych, jednak działania służb koncentrują się obecnie na likwidacji zagrożenia. Ostateczne zakończenie akcji będzie możliwe po usunięciu skutków wycieku i potwierdzeniu na podstawie pomiarów, że obiekt może być bezpiecznie użytkowany.
