Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Były oficer o wypowiedzi Mentzena: "Populistyczne zachowanie, powinno spotkać się z krytyką"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 06.05.2026 15:42

Były oficer o wypowiedzi Mentzena: "Populistyczne zachowanie, powinno spotkać się z krytyką"

Były oficer o wypowiedzi Mentzena: "Populistyczne zachowanie, powinno spotkać się z krytyką"
Sławomir Mentzen ostro o Wiesławie Kukule, fot.EastNews

Sławomir Mentzen podczas niedawnego wiecu wyborczego w Elblągu w bezprecedensowy sposób zaatakował szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, generała Wiesława Kukułę. Lider Konfederacji podważył wojskowe kompetencje dowódcy, ostro krytykując jego koncepcję obrony polskiej przestrzeni powietrznej przed bezzałogowcami. Zasadność tej krytyki ocenił na łamach naszego portalu politolog i historyk wojskowości z Uniwersytetu Gdańskiego, a także były oficer Marynarki Wojennej, profesor Piotr Mickiewicz.

  • Geneza sporu: Konflikt dotyczy strategii zwalczania tanich dronów. Generał Wiesław Kukuła stawia na ochronę życia obywateli bez względu na koszty, podczas gdy Sławomir Mentzen zarzuca mu nieznajomość ekonomii wojny
  • Wolność słowa a wojsko: Zgodnie z ustrojem państwa obywatele mają prawo wyrażać swoje opinie, pod warunkiem nieprzekraczania granic etycznych
  • Niewłaściwe miejsce: Zdaniem profesora Piotra Mickiewicza publiczny wiec polityczny kategorycznie nie służy do podważania autorytetu naczelnego dowódcy na czas konfliktu

Spór o drony i ostre słowa w Elblągu

Podczas spotkania z wyborcami w Elblągu Sławomir Mentzen odniósł się do naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie obiekty bezzałogowe. Kandydat Konfederacji w wyborach prezydenckich w niezwykle ostrych słowach skrytykował strategię obraną przez generała Wiesława Kukułę. Zwrócił uwagę na potężną dysproporcję między wielomilionowymi kosztami użycia zaawansowanych pocisków rakietowych a znikomą wartością tanich dronów, które w strefie działań pełnią rolę taktycznych wabików. Wypowiedź ta stanowiła odpowiedź na wcześniejsze deklaracje dowódcy, który publicznie argumentował, że ochrona życia polskich obywateli nie ma ceny i bezwzględnie uzasadnia wykorzystanie każdego, nawet najdroższego dostępnego arsenału.

Sławomir Mentzen podczas wystąpienia sformułował szereg bezpośrednich ataków personalnych i merytorycznych wobec najwyższego stopniem żołnierza w służbie czynnej. Lider opozycji zarzucił wojskowemu między innymi:

  • bycie osobą „nienormalną” w kontekście forsowanej strategii obrony przeciwlotniczej,
  • całkowity brak kompetencji dowódczych, deprecjonując je poniżej szczebla kaprala,
  • brak jakiegokolwiek realnego doświadczenia w kierowaniu operacjami zbrojnymi,
  • skrajne ignorowanie fundamentalnych zasad ekonomii konfliktu zbrojnego podczas planowania neutralizacji wrogich celów.

Słowa, które padły na elbląskiej scenie, natychmiast wywołały dyskusję na temat dopuszczalnych form debaty publicznej w obszarze polityki obronnej. Przedstawiciele obozu rządzącego, w tym minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz były szef tego resortu z ramienia PiS, Mariusz Błaszczak, stanowczo stanęli w obronie zaatakowanego generała. W przestrzeni medialnej powstało fundamentalne pytanie prawne i państwowotwórcze: czy polityk ubiegający się o funkcję zwierzchnika sił zbrojnych ma rzeczywiste podstawy i prawo do tak radykalnych, publicznych osądów urzędującego dowódcy.

Demokracja a granice krytyki wojska

O ocenę tego incydentu poprosiliśmy profesora Piotra Mickiewicza, kierownika Zakładu Polityk Publicznych i Administracji w Instytucie Politologii Uniwersytetu Gdańskiego. Ekspert specjalizujący się w problematyce wykorzystywania potencjału militarnego w polityce państw, zwraca uwagę na dwa rozłączne wymiary tej sprawy: prawno-obywatelski oraz etyczno-państwowy. 

- Żyjemy w państwie demokratycznym, więc każdy obywatel ma prawo do wypowiedzenia się na każdy temat, pod warunkiem że nie przekracza granic etycznych oraz nie łamie praw i wolności osobistych drugiego człowieka. Z tego punktu widzenia nie krytykowałbym pana Mentzena – analizuje prawny aspekt sytuacji profesor Piotr Mickiewicz.

Populizm wymierzony w bezpieczeństwo państwa

Prawne fundamenty wolności słowa nie oznaczają jednak, że narracja obrana przez Sławomira Mentzena jest właściwa z perspektywy racji stanu. Politolog potępia cel, formę i miejsce ataku na szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

- Natomiast fakt, iż polityk partii opozycyjnej bezpardonowo i publicznie krytykuje w zasadzie najważniejszego oficera w Wojsku Polskim, potencjalnego naczelnego dowódcę na czas konfliktu, w takiej, a nie innej sytuacji politycznej, jest po prostu – delikatnie mówiąc – nie na miejscu. Wiec publiczny to nie jest bowiem miejsce na krytykę wysokiego funkcjonariusza państwowego – wprost ocenia postawę posła profesor Piotr Mickiewicz.

Naukowiec identyfikuje procedury, z których z powodzeniem powinien skorzystać Mentzen, jeśli żywi merytoryczne obawy wobec przygotowania armii do obrony granic. Zamiast uciekać się do wiecowej agitacji, czynny parlamentarzysta ma pełne prawo oraz obowiązek wykorzystać formalne instrumenty kontrolne. 

- Takim miejscem powinna być sejmowa Komisja Obrony Narodowej i tam powinien pan Mentzen się wypowiadać oraz poprosić o spotkanie premiera, ministra obrony lub zwierzchnika sił zbrojnych, czyli prezydenta, i przedstawić im swoje obiekcje. Wiec to nie jest miejsce, gdzie można udowadniać swoje tezy. To takie bardzo populistyczne, powiedziałbym, wykraczające poza standardy uprawiania polityki zachowanie, które powinno spotkać się z potężną krytyką – bez względu na opcję polityczną – podsumowuje profesor Piotr Mickiewicz.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji