Do tragicznego w skutkach pożaru doszło w piątek 5 lutego przed godziną 13.00 w jednym z budynków wielorodzinnych w Siemianowicach Śląskich (woj. śląskie). Nie żyje 4-letnie dziecko.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło na stoku narciarskim w Krynicy-Zdroju. 14-letni chłopiec podczas zjazdu uległ bardzo poważnemu wypadkowi. Został przewieziony do szpitala w stanie krytycznym. W nocy z soboty na niedzielę napłynęła dramatyczna wiadomość.
Tragedia w Wielkopolsce. Nie żyje 6-letnia dziewczynka. Na miejscu interweniowali funkcjonariusze straży pożarnej, policji, zespół pogotowia i załoga śmigłowca LPR. Podjęta resuscytacja nie przyniosła oczekiwanego skutku.
Ania, Halinka, Ela, Tereska, Krysia, Halina, OIa, Marysia — to tylko osiem z 21 dziewczynek, które pewnego lipcowego dnia zginęły w największej katastrofie wodnej w Polsce od czasów zatonięcia promu "Jan Heweliusz". Ofiary miały przed sobą całe życie. Najmłodsza z nich miała zaledwie osiem lat. Okoliczności ich śmierci do dziś budzą grozę.
Sąd Okręgowy w Warszawie nie miał litości dla 33-letniej kobiety, która zabiła swoją miesięczną córeczkę i próbowała zamordować dwóch synów. Uratował ich dramatyczny SMS do babci, w którym pisali, że "mama chce ich pozabijać". 5 stycznia zapadł wyrok w sprawie głośnej tragedii, która rozegrała się na warszawskim Wilanowie we wrześniu 2022 roku.
Nie milkną echa tragicznej śmierci dziecka ze Zgorzelca. Niemowlę zostało dotkliwie pogryzione przez domowego bulteriera, po czym, niestety, zmarło. Śledztwo w sprawie dramatu wszczęły policja i prokuratura. W piątek (5 stycznia) opinia publiczna poznała wstępne wyniki sekcji zwłok ofiary.
Jest reakcja władz Międzyzdrojów na tragedie, jakie w ostatnich dniach dotknęły całe miasto. Burmistrz Mateusz Bobek podjął poruszającą decyzję po tym, jak w sobotę i niedzielę (23 oraz 24 grudnia) na ulicach miejscowości doszło do dramatycznych wypadków. W ich wyniku zmarły aż cztery osoby, w tym 7-letnie dziecko. 12-latka wciąż walczy o życie w szpitalu.
Ogromna tragedia w Międzyzdrojach (woj. zachodniopomorskie). Kierowca samochodu osobowego wjechał w pieszych i uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając im pomocy. Śmierć poniosły trzy osoby, w tym 7-letnia dziewczynka. Po obławie na mężczyznę, w której udział brali wszyscy policjanci z jednostki, sprawca został zatrzymany.
Tragiczny wypadek w Jastrzębiu (woj. kujawsko-pomorskie) w powiecie lipnowskim. W poniedziałek 11 grudnia około godz. 18.10 samochód osobowy potrącił dwie nastolatki w wieku 16 i 12 lat. Jedna z dziewczyn zmarła.
Dramatyczne doniesienia z Dęblina (woj. lubelskie). Podczas zabawy nad Wisłą, dwaj młodzi chłopcy zauważyli, jak do wody wpadł 14-latek. Świadkowie wypadku, widząc, że nastolatek macha rękami i prosi o pomoc, natychmiast wezwali na miejsce służby ratunkowe. Niestety, akcja miała tragiczny finał.
Choć zima dopiero przed nami, w statystykach już odnotowano jej pierwsze ofiary. Jedną z nich jest 16-letni Robert z Bochotnicy, pod którym w poniedziałek załamał się skuwający rzekę lód. Na ratunek chłopcu ruszył jego własny ojciec, ale on sam nieomal przypłacił to życiem. Portal Interia rozmawiał o tragedii z sąsiadką zmarłego nastolatka, której relacje są wyjątkowo dramatyczne.
Śmierć 14-letniej Natalii z Andrychowa jeszcze długo nie będzie dawała spokoju wielu osobom poruszonym jej tragiczną historią. Dziewczynka spoczęła już na cmentarzu w rodzinnym grobie, ale rany, jakie spowodowało jej odejście, tak szybko się nie zabliźnią. Jak wiadomo, dramat jest o tyle wielki, że rodzina nastolatki zaledwie kilka lat temu doświadczyła innej, ogromnej tragedii. Właśnie dlatego Natalkę pochowano tuż obok jej zmarłej przedwcześnie mamy.
Śmierć 14-letniej Natalki z Andrychowa wstrząsnęła całą Polską. Dziewczynka spędziła na mrozie kilka godzin. Nikt z przechodniów nie zainteresował się jej losem. 14-latka zmarła w szpitalu. We wtorek 5 grudnia odbył się pogrzeb dziewczynki. Podczas ceremonii ze strony księdza padły wzruszające słowa.
Tragiczna śmierć 14-letniej Natalii z Andrychowa wstrząsnęła całą Polską. Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie poinformował we wtorek 5 grudnia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec czterech andrychowskich policjantów.
Wokół tragicznej śmierci 14-letniej Natalii z Andrychowa jeszcze długo nie będzie cicho. Historia dziewczynki poruszyła wszystkich, szkoda tylko, że tak późno. Wiele osób wciąż nie potrafi przejść nad sprawą do porządku dziennego i zastanawia się nad tym, czy dramatu można było uniknąć. Postępowanie odpowiednich służb trwa, jednak media dotrzeć miały do nowych, wysoce martwiących ustaleń na temat działań policji.
Nie żyje 14-latka, która przez kilka godzin siedziała przed jednym ze sklepów w Andrychowie. Dziewczynka była wyziębiona, umarła w szpitalu. Tragedia poruszyła niemal całą Polskę. Szkoła, do której chodziła, opublikowała przejmujące pożegnanie. “Zapamiętamy Cię jako jako radosną i życzliwą dziewczynę” - napisała dyrektorka II LO im. Marii Dąbrowskiej w Kętach.
Tragiczne sceny w jednej ze szkół podstawowych. 15-letni Roman zginął na oczach kolegów, skacząc z dachu budynku. Na jaw wychodzą nowe fakty ws. jego śmierci. Chłopiec mógł być prześladowany przez rówieśników. Rodzice nie mają żadnych wątpliwości.
Kolejne, porażające szczegóły dotyczące zbrodni w Puszczykowie. Do nowych ustaleń mieli dotrzeć dziennikarze Wirtualnej Polski. Według ich wiedzy, potwierdza się informacja jakoby zabójstwa miał dokonać 42-letni ojciec i mąż ofiar. Mężczyzna został zatrzymany w sobotę na terenie jednej z galerii handlowych w Poznaniu, prawdopodobnie kilka dni po dokonaniu zabójstwa. To jednak nie wszystko, bowiem dalsze doniesienia dosłownie mrożą krew w żyłach.
Coraz więcej wiadomo o zbrodni, do której miało dojść w Puszczykowie pod Poznaniem. W niedzielę głos na temat znalezienia w domu jednorodzinnym ciał trzech osób zabrał rzecznik wielkopolskich policjantów mł. insp. Andrzej Borowiak. Funkcjonariusz przekazał najnowsze wieści na temat zatrzymanego w sprawie mężczyzny. Zdementował też krążącą w mediach informację na temat jednego z domowników.
Potworna zbrodnia, do której miało dojść w Szabdzie, dosłownie nie mieści się w głowie. Trudno bowiem pojąć rozumem to, że rodzice trzyletniej Mai mieli znęcać się nad nią oraz jej rodzeństwem, a ostatecznie doprowadzić do śmierci dziewczynki i ukryć jej zwłoki. Prokuratura twierdzi jednak, że ma twarde dowody. Przed Sądem Okręgowym w Toruniu właśnie ruszył proces w tej sprawie.
W Rogoźnie Wielkopolskim (woj. wielkopolskie) doszło do tragedii. Nie żyje 3-miesięczny chłopiec. Jego ciało zostało zabezpieczone do sekcji, a policja ustala pod nadzorem prokuratury okoliczności śmierci dziecka.
Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci 3-miesięcznego chłopca z Rogoźna Wielkopolskiego. Ciało dziecka znaleźć miała jego matka, która wezwała na miejsce służby. Na miejscu, jak podaje tvn24.pl, pracują policja, prokuratura i sądowy biegły. Na razie nikt nie został zatrzymany.
Dramatyczny wypadek na trasie S8 pod Mszczonowem (woj. mazowieckie). W zajściu udział brały aż cztery samochody. Sześć osób trafiło do szpitala, jest też ofiara śmiertelna - około 10-letnie dziecko. Na miejscu trwa akcja służb.
Do szpitala w Poznaniu kilkanaście dni temu trafiła 3-miesięczna dziewczynka z Koła. Policja zatrzymała rodziców dziecka, a matka usłyszała już zarzuty, jednak niewykluczone, że kwalifikacja czynu zostanie zmieniona. W piątek 3 listopada prokuratura poinformowała, że dziewczynka nie żyje.
Nowe informacje w sprawie poszukiwań Grzegorza Borysa. Prowadzące akcję w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym służby miały natknąć się na porzucony plecak, który zdaniem informatora Wirtualnej Polski, musi należeć do 44-latka. W środku były m.in. pieniądze. Przedmiot znajdował się przy jednym ze zbiorników wodnych, wokół którego skupiono teraz znaczną część działań. Policja rozważa różne scenariusze.
W ostatnich dniach wyjątkowo dużo szokujących informacji, jakie napływają z Gdyni. Po zabójstwie 6-letniego Olka, w sobotę media obiegła wiadomość o zwłokach noworodka, które znaleziono na jednym z balkonów. Ciało dziecko zabezpieczono do sekcji, która miała wyjaśnić, jak doszło do zgonu. Prokuratura właśnie przekazała najnowsze informacje.
Kolejne makabryczne odkrycie w Gdyni. Policja odnalazła na balkonie jednego z mieszkań ciało noworodka. W związku z tym dramatycznym odkryciem zatrzymano matkę dziecka i jej partnera. Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii. Nieoficjalne ustalenia są wstrząsające.
Tragiczne zdarzenie przed jedną ze szkół średnich w Głogowie na Dolnym Śląsku. W środę (25 października) nad ranem przed placówką pojawił się zespół ratownictwa medycznego, który wezwano do 14-letniej dziewczynki. Nastolatka chwilę wcześniej straciła przytomność, a na pomoc jako pierwsi pospieszyli jej świadkowie. Niestety, po krótkim czasie ze szpitala napłynęły smutne wieści.