Prognoza pogody na weekend. Lokalne burze i grad
Nadchodzące dni nie przyniosą długo wyczekiwanego letniego przełomu. Zamiast słońca i wysokich temperatur mieszkańcy większości regionów Polski muszą przygotować się na opady deszczu, silniejszy wiatr i wyraźne ochłodzenie. Prognozy wskazują jednak, że już w przyszłym tygodniu pogoda może zmienić się diametralnie.
Pogoda na weekend. Czerwiec bardziej przypomina jesień niż początek lata
Choć do rozpoczęcia kalendarzowego lata pozostało już niewiele czasu, aura za oknami w wielu miejscach kraju zdecydowanie nie przypomina tej, której można byłoby oczekiwać w połowie czerwca. Po okresie gwałtownych burz i dynamicznych zjawisk atmosferycznych nad Polską utrzymuje się układ przynoszący dużą ilość wilgoci oraz chłodniejsze masy powietrza.
Najbliższy weekend upłynie pod znakiem przewagi zachmurzenia. Nie oznacza to jednak całkowicie szarego nieba przez cały dzień, ponieważ miejscami możliwe będą krótkotrwałe rozpogodzenia. Będą one jednak jedynie chwilowym przerywnikiem w dominującej aurze pełnej chmur i opadów.

Taki przebieg pogody może skutecznie pokrzyżować plany osobom liczącym na aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu. Synoptycy zwracają uwagę, że warunki atmosferyczne będą zmieniały się dość dynamicznie, a lokalnie mogą pojawiać się również bardziej niebezpieczne zjawiska. W praktyce oznacza to konieczność śledzenia prognoz na bieżąco i przygotowania się na częste sięganie po parasole oraz kurtki przeciwdeszczowe.
Dla wielu osób szczególnie odczuwalny może być także wiatr, który dodatkowo obniży temperaturę odczuwalną. Mimo że wartości pokazywane przez termometry nie będą wyjątkowo niskie, to w połączeniu z opadami i podmuchami powietrza pogoda może sprawiać wrażenie znacznie chłodniejszej.
Deszcz, burze i spadki temperatur. Tak zapowiadają się sobota i niedziela
Sobota 13 czerwca upłynie pod znakiem licznych chmur oraz przelotnych opadów deszczu występujących praktycznie w całym kraju. Lokalnie mogą pojawić się także burze, którym miejscami będzie towarzyszył grad. W trakcie intensywniejszych opadów suma deszczu może sięgać od 15 do 20 mm.
Temperatura maksymalna wyniesie przeważnie od 18 do 21 stopni Celsjusza. Nieco chłodniej będzie nad morzem oraz w rejonach podgórskich, gdzie słupki rtęci pokażą około 16 stopni Celsjusza. Dodatkowym utrudnieniem okaże się wiatr. W czasie burz jego porywy mogą osiągać prędkość do 65 km/h, a w wyższych partiach gór będą jeszcze silniejsze.

Niestety poprawy nie przyniesie również noc z soboty na niedzielę ani sama niedziela. 14 czerwca w dalszym ciągu prognozowane są przelotne opady deszczu, których suma miejscami może dochodzić do 15 mm. Lokalnie nadal mogą pojawiać się zjawiska burzowe.
Jeszcze bardziej zauważalne będą jednak spadki temperatury. Na północnym wschodzie kraju termometry pokażą jedynie od 13 do 14 stopni Celsjusza. W centralnej Polsce będzie około 17 stopni Celsjusza, natomiast najcieplejszym regionem pozostanie południe, gdzie temperatura wzrośnie do około 19 stopni Celsjusza.
Chłodna aura będzie dodatkowo potęgowana przez utrzymujący się wiatr, który sprawi, że pogoda bardziej przypominać będzie jesienne dni niż drugą połowę czerwca.
Kiedy wróci lato? Prognozy wskazują na gwałtowne ocieplenie
Osoby zmęczone deszczową aurą mogą jednak dostrzec pierwsze oznaki poprawy w prognozach na przyszły tydzień. Początek nowego tygodnia nie przyniesie jeszcze większych zmian. Zarówno poniedziałek, jak i wtorek pozostaną dniami z opadami i temperaturami niższymi od tych, których wielu oczekiwałoby o tej porze roku.
W poniedziałek najchłodniej będzie na wschodzie kraju oraz w obszarach górskich, gdzie maksymalna temperatura osiągnie zaledwie 14-15 stopni Celsjusza. W centrum przewidywane jest około 17 stopni Celsjusza, a na południu do 19 stopni Celsjusza.
We wtorek nastąpi jedynie niewielka poprawa. Temperatury wzrosną do wartości od 17 do 21 stopni Celsjusza, jednak nadal nie zabraknie opadów deszczu. Szczególnie na północy i wschodzie kraju mogą pojawiać się przelotne deszcze oraz burze.
Wyraźna zmiana ma nadejść dopiero w środku tygodnia. Od środy nad Polskę zacznie napływać znacznie cieplejsze powietrze z południa Europy. W centrum kraju temperatura wzrośnie do około 22 stopni Celsjusza, natomiast na południu termometry mogą pokazać już nawet 26 stopni Celsjusza.

Jeszcze cieplej zapowiadają się kolejne dni. W czwartek i piątek do wielu regionów wrócą wartości typowe dla pełni lata. W centralnej Polsce prognozowane jest około 26 stopni Celsjusza, natomiast na zachodzie i południu kraju temperatura może osiągać od 28 do nawet 30 stopni Celsjusza.
Wszystko wskazuje więc na to, że następny weekend może okazać się całkowitym przeciwieństwem tego, który właśnie nadchodzi. Zanim jednak nadejdą upały i duszne powietrze, mieszkańców Polski czeka jeszcze kilka dni deszczowej, chłodnej i wyjątkowo mało czerwcowej pogody.