W piątek sąd postanowił o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec 45-letniego mężczyzny, który przyznał się do zabójstwa swojego 14-letniego syna w Białym Dunajcu. Mężczyzna ma zostać poddany badaniom psychiatrycznym, które mają pomóc ustalić, czy w chwili popełnienia przestępstwa był poczytalny.
14-latek został znaleziony martwy w pensjonacie w Białym Dunajcu, sprawcą brutalnego zabójstwa ma być jego własny ojciec. Wiadomo już, kiedy odbędzie się sekcja zwłok chłopca, oraz co stanie się z 45-letnim mężczyzną, który został zatrzymany w sprawie tuż po ujawnieniu ciała dziecka. Zapadła kluczowa decyzja w sprawie.
Poszukiwania 15-letniej Marceliny z Orzesza zakończyły się tragicznym odkryciem. W poniedziałek, 19 sierpnia, policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Mikołowie poinformowali o odnalezieniu ciała nastolatki. Przeprowadzona została już sekcja zwłok, która ma odpowiedzieć na pytanie, co stało się z Marceliną.
Trwa wyjaśnianie okoliczności tragicznej śmierci 14-latka w Białym Dunajcu. Według informacji podawanych przez media, chłopiec miał paść ofiarą brutalnego zabójstwa z rąk własnego ojca. Kryminolog i socjolog dr Paweł Moczydłowski opowiedział o teorii w sprawie tego, dlaczego doszło do zbrodni. Zwrócił uwagę na jedną kwestię, którą być może wyjaśni badanie zatrzymanego 45-latka.
Nowe informacje w sprawie zabójstwa w Białym Dunajcu. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu poinformowała o sekcji zwłok 14-letniego chłopca, który stracił życie w miejscowym pensjonacie. Wiadomo również, kiedy zostanie przesłuchany zatrzymany w sprawie 45-latek, który według ustaleń mediów jest jego ojcem.
Tragedia w Białym Dunajcu, w jednym z pensjonatów odnaleziono ciało chłopca. Według ustaleń mediów 14-latek zginął z rąk własnego ojca, szczegóły zbrodni są wstrząsające. 45-latek został już zatrzymany i oczekuje na przesłuchanie, świadkowie opowiedzieli o tym, jak zachowywał się niedługo po odkryciu zwłok jego syna.
Nowe fakty ws. zabójstwa w pensjonacie w Białym Dunajcu. Dzisiaj rano służby potwierdziły informacje o odnalezieniu zwłok 14-letniego chłopca, który według nieoficjalnych ustaleń mediów został zamordowany przez swojego ojca. Zaledwie dzień wcześniej czteroosobowa rodzina z Siedlec przyjechała do hotelu. Okazało się, że zmarły chłopiec i jego bracia nie przebywali z ojcem na codzień.
W środę, 21 sierpnia, media obiegła wstrząsająca informacja. 14-letni chłopiec nie żyje, miał zginąć z rąk swojego ojca podczas pobytu w pensjonacie. Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii w Białym Dunajcu. Goście obiektu wyjawili, co mówił 45-latek chwilę przed rzekomym popełnieniem makabrycznej zbrodni. Przyznał się do tego, co stało się wcześniej z jego żoną, która również nie żyje.
Tragedia w Białym Dunajcu. 14-latek miał paść ofiarą brutalnego morderstwa podczas pobytu w pensjonacie. Według ustaleń mediów sprawcą zabójstwa ma być ojciec chłopca. Wiadomo, że mężczyzna przebywał na miejscu z dwójką innych dzieci, chłopcami w wieku 3/4 lat i 7/8 lat. To miało zdarzyć się chwilę po tragedii.
Tragedia w Białym Dunajcu (woj. małopolskie). W środę nad ranem w jednym z pensjonatów odnaleziono ciało 14-letniego chłopca. - W związku z tym zdarzeniem policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę, krewnego zmarłego - informują służby. Nieoficjalnie miało tam dojść do brutalnego morderstwa.
Pojawiły się nowe ustalenia w sprawie tragedii, do której doszło na Podlasiu. Podczas wypadku samochód osobowy zderzył się czołowo z ciężarówką. Mniejszym z pojazdów podróżowała 42-letnia matka z 10-letnim synem - oboje nie żyją.
Tragiczny wypadek w miejscowości Wierzchłowce (woj. podlaskie). Samochód osobowy czołowo zderzył się z ciężarówką. Autem podróżowała 42-letnia matka z 10-letnim synem. Oboje nie żyją. Policja i straż pożarna przekazała w rozmowie z Gońcem szczegóły tragedii.
40-letni Marcin G. oraz jego o 6 lat młodsza konkubina Monika M. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem nad 11-tygodniowym dzieckiem i jego niespełna 2-letnim bratem. Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero wtedy, gdy młodszy z braci w krytycznym stanie trafił do szpitala. Policja zatrzymała biologicznych rodziców, którzy usłyszeli już zarzuty. Szczegóły tego dramatu są wstrząsające.
Tragiczny wypadek w jednej z miejscowości na Śląsku. Samochód marki dacia z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo. Niestety, ratownikom nie udało się uratować życia 11-letniej dziewczynki. Kierująca autem 46-latka została przewieziona do szpitala. Wiadomo już, jak doszło do zderzenia.
Tragedia w gminie Leśna Podlaska na Lubelszczyźnie. 10-latek bawił się na dworze w okolicy studzienki. Chwilę później członek jego rodziny zobaczył, że dziecko znajduje się w środku. Na pomoc dla chłopca było już za późno, nie przeżył. Policjanci wyjaśniają okoliczności tragedii.
Były strażak doprowadził do tragedii, kiedy zostawił swoją zaledwie dwuletnią wnuczkę w nagrzanym samochodzie. Gdy zorientował się, że grozi jej niebezpieczeństwo, dziecku nie dało się już pomóc. U dziewczynki doszło do nagłego zatrzymania krążenia, zmarła w niedzielę.
Ogromna tragedia w Rybniku (woj. śląskie). W sobotę w dzielnicy Niewiadom doszło do utonięcia chłopca. 4-latek bawił się w przydomowym oczku wodnym, chwilę później przebywający na miejscu dorośli zgłosili jego zaginięcie. Służby znalazły ciało dziecka w wodzie. Trwa wyjaśnianie okoliczności dramatu.
Nie żyje 4-letni chłopiec. Do tragedii doszło w sobotę 27 lipca w Rybniku. Mimo długiej reanimacji, życia dziecka nie udało się uratować.
Tragiczne informacje przekazał Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Radomsku. Nie udało się uratować życia 16-letniego Filipa, ucznia placówki, który 10 lipca doznał bardzo poważnych obrażeń po wypadku drogowym w Woli Jedlińskiej (woj. łódzkie). Nastolatek przebywał od tamtego czasu w szpitalu. Chłopak był również druhem miejscowej OSP. Strażacy opublikowali poruszający komunikat.
Tragedia na torach. W niedzielę 40-latek i jedna z jego córek zginęli pod kołami pociągu. Wózek z bliźniaczkami nagle zaczął staczać się na tory, chwilę później doszło do niewyobrażalnego dramatu. Przeżyła jedynie mała dziewczynka, zdarzenie z Sydney wstrząsnęło całą Australią.
Tragedia w miejscowości Gwiazdowo w gminie Kostrzyn (woj. wielkopolskie). W czwartek 18 lipca późnym wieczorem ratownicy zostali wezwani do 6-letniego dziecka, które wymagało pilnej pomocy medycznej. Na miejscu lądował również śmigłowiec LPR. - Niestety przybyły lekarz stwierdził zgon dziecka, po dłuższym okresie prowadzenia resuscytacji - przekazał portalowi Goniec mł. asp. Martin Halasz z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Makabryczne zabójstwo 13-latki z Gdyni wciąż nie zostało wyjaśnione. Iza zginęła w 2011 roku, a sprawcy bestialskiego czynu do tej pory nie znaleziono. Matka tragicznie zmarłej nastolatki nie ma wątpliwości – śledczy popełnili kardynalny błąd, a ona sama widziała zabójcę Izy.
Do tragicznego wypadku doszło w środę 17 lipca na terenie gminy Myszyniec pod Ostrołęką (woj. mazowieckie). Kierowca samochodu dostawczego potrącił 2-letnie dziecko. Chłopiec poniósł śmierć na miejscu.
38-letnia Dorota G. z Podkarpacia, podejrzana o zamordowanie swojego ośmioletniego syna, została na moc sądu w Leżajsku tymczasowo aresztowana na 3 miesiące. Do tragedii doszło 10 lipca w rodzinnym domu ofiary.
Do tragicznego wypadku doszło w województwie pomorskim. W zderzeniu dwóch samochodów zginęło dziecko, a cztery kolejne osoby zostały ranne. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają na miejscu lokalne służby.
Tragiczne informacje napływają z województwa pomorskiego. Służby wyciągnęły z wody ciało poszukiwanego od wczoraj 16-latka. Chłopak dzień wcześniej wypadł z roweru wodnego.
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę nad ranem w Rudzie Śląskiej. Pomimo błyskawicznej reakcji służb i interwencji Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie udało się uratować życia 4-miesięcznego dziecka.
W ostatnich dniach media elektryzuje sprawa głośnego wypadku w Borzęcinie Dużym pod Warszawą, gdzie pijany 26-latek zabił jadącego na urodziny 12-letniego chłopca. Głos w sprawie zabrał ojciec sprawcy wypadku.