Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Lutoryż. Nieoficjalnie: ujawniono, co zeznała zatrzymana lekarka
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 12.06.2026 18:51

Lutoryż. Nieoficjalnie: ujawniono, co zeznała zatrzymana lekarka

Lutoryż. Nieoficjalnie: ujawniono, co zeznała zatrzymana lekarka
Policja (zdj. ilustracyjne), fot. Dawid Wolski/East News

Na prywatnej posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem odkryto szczątki co najmniej 29 ludzkich płodów oraz odpady medyczne. Sprawa jest badana przez prokuraturę, a na miejscu wciąż pracują funkcjonariusze zabezpieczający teren. Zatrzymana 57-letnia lekarka Magdalena K. miała tłumaczyć śledczym, że prowadziła badania na materiale biologicznym.

Makabryczne odkrycie w Lutoryżu. Szczątki płodów na prywatnej posesji

Do zdarzenia doszło na terenie Lutoryża, gdzie obecni właściciele działki w trakcie działań związanych z zagospodarowaniem terenu natrafili na niepokojące znalezisko. Na miejscu szybko pojawiły się służby, które rozpoczęły szczegółowe przeszukanie i zabezpieczanie obszaru. Jak wynika z ustaleń przekazywanych przez media, teren był wcześniej własnością 57-letniej patomorfolożki.

Lutoryż. Nieoficjalnie: ujawniono, co zeznała zatrzymana lekarka
Policja (zdj. ilustracyjne), fot. Canva

W toku prowadzonych działań potwierdzono, że na posesji znajdowały się ludzkie szczątki oraz materiały określane jako odpady medyczne. Informacje wskazują, że mowa o co najmniej kilkudziesięciu jednostkach, a śledczy wciąż prowadzą dokładne przeszukania kolejnych fragmentów gruntu. 

Prace obejmują już znaczną część działki, jednak część terenu nadal pozostaje do sprawdzenia, co przedłuża działania operacyjne na miejscu.

Relacja zatrzymanej patomorfolożki. Badania i zakopywanie szczątków

Według nieoficjalnych informacji przekazywanych przez dziennikarzy Radia Eska, zatrzymana 57-letnia lekarka Magdalena K. miała przedstawić śledczym własną wersję wydarzeń. Kobieta miała tłumaczyć, że w okresie pandemii COVID-19 zabierała ze szpitala martwe płody, nad którymi następnie miała prowadzić badania naukowe w warunkach domowych.

Lutoryż. Nieoficjalnie: ujawniono, co zeznała zatrzymana lekarka
Policja (zdj. ilustracyjne), fot. Canva

Z jej relacji wynika, że po zakończeniu analiz materiał biologiczny miał być umieszczany w workach jutowych, a następnie zakopywany na terenie prywatnej posesji. Według tych ustaleń dom znajdujący się na działce w tamtym czasie nie był stale zamieszkany, a lekarka miała dojeżdżać do pracy z innej miejscowości. 

Śledczy biorą jednak pod uwagę różne warianty zdarzeń i sprawdzają, czy w sprawę mogły być zaangażowane także inne osoby.

Śledztwo i możliwe zarzuty. Sprawa z art. 262 i przepisów o odpadach

Postępowanie prowadzone przez organy ścigania obejmuje obecnie kilka wątków prawnych. Jednym z nich jest podejrzenie zbezczeszczenia zwłok, które kwalifikowane jest na podstawie odpowiednich przepisów Kodeksu karnego. Drugim obszarem analizy jest kwestia nielegalnego postępowania z odpadami niebezpiecznymi, w tym materiałem medycznym, który został odnaleziony na miejscu.

W sprawie zabezpieczono szczątki, które mają zostać poddane szczegółowym badaniom, w tym analizom DNA, aby możliwe było ustalenie ich pochodzenia oraz charakteru. Na miejscu pracują nadal funkcjonariusze, a teren jest systematycznie przeszukiwany, ponieważ wciąż istnieje możliwość ujawnienia kolejnych materiałów dowodowych

Zgodnie z przepisami, za zbezczeszczenie zwłok grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, natomiast w przypadku naruszenia zasad dotyczących odpadów niebezpiecznych sankcje mogą sięgać nawet 12 lat więzienia, co pokazuje wagę całego postępowania.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji