Psycholog wypowiedział się na temat Donalda Trumpa. "Będzie tylko gorzej"
Psycholog John Gartner ocenił, że powtarzające się dygresje Donalda Trumpa na temat inwestycji budowlanych mogą wskazywać na postępujące otępienie. Ekspert zwrócił uwagę m.in. na 44-minutową konferencję prasową poświęconą sali balowej i podziemnej fortecy oraz częste odejścia prezydenta od głównego tematu wypowiedzi. Biały Dom odrzuca te zarzuty i podkreśla, że Trump jest w doskonałym stanie zdrowia.
John Gartner zwraca uwagę na sposób wypowiedzi Donalda Trumpa
Dyskusja na temat kondycji psychicznej i zdrowotnej Donalda Trumpa ponownie nabrała tempa po komentarzach Johna Gartnera, psychologa klinicznego i byłego wykładowcy Uniwersytetu Johna Hopkinsa. Specjalista od dłuższego czasu analizuje publiczne wystąpienia amerykańskiego prezydenta i twierdzi, że można w nich dostrzec niepokojące zmiany.
Jak zauważa ekspert, Trump podczas konferencji prasowych, spotkań i wystąpień bardzo często odchodzi od głównego tematu rozmowy. Zamiast koncentrować się na kwestiach będących przedmiotem wydarzenia, wielokrotnie wraca do zagadnień związanych z inwestycjami budowlanymi, renowacjami oraz projektami architektonicznymi.

Według przywoływanych analiz szczególnie często pojawiają się wątki dotyczące modernizacji Białego Domu, prac przy basenie odbijającym Mauzoleum Lincolna czy nawet koncepcji budowy Łuku Triumfalnego. Gartner uważa, że tego rodzaju powtarzalne odejścia od głównego wątku nie są przypadkowe i mogą świadczyć o głębszym problemie.
Psycholog zwraca uwagę przede wszystkim na sposób prowadzenia narracji przez Trumpa. Jego zdaniem charakterystyczne są liczne dygresje, przeskakiwanie między tematami i trudności z utrzymaniem głównego toku wypowiedzi. To właśnie te elementy wzbudziły zainteresowanie specjalisty analizującego publiczne wystąpienia prezydenta.
Psycholog wskazuje na możliwe objawy otępienia
Zdaniem Johna Gartnera część zachowań obserwowanych u Donalda Trumpa może odpowiadać objawom spotykanym przy niektórych zaburzeniach neurologicznych. Psycholog wskazuje szczególnie na tzw. mowę tangencjalną, czyli sposób wypowiadania się, w którym osoba odchodzi od głównego tematu i nie potrafi do niego skutecznie wrócić.
– Mowa tangencjalna jest jednym z kryteriów diagnostycznych demencji – powiedział John Gartner, komentując zachowanie Donalda Trumpa.
Ekspert uważa, że podobne symptomy można obserwować u amerykańskiego prezydenta od wielu lat, jednak obecnie mają być one coraz bardziej widoczne. W jego ocenie zachowanie Trumpa staje się bardziej chaotyczne, impulsywne i mniej uporządkowane niż wcześniej.

Gartner przewiduje również dalsze pogarszanie się sytuacji.
– Będzie tylko gorzej od tego momentu – stwierdził psycholog.
W swoich ocenach specjalista wskazuje na możliwość występowania otępienia czołowo-skroniowego. Jednocześnie zaznacza się, że nie przeprowadzał osobistego badania Donalda Trumpa, a swoje wnioski opiera wyłącznie na analizie publicznie dostępnych nagrań, przemówień i konferencji prasowych.
W dyskusji pojawia się również kwestia historii rodzinnej. Ojciec Donalda Trumpa chorował na Alzheimera i zmarł z powodu tej choroby, co zdaniem części komentatorów może mieć znaczenie w kontekście ewentualnych predyspozycji genetycznych.
44 minuty o sali balowej. Biały Dom odpowiada na zarzuty
Szczególną uwagę komentatorów zwróciły ostatnie wystąpienia Donalda Trumpa z maja i czerwca. Według obserwatorów prezydent wielokrotnie kierował rozmowę na kwestie związane z inwestycjami budowlanymi oraz zmianami architektonicznymi planowanymi w Waszyngtonie.
Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów była konferencja prasowa z maja, podczas której Trump przez około 44 minuty skupiał się na zagadnieniach związanych z budową sali balowej oraz podziemnej fortecy. W innych wystąpieniach prezentował zdjęcia i szczegółowo opowiadał o działaniach mających na celu upiększenie stolicy Stanów Zjednoczonych.

John Gartner uważa, że zainteresowanie tego rodzaju projektami nie wynika wyłącznie z osobistych preferencji prezydenta. Według niego może mieć ono związek z cechami osobowości Trumpa.
– To, czym jest obsesyjnie zajęty, jest funkcją złośliwego narcyzmu. Jest obsesyjnie zajęty rzeczami, które odbijają jego wielkość – wyjaśnił John Gartner.
Biały Dom nie zgadza się jednak z ocenami psychologa. Administracja prezydenta konsekwentnie podkreśla, że Donald Trump znajduje się w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej i nie ma powodów do niepokoju. Przedstawiciele władz wskazują również, że prezydent regularnie podkreśla swoje wyniki testów poznawczych, które miał zaliczać bez problemów.
Krytycy zwracają jednak uwagę, że tego rodzaju badania służą przede wszystkim wykrywaniu oznak otępienia i zaburzeń neurologicznych, a nie ocenie poziomu inteligencji czy kompetencji intelektualnych. Tymczasem liczba publicznych wypowiedzi Trumpa poświęconych projektom budowlanym w ostatnich tygodniach pozostaje wyjątkowo wysoka, co według komentatorów coraz częściej staje się przedmiotem debaty zarówno w mediach, jak i wśród ekspertów analizujących działalność amerykańskiego prezydenta.