Przed budynkiem szkoły w Bochotnicy (woj. lubelskie) znaleziono ciało 13-letniego chłopca. Prokuratura potwierdziła medialne doniesienia. Na poniedziałek (28.08) zaplanowana jest sekcja zwłok nastolatka.
Dramat na Podlasiu. Nie żyje 10-miesięczny chłopczyk, którego ojciec śmiertelnie potrącił cofając samochodem na podwórku. Życie dziecka próbowali ratować jeszcze strażacy i ratownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ale było za późno. W sprawie zatrzymano dwie osoby.
Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę 20 sierpnia na miejskiej plaży w Kajkowie (woj. warmińsko-mazurskie). Z tamtejszego jeziora Sajmino wyłowiono 10-latka, który zniknął pod powierzchnią wody. Dziecko trzeba było reanimować, ale mimo to jego życia nie udało się uratować. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności dramatu.
W okolicach Kobylej Góry (woj. wielkopolskie) wydarzyła się tragedia na brzegu zalewu. 11-letnia dziewczynka niespodziewanie straciła przytomność. Mimo podjętej długotrwałej akcji reanimacyjnej nie udało jej się uratować. Co się stało?
W sobotę (19.08) w Peru doszło do tragicznego wypadku autobusu. Zginęło co najmniej 20 osób, a pięć odniosło poważne obrażenia. Wśród ofiar znajduje się 8-letnie dziecko.
Trwa śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa 10-letniej Sary. Dziewczynka mieszkała na stałe w Wielkiej Brytanii, ale była owocem związku Pakistańczyka i Polki, 36-letniej pani Olgi. Kobieta jest zdruzgotana z powodu śmierci córki i wciąż nie może uwierzyć w to, co się stało. W szczerej rozmowie z mediami opowiedziała o relacjach z byłym partnerem i o tym, jakie ma marzenie.
Dramatyczne zdarzenie z udziałem ukąszonej przez skorpiona 5-latki. Dziewczynka szybko trafiła do placówki medycznej wraz z mamą, ale mimo bardzo złego stanu, musiała czekać na izbie przyjęć przez około godzinę. Finalnie dziecko i tak odesłano do drugiego szpitala, gdzie uzyskało pomoc, ale na interwencję było już za późno. W sprawie wszczęto dochodzenie.
Szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza na stawach w Mostkach koło Starego Sącza (woj. małopolskie). Liczne służby przez kilka godzin przeczesywały jeden z akwenów w nadziei na odnalezienie 12-latka i 20-latka, którzy mieli surfować na jednej desce. Obaj nagle wpadli do wody i już z niej nie wypłynęli. Niestety, chwilę przed godziną 20 nadeszły najgorsze z możliwych wieści.
Do tragedii doszło podczas rodzinnej wycieczki nad wodę w Rudnej Małej (woj. podkarpackie). W pewnym momencie pod wodą zniknął 15-letni chłopak. Rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania, których finał był najgorszy z możliwych. Po blisko dwóch godzinach z zalewu wyłowiono ciało nastolatka.
12 sierpnia nad ranem na autostradzie A5 w pobliżu Gaweinstal w Austrii doszło do śmiertelnego wypadku drogowego z udziałem polskiego busa. Nie żyją trzy osoby, w tym roczne dziecko. 3-latek w stanie ciężkim zabrany został do szpitala. Pojazd, którym podróżowała polska rodzina, miał się przewrócić i przebić barierkę mostu.
Emil S. z Biłgoraja (woj. lubelskie) wśród sąsiadów i bliskich miał bardzo dobrą opinię. Nic nie wskazywało na to, że może dopuścić się tak makabrycznych czynów. Niestety mało kto wiedział o tym, że mężczyzna cierpi na poważne zaburzenia psychiczne. Prokuratura zdecydowała o śledztwie.
W wyniku tragicznego wypadku w Nowych Zdunach pod Łowiczem zginął motocyklista oraz matka i jej dziecko. Prokurator ma hipotezę dotyczącą przebiegu zdarzenia, którego ofiar nie dało się zidentyfikować bez badań genetycznych.
3,5-letni Kubuś miał przejść w domu rodzinnym prawdziwą gehennę, zakończoną tragiczną śmiercią chłopca. Szczegóły jego dramatu są porażające, zwłaszcza, że za dramatem malca najprawdopodobniej stoją jego 26-letni rodzice. Kinga Ł. i Patryk W. od miesięcy przebywają w policyjnym areszcie, mając nad sobą ciążące poważne zarzuty. Teraz prokuratura poinformowała o terminie ich pierwszej rozprawy.
Bardzo niecodzienna i dramatyczna sytuacja, która nie musiała się wydarzyć. Dwudniowy wcześniak zmarł w szpitalu, po tym jak został przygnieciony przez stojącą obok kobietę, która upadła na niego z powodu zawrotów głowy i chwilowego zasłabnięcia.
Tragedia w podwarszawskich Błoniach. 10-letni chłopiec wjechał rowerem na przejście dla pieszych. Został potrącony przez pędzącą osobówkę. Dziecko nie miało szans na przeżycie.
Tragedia w domu dziecka. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować życia 13-letniej Alicji, podopiecznej warszawskiej placówki opiekuńczo-wychowawczej, która podjęła próbę samobójczą. Z placówki zwolniono już dwie opiekunki. Gazeta Wyborcza podaje, że w domu dziecka stosowana była przemoc.
Jak podała Polska Agencja Prasowa, według biegłych, 23-letnia Ukrainka Oksana P. i jej 26-letni konkubent Vitalij S., podejrzani o usiłowanie zabójstwa 2-letniego syna kobiety, jego zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem i znęcanie się nad nim, są poczytalni i mogą odpowiadać przed sądem. Grozi im dożywocie.
Znane są kolejne szczegóły dotyczące śmierci 1,5-rocznego chłopca w Zubrzycy Górnej. Po przeprowadzeniu sekcji zwłok wiadomo, że dziecko zmarło na skutek utonięcia w strumyku, do czego, zdaniem prokuratury, doprowadził nieszczęśliwy wypadek. Mimo tego, śledczy zdecydowali o postawieniu zarzutów rodzicom Mikołaja. Co im grozi?
W miejscowości Uniechów (woj. pomorskie) zmarł 12-latek porażony prądem. Do zdarzenia doszło w opuszczonym budynku. Chłopiec najprawdopodobniej dotknął przewodu zasilanego energią elektryczną.
Spływają nowe informacje odnośnie do tragedii w Redzie. 32-letni mężczyzna najprawdopodobniej zabił swoją córkę, a potem popełnił samobójstwo. Prokuratura przekazała, jak mogło wyglądać tragiczne zdarzenie.
W sobotę (29.07) w Redzie miała miejsce tragedia z udziałem ojca i córki. 32-latek i 6-latka zostali znalezieni martwi przez matkę mężczyzny. W mieszkaniu znaleziono też truchło psa. Prokuratura zleciła w tej sprawie niecodzienną sekcję zwłok.
Makabryczne znalezisko w Kobylnicy (woj. pomorskie). W jednym z domów ujawniono zwłoki kobiety i dziecka. Na miejscu cały czas pracują policja i prokuratura.
Od tragicznej śmierci małego Kamilka z Częstochowy minęły już ponad dwa miesiące. Chłopczyk spoczywa na cmentarzu Kule w Częstochowie. Dzięki przyjacielowi chłopca Piotrowi Kucharczykowi oraz wielu darczyńcom, którzy wpłacali pieniądze na zorganizowaną przez mężczyznę zbiórkę, udało się stworzyć projekt nagrobka dla dziecka. W ciągu zaledwie 27 godzin udało się uzbierać całą potrzebną kwotę.
Do dramatycznej sytuacji doszło w Hiszpanii, niedaleko miejscowości Ponteverdra, gdzie 3-letnie dziecko zmarło po sześciu godzinach męki w nagrzanym samochodzie. Matka zapomniała o nim i jak gdyby nigdy nic poszła do pracy. Całą sprawę opisały hiszpańskie media.
To już istna czarna seria na polskich drogach. Kolejne smutne doniesienia płyną tym razem z Brodnicy Górnej w powiecie kartuskim. Jadąca drogą wojewódzką nr 228 kobieta straciła panowanie nad samochodem, uderzyła w drzewo i dachowała. W pojeździe były łącznie cztery osoby. Jednej z nich, 10-latka, nie udało się uratować.
Tragedia w żłobku numer 9 w Rzeszowie wstrząsnęła wieloma osobami. Podczas posiłku 3-letni chłopczyk miał zadławić się winogronem, w wyniku czego konieczna była jego reanimacja, a ta zakończyła się niepowodzeniem. Podczas gdy prokuratura prowadzi śledztwo ws. śmierci dziecka, jego rodzice, dalsza rodzina oraz mnóstwo poruszonych dramatem mieszkańców Rzeszowa odprowadziło Jeremiego na miejsce wiecznego spoczynku. W tym smutnym dniu na grobie malca zaroiło się od kwiatów i zniczy, ale najbardziej poruszające wydają się być inne pozostawione przez żałobników przedmioty.
Matka z Dąbrowy Górniczej zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Szukała pomocy dla swojego trzymiesięcznego dziecka, które spało razem z nią w łóżku. Maluszek nie oddychał, a ustalenia śledczych wskazują, że tragedii można było uniknąć. Kobieta usłyszała już zarzuty.
Wydawać by się mogło, że kwestia przyjęcia nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zwanej również ustawą Kamilka, będzie poza wszelkimi sporami politycznymi, jednak w czwartek w Sejmie znów było gorąco. Przeciwko projektowi zagłosowali bowiem posłowie Konfederacji i Wolnościowcy, których tłumaczenia wywołały oburzenie. Emocje sięgnęły zenitu zwłaszcza wtedy, gdy na mównicy pojawił się Janusz Korwin-Mikke. Jego argumentacja miała dowieść, że przyjmowane przepisy nie mają żadnego sensu, a przemoc nie jest potrzebna tam, gdzie dzieci boją się swoich rodziców.