Świat wstrzymał oddech, gdy nad Zatoką Perską zawisło realne widmo totalnej destrukcji kluczowej infrastruktury cywilnej i militarnej na Bliskim Wschodzie. Zamiast zapowiadanej przez Waszyngton anihilacji, w ostatnich momentach przed wyznaczonym terminem nastąpił dyplomatyczny zwrot akcji. Noc pełna skrajnych napięć zakończyła się deklaracją, która odwróciła kurs amerykańskich bombowców i wywołała błyskawiczne reakcje na globalnych rynkach finansowych.Zaledwie na kilkadziesiąt minut przed terminem zmasowanego ataku, Stany Zjednoczone i Iran zgodziły się na dwutygodniowe zawieszenie broniKluczową rolę w zatrzymaniu eskalacji odegrała bezpośrednia mediacja władz PakistanuPorozumienie opiera się na 10-punktowej propozycji Teheranu, wymagającej w pierwszej kolejności otwarcia Cieśniny Ormuz
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że w przypadku utrzymania przez władze w Teheranie blokady Cieśniny Ormuz, amerykańskie siły zbrojne całkowicie zniszczą irańskie mosty i elektrownie w oknie czasowym wynoszącym zaledwie cztery godziny. Czy tak zmasowana i błyskawiczna operacja militarna jest w ogóle wykonalna logistycznie? Zapytaliśmy o to badacza stosunków międzynarodowych Tomasza Gajewskiego.Ultimatum administracji Donalda Trumpa ma stanowić ostateczny środek nacisku na rząd w Teheranie, aby ten natychmiast odblokował Cieśninę Ormuz, która jest kluczowa dla globalnego handlu ropą naftowąZniszczenie wszystkich istotnych obiektów cywilnych i energetycznych w rozległym terytorialnie państwie w przeciągu zaledwie czterech godzin jest zadaniem fizycznie niewykonalnym i wykraczającym poza logistyczne możliwości Sił Połączonych USAZgodnie z opinią badacza stosunków międzynarodowych Tomasza Gajewskiego, najnowsze komunikaty prezydenta pełnią funkcję instrumentu wywierania presji i elementu taktyki negocjacyjnej, a nie rzetelnej zapowiedzi wojskowej
Teheran odrzuca amerykańskie ultimatum i oficjalnie ogłasza wprowadzenie „nowego porządku” w Cieśninie Ormuz. Marynarka Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej deklaruje definitywny koniec swobodnej żeglugi dla jednostek ze Stanów Zjednoczonych i Izraela. Brak szybkiego, militarnego rozstrzygnięcia ze strony Waszyngtonu otwiera drogę do trwałej zmiany układu sił na Bliskim Wschodzie, co dla państw takich jak Polska oznacza ryzyko głębokiego i długotrwałego kryzysu gospodarczego. Skalę problemu przeanalizował dla nas analityk geopolityczny ośrodka Strategy&Future, Wojciech J. Kittel.Brak szybkiego zwycięstwa USA obnażył ograniczenia amerykańskiej projekcji siły, co skłania administrację w Waszyngtonie do nerwowych i nieskutecznych działań dyplomatycznychIran dąży do zinstytucjonalizowania kontroli nad Cieśniną Ormuz na wzór konwencji z Montreux, wymuszając na arenie międzynarodowej nowy, uregulowany podział wpływówZ perspektywy Polski głównym zagrożeniem nie jest chwilowy skok cen na stacjach benzynowych, lecz strukturalne uderzenie w łańcuchy dostaw (tzw. opóźniony zapłon), które sparaliżuje produkcję kluczowych dóbr, od leków po żywność
Obawy o to, że administracja Donalda Trumpa użyje operatorów Visa i Mastercard jako broni geopolitycznej przeciwko Europie, rozpalają dyskusje o bezpieczeństwie finansowym. Polska infrastruktura bankowa posiada własne mechanizmy obronne, jednak obecna sytuacja przypomina o strategicznej i często marginalizowanej roli fizycznego pieniądza. Komentarza w tej sprawie udzielił nam Jakub Graca, ekspert ds. rynków finansowych.Amerykańskie narzędzia prawne, na czele z ustawą IEEPA, dają administracji USA techniczną możliwość nałożenia sankcji na Europę i zablokowania operacji firm Visa oraz MastercardEwentualna blokada globalnych systemów kartowych nie oznaczałaby całkowitego paraliżu w Polsce – kluczową rolę bufora bezpieczeństwa pełniłaby Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR) oraz niezależny system BLIKJakub Graca, ekspert ds. rynków finansowych, podkreśla, że mimo politycznych napięć (m.in. w kwestiach NATO), relacje transatlantyckie opierają się na obustronnych interesach gospodarczych
Zegar tyka. We wtorek o 20:00 czasu wschodniego (ET) mija ostateczne ultimatum postawione przez prezydenta Donalda Trumpa. Jeśli władze w Teheranie nie zdecydują się na natychmiastowe odblokowanie Cieśniny Ormuz, amerykańskie siły zbrojne mają w zaledwie cztery godziny zrównać z ziemią wszystkie kluczowe irańskie mosty i elektrownie. Obecną sytuację przeanalizował dla nas ekspert geopolityczny Strategy&Future, Wojciech J. Kittel.Błyskawiczna operacja uderzeniowa jest z technicznego i wojskowego punktu widzenia wykonalna, lecz obietnica jej perfekcyjnej realizacji w zaledwie cztery godziny ma przede wszystkim charakter naciskowyCele amerykańskiej administracji pozostają maksymalistyczne i trudne do politycznego zrealizowania, pomimo zdecydowanej przewagi lotniczej i wywiadowczej PentagonuZapowiedź zniszczenia cywilnej infrastruktury to klasyczna realizacja zasady równoległej walki i negocjacji, na którą strona irańska odpowiada mobilizacją obywateli do tworzenia żywych tarcz wokół elektrowni
Powrót Donalda Trumpa do Białego Domu to scenariusz, który od miesięcy spędza sen z powiek europejskim liderom. Niekontrolowane wypowiedzi amerykańskiego przywódcy sukcesywnie podważają wiarygodność Sojuszu Północnoatlantyckiego i fundamenty artykułu piątego, stanowiącego absolutną gwarancję wzajemnej obrony. O dramatycznych konsekwencjach tej politycznej woltyżerki dla bezpieczeństwa Polski i całego kontynentu w programie “Układ Zamknięty” dyskutowali dziennikarze serwisu Goniec.pl – Wojciech Mulik oraz Radosław Gruca.
Groźby prezydenta Donalda Trumpa dotyczące wyjścia z NATO po braku militarnego poparcia Europy w eskalującym konflikcie z Iranem wywołały falę obaw o ewentualny tajny pakt na linii Waszyngton–Moskwa. Opinia publiczna zastanawia się, czy Amerykanie porzucą Europę Wschodnią, a terytorium Polski zostanie wystawione Władimirowi Putinowi w ramach globalnej wymiany ustępstw. |Mamy w tej sprawie komentarz głównego analityka Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), Krzysztofa Strachoty.Pogłoski o cichym układzie amerykańsko-rosyjskimOsłabienie relacji z USA – spięcia wokół braku europejskiego wsparcia dla operacji bliskowschodnich drastycznie obniżają wagę strategiczną państw europejskich w optyce obecnego gabinetu z Białego DomuBezpieczeństwo Polski – pomimo niekorzystnego spadku w hierarchii globalnych priorytetów Waszyngtonu, strona polska dysponuje własnymi zasobami, które uniemożliwiają potraktowanie jej jako łatwego łupu dla Kremla
Jeszcze do niedawna polityczno-medialny układ był boleśnie wręcz prosty: polityk palnął głupotę, komik zamieniał to w żart, widownia w studiu wybuchała śmiechem, a następnego dnia nikt o sprawie nie pamiętał. Wyobraźcie sobie jednak, że ten naturalny ekosystem nagle uległ awarii. Dziś żart nie zatrzymuje się na scenie. Wychodzi z telewizora, uderza w kruche polityczne ego i wywołuje lawinę zdarzeń, które z wieczorną rozrywką nie mają absolutnie nic wspólnego. Dziś relacja między Donaldem Trumpem a amerykańską satyrą to już nie jest niewinna wymiana złośliwości. To regularna, brutalna walka na noże, w której stawką są medialne zasięgi, wolność słowa i telewizyjne kariery.
Wyobraźcie sobie, że kupujecie w luksusowym butiku unikalny, szyty na miarę garnitur, by po powrocie do domu odkryć na nim metkę z masowej sieciówki. Takie właśnie uczucie towarzyszy seansowi najnowszego, głośnego dokumentu o Edycie Górniak na platformie Sky Showtime. Zasiadacie przed ekranem, by poznać autentyczną, nieupudrowaną prawdę o jednej z największych polskich gwiazd, a tymczasem dostajecie do bólu wyliczony, komercyjny format, który ma tyle wspólnego z obiektywnym dokumentem, co przedwyborcze obietnice polityków z rzeczywistością. Prawda jest taka, że życie polskiej diwy zostało brutalnie wtłoczone w zagraniczny szablon. I to szablon z odzysku.
Przemysław Czarnek wyrasta na jedną z czołowych postaci Prawa i Sprawiedliwości. Z sukcesami frekwencyjnymi na spotkaniach z wyborcami i poparciem środowiska ojca Tadeusza Rydzyka, były minister edukacji wyraźnie zaznacza swoją pozycję na prawicy. Jak w programie “Pełen Obraz” zauważają Radosław Gruca i Anna Siewierska, za wizerunkiem nieprzejednanego trybuna może kryć się wyjątkowo pragmatyczny gracz. Kim w ocenie ekspertów jest polityk, w którym prezes Jarosław Kaczyński zdaje się widzieć przyszłość swojej partii i dlaczego ten wybór może zadziałać na korzyść Donalda Tuska?
Święta, święta i znów dyskutowaliśmy o polityce, choć przecież tak bardzo tego nie chcieliśmy. Nie wiem, ile razy pokłóciliście się przy świątecznym stole, ale mam dla was fascynującą opowieść o tym, jak można liczbami udowodnić absolutnie wszystko.Mówię to po to, żebyście nie dali się wkręcać i szczuć na siebie. Politycy chętnie polaryzują nasze społeczeństwo, bo na emocjach łatwiej buduje się poparcie w starciu o władzę. My jednak musimy być mądrzejsi i pamiętać, że są rzeczy wspólne, których nie da się łatwo podzielić między polityczne obozy. Jedną z nich jest system opieki zdrowotnej. Kiedyś, nie bez specyficznej dumy, mówiło się o „służbie zdrowia”, gdzie trzeba było grzecznie prosić o apapik, żeby głowa nie wybuchła. Dziś mamy system, ale mity pozostały. Największym z nich – i największą bzdurą – jest przekonanie, że najwyższym dobrem narodowym jest szpital tuż za rogiem. Zrozumiecie to doskonale na przykładzie historii polskich porodówek.
Wielu wiernych przed Wielkanocą najbardziej skupia się na wysprzątaniu domu i przygotowaniu święconki, zamiast na najważniejszych obrzędach. Głos w tej sprawie w rozmowie z portalem Goniec.pl zabrał ksiądz Przemysław Śliwiński. Co sądzi o sprzątaniu przed świętami i święconkach na pokaz?Błogosławieństwo pokarmów na stół wielkanocny nie jest sakramentem, lecz zalicza się do kategorii sakramentaliówZwyczaj ten wywodzi się z ósmego wieku, a w Polsce upowszechnił się szeroko dopiero w okolicach wieku czternastegoPobłogosławiony pokarm jest znakiem uczestnictwa w uczcie paschalnej i ma charakter drugorzędny wobec liturgii Wigilii Paschalnej
Tradycja święcenia pokarmów w Wielką Sobotę jest w Polsce kultywowana od wieków, jednak jej forma przeszła drastyczną metamorfozę. Dawniej obrzęd ten nie odbywał się w kościołach, lecz w domach prywatnych, a święceniu podlegało wszystko, co przygotowano na wielkanocną ucztę. Poznaj historyczne przyczyny zmiany tych obyczajów oraz ewolucję zawartości koszyka wielkanocnego, a także dowiedz się, co robić z resztkami ze święconki.Dawniej święcono nie mały koszyk, lecz cały stół zastawiony pokarmami w domach szlacheckich i dworach.Przeniesienie obrzędu do świątyń wynikało z logistyki oraz ogromnej liczby domostw, których kapłani nie nadążali odwiedzać.Każdy element święconki, od chleba po chrzan, posiada ściśle określoną symbolikę biblijną lub paschalną.
Kwestia powrotu do obowiązkowej służby wojskowej ponownie rozpala debatę publiczną w Polsce. Choć z ust najwyższych dowódców regularnie płyną twarde ostrzeżenia o brakach kadrowych w rezerwach, politycy wydają się grać z wyborcami w zupełnie inną grę. Kto na polskiej scenie politycznej rzeczywiście jest gotowy wysłać obywateli w kamasze, a kto kategorycznie odrzuca ten scenariusz ze strachu przed załamaniem słupków sondażowych?Temat krótkoterminowych i obowiązkowych szkoleń zbrojnych podnoszą niemal wyłącznie politycy mniejszych ugrupowań Główne strumienie finansowe i organizacyjne Ministerstwa Obrony Narodowej są obecnie kierowane wyłącznie na rozbudowę służby ochotniczej i mechanizmy zachęt finansowychZdecydowanymi zwolennikami przymusowych powołań pozostają najwyżsi rangą dowódcy wojskowi, którzy posiadają już opracowane i zaktualizowane plany na wypadek powrotu do starych przepisów poborowych
Ponad rok po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu, retoryka i działania amerykańskiej administracji budzą poważne zaniepokojenie wśród europejskich sojuszników. Chaotyczne komunikaty dyplomatyczne oraz faktyczne wstrzymanie kluczowych pakietów pomocowych dla Kijowa radykalnie zmieniają architekturę bezpieczeństwa na Starym Kontynencie. Skomentował to dla nas ekspert ds. polityki wschodniej Adam Balcer.Odejście od dyplomacji strukturalnej na rzecz strategicznego chaosu i radykalnych, często wykluczających się wzajemnie oświadczeń prezydenta USAWyraźne ochłodzenie relacji transatlantyckich, skutkujące spadkiem zaufania państw europejskich i Kanady do amerykańskich gwarancji bezpieczeństwaCałkowite wstrzymanie darmowej pomocy wojskowej dla Ukrainy, co przerzuca ciężar finansowania obrony przed Rosją niemal w całości na struktury Unii Europejskiej
Władze w Teheranie ogłosiły gotowość do zawarcia międzynarodowego porozumienia w sprawie korzystania z Cieśniny Ormuz, rzucając tym samym bezpośrednie wyzwanie administracji USA. Elias Hazrati zaprosił kraje europejskie, azjatyckie i arabskie do dwustronnych rozmów. Czy Unia Europejska przyjmie tę ofertę, ignorując politykę Waszyngtonu? Ocenił to dla nas Krzysztof Strachota, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.Władze Iranu próbują narzucić własne zasady kontrolowania strategicznej Cieśniny Ormuz, otwarcie lekceważąc retorykę i politykę amerykańskąWedług Krzysztofa Strachoty, eksperta Ośrodka Studiów Wschodnich, ewentualny dialog na linii Europa–Iran nie przyniesie trwałych ustaleń z powodu potężnego deficytu zaufaniaPaństwa europejskie nie zaryzykują otwartego sporu z administracją Donalda Trumpa, a dynamika sytuacji zbrojnej na Bliskim Wschodzie uniemożliwia obecnie jakiekolwiek strategiczne i dalekosiężne porozumienia
Dyplomatyczne starcie na najwyższym szczeblu. Premier Polski ostrzega przed realizacją planu Putina, a szef węgierskiego rządu odpowiada atakiem i wezwaniem do zniesienia sankcji. W tle narastającego konfliktu pojawia się poważny kryzys energetyczny, wstrzymana pomoc dla Ukrainy oraz krajowe spory o to, jak w ogóle prowadzić politykę zagraniczną wobec Budapesztu. Mamy w tej sprawie wypowiedź politologa Bartłomieja Biskupa.Viktor Orbán domaga się natychmiastowego zniesienia sankcji na rosyjską energię, argumentując to groźbą najpoważniejszego kryzysu gospodarczego w historii EuropyWęgry zablokowały wsparcie dla Ukrainy w odpowiedzi na wstrzymanie tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem PrzyjaźńProfesor Bartłomiej Biskup podkreśla, że mimo kontrowersji Polska nie powinna całkowicie zamykać kanałów dyplomatycznych z węgierskim społeczeństwem
Polska stoi w obliczu pogłębiającego się kryzysu ustrojowego. Z jednej strony obserwujemy niebezpieczne przeciąganie liny wokół Trybunału Konstytucyjnego, gdzie prezydent Karol Nawrocki coraz śmielej testuje granice swoich kompetencji. Z drugiej – obywatel brutalnie zderza się ze spetryfikowanym systemem sądownictwa, który zamiast służyć sprawiedliwości, generuje biurokratyczną frustrację. O tym podwójnym paraliżu, prowadzącym do fundamentalnego pęknięcia na linii państwo–obywatel i całkowitego upadku autorytetu polskiego prawa, w programie “Rozmowa Gońca” alarmuje politolożka, dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz.
1 kwietnia 2026 r. Francuskojęzyczny Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli wydał nieprawomocny wyrok, w którym nakazał Rzeczypospolitej Polskiej zapłatę blisko 5,6 mld zł na rzecz spółki Pfizer Export oraz odbiór około 64 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19. Orzeczenie stanowi finał pierwszego etapu sporu, który rozpoczął się pod koniec 2023 r. pozwem amerykańskiego koncernu wywołanym odmową dalszego przyjmowania preparatów przez polski rząd. Zgodnie z zapowiedziami, sprawa znajdzie swój finał w sądzie wyższej instancji. Co Polska może zrobić? Gdzie upatrywać swoich szans? Skomentował to dla nas Oktawian Kuc z Wydziału Prawa i Administracji. Głos zabrał także Dr Mateusz Irmiński, adwokat w kancelarii Sołtysiński Kawecki & Szlęzak.Sąd w Brukseli nakazał Skarbowi Państwa realizację unijnej umowy i zapłatę około 1,3 mld euro za nieodebrane szczepionkiRozstrzygnięcie jest nieprawomocne, a Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Finansów natychmiast zapowiedziały wniesienie apelacjiSpór jest prowadzony na terytorium obcego państwa, dlatego ocena szans Polski uzależniona jest od specyfiki belgijskiego prawa procesowego i materialnego
Oficjalny komunikat partii nie pozostawia wątpliwości - wskazano konkretnego faworyta do walki o fotel szefa rządu. W kuluarach politycznych krąży jednak zupełnie inna teoria, sugerująca celową dezinformację ze strony najwyższych władz ugrupowania. Zakłada ona precyzyjną grę operacyjną, w której obecny lider wyścigu pełni jedynie funkcję strategicznego bufora, a właściwy kandydat przygotowuje się do przejęcia sterów w zaciszu prestiżowego urzędu państwowego.Oficjalnym kandydatem na stanowisko szefa rządu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości pozostaje Przemysław Czarnek, którego głównym zadaniem na ten moment jest powstrzymanie odpływu prawicowych wyborcówZgodnie z krążącą teorią, Zbigniew Bogucki jako szef Kancelarii Prezydenta RP omija wyniszczające spory partyjne, wykorzystując swój urząd państwowy do bezpłatnej kampanii wizerunkowej w mediachW telewizyjnym wywiadzie udzielonym 1 kwietnia 2026 roku Jarosław Kaczyński osobiście potwierdził, że pierwotna koncepcja nominacji Boguckiego na premiera była przedmiotem trudnych negocjacji z prezydentem Karolem Nawrockim
W świecie polityki każda wypowiedź jest starannie zaplanowana, jednak ciało nierzadko opowiada zupełnie inną historię. Detekcja nieszczerości u osób pełniących funkcje publiczne nie opiera się na intuicji, lecz na rygorystycznej analizie spójności komunikacyjnej, obciążenia poznawczego oraz mimowolnych reakcji fizjologicznych. O tym, jak krok po kroku zdemaskować polityka mijającego się z prawdą, opowiada w rozmowie z naszą redakcją Daria Domaradzka-Guzik, ekspertka mowy ciała, trenerka wystąpień publicznych i wykładowczyni akademicka.Kluczowym wskaźnikiem nieszczerości jest brak spójności pomiędzy komunikatem werbalnym a zachowaniem niewerbalnym mówcyŚwiadome kłamstwo skutkuje silną reakcją układu nerwowego, co prowadzi m.in. do skoków temperatury, mikropotliwości i mimowolnego pocierania twarzyOdwracanie wzroku przez kłamiącego polityka to mit; w rzeczywistości tacy mówcy często intensywnie kontrolują wzrokiem swoich słuchaczy
W Niedzielę Palmową, 29 marca 2026 roku, papież Leon XIV wygłosił bezkompromisowe przemówienie przeciwko instrumentalnemu traktowaniu wiary w celu usprawiedliwiania działań militarnych. Wypowiedź głowy Kościoła katolickiego staje w zdecydowanej opozycji do narracji polityków, którzy swoje decyzje o eskalacji konfliktów tłumaczą rzekomym namaszczeniem przez Boga lub realizacją boskiego planu. Gdzie prowadzą świat obecni liderzy? Jakie zdanie na ich temat ma Kościół? Porozmawiał o tym z nami Ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof, kierownik Katedry Etyki UKSW w Warszawie, szerzej znany z programu “Sprawa dla Reportera”.Wykorzystywanie pojęcia Boga do celów militarnych jest przez teologię katolicką traktowane bezpośrednio jako herezja oraz poważny błąd religijnyGłówni decydenci odpowiedzialni za obecne globalne konflikty nie podlegają katolickiej jurysdykcji moralnej, co uniemożliwia Watykanowi wyciągnięcie wobec nich bezpośrednich konsekwencji kanonicznychPolityczne nadużywanie religii do sankcjonowania przemocy to główny czynnik napędzający współcześnie globalny wzrost ateizmu i obojętności religijnej
Pierwszego kwietnia 2026 roku Polska żyła przez chwilę w poczuciu, że coś się wreszcie odkleiło od sufitu. Trwało to może kwadrans. Potem wróciła rzeczywistość - i to w kilku odsłonach naraz.Wpis Radosława Sikorskiego o 42 podpisanych nominacjach ambasadorskich był żartem prima aprilis - podpisów nadal nie ma, blokada trwa od ponad 230 dniKonsorcjum dziennikarzy śledczych (FRONTSTORY, VSquare, Delfi Estonia, The Insider, ICJK) ujawniło nagrania, na których Péter Szijjártó realizuje polecenia Siergieja Ławrowa w sprawie zniesienia unijnych sankcji - i faktycznie je zrealizowałUSA sugerują Polsce przerzucenie jednej z dwóch posiadanych baterii Patriot na Bliski Wschód; minister Władysław Kosiniak-Kamysz odmówił, ale problem dotyczy też opóźnień w przyszłych dostawach, za które Waszyngton nie przewiduje kar umownych
W domu zakonnym bano się mówić o skłonnościach Grzegorza O. Skłócony z większością nauczycieli, oskarżany o niegospodarność, arogancję i agresję, w hierarchii salezjańskiego nauczycielstwa piął się na sam szczyt. Katecheta, który usłyszał go z przekazywaną na seks dziewczynką, z donosem zwlekał prawie miesiąc. Lubińscy śledczy pobili rekord katechety. Gdy policja weszła do pokoju księdza, była spóźniona 66 dni, 4 godziny i 30 minut. Ślady po dziewczynce dyrektor chował pod prześcieradłem. Część 2. cyklu “Co się stało z dziewczynką z domu zakonnego? Został po niej tylko głos na nagraniu” Początek sierpnia 2022 r. Dyrektor salezjańskiej podstawówki bawi się z dziećmi na półkoloniach - po raz ostatni przed aresztowaniem. Do tamtej pory o nagraniach z dzieckiem w pokoju zakonnym wiedzieli już głowa zakonu ks. inspektor Bartłomiej Polański, jego delegat ds. ochrony nieletnich ks. Piotr Lorek oraz nowy Dyrektor Domu Zakonnego Towarzystwa Salezjańskiego w Lubinie, ks. Tomasz R.Organizacja półkolonii przez Grzegorza O. łamała nawet wewnętrzne regulacje zakonu. "Normy ochrony małoletnich Inspektorii Towarzystwa Salezjańskiego św. Jana Bosko Wrocław" (2019), paragraf 173:"Jeżeli istnieje podejrzenie, że osobą odpowiedzialną za nadużycie wobec małoletniego jest dyrektor, na czas przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego inspektor odsunie taką osobę od pełnienia obowiązków wymagających bezpośrednich kontaktów z małoletnimi".Delegat ds. ochrony nieletnich: - Wiem, że organizował te półkolonie, ale o ich przebiegu nic nie wiem.Ksiądz Tadeusz R.: - Dzieci spały w domu, a spotykały się w szkole i razem wyjeżdżali na wycieczki. Raczej nie było takich sytuacji, by ksiądz Grzegorz zostawał z dziećmi sam na sam, ale nie mogę wykluczyć, że tak nie było.Wszyscy podkreślali, że na księdza Grzegorza nie było żadnych skarg w "tych sprawach". Zresztą wycieczki dla najmłodszych były jego popisowym numerem. Zawsze z nich wracał z wieloma zdjęciami.Tym razem dało się temu zapobiec. ks. Tomasz R. i ks. Piotr Lorek 2025 Fot. Facebook/Młodzież Salezjańska
Obecny kryzys wokół obsady Trybunału Konstytucyjnego wywołał w Polsce ożywioną debatę na temat granic władzy prezydenckiej. Stanowcza odmowa przyjęcia ślubowania od nowo wybranych sędziów przez prezydenta Karola Nawrockiego rodzi pytania o jego odpowiedzialność prawną oraz polityczną. W centrum uwagi znalazły się pojęcia deliktu konstytucyjnego oraz widmo potencjalnego procesu przed Trybunałem Stanu. Komentarza w tej sprawie udzielił nam dr Kamil Stępniak, konstytucjonalista.Brak kompetencji oceniających: Prawo nie daje prezydentowi uprawnień do weryfikacji merytorycznej kandydatów na sędziów TK wybranych wcześniej przez parlamentRyzyko deliktu konstytucyjnego: Celowe blokowanie ślubowania to bezprawne naruszenie ustawy zasadniczej, co w świetle orzecznictwa stanowi podstawę do pociągnięcia do odpowiedzialności najwyższej wagiBrak zastosowania artykułu 131: Sama odmowa działania przez głowę państwa nie jest tożsama z jej obiektywną niezdolnością do sprawowania urzędu, co kategorycznie wyklucza automatyczne przejęcie jej obowiązków
Dziś, 2 kwietnia 2026 roku, Agata Kornhauser-Duda świętuje swoje 54. urodziny. Choć od ponad dekady oczy całej Polski zwrócone są na jej każdy krok i stylizację, mało kto pamięta, jak wyglądała droga krakowskiej germanistki na same szczyty dyplomacji. Archiwalne fotografie, które krążą w sieci, pokazują kobietę, której dzisiejsza elegancja była wypracowywana przez lata metamorfoz.Sami zobaczcie ujęcia z młodości Pierwszej DamyPrzeanalizujemy, jak praca w szkole wpłynęła na jej dzisiejszy stylOdkryjemy tajemnicę jej ślubnej fotografii, która do dziś budzi emocje
Prezydent Karol Nawrocki znajduje się w ogniu krytyki po serii kontrowersyjnych decyzji. Odebranie ślubowania jedynie od dwóch z sześciu wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego budzi poważne wątpliwości prawne, a niedawna podróż na prawicową konferencję CPAC w teksańskim Dallas obnaża braki polskiej dyplomacji. O błędach głowy państwa w ostrych słowach mówi prof. Dariusz Rosati w ”Rozmowie Gońca”, punktując polityczną naiwność i wizerunkowe porażki.
Prezydent USA otwarcie grozi wycofaniem Stanów Zjednoczonych z NATO, reagując na brak wsparcia europejskich sojuszników w konflikcie z Iranem i operacji w cieśninie Ormuz. W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „The Telegraph” amerykański przywódca nazwał Sojusz Północnoatlantycki „papierowym tygrysem”. Dla Polski, opierającej swoją strategię obronną na gwarancjach waszyngtońskich, to sygnał alarmowy najwyższego stopnia. Jak realne jest to zagrożenie i jak w obliczu globalnego przesilenia powinna zachować się Warszawa? W rozmowie z naszym portalem zastanowił się nad tym specjalista ds. stosunków międzynarodowych, Radosław Pyffel.Brak zaangażowania zbrojnego Europy w cieśninie Ormuz wywołał wściekłość amerykańskiej administracji, co stanowi obecnie wygodny pretekst do drastycznej redefinicji sojuszy, włącznie z paktem północnoatlantyckimRetoryka i groźby prezydenta USA to w dużej mierze element gry dyplomatycznej oraz celowego stwarzania atmosfery niepewności, a niekoniecznie krok wynikający z precyzyjnego, z góry zaplanowanego harmonogramuObecna polska polityka bezpieczeństwa ma skrajnie ograniczone pole manewru; docelowe rozwiązania i tak zapadną w ramach globalnej rozgrywki mocarstwowej