Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > FBI wiedziało o przestępstwach Epsteina 13 miesięcy przed aresztowaniem. Ujawniono nowe akta
Piotr Krysiak
Piotr Krysiak 13.04.2026 15:41

FBI wiedziało o przestępstwach Epsteina 13 miesięcy przed aresztowaniem. Ujawniono nowe akta

FBI wiedziało o przestępstwach Epsteina 13 miesięcy przed aresztowaniem. Ujawniono nowe akta
Jeffrey Epstein, fot. East News

Szokujące akta z 2018 roku ujawniają, że FBI posiadało pełną wiedzę o przestępczej działalności Jeffreya Epsteina na trzynaście miesięcy przed jego ostatecznym aresztowaniem, całkowicie ignorując przy tym najwyższy alert o zagrożeniu. Sprawa ta rzuca zupełnie nowe światło na systemowe luki, które pozwalały wpływowemu miliarderowi na korumpowanie urzędników państwowych i bezproblemowe unikanie sprawiedliwości. 

  • Raport przygotowany przez Lexis Nexis w 2018 roku stanowił precyzyjną mapę drogową dla nowojorskiej prokuratury, wskazującą 32 adresy zamieszkania, potężną flotę pojazdów oraz powiązania biznesowe drapieżnika.
  • Pomimo objęcia go dożywotnio trzecim, najwyższym poziomem w rejestrze przestępców seksualnych, Epstein odbywał wyrok w kuriozalnie luksusowych warunkach, podróżując swobodnie swoimi odrzutowcami i omijając państwowy nadzór.
  • Trwały mechanizm ochrony przed wymiarem sprawiedliwości opierał się na jawnym finansowaniu kampanii lokalnych prokuratorów i decydentów oraz na pozyskiwaniu milionowych kredytów bankowych zabezpieczonych jedynie jego siatką wpływów.

Zignorowany raport Lexis Nexis

Dwunastego czerwca 2018 roku do dyspozycji Federalnej Prokuratury Nowego Jorku trafił liczący 318 stron dokument analityczny z systemu Lexis Nexis. Nie był to rutynowy raport informacyjny, jakiego działy kadr standardowo używają do weryfikacji przeszłości swoich kandydatów, lecz niezwykle zaawansowane narzędzie śledcze klasy premium. Jak wynika z udostępnionych powszechnie akt sądowych, do których dostęp ma dziś każdy zainteresowany obywatel, dokument ten był w rzeczywistości gotowym drogowskazem, który powinien poprowadzić służby prosto do winnego. Raport błyskawicznie zlokalizował aż 32 konkretne adresy powiązane z miliarderem, obejmujące zarówno jego luksusową posiadłość El Brillo w kurorcie Palm Beach, jak i gigantyczne ranczo Zorro na terenie Nowego Meksyku.

Zgromadzona tam dokumentacja drastycznie wykraczała jednak poza samą lokalizację budynków mieszkalnych. Śledczy otrzymali czarno na białym rozrysowaną, pełną siatkę strategicznych kontaktów przestępcy, obejmującą 133 krewnych oraz 27 zaufanych współpracowników, a także kontrolowane przez niego firmy – Jepstein Cooperation oraz New York Strategy Group. Co więcej, w raporcie wskazano udokumentowane powiązania finansowe i wpłaty na cele polityczne, które wielokrotnie przekraczały kwoty 50 tysięcy dolarów. Zamiast błyskawicznej i stanowczej interwencji państwa, dokument ten był całkowicie ignorowany przez bardzo długi czas. „FBI wiedziało to już tego samego dnia 12 czerwca 2018 roku od 17:39 i czekało czekało i czekało na dziennikarkę Julie Kane Brown z Miami Herald która opublikowała serię artykułów Perversion of Justice” – mówi ekspert śledczy.

Dopiero pod wpływem silnego uderzenia ze strony zdeterminowanej prasy zmuszono publiczny aparat bezpieczeństwa do jakiejkolwiek reakcji, wybudzając go z pozorowanego zaskoczenia. Zdumiewa fakt, że potężna machina sprawiedliwości w ogóle nie uruchomiła się na podstawie przekazanych jej jawnych dowodów, lecz dopiero pod dyktando presji medialnej. Przez urzędniczą bierność wpływowy przestępca cieszył się niczym nieuzasadnioną wolnością i całkowitą bezkarnością przez ponad 13 miesięcy.

ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ WIDEO TUTAJ: 

Fikcja najwyższego poziomu ryzyka na Florydzie

Początek obecności miliardera w urzędowych rejestrach kryminalnych wiąże się nierozerwalnie ze skandalicznie łagodnym wyrokiem sądu na Florydzie. Za udowodnione doprowadzenie do przestępstw seksualnych na młodych ofiarach, kategorycznie opisanych w aktach jako czternastoletnia dziewczynka oraz szesnastoletnia dziewczyna, wymierzono mu wyrok zaledwie sześciu miesięcy przebywania w lokalnym areszcie. Został on z niego pospiesznie zwolniony już 30 czerwca 2008 roku i przypisano mu numery wskaźnikowe przestępcy – 33216 dla stanu Nowy Jork oraz 73274 dla stanu Floryda. Z formalnego punktu widzenia najistotniejsze było ujęcie go na poziomie trzecim, co stanowi absolutnie najwyższy stopień kategoryzacji zagrożenia w amerykańskich rejestrach przestępców seksualnych.

W teorii oraz w rygorystycznym prawie stanu Floryda, ów trzeci poziom oznacza dla każdego skazanego zestaw drastycznych, trwających do końca jego życia ograniczeń prawnych. Skazany w ten sposób obywatel jest kategorycznie objęty nakazem powiadamiania wszystkich okolicznych szkół oraz przedszkoli, jeżeli tylko zamieszkuje w promieniu jednej mili od tych placówek. Co więcej, wyspecjalizowani oficerowie służb bezpieczeństwa mają pełne uprawnienia do przeprowadzania w jego domu częstych, niezapowiedzianych rewizji, a jego prywatny dostęp do sieci internetowej oraz telefonu powinien znajdować się pod aktywnym nadzorem władz.

Te rygorystyczne obostrzenia, które niszczą codzienne życie zwykłych przestępców, w tym konkretnym przypadku pozostały wyłącznie zbiorem martwych przepisów na papierze. W zderzeniu z kolosalnymi zasobami finansowymi i prawnikami, twarde regulacje stanowe i federalne przestały mieć zastosowanie w rzeczywistości, udowadniając patologiczną słabość amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Luksusowe więzienie i prywatna flota

Dzień powszedni zamożnego oskarżonego w trakcie formalnego odbywania nałożonej przez sąd kary stanowił jednoznaczne i brutalne zaprzeczenie idei jakiejkolwiek resocjalizacji i prewencji. Zamiast przebywania w surowych warunkach zamkniętej celi aresztu hrabstwa, pozwolono mu korzystać z niezwykle swobodnego programu wyjść do tak zwanej pracy (work release). Co więcej, pilnujący go w tamtym czasie funkcjonariusze byli stale ubrani w niesamowicie drogie i eleganckie garnitury, z których rachunki ochoczo regulował sam ukarany oligarcha.

Oprócz tego fikcyjnego aresztu domowego, dysponował on również wolnym i niemal nieograniczonym dostępem do swojej obezwładniającej floty lokomocyjnej, w skład której wchodziły cztery prywatne odrzutowce oraz dwadzieścia pięć ekskluzywnych pojazdów lądowych. Rejestrowane na wielu kontynentach samochody drapieżnika obejmowały potężne maszyny marek takich jak Mercedes-Benz, Bentley, Hammer, Cadillac oraz jego ulubionego Chevroleta Suburbana – część z nich parkowała między innymi na Florydzie, w Nowym Jorku i odległych Wyspach Dziewiczych. Wedle sztywnych procedur obywatel z aktywną czerwoną flagą powinien regularnie konsultować z szeryfem każdą planowaną podróż poza ojczyste hrabstwo.

W realiach tego luksusowego świata jednak nikt w policji w ogóle nie zaprzątał sobie głowy kontrolowaniem zakupionych biletów czy miejsc faktycznego pobytu. Systemowy alert informujący o niebezpieczeństwie nieustannie mrugał ostrzegawczo na pulpicie śledczych, a wpływowy miliarder w tym samym czasie z uśmiechem na ustach bezkarnie tankował swoje odrzutowce i przemieszczał się dookoła globu.

Kupowanie politycznej bezkarności

Gwarancją utrzymania tak wygodnego trybu bezkarności było regularne opłacanie szeroko zakrojonego i skrajnie zdeprawowanego układu polityczno-finansowego. W udostępnionych do wiadomości publicznej dokumentach Lexis Nexis można odnaleźć jawne adnotacje na temat setek tysięcy dolarów, które rzekomy filantrop przekazywał na subkonta polityków i urzędników. Raport podaje wprost, że chociażby w 2001 roku wsparł on urzędującego gubernatora George'a Pataki dotacją o równowartości 2 tysięcy dolarów. Wielu innych prominentnych działaczy otrzymywało znacznie większe wsparcie: 25 tysięcy dolarów przelano na rzecz Marka Greena – kandydata na najważniejszego prokuratora generalnego stanu Nowy Jork – a aż 50 tysięcy dolarów powędrowało do kontrolowanego przez Spicera Pattersona budżetu w roku 2006. Dodatkowymi kwotami wspomagano również struktury takie jak stowarzyszenie "Przyjaciele Hevesiego".

Ten przemyślany i metodyczny proceder uiszczania wpłat wyborczych odsłaniał sprytny, ale i banalny w swoich założeniach model budowania wpływów. Zapewnienie finansowego oparcia kluczowym urzędnikom stanowu owocowało wygenerowaniem długu wdzięczności u ludzi, którzy decydowali bezpośrednio o nominacjach i działaniach lokalnych śledczych. Przynosiło to niezwykle konkretny, szybki zwrot kapitału w postaci wymiernych korzyści sądowych – bez takiego wsparcia ukarany nigdy nie uzyskałby zgody na kuriozalne opuszczanie placówki karnej.

Dzięki umiejętnemu wykorzystaniu tak zwanego lobbingu, bogacz odizolował się od ryzyka zamknięcia w surowym rygorze federalnym. Lokalny system prewencyjny wobec skrajnie zamożnego mecenasa okazał się bezdennie ślepy, całkowicie zapominając o jakichkolwiek procedurach weryfikacyjnych i egzekucyjnych.

Kredyty bez zabezpieczeń i system, który przestaje działać

Jednym z najbardziej niepokojących elementów całej sprawy pozostaje podejście instytucji finansowych. W standardowych warunkach banki wymagają twardych zabezpieczeń – nieruchomości, aktywów, realnych gwarancji. Tymczasem podmioty powiązane z Jeffrey Epstein uzyskiwały dostęp do ogromnych środków na podstawie niematerialnych obietnic, relacji i wpływów, które w klasycznym modelu finansowym nie powinny mieć żadnej wartości. Gdy skandal wyszedł na jaw, te „aktywa” rozpadły się błyskawicznie, zostawiając banki z wielomilionowymi stratami i poważnym kryzysem wiarygodności. To jednak tylko fragment szerszego problemu. Historia ta pokazuje, że systemy kontroli – nawet tak rozbudowane jak amerykański rejestr przestępców – działają skutecznie głównie wobec zwykłych ludzi. „Gdy ktoś ma prywatny odrzutowiec i polityczne kontakty, najwyższy poziom zagrożenia staje się tylko dekoracją” – zauważa ekspert śledczy. Ten mechanizm łatwo wyobrazić sobie także lokalnie: wpływowy przedsiębiorca, otoczony wizerunkiem filantropa, skutecznie neutralizuje potencjalne oskarżenia dzięki kontaktom, pieniądzom i milczeniu otoczenia. W takich warunkach system nie tylko zawodzi – zaczyna chronić tych, których powinien kontrolować.

Źródło: Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji