Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Taki będzie następny krok Ziobry? Prof. Skrzydło: "Ten dokument go nie ochroni"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 13.04.2026 16:24

Taki będzie następny krok Ziobry? Prof. Skrzydło: "Ten dokument go nie ochroni"

Taki będzie następny krok Ziobry? Prof. Skrzydło: "Ten dokument go nie ochroni"
Taki będzie następny krok Ziobry, fot.EastNews

Zbigniew Ziobro przebywa w Budapeszcie z azylem udzielonym przez rząd Viktora Orbána i Genewskim Dokumentem Podróży, który zastąpił mu unieważniony przez prokuraturę paszport. Obrońcy byłego ministra sprawiedliwości przedstawiali tę kombinację jako przepustkę do swobodnego przemieszczania się. Prof. dr hab. Jacek Skrzydło, kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, tłumaczy na łamach naszego portalu, dlaczego każde ogniwo tej konstrukcji jest albo prawnie wątpliwe, albo po prostu bezużyteczne wobec instrumentów unijnego prawa karnego.

  • Genewski Dokument Podróży (GDP) jest substytutem paszportu dla osoby posiadającej status uchodźcy – nie chroni przed ekstradycją ani przed Europejskim Nakazem Aresztowania w żadnym innym państwie
  • Węgierski azyl Ziobry jest prawnie kwestionowalny: na mocy Protokołu nr 24 do Traktatu UE państwa członkowskie nie mogą przyznawać statusu uchodźcy obywatelom innych państw UE; Węgry obeszły to, stosując krajową „ochronę międzynarodową"
  • Decyzja Budapesztu jest wiążąca wyłącznie na terytorium Węgier – inne państwa UE nie mają żadnego obowiązku jej respektowania

Czym jest „paszport genewski" i co rzeczywiście daje?

Genewski Dokument Podróży to dokument wystawiany na podstawie art. 28 Konwencji genewskiej z 1951 roku. Na Węgrzech wydaje go Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Cudzoziemców (OIF) po udzieleniu wnioskodawcy ochrony międzynarodowej. Pełni funkcję paszportu – pozwala na przekraczanie granic i powrót do kraju, który go wystawił – i umożliwia wjazd do państw, które go honorują. Na tym wyczerpuje się jego rola prawna.

Jak wyjaśnia prof. Skrzydło:

— Zgodnie z art. 28 konwencji genewskiej o uchodźcach, Państwa wydają uchodźcom legalnie przebywającym na ich terytoriach tzw. dokumenty podróży potrzebne do podróżowania poza ich terytoriami, zwłaszcza wtedy, jeżeli uchodźcy ci nie mają możliwości otrzymania dokumentów podróży z państwa swego legalnego stałego zamieszkania.

Prokuratura Krajowa wystąpiła o unieważnienie Ziobrze zarówno paszportu zwykłego, jak i dyplomatycznego w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Brak ważnego dokumentu podróży był więc jednym z praktycznych problemów, które węgierski azyl – i wynikający z niego GDP – miał rozwiązać. I pod tym jednym, czysto technicznym względem rozwiązuje: Ziobro może wyjechać z Węgier do krajów, które honorują ten dokument.

Jednak co do rangi prawnej GDP wobec organów ścigania nie ma żadnych wątpliwości. Zarówno prof. Skrzydło, jak i prawnicy cytowani przez liczne media są w tej kwestii zgodni: Genewski Dokument Podróży nie zapewnia ochrony przed krajowymi ani międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym przed ENA. Dokument ten nie nadaje posiadaczowi żadnych dodatkowych przywilejów ani praw poza prawem do podróżowania i powrotu do kraju, który go wydał.

„Ziobro nie zasługuje na status uchodźcy"

Fundamentalnym pytaniem jest nie to, co daje GDP, ale to, czy Ziobro w ogóle spełnia kryteria, które uprawniają do jego otrzymania. Status uchodźcy – a w konsekwencji Genewski Dokument Podróży – przysługuje osobie, która ma uzasadnione obawy przed prześladowaniem ze względu na rasę, religię, narodowość, przynależność do określonej grupy społecznej lub poglądy polityczne. Prokuratura Krajowa zarzuca Ziobrze kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, ustawianie konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i wydawanie podwładnym poleceń łamania prawa w celu zapewnienia wybranym podmiotom finansowania – łącznie 26 zarzutów karnych.

Prof. Skrzydło jest w tej kwestii jednoznaczny:

— Po pierwsze, żaden z byłych dygnitarzy rządu PiS nie zasługuje na status uchodźcy: takowy przyznawany jest w przypadku prześladowania za poglądy polityczne, a nie w przypadku zarzutów karnych o zwykłe złodziejstwo.

Sprawa ma również wymiar proceduralny. Zgodnie z Protokołem nr 24 do Traktatu o funkcjonowaniu UE, żadne państwo członkowskie nie może przyznać statusu uchodźcy obywatelowi innego państwa UE, ponieważ wszystkie kraje Unii traktowane są wzajemnie jako bezpieczne i gwarantujące praworządność. Węgry ominęły tę przeszkodę, korzystając z krajowej kategorii „ochrony międzynarodowej" opartej na własnej ustawie azylowej z 2007 roku, a nie bezpośrednio z Konwencji genewskiej. Węgierski portal „HVG" i część prawników wskazywała wprost, że formalnie Ziobro nie ma statusu uchodźcy w rozumieniu prawa unijnego.

Warte odnotowania jest też tempo działania: nowelizacja prawa, która od 1 stycznia 2026 roku zakazuje węgierskim sądom wykonywania ENA wobec osób posiadających status uchodźcy, została opublikowana w Dzienniku Urzędowym 22 grudnia 2024 roku – kilka dni po tym, jak Ziobro otrzymał azyl. Węgierskie media opisywały jej przygotowanie jako robione „w pośpiechu". Ustawa ta działa wyłącznie na terytorium Węgier i nie wiąże żadnego innego państwa.

Węgierski azyl nie jest wiążący dla innych państw UE

Nawet gdyby przyjąć, że Ziobro spełnia kryteria uchodźcy na gruncie prawa węgierskiego, decyzja Budapesztu wywołuje skutki prawne jedynie w tym jednym państwie. To kluczowa okoliczność dla oceny, co grozi Ziobrze poza granicami Węgier.

Prof. Skrzydło wyjaśnia:

— Nawet otrzymanie przez nich takich dokumentów podróży nie chroni ani przed ekstradycją, ani tym bardziej przed ENA.

I dalej:

— To, że jedno państwo (Węgry za reżimu Orbána – od wczoraj na szczęście już byłego reżimu) uznają kogoś bezpodstawnie za uchodźcę/udzielają bezpodstawnie azylu, w oczywisty sposób nie jest wiążące dla państw trzecich – jednostronne działania węgierskie po prostu nie rodzą zobowiązań dla innych państw.

Scenariusz dla Ziobry opuszczającego Węgry z GDP w kieszeni jest więc następujący: gdyby po wydaniu ENA przez polski sąd wjechał do dowolnego innego kraju UE, służby tego kraju byłyby zobowiązane go zatrzymać, a następnie uruchomić procedurę przekazania Polsce. Wykonanie ENA w trybie unijnym jest co do zasady formalnością – państwo wezwane może odmówić jedynie w ściśle określonych przypadkach, takich jak ryzyko naruszenia praw podstawowych ściganego. Azyl węgierski nie jest taką podstawą.

Poza UE sytuacja Ziobry zależałaby od umów ekstradycyjnych danego kraju z Polską oraz od woli politycznej rządu. Również spekulacje o wyjeździe do USA pojawiały się w mediach – rząd Donalda Trumpa miał dobre relacje z Orbánem, ale jednocześnie pozostaje ważnym partnerem handlowym i zbrojeniowym Polski, co komplikowałoby udzielenie ochrony poszukiwanemu przez Warszawę politykowi.

ENA nie wydany – ale okno do ucieczki się zamyka

Mimo że procesy sądowe toczą się od miesięcy, ENA wobec Ziobry formalnie nie został jeszcze wystawiony. Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o jego wydanie do Sądu Okręgowego w Warszawie 10 lutego 2026 roku, dwa dni po tym, jak Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyraził zgodę na tymczasowe aresztowanie. 6 lutego wydano list gończy. Jednak obrońcy Ziobry skutecznie odwlekali decyzję sądu kolejnymi wnioskami formalnymi – o wyłączenie sędziego, o zawieszenie postępowania, o przekazanie sprawy poza Warszawę. Jedno ze złożonych zażaleń nie zostało nawet podpisane przez adwokata, co wymusiło procedurę uzupełnienia braków.

Prof. Skrzydło komentuje aktualny stan sprawy krótko i precyzyjnie:

— Z informacji polskiego MS wynika, że w stosunku do p. Ziobry ENA nie został jeszcze wydany.

Bez formalnie wydanego ENA Ziobro może technicznie – poza Polską, gdzie obowiązuje zgoda sądu na tymczasowe aresztowanie i list gończy – poruszać się po krajach UE. Politycznie jednak jego opcje gwałtownie się zawęziły. Magyar od początku kampanii wyborczej zapowiadał, że wydanie Ziobry i Romanowskiego Polsce będzie jedną z pierwszych decyzji nowego rządu. Zgodnie z węgierskim prawem nowy parlament zbiera się w ciągu 30 dni od wyborów, a dopiero po jego zwołaniu prezydent desygnuje kandydata na premiera. Do tego czasu Orbán pozostaje premierem w roli technicznej – Magyar apelował już, by ustępujący rząd nie podejmował żadnych daleko idących decyzji.

Wnioski prof. Skrzydły są jednoznaczne:

— Jeżeli zostanie wydany i przekazany władzom węgierskim (oczywiście należy poczekać do powstania nowego rządu), powinien zostać niezwłocznie wykonany, a p. Ziobro – znaleźć się jak najszybciej w polskim areszcie.

Scenariusz, który przez miesiące wydawał się trudny do realizacji ze względu na polityczną osłonę Orbána, staje się zatem realny. Zbigniew Ziobro, dysponując GDP i ukradzionym cyrklem prawnych półśrodków, może się przemieszczać. Ale z każdym krajem UE, który wyda ENA po rozpatrzeniu wniosku polskiego sądu, grozi mu zatrzymanie. Jedyne państwo, które miało wolę polityczną go chronić, właśnie straciło tę wolę w wyborach.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji