Gorzkie słowa medioznawcy o Polakach. „Czytelnictwo prasy papierowej w Polsce umiera”
Kryzys czytelnictwa w Polsce to zjawisko, które drastycznie kontrastuje z sytuacją na rynkach Europy Zachodniej i Północnej. Podczas gdy polscy odbiorcy masowo porzucają słowo drukowane na rzecz szybkich formatów cyfrowych, zachodnie społeczeństwa wciąż aktywnie konsumują tradycyjną prasę i książki. Przyczyny tego pęknięcia nie leżą wyłącznie w nowoczesnych technologiach, ale wynikają z uwarunkowań historycznych i fundamentalnych różnic w strukturze rynków medialnych. Opowiedział nam o tym medioznawca, dr. Krzysztof Grzegorzewski.
- W państwach Europy Zachodniej i Północnej wysoki popyt na treści drukowane jest efektem wielowiekowych uwarunkowań historycznych oraz funkcjonowania modelu korporacjonizmu demokratycznego
- Polska dokonała błyskawicznego skoku technologicznego, pomijając etap pełnego nasycenia rynku prasą drukowaną, co poskutkowało masowym przeniesieniem uwagi odbiorców do przestrzeni wirtualnej
- Społeczeństwa o ugruntowanej kulturze czytelniczej cechuje wysoki krytycyzm wobec nowych technologii, podczas gdy w Polsce notuje się skrajnie nieproporcjonalne zaufanie do platform społecznościowych
Historyczne fundamenty systemów medialnych
Według danych z cyklicznego raportu badawczego Biblioteki Narodowej za 2023 rok, poziom czytelnictwa książek w Polsce od lat utrzymuje się na stosunkowo niskim poziomie – zaledwie 43% obywateli deklaruje przeczytanie przynajmniej jednej pozycji w ciągu roku. Ta dysproporcja względem krajów Europy Zachodniej staje się jeszcze bardziej drastyczna w przypadku rynku prasy drukowanej, którego nakłady z roku na rok ulegają drastycznemu kurczeniu. Zrozumienie mechanizmów stojących za tym procesem wymaga analizy strukturalnej mediów.
Krzysztof Grzegorzewski wskazuje na ogromne rozbieżności między rynkiem polskim a państwami o silnych tradycjach wydawniczych:
– Czytelnictwo prasy papierowej w Polsce umiera, w przeciwieństwie do Francji czy Niemiec, gdzie ma się świetnie. W dużej mierze wynika to z uwarunkowań systemów medialnych i wysokiej kultury czytelnictwa.
Korzenie tych nawyków sięgają setek lat wstecz, gdy na kontynencie europejskim formowały się zręby powszechnej edukacji i masowego dostępu do słowa pisanego.
– Badacze systemów medialnych, tacy jak Hallin i Mancini, wskazują, że tamte społeczeństwa czytają dużo, co ma podłoże historyczne – między innymi z czasów kontrreformacji, gdy ośrodki religijne dbały o wykształcenie nawyków czytelniczych. To są kraje o wysokiej kulturze czytelniczej.

Cyfrowy skok i pułapka nowoczesności
Polska na przełomie XX i XXI wieku dokonała gwałtownej transformacji cyfrowej, co zaowocowało błyskawicznym wdrożeniem nowoczesnych technologii komunikacyjnych i prężnym rozwojem bankowości elektronicznej. Ten technologiczny skok odbył się jednak kosztem ewolucji tradycyjnych mediów drukowanych, które w krajach zachodnich miały dziesięciolecia na zbudowanie niewzruszonej lojalności czytelniczej.
Skutki tego pęknięcia są wyraźnie dostrzegalne podczas międzynarodowych analiz prowadzonych przez naukowców, co omawia Krzysztof Grzegorzewski:
– Potwierdza to również medioznawczyni Katarzyna Bąkowicz, która po powrocie z Francji relacjonowała zdziwienie tamtejszych badaczy naszą nowoczesnością w mediach, podczas gdy u nich wciąż mocno trzyma się do bólu tradycyjna prasa drukowana.
Przywiązanie do fizycznego nośnika nie jest jednak wyłącznie specyfiką rynku francuskiego. To stały element krajobrazu medialnego w państwach, w których kultura słowa drukowanego ewoluowała bez gwałtownych przerw:
– Widziałem to samo w Szwecji czy Norwegii dekadę temu. Z kolei w Bułgarii miejscowi profesorowie dziwili się, że my mamy tak świetną prasę muzyczną.
Korporacjonizm demokratyczny a wiarygodność informacji
Amerykański politolog Daniel C. Hallin oraz włoski socjolog Paolo Mancini w swojej klasyfikacji systemów medialnych zdefiniowali model korporacjonizmu demokratycznego, do którego zalicza się m.in. państwa skandynawskie oraz Niemcy. Model ten charakteryzuje się precyzyjnymi czynnikami, które bezpośrednio stymulują czytelnictwo:
- wczesny rozwój i ogromny nakład prasy masowej,
- bardzo silny profesjonalizm dziennikarski oparty na rygorystycznych standardach,
- wysoki stopień instytucjonalizacji i ochrony pluralizmu mediów przez państwo.
W społeczeństwach funkcjonujących w tym modelu wykształcił się diametralnie inny schemat konsumpcji wiedzy i weryfikacji faktów.
– W państwach północno-zachodniej Europy – w krajach tak zwanego korporacjonizmu demokratycznego – notuje się ogromne potrzeby informacyjne, kulturalne i intelektualne.
Bezpośrednim skutkiem tak wysokich wymagań intelektualnych jest ogromny krytycyzm wobec nowych, nieregulowanych platform komunikacyjnych. Obywatele państw o ugruntowanej kulturze czytelniczej stawiają na sprawdzone i profesjonalne źródła informacji.
– Co ciekawe, badania Eurobarometru z 2025 roku pokazują, że w tych państwach zaufanie do social mediów jest małe, a u nas i w Grecji odwrotnie. To wszystko składa się na układankę tłumaczącą obecną kondycję prasy.
Źródło: Goniec.pl