Kto jest faworytem do Pokojowej Nagrody Nobla? Ekspert podał zaskakujące nazwisko
Zbliżające się przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej, a na listach faworytów wyraźnie dominują kandydatury związane z Europą Wschodnią. Kto ma największe szanse na międzynarodowe wyróżnienie? Skomentował to dla nas Walenty Baluk, politolog i ekspert do spraw stosunków międzynarodowych oraz polityki wschodniej.
- Głównymi faworytami pozostają naród ukraiński oraz prezydent Wołodymyr Zełenski, stanowiący dla świata symbol fizycznej obrony suwerenności i wartości przed Federacją Rosyjską
- Ogromne szanse na wyróżnienie ma Mykoła Kuleba i organizacja Save Ukraine, odpowiadająca za ewakuację około 160 tysięcy ukraińskich dzieci z terenów okupowanych
- Sytuację w regionie mogą zmienić inne głośne nominacje polityczne i społeczne, w tym ubiegająca się o nagrodę prezydent Mołdawii Maia Sandu oraz szwedzka aktywistka Greta Thunberg
Ukraiński naród i przywódcy polityczni w wyścigu o Nobla
Tegoroczne typowania do Pokojowej Nagrody Nobla po raz kolejny kierują wzrok analityków na obszar Europy Wschodniej, gdzie od ponad dwóch lat toczy się regularna wojna. Na listach opublikowanych przez wiodące ośrodki badawcze wyraźnie dominują postacie ściśle związane z obroną struktur demokratycznych oraz aktywnym sprzeciwem wobec agresji zbrojnej. Głównym punktem odniesienia w debacie pozostaje w tym roku fizyczne bezpieczeństwo regionu oraz niezłomność obrońców.
W centrum przewidywań niezmiennie znajduje się państwo ukraińskie. Kwestię tę szczegółowo analizuje profesor Walenty Baluk. Odnosząc się do najważniejszych zgłoszonych kandydatur, badacz wskazuje na fundamentalną rolę całego atakowanego społeczeństwa:
- Oczywiście Ukraina i prezydent Zełenski zasługują na to wyróżnienie, ale przede wszystkim to bohatersko walczący naród ukraiński zasługuje na Nagrodę Nobla, ponieważ de facto walczy o pokój, wartości europejskie i swój los.
Norweski Komitet Noblowski analizuje jednak również kandydatury innych przywódców oraz znanych aktywistów społecznych z Europy. Na początku 2026 roku norweski parlamentarzysta Arild Hermstad oficjalnie wysunął kandydaturę mołdawskiej głowy państwa za jej pokojową obronę praworządności. Profesor Baluk wprost wymienia kluczowe postacie, które mogą stanowić w tym roku realną konkurencję na liście faworytów:
- Trzeba też wziąć pod uwagę, że z przywódców została zgłoszona prezydent Mołdawii Maia Sandu, więc może być niespodzianka. Wśród nominowanych jest też szwedzka działaczka Greta Thunberg.
Mykoła Kuleba i systemowa ochrona dzieci w Ukrainie
Obok liderów państwowych, na krótkich listach noblowskich pojawiają się organizacje humanitarne o ściśle wyspecjalizowanym i zadaniowym profilu działań. Dyrektor norweskiego Instytutu Badań nad Pokojem (PRIO), Nina Græger, w swoim oficjalnym zestawieniu kandydatów wskazała fundację Save Ukraine. Taki wybór stanowi jednoznaczne docenienie wieloletniej pracy na froncie, która opiera się na wymiernych akcjach ratunkowych, a nie jedynie na politycznych deklaracjach.
Decyzję o nominacji tego konkretnego podmiotu precyzyjnie tłumaczy profesor Walenty Baluk. Ekspert kładzie silny nacisk na sylwetkę założyciela organizacji, celowo odróżniając jego osobę od byłego szefa ukraińskiej dyplomacji:
- Jeżeli mówimy o kandydaturach z Ukrainy, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Zgłoszony został Mykoła Kuleba (nie minister spraw zagranicznych, lecz działacz społeczno-polityczny, wieloletni rzecznik praw dziecka w latach 2014-2021) oraz jego organizacja Save Ukraine.
Co istotne, fundacja Save Ukraine nie jest organizacją nową, utworzoną wyłącznie na fali reakcji na eskalację z lutego 2022 roku. Jej zaawansowane struktury ratunkowe operowały na wschodzie kraju na długo przed najbardziej medialną fazą konfliktu zbrojnego. Profesor Baluk przypomina o historycznej genezie tej inicjatywy oraz o nadrzędnej misji przyświecającej jej liderowi:
- To człowiek i organizacja zajmująca się pomocą jeszcze przed pełnoskalową inwazją, a nawet od początku agresji Rosji na Ukrainę w 2014 roku. Poświęcił on życie na ratowanie sierot.
Statystyki ewakuacji a ostateczna decyzja Komitetu Noblowskiego
Kluczowym argumentem przemawiającym za historyczną wagą kandydatury Mykoły Kuleby i jego zespołu są twarde dane liczbowe dokumentujące dotychczasowe operacje terenowe. Codzienna działalność Save Ukraine opiera się na skomplikowanych działaniach logistycznych, ukierunkowanych na odzyskiwanie najmłodszych z terytoriów kontrolowanych przez wroga. Skalę tych niezwykle ryzykownych akcji akcentuje w swojej wypowiedzi profesor Baluk:
- Obecnie organizacja zasłynęła tym, że ewakuowała i sprowadziła z terenów okupowanych oraz z terytorium Federacji Rosyjskiej szacunkowo około 160 tysięcy dzieci.
Taki bezkompromisowy profil działalności idealnie wpisuje się w preferencje decydentów z Oslo, którzy w przeszłości wielokrotnie nagradzali obrońców najbardziej bezbronnych grup społecznych. Czysto humanitarna praca w cieniu wojny, połączona z bezpośrednim ryzykowaniem życia przez wolontariuszy, stanowi wyjątkowo silną podstawę do nagrody. Profesor Baluk podsumowuje ten wątek, zwracając uwagę na trudne zadanie stojące przed oceniającymi:
- Mamy tu więc do czynienia z wieloletnim rzecznikiem praw dziecka i organizacją społeczną, która ma na swoim koncie realne działania na rzecz społeczeństwa dotkniętego wojną, a w szczególności na rzecz najmniej chronionej grupy, czyli dzieci. Dlatego konkurencja będzie spora i trudno przewidzieć, jak zachowa się Komitet Noblowski.
Ostateczna decyzja w sprawie przyznania Pokojowej Nagrody Nobla tradycyjnie zostanie ogłoszona podczas październikowej ceremonii. Biorąc pod uwagę zaprezentowane przez profesora Baluka, a także wskazane przez dyrektor Ninę Græger oraz posła Arilda Hermstada kandydatury, tegoroczny werdykt będzie musiał wyważyć trzy kluczowe obszary działalności w regionie:
- uznanie dla państwowego oporu militarnego i niezłomnego trwania ukraińskiego społeczeństwa,
- docenienie ratunkowej pracy humanitarnej, ukierunkowanej na ochronę najsłabszych cywilów,
- obronę demokratycznych procesów ustrojowych przed celową i destrukcyjną dezinformacją z zewnątrz.
Źródło: Goniec.pl