Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Węgierski politolog o kulisach wielkiej zmiany: "Magyar widzi w Tusku potencjalnego sojusznika"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 13.04.2026 16:45

Węgierski politolog o kulisach wielkiej zmiany: "Magyar widzi w Tusku potencjalnego sojusznika"

Węgierski politolog o kulisach wielkiej zmiany: "Magyar widzi w Tusku potencjalnego sojusznika"
Węgierski politolog o Polsce, fot.EastNews

Zwycięstwo Pétera Magyara i jego partii w wyborach parlamentarnych na Węgrzech wyznacza nowy kierunek w polityce zagranicznej Budapesztu. Zapowiedź przyszłego premiera, że jego pierwsza oficjalna wizyta zagraniczna odbędzie się w Warszawie, stanowi celowy sygnał dyplomatyczny. Jak ułożą się relacje z polskim rządem? Dojdzie wreszcie do ocieplenia stosunków? Skomentował to dla nas węgierski politolog Szűcs Zoltán Gábor.

  • Wybór Polski to demonstracja proatlantyckiego i proeuropejskiego kursu nowej administracji
  • Wizyta w Warszawie ma jednoznacznie udowodnić odcięcie Węgier od polityki Władimira Putina
  • Podobieństwa ideologiczne między Donaldem Tuskiem a Péterem Magyarem ułatwią dialog, choć utracone w ostatnich latach zaufanie uniemożliwi natychmiastowy przełom

Ideologiczne podobieństwa i odcięcie od Moskwy

Decyzja o wyborze Warszawy jako celu pierwszej podróży nowo wybranego premiera Węgier opiera się na twardych politycznych przesłankach. Jak zauważa węgierski badacz nauk politycznych z Centrum Nauk Społecznych w Budapeszcie, Szűcs Zoltán Gábor, działanie to wynika bezpośrednio z poglądów lidera zwycięskiej formacji oraz z wieloletnich sympatii łączących oba państwa:

- Magyar jest konserwatystą o silnych przekonaniach proatlantyckich, popierającym Unię Europejską oraz współpracę między narodami Europy Środkowej. Polska zawsze zajmowała szczególne miejsce w sercach węgierskich konserwatystów, co nie jest zaskoczeniem, ponieważ Polacy są powszechnie lubiani na Węgrzech.

Równie istotny jest komunikat geopolityczny celowany w sojuszników oraz zbieżność profili politycznych na najwyższym szczeblu. Wybór kierunku polskiego to szansa na wyeksponowanie wspólnego gruntu politycznego z Donaldem Tuskiem:

- Ważne jest również to, że Tuska i Magyara łączą podobieństwa ideologiczne. Jest to także doskonała okazja, aby pokazać, że Węgry nie są już przyjacielem Putina.

Nowy rozdział w relacjach dwustronnych

Kwestia ułożenia stosunków na nowo nie zależy jednak wyłącznie od jednostronnych deklaracji Budapesztu. Węgierski ekspert wskazuje, że dynamika dyplomatyczna będzie bezpośrednio uzależniona od reakcji gabinetu Donalda Tuska:

- Wiele zależałoby od Polski. Magyar prawdopodobnie postrzega Polskę jako bardzo pozytywny wzór, a w Tusku widzi potencjalnego sojusznika.

Mimo chęci współpracy po stronie nowej administracji, lata wcześniejszych rządów i ich konsekwencje dla bezpieczeństwa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej pozostawiły po sobie poważny deficyt wiarygodności. Oczekiwanie natychmiastowego „resetu” jest przedwczesne:

- Jednak Węgry zawiodły zaufanie wielu swoich sojuszników i odbudowanie tych więzi może być trudne.

Sytuacja ta wymusza na polskiej dyplomacji pragmatyczne i ostrożne podejście do deklaracji Pétera Magyara. Realna poprawa stosunków będzie uwarunkowana konkretnymi krokami ze strony Budapesztu, do których należą:

  • praktyczne udowodnienie deklarowanego kursu proeuropejskiego poprzez decyzje administracyjne,
  • bezwarunkowe zaangażowanie we współpracę strukturalną w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego,
  • przełożenie zapowiedzi wyborczych na jednoznaczne stanowisko Węgier na forum Unii Europejskiej.

Wyzwania i węgierski interes narodowy

Nawet przy założeniu otwartego kanału komunikacji, polityka zagraniczna nowego rządu będzie w pierwszej kolejności dyktowana wewnętrznymi celami państwa. Analiza Szűcsa Zoltána Gábora podkreśla konieczność zachowania realizmu w prognozowaniu przyszłych relacji dwustronnych:

- Magyar siłą rzeczy będzie realizował własną agendę i czasami będzie musiał stanąć w obronie tego, co postrzega jako węgierski interes narodowy.

Ścieranie się wizji regionalnych, odmienne priorytety gospodarcze czy spory regulacyjne mogą prowadzić do różnic zdań między Warszawą a Budapesztem. Badacz zauważa, że jest to naturalna przeszkoda w szybkiej normalizacji:

- To może skomplikować cały proces.

Mimo tych strukturalnych trudności i konieczności powolnego odbudowywania zaufania na arenie międzynarodowej, ogólny kierunek nowej dyplomacji jest czytelny. Politolog w ten sposób podsumowuje zamiary przyszłego premiera:

- Oczywistym jest jednak, że celem Magyara będzie wzmocnienie relacji z Polską i nawiązanie trwałych przyjaźni z europejskimi politykami o podobnych poglądach.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji