Polska administracja stanowczo odrzuciła nieformalne sugestie Stanów Zjednoczonych dotyczące relokacji jednej z polskich baterii systemu Patriot na Bliski Wschód. W obliczu trwającej wojny z Iranem, Waszyngton sonduje sojuszników pod kątem wsparcia sprzętowego, jednak twarda decyzja rządu w Warszawie może przynieść długofalowe skutki dyplomatyczne i wewnętrzne. Mamy w tej sprawie komentarz eksperta spraw międzynarodowych, Radosława Pyffela.Odmowa przekazania wyrzutni Patriot zagraża nie tylko relacjom na linii Warszawa-Waszyngton, ale może znacząco zaognić wewnętrzny spór polityczny w PolsceKluczowa dla politycznych konsekwencji tej decyzji będzie reakcja środowisk sympatyzujących z administracją Donalda TrumpaNieformalne zapytania ze strony Departamentu Obrony USA to element szerszej gry dyplomatycznej mocarstw
System ETS przyniósł w ostatnich latach gigantyczne wpływy do budżetu.Jednak zamiast finansować czystą i tanią energetykę, pieniądze trafiły na łatanie bieżących dziur w państwowej kasie. Szczegóły w “Rozmowie Gońca” wyjaśnia ekspert ds. energetyki Jakub Wiech.
Nieformalne zapytanie ze strony Stanów Zjednoczonych o możliwość przerzucenia polskiej baterii systemu Patriot na Bliski Wschód spotkało się z odmową Warszawy. Decyzja ta rodzi pytania o przyszłość relacji polsko-amerykańskich w obliczu wojny z Iranem. Skomentował to dla nas politolog i analityk spraw międzynarodowych, profesor Tomasz Pawłuszko.Polska odmowa udostępnienia systemu obrony powietrznej wpłynie negatywnie na relacje z Waszyngtonem?Zdolności ekspedycyjne mniejszych państw NATO są niewystarczające do prowadzenia wielowymiarowych działań na oddalonym o tysiące kilometrów Bliskim WschodzieGłówne napięcia na linii Waszyngton-Europa dotyczą państw dysponujących flotą oceaniczną i lotniskowcami – Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii oraz Włoch, które stanowczo odmówiły udziału w inwazji
Prezydent Donald Trump uzależnia przyszłość relacji transatlantyckich od zaangażowania Europy w konflikt w Cieśninie Ormuz, grożąc ograniczeniem amerykańskiej obecności w NATO. Dla polskiej polityki bezpieczeństwa to krytyczny moment, wymagający precyzyjnego oddzielenia realnych sojuszniczych zobowiązań od ryzykownych, jednostronnych inicjatyw Waszyngtonu. Skomentował to dla nas profesor Tomasz Pawłuszko, analityk stosunków międzynarodowych.Żądania amerykańskiej administracji mają charakter szantażu politycznego, wynikającego z niepowodzeń operacyjnych i wizerunkowych na Bliskim WschodzieZbrojny atak na Iran został przeprowadzony z pominięciem procedur NATO, co zdejmuje z Europy obowiązek traktatowego wsparciaDla państw europejskich, w tym Polski, zachowanie USA rodzi bezpośrednie skojarzenia z rosyjską inwazją na Ukrainę, wykluczając oparcie relacji na bezwarunkowej solidarności
W 2024 roku TV Republika odnotowała 34,53 mln zł pozostałych przychodów operacyjnych, opierając się w głównej mierze na darowiznach od swoich widzów. Kwota ta jest niemal dziesięciokrotnie wyższa niż w roku poprzednim. Jednocześnie koszty operacyjne stacji poszybowały do poziomu 71,6 mln zł. Zestawienie tych danych jasno wskazuje, że bez bezpośredniego wsparcia finansowego od odbiorców, telewizja zanotowałaby wielomilionową stratę. Sytuację tę, uwarunkowania prawne oraz przyczyny rynkowej ucieczki reklamodawców analizuje medioznawca, dr Krzysztof Grzegorzewski.Wysokie koszty nadawania i warta ponad 20 milionów złotych koncesja wymuszają posiadanie stabilnego modelu biznesowego, którego TV Republika obecnie nie gwarantujeBrak wystarczających przychodów z reklam to efekt bojkotu domów mediowych, spowodowanego drastycznym łamaniem standardów etycznych, a nie różnicami w poglądach politycznychRetoryka stacji opiera się na ideologicznych uzasadnieniach, w których ciągłe prośby o wpłaty argumentowane są rzekomym prześladowaniem i państwową cenzurą
To, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku dni, nie jest zwykłym zbiegiem okoliczności. Karol Nawrocki na głównej scenie CPAC w Dallas. Tomasz Sakiewicz przemawiający tuż przed prezydentem do kilku tysięcy zwolenników ruchu MAGA. Jarosław Kaczyński udzielający wywiadu prorządowemu węgierskiemu tygodnikowi „Mandiner" i mówiący o „sile, która zmieni Europę". Wszystkie te wydarzenia rozegrały się w jednym długim weekendzie i razem tworzą spójny obraz - obraz świadomego wejścia części polskiej prawicy w orbitę europejskiego odpowiednika MAGA.CPAC Polska w Rzeszowie odegrało kluczową rolę w kampanii prezydenckiej Nawrockiego, a kolejna edycja zapowiedziana jest już na wrzesień 2026Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że Kaczyński działa niezgodnie z polskim interesem narodowym; premier Donald Tusk użył słów „polityczna kolaboracja z Ławrowem i Putinem"Orban — polityk blokujący fundusze dla Ukrainy i, według ujawnionych informacji, przekazujący Rosji kulisy unijnych obrad — jest centralną postacią tego sojuszu
Te słowa nie miały paść, ale gdy już padły, w całej Europie zawrzało. Węgierski minister podczas oficjalnego wystąpienia niespodziewanie zadeklarował, że Węgry opuszczą Unię Europejską, co natychmiast wywołało lawinę pytań o przyszłość wspólnoty i bezpieczeństwo Polski. Prof. Danuta Plecka wprost analizuje, czy grozi nam polityczny efekt domina, który uderzy w portfele zwykłych obywateli.Prawda o „przejęzyczeniu” ministra: Co naprawdę myśli rząd Viktora Orbána?Widmo roku 2027 - ta data może być kluczowa dla przyszłości Polski w UECo jeszcze trzyma Węgry przy unijnej kasie?
W obliczu zbliżających się rozstrzygnięć wyborczych obóz polskiej prawicy podejmuje ryzykowne decyzje wizerunkowe i personalne. Jak w programie “Układ Zamknięty” zauważają dziennikarze Gońca Wojciech Mulik i Radosław Gruca działania prezydenta Karola Nawrockiego, jak i nowa rola Przemysława Czarnka, wpisują się w szerszą strategię walki o przetrwanie i dominację na politycznej scenie. Obie te postacie zmagają się z zupełnie innymi wyzwaniami, jednak ich losy doskonale obrazują obecny stan i priorytety Zjednoczonej Prawicy.
W polskiej polityce merytoryczna dyskusja coraz częściej ustępuje miejsca agresji, wulgaryzacji i działaniom pod publiczkę. Zjawisko to nie dotyczy jedynie szeregowych posłów walczących o atencję w Sejmie, ale sięga najwyższych urzędów w państwie. Ten niepokojący trend stawia pod znakiem zapytania nie tylko standardy demokratyczne, ale i odporność polskich elit na rzeczywiste sytuacje kryzysowe. W najnowszym odcinku programu “Sejmflix” rozmawiają o tym dziennikarze Gońca Karolina Opolska i Wojciech Mulik.
Wielokrotne odurzanie, nagrywanie własnej żony i setki oprawców klaszczących w internetowym mroku. Przemoc wobec kobiet przestała być wyłącznie dramatem rozgrywającym się w ciszy czterech ścian. Dziś to zorganizowany system, nagradzany internetowymi zasięgami i napędzany poczuciem całkowitej bezkarności. Śledztwo amerykańskiej stacji CNN ujawniło globalną sieć mężczyzn, którzy podają swoim partnerkom środki nasenne, rejestrują napaści i chwalą się tym w zamkniętych grupach na popularnych komunikatorach. W centrum tej przerażającej układanki pojawia się polski wątek i mężczyzna, dla którego krzywda najbliższej osoby stała się po prostu lukratywnym materiałem.Infrastruktura przemocy przeniosła się na popularne platformy, tworząc gigantyczne, zamknięte społeczności wymieniające się tysiącami nagrań i szczegółowymi poradami dotyczącymi skutecznego odurzania partnerekPolski wątek w śledztwie CNN ujawnia postać mężczyzny funkcjonującego pod pseudonimem "Piotr", który z zimną krwią dokumentował gwałcenie własnej żony, postrzegając swoje działania jako bezpieczny proceder i unikając jakichkolwiek podejrzeńProces normalizacji przemocy sprawia, że przestępstwa z użyciem pigułek gwałtu (drug-facilitated violence) stają się w tych kręgach swoistą subkulturą oraz rosnącym w siłę międzynarodowym modelem biznesowym
Filmy gwałconych dzieci, których wygląd wskazuje na wiek poniżej 10 roku życia, z najbardziej drastycznymi filmami tych, które mogą mieć zaledwie roczek, odnaleziono między zdjęciami z zajęć szkolnych lub wycieczki. Był sierpień 2022 r. Do tamtej pory ksiądz Grzegorz O. pracował z dziećmi już kilkanaście lat. Ukoronowaniem zasług był awans z 2020 r. – z wicedyrektora salezjańskiego liceum we Wrocławiu na dyrektora salezjańskiej podstawówki w Lubinie. Nie wiadomo, czy zaczął krzywdzić dzieci już w Lubinie. Wiadomo, że w tym, co robił był bezlitosny i bezczelny. Nocne pogaduchy z pedofilami prowadził na głośnomówiącym. Bez żadnego skrępowania, bez żadnych hamulców. Aż został nagrany z dziewczynką, którą za trzy dni miał przekazać na seks.Jej tożsamości nigdy nie ustalono. Tak jak tożsamości innych dzieci z sadystycznego archiwum nauczyciela - zarówno tych ze szkolnych wycieczek, jak i tych gwałconych, opisanych polskimi imionami w nazwach plików. Do września 2023 r. Grzegorza O. skazano, zwolniono i uznano za zresocjalizowanego. Wyroki zapadały bez wiedzy na temat dokładnej liczby zabezpieczonych nielegalnych treści, bez ani jednej opinii biegłego seksuologa bądź psychiatry i w okresie, gdy wciąż szukano dziewczynki nagranej w pokoju księdza 13 czerwca 2022 r.Dziewczynki szukano do maja 2025 r. Później jej sprawę umorzono.Oto, jak do tego doszło.
Kto by pomyślał - bez obrony nie da się wygrać meczu. Reprezentacja Polski walczyła, szarpała, próbowała, ale nie wystarczyło, Szwedzi strzelili więcej bramek, w tym ostatnią pod sam koniec. Szwecja 3:2 Polska. Koniec marzeń, koniec emocji, koniec… Roberta Lewandowskiego?Droga do finału i niespodzianki w składzieRenesans Karola ŚwiderskiegoNietrafione pomysły Jana Urbana - klątwa utrzymana
Trwający w Sztokholmie finał baraży o mistrzostwa świata dostarcza gigantycznych emocji i kontrowersji. Kiedy wydawało się, że reprezentacja Polski schodzi do szatni z korzystnym remisem, gospodarze zadali bolesny cios po wznowieniu gry ze stałego fragmentu. W sieci błyskawicznie zawrzało, a część fanów wprost oskarża arbitra o rażący błąd, twierdząc, że przewinienia w ogóle nie było. Kontrowersje wzbudził także brak rzutu karnego dla reprezentacji Polski.Arbiter główny Slavko Vincić podjął autonomiczną, boiskową decyzję o przewinieniu, oceniając potężną dynamikę wślizgu i bezpośrednie zagrożenie dla rywalaSędzia główny zatrzymał grę i ukarał napomnieniem Jakuba Kiwiora, który czysto nie zdążył do piłki w starciu z pędzącym przeciwnikiemSystem wideoweryfikacji nie miał żadnego prawa ingerować w to zdarzenie
Dzisiejszy finał baraży o awans na Mistrzostwa Świata 2026 budzi w Szwecji duży optymizm, choć gospodarze zachowują szacunek dla najwybitniejszych jednostek reprezentacji Polski. Skandynawskie redakcje chłodno przeanalizowały grę kadry Jana Urbana po jej starciu z Albanią, wskazując konkretne luki w naszej defensywie oraz eksponując historyczną niemoc Polaków w wyjazdowych meczach na Północy. Szwedzka prasa uważa Polskę za zespół wyraźnie słabszy niż podczas wygranych przez nas baraży w 2022 roku, punktując przede wszystkim błędy indywidualne w linii obronyWedług analizy dziennika Aftonbladet, Viktor Gyökeres oferuje obecnie większy wpływ na drużynę niż Robert Lewandowski ze względu na wyższą mobilność i pracę w pressinguSzwedzi budują przewagę psychologiczną na historycznej dominacji, przypominając, że Polska nie odniosła zwycięstwa na ich terenie od blisko stu lat
Polska piłka nożna to nie tylko historyczne medale i pamiętne awanse, ale również ciemna strona szatni, która regularnie trafiała na czołówki gazet. Przez dekady wokół drużyny narodowej wybuchały pożary wywoływane brakiem profesjonalizmu, dziwnymi układami oraz skrajnie kontrowersyjnymi decyzjami samych trenerów. Od zakrapianych nocnych powrotów pociągiem w latach 70., przez bójki z taksówkarzami, aż po dramatyczne odbieranie kapitańskich opasek i ucieczki selekcjonerów za ocean. Przybliżamy kulisy największych skandali, które na lata zdefiniowały to, co działo się za zamkniętymi drzwiami reprezentacji Polski.Alkohol niezmiennie stanowił główny zapalnik najgłośniejszych wizerunkowych kryzysów w polskiej kadrze na przestrzeni kilkudziesięciu latBrak transparentności w decyzjach personalnych i powołaniach błyskawicznie niszczył zaufanie na linii selekcjoner-media-kibiceZamiast łagodzić sytuację, interwencje władz PZPN nierzadko potęgowały napięcia, prowadząc do wymuszonych dymisji i wielomiesięcznych bojkotów czołowych zawodników
– Zatrzymało się jedną grupę, pojawiały się dwie następne. Zatrzymało się dwie, wyrastały cztery. One się mnożyły, bo na rynku panowało gigantyczne zapotrzebowanie na auta – mówi w rozmowie z Gońcem Marek Dyjasz, były szef Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji i Wydziału Zabójstw.Pranie samochodów: – Legalizacja kradzionych wozów przypomina pranie pieniędzy – podkreśla ekspert.Fascynacja zachodnim luksusem: – Zawsze tęsknie patrzyliśmy na Zachód, Audi i Mercedesy to była całkiem inna klasa niż nasze Fiaty czy Maluchy – zauważa były naczelnik.Złodziejska praca na akord: – Chodziło o to, by zmusić ich do ciągłej pracy, żeby żaden z wykonawców nie leżał bezczynnie w domu – przypomina były policjant.
Dziś reprezentacja Polski zagra w Sztokholmie ze Szwecją o awans na mistrzostwa świata. Dla 37-letniego Roberta Lewandowskiego turniej w Ameryce Północnej może być ostatnim wielkim zrywem w narodowych barwach. Były reprezentant kraju, Tomasz Frankowski, wskazał na łamach naszego portalu konkretny scenariusz, który uważa za najbardziej racjonalny w kontekście pożegnania kapitana z kadrą.Wynik wtorkowego barażu ze Szwecją będzie kluczowy dla decyzji Roberta Lewandowskiego o długości dalszych występów w reprezentacjiWedług Tomasza Frankowskiego, sukces na mundialu w 2026 roku to optymalny moment na ogłoszenie zakończenia kariery międzynarodowej przez napastnikaOstateczne pożegnanie najlepszego strzelca wymusi na sztabie szkoleniowym kompleksową przebudowę systemu ofensywnego polskiej drużyny
Ten jeden katastrofalny moment na boisku sprawił, że cała Polska wstrzymała oddech, a w stronę Jana Bednarka posypały się gromy. Tuż przed dzisiejszym, kluczowym starciem zapada werdykt, który może szokować wielu kibiców domagających się surowych konsekwencji. Były piłkarz i Przewodniczący WZPN, Marcin Drajer, ujawnia brutalną prawdę.Czy ten błąd przekreśla szansę Bednarka w dzisiejszym meczu?Co naprawdę dała mu gra w najlepszej lidze świata, gdy spadał na samo dno?Prawda o psychice zawodników, o której zwykły kibic przed telewizorem rzadko ma pojęcie
We wtorek 31 marca 2026 roku o godzinie 20:45 reprezentacja Polski zagra ze Szwecją w finale baraży o awans na mistrzostwa świata. Czeski szkoleniowiec Stanislav Levy w rozmowie z naszym portalem podzielił się swoją prognozą na temat tego meczu.Reprezentacja Polski po wyeliminowaniu Albanii (2:1) zagra na stadionie rywala, ponieważ Szwedzi pewnie pokonali Ukrainę wynikiem 3:1Decyzją trenera Jana Urbana ostateczna kadra meczowa na to spotkanie pomija Bartosza Mrozka i Arkadiusza Pyrkę, z kolei do rotacji taktycznej powraca pauzujący wcześniej Nicola ZalewskiByły trener Śląska Wrocław, Stanislav Levy, prognozuje niezwykle wymagające starcie fizyczne, które w ostatecznym rozrachunku może rozstrzygnąć się dopiero w serii rzutów karnych
Temat zakończenia kariery reprezentacyjnej przez Roberta Lewandowskiego powraca w 2026 roku z dużą intensywnością, szczególnie w kontekście walki o awans na najbliższy mundial. Szkoleniowiec Stanislav Levy przedstawił na łamach naszego portalu konkretne uwarunkowania, które zadecydują o pożegnaniu napastnika z drużyną narodową.Ostateczna data rozstania z kadrą zależy wyłącznie od woli samego zawodnikaKondycja fizyczna i ogólne zdrowie stanowią obok decyzji gracza główny czynnik warunkujący jego dalsze występyAwans reprezentacji Polski na mistrzostwa świata to według trenera optymalny moment na zamknięcie tego etapu kariery
Przed decydującym starciem o awans na Mistrzostwa Świata 2026 powraca debata o zarządzaniu największym obecnie talentem polskiej piłki. Czy sztab szkoleniowy realizuje przemyślany plan adaptacji młodego gracza w kadrze, czy może w kluczowych momentach decyduje zachowawczość i strach przed ryzykiem? Głos w sprawie na łamach naszego portalu zabrał Tomasz Frankowski, kładąc na szalę swoje wieloletnie doświadczenie i chłodną ocenę sytuacji.Sztab szkoleniowy realizuje stopniowy proces adaptacji, chroniąc psychikę zawodnika przed presją wyniku w kluczowych spotkaniachTomasz Frankowski jednoznacznie odrzuca medialne zarzuty o rzekomy brak odwagi u trenera reprezentacji PolskiWprowadzanie młodego gracza na zmęczonego przeciwnika to analityczna decyzja taktyczna, minimalizująca ryzyko błędu w debiucie
Parlament Europejski podjął ostateczną decyzję w sprawie masowego skanowania prywatnych wiadomości obywateli Unii Europejskiej. Od 4 kwietnia platformy internetowe, takie jak Facebook, będą miały bezwzględny zakaz prewencyjnego wglądu w korespondencję użytkowników. Kontrowersyjne przepisy, znane jako Chat Control 1.0, wygasają po odrzuceniu wynegocjowanego kompromisu w kluczowym głosowaniu. Polscy politycy dość jednomyślnie głosowali za podtrzymaniem dyrektywy. Mamy w tej sprawie komentarz jednego z nich, Roberta Biedronia.Od 4 kwietnia 2026 r. prześwietlanie prywatnych czatów przez korporacje technologiczne na terenie Europy staje się nielegalneTymczasowa derogacja dyrektywy ePrivacy wygasa, ponieważ w Europarlamencie zabrakło głosów do jej przedłużeniaGrupy centrolewicowe dążyły do utrzymania regulacji wyłącznie w celu wykrywania znanych, nielegalnych materiałów, w pełni chroniąc szyfrowanie end-to-end
Tegoroczna konferencja Conservative Political Action Conference (CPAC) odbyła się w cieniu absencji kluczowych polityków Partii Republikańskiej. W wydarzeniu nie wziął udziału ani Donald Trump, ani główni kandydaci do nominacji prezydenckiej w osobach JD Vance'a i Marco Rubio. Najwyższym rangą uczestnikiem zjazdu okazał się prezydent RP Karol Nawrocki. Komentarza w tej sprawie udzieliła nam politolog, profesor Anna Materska-Sosnowska która uważa, że wyjazd miał charakter wyłącznie wizerunkowy i realizował osobiste cele polityczne polskiej głowy państwa.Absencja czołowych amerykańskich decydentów, w tym kandydatów do nominacji republikańskiej, radykalnie obniżyła rangę polityczną tegorocznego CPACObecność prezydenta RP stanowiła formę spłaty długu politycznego za wsparcie udzielone mu w trakcie jego własnej kampanii wyborczejWyjazd opierał się na podtrzymywaniu relacji z wąskim gronem polityków prawicy, a nie z instytucjami państwowymi Stanów Zjednoczonych
W biografii zawodowej Karola Nawrockiego istotne miejsce zajmuje ukończenie specjalistycznego amerykańskiego programu dla liderów. Jest to oficjalna inicjatywa rządu Stanów Zjednoczonych, skierowana do wyselekcjonowanych specjalistów i decydentów z całego świata, mająca na celu rozwój kompetencji w określonych dziedzinach życia publicznego. Ten obszar życia Karola Nawrockiego nie jest powszechnie omawiany w przestrzeni medialnej.Podstawą edukacji akademickiej polityka jest stopień doktora nauk humanistycznych, uzyskany na Uniwersytecie GdańskimKwalifikacje związane z zarządzaniem opierają się na studiach podyplomowych MBA, zrealizowanych na Politechnice GdańskiejUdział w amerykańskim programie miał charakter wizyty studyjnej i dyplomatycznej, a nie regularnych studiów wyższych nadających tytuły naukowe
Czy osoba zmagająca się z ciężką depresją jest w stanie podjąć w pełni świadomą i wiążącą decyzję o zakończeniu własnego życia? Śmierć 25-letniej Noelii Castillo Ramos, która 26 marca 2026 roku poddała się eutanazji w Barcelonie, wywołała międzynarodową dyskusję na temat granic autonomii pacjenta psychiatrycznego. Komentarza w tej sprawie udzielił nam doświadczony psychiatra, profesor Łukasz Święcicki.25-letnia Noelia Castillo Ramos zmarła w wyniku eutanazji w Hiszpanii po niemal dwuletniej batalii sądowej, w której jej ojciec, wspierany przez stowarzyszenie Abogados Cristianos, bezskutecznie kwestionował poczytalność córkiMimo interwencji przed Sądem Najwyższym Hiszpanii oraz Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, organy prawne uznały, że kobieta spełnia wymogi ustawy powołując się na nieodwracalne cierpienie fizyczne i psychiczneWedług profesora Łukasza Święcickiego, osoby z ciężką depresją są medycznie niezdolne do podejmowania działań decyzyjnych, co wyklucza możliwość wyrażenia świadomej zgody
Karol Nawrocki, obecny prezydent RP, w czasie kierowania Muzeum II Wojny Światowej skorzystał z hojnego dofinansowania na edukację. Sprawdzamy, jak te wydatki z lat 2017-2021 przekładają się na jego obecne umiejętności i czy Kancelaria Prezydenta w 2026 roku ponosi kolejne koszty związane z jego kształceniem językowym.Muzeum II Wojny Światowej wydało dokładnie 36 941 złotych na wieloletni, indywidualny kurs języka angielskiego dla Karola NawrockiegoZgodnie z ustaleniami dziennikarzy Radia ZET, ówczesny dyrektor nie musiał zwracać tych środków mimo przedwczesnego odejścia, ponieważ zastosowano wobec niego specjalną klauzulęW najważniejszych rozmowach dyplomatycznych wspierają go etatowi tłumacze państwowi
Ostatnie wydarzenia na kortach w Indian Wells oraz niespodziewane rozwiązanie współpracy trenerskiej stawiają trudne pytania o sytuację Igi Świątek. Relacja najlepszej polskiej tenisistki z Darią Abramowicz staje się przedmiotem rosnących kontrowersji, a w środowisku nasilają się dyskusje o zatarciu profesjonalnych granic. Na łamach naszego portalu dziennikarz tenisowy Adam Romer poddaje wnikliwej analizie funkcjonowanie tego wyjątkowo zamkniętego układu. Poprosiliśmy o komentarz także psychologów sportu - Rafała Koszyka oraz Mateusza Brelę. Obecna rola Darii Abramowicz wykracza poza klasyczną psychologię sportowąZgodnie z opiniami specjalistów, zbyt bliska relacja z pacjentem niesie ryzyko zaburzenia procesu Trudności Igi Świątek mogą wynikać bezpośrednio z problemów sfery mentalnej
Sześć tysięcy zgłoszeń rocznie, zorganizowane siatki ukryte w ciemnej stronie internetu i wymiar sprawiedliwości, który zamiast chronić najmłodszych, nierzadko kapituluje przed sprawcami. W Polsce pedofile czują się bezkarni, a system woli łapać płotki, ignorując grube ryby. Czas uderzyć w stół, znieść przedawnienie zbrodni pedofilskich i przestać odwracać wzrok od dramatu dzieci.W dzisiejszym dziennikarstwie najczęściej liczy się wyścig o to, kto pierwszy poda informację. Istnieje jednak i takie dziennikarstwo, które na pierwszym miejscu stawia troskę o to, by nie krzywdzić i wtórnie nie wiktymizować ofiar. Niestety, w kraju, w którym żaden układ polityczny nie reaguje bez medialnej presji, mocne uderzenie to nierzadko jedyny sposób, by zmusić decydentów do zajęcia się problemem.