Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Jacek Bartosiak o sojuszu Polski z USA. "To jest klęska strategiczna"
Wojciech Mulik
Wojciech Mulik 10.04.2026 11:26

Jacek Bartosiak o sojuszu Polski z USA. "To jest klęska strategiczna"

Jacek Bartosiak o sojuszu Polski z USA. "To jest klęska strategiczna"
Fot. Goniec

Architektura globalnego bezpieczeństwa, oparta przez dekady na niepodważalnej dominacji Stanów Zjednoczonych, ulega właśnie gwałtownej dekonstrukcji. Asymetryczna porażka Waszyngtonu w Zatoce Perskiej nie tylko zwiastuje upadek systemu petrodolara, ale również obnaża kruchość sojuszniczych gwarancji w ramach NATO. Jak przekonuje dr Jacek Bartosiak w programie “Punkty Zapalne”, Stany Zjednoczone coraz wyraźniej traktują Europę jako wasalny bufor, zmuszając państwa wschodniej flanki do drastycznej rewizji swojej strategii przetrwania.

  • Koniec Pax Americana i strategiczna porażka USA: Zgodnie z diagnozą dr. Jacka Bartosiaka, kryzys w Zatoce Perskiej i bezsilność względem działań Iranu trwale zniszczyły mit o niezwyciężonej, amerykańskiej potędze militarnej na światowych oceanach
  • Upadek systemu petrodolara: Utrata przez Waszyngton kontroli nad strategiczną Cieśniną Ormuz uderza w globalną dominację dolara. Przeciwnicy USA wkrótce mogą dyktować nowe warunki rozliczeń za surowce, wykorzystując do tego juana lub kryptowaluty
  • Transformacja NATO w wasalny "Związek Delijski": Sojusz Północnoatlantycki traci swój pierwotny charakter bezwzględnego straszaka na agresorów. Stany Zjednoczone zaczynają traktować europejskich partnerów jako system buforowy, realizujący wyłącznie interesy centrum imperium

Iluzja niezwyciężonej armady i bliskowschodni impas

Przez ponad pół wieku Pax Americana opierał się na fundamentalnym założeniu: absolutnej kontroli nad światowymi akwenami. Amerykańska marynarka wojenna stanowiła ostateczny argument w dyplomacji i twardą gwarancję dla mniejszych sojuszników. Obecny kryzys w rejonie Cieśniny Ormuz bezlitośnie jednak zweryfikował tę doktrynę. 
Działania Iranu, paraliżujące swobodę żeglugi, skutecznie zneutralizowały amerykańską projekcję siły. Obawa przed wizerunkową i militarną katastrofą, jaką byłoby uszkodzenie wartego miliardy dolarów lotniskowca operującego zbyt blisko wybrzeży przeciwnika, obnażyła decyzyjny paraliż Waszyngtonu.

– Możemy już stwierdzić, że Amerykanie zaznali bardzo poważnej porażki, czy wręcz klęski strategicznej w konfrontacji z Iranem. Ma ona wiele wymiarów i jeszcze więcej konsekwencji, w tym również dla nas – diagnozuje w “Punktach Zapalnych”  dr Jacek Bartosiak.

Jak podkreśla analityk, cała imperialna potęga opierała się dotąd na percepcji, że Waszyngton nigdy nie przegrywa. 

– Okazało się, że to był strategiczny blef, który właśnie został obnażony. Sami sobie są winni – punktuje.

Dekonstrukcja fundamentów petrodolara

Geopolityczna kapitulacja na wodach Zatoki Perskiej uderza w samo serce amerykańskiego krwiobiegu gospodarczego – system petrodolara. Historyczny układ z państwami wydobywającymi ropę zakładał jasny konsensus: eksporterzy surowców korzystali z militarnego parasola ochronnego USA w zamian za denominowanie transakcji wyłącznie w amerykańskiej walucie. Utrata faktycznej kontroli nad najważniejszym wąskim gardłem światowego handlu niweczy ten mechanizm.

– Amerykanie chcieli wzmocnić kontrolę nad rynkami energii, a tym samym swoją dolarową dominację. Cieśnina Ormuz pokazała, że jej nie kontrolują. To jest fundamentalna, tektoniczna zmiana – zauważa ekspert w rozmowie z Gońcem. 

Według Bartosiaka rywale USA wkrótce zaczną dyktować własne warunki rozliczeń finansowych. 

– Będą pobierać opłaty w juanach albo w kryptowalutach. To bezpośrednie uderzenie w system dolara – dodaje.

NATO jako Związek Delijski nowej ery

Erozja amerykańskiej wiarygodności nie ogranicza się wyłącznie do Bliskiego Wschodu; jej echa brutalnie rezonują także w przestrzeni euroatlantyckiej. Sojusz Północnoatlantycki, którego historyczny sukces polegał na bezwzględnym odstraszaniu potencjalnych agresorów, zatraca swój pierwotny charakter. 
Instrumentalne traktowanie sojuszników, potęgowane przez retorykę administracji Donalda Trumpa i dyplomatyczne manewry nowego sekretarza generalnego NATO, Marka Ruttego, radykalnie zmienia percepcję bezpieczeństwa na Starym Kontynencie.

– Cała doskonałość NATO polegała na skutecznym przekonaniu przeciwnika, że nie warto w ogóle zaczynać wojny. Dzisiejsze działania USA to erodują, istotnie różnicując kwestie ryzyka na wschodniej flance od ryzyka amerykańskiego – tłumaczy Bartosiak.

Analityk wysnuwa przy tym odważną tezę historyczną, wskazując na zmianę natury samego paktu. 

– Amerykanie przekształcają system natowski w swój Związek Delijski, na wzór starożytnych Aten. Chcą mieć system wasalny, w którym oni są w centrum imperium, a wszyscy dookoła realizują ich interesy – mówi Gońcowi.

Przebudzenie ze strategicznego letargu

Dla państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, wnioski z tej geopolitycznej wolty muszą być jednoznaczne. Kurczący się parasol ochronny Waszyngtonu oraz systemowe skupienie USA na rywalizacji z Chinami oznaczają, że region znalazł się w strategicznej próżni. Bezwarunkowe poleganie na zewnętrznych gwarancjach staje się błędem o charakterze egzystencjalnym.

– Stany Zjednoczone pokazały, że nie są gwarantem bezpieczeństwa ani na Bliskim Wschodzie, ani w całym NATO – stwierdza w “Punktach Zapalnych” dr Bartosiak. 

Ekspert apeluje do polskich decydentów o natychmiastowe porzucenie złudzeń. 

– Niech ludzie, którzy myślą, że dalej funkcjonujemy w bezpiecznym NATO, wydobędą się z tej ułudy. Muszą stanąć jak dorośli na własnych nogach, bo trwanie w tym letargu tylko przyspieszy wojnę z udziałem Polski – ostrzega.

Czas polegania wyłącznie na partnerach zza oceanu bezpowrotnie minął; nadeszła era generowania suwerennego potencjału odstraszania.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji