Koniec pobłażania dla gigantów z USA. Wicepremier zapowiada nowy podatek cyfrowy
Globalne korporacje technologiczne na celowniku resortu cyfryzacji, radykalne ograniczenia w dostępie do mediów społecznościowych dla najmłodszych i otwarty konflikt z Pałacem Prezydenckim. Wicepremier Krzysztof Gawkowski w “Rozmowie Gońca” zapowiada głębokie reformy rynkowe, ostrzegając jednocześnie prezydenta Karola Nawrockiego przed Trybunałem Stanu.
Koniec eldorado dla bigtechów
Polski sektor biznesowy od lat domagał się wyrównania szans w starciu z międzynarodowymi gigantami. Ministerstwo Cyfryzacji gwałtownie przyspiesza prace nad ustawą o podatku cyfrowym, ignorując naciski ze strony zagranicznej dyplomacji, w tym m.in. przedstawicieli Stanów Zjednoczonych. W wywiadzie udzielonym portalowi Goniec.pl wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski stawia sprawę jasno.
– Wielkie korporacje powinny płacić tyle, ile polskie firmy za dokładnie te same działania w obszarze cyfrowym. To jest coś normalnego, z czego korzystają inne państwa – tłumaczy polityk.
– Żaden ambasador ani polityk innego państwa nie pisze w Polsce prawa, bo te czasy się skończyły. Jeśli komuś się tak wydaje, to znaczy, że powinien wrócić do siebie z placówki, którą zajmuje.
Zakaz social mediów dla najmłodszych
Równolegle rząd wytacza ciężkie działa przeciwko uzależnieniom cyfrowym u dzieci. Plany zakładają całkowity zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 14. lub 15. roku życia. Weryfikacja wieku ma się opierać na bezpiecznym europejskim portfelu tożsamości, gwarantującym pełną anonimowość.
– Sam mam trójkę dzieci i wiem doskonale, że social media to złodziej czasu. Musimy wprowadzić w tym rozsądek, żeby najmłodsi się nie uzależniali – argumentuje wicepremier.
Jak zapowiada, decydujące rozwiązania mają wejść na agendę w 2027 roku.
– Trzeba doprowadzić do realnej możliwości sprawdzania wieku użytkowników, a jednocześnie zapewnić im anonimizację. Wiek ma być weryfikowany bez konieczności zbierania przez platformy danych o tym, kto na nie wchodzi – mówi Gońcowi.
Weto, konstytucja i widmo Trybunału Stanu
Ambitne plany legislacyjne mogą jednak rozbić się o postawę głowy państwa. Prezydent Karol Nawrocki jawi się w narracji obozu rządzącego jako hamulcowy niezbędnych zmian, a konflikt na linii rząd-prezydent eskaluje również na polu sądownictwa. Chodzi przede wszystkim – jak mówi rozmówca Gońca – o ignorowanie obowiązku odebrania ślubowania od nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
– Prezydent Nawrocki zazwyczaj stawia weta w rzeczach, których nie rozumie i nie stawiam wielkich zakładów, że takie prawo cyfrowe chciałby podpisać – ocenia surowo Gawkowski.
W kwestii kryzysu konstytucyjnego idzie jednak o krok dalej.
– Czas skończyć z trybem bezprawia w Polsce, kiedy prezydent nie wykonuje swoich obowiązków. Łamie tym samym konstytucję i sam wystawia się na możliwy Trybunał Stanu.
Polityk zapowiada przejęcie inicjatywy i stanowcze ominięcie głowy państwa.
– Nie będzie żadnego przewrotu pałacowego. Rząd rządzi, a prezydent reprezentuje. To stała zasada i żaden Nawrocki nie będzie miał w tej sprawie nic do powiedzenia – ucina wicepremier, zaznaczając przy tym, że zasiadający w Trybunale sędzia Bogdan Święczkowski to żelazny żandarm w służbie PiS-u, który z pewnością spróbuje podstawić nogę nowym członkom.
Źródło: Goniec