Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Zmuszać dziecko do kościoła czy odpuścić? Ksiądz Karol Gawryś mówi wprost, czego absolutnie nie robić
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 08.04.2026 11:41

Zmuszać dziecko do kościoła czy odpuścić? Ksiądz Karol Gawryś mówi wprost, czego absolutnie nie robić

Zmuszać dziecko do kościoła czy odpuścić? Ksiądz Karol Gawryś mówi wprost, czego absolutnie nie robić
Ks. Gawryś wyjaśnia, gdzie leży granica między wychowaniem a przymusem, fot.EastNews, fot.Facebook

Często rodzice zadają sobie pytanie, jak zareagować, gdy dziecko kategorycznie odmawia wyjścia na niedzielną Mszę Świętą. Czy bezwzględny przymus niszczy naturalną relację z Bogiem, czy wręcz przeciwnie – stanowi nieodłączny element konsekwentnego wychowania w tradycji? Zapytaliśmy o to księdza Karola Gawrysia.

  • Dane demograficzne wskazują, że dziedziczenie religijności odbywa się przez naśladownictwo, a nie w wyniku narzuconych nakazów
  • Z perspektywy duszpasterskiej wychowanie religijne wymaga stawiania wymagań i nauki nawyków, podobnie jak wdrażanie do obowiązków szkolnych
  • Wobec otwartego buntu dziecka całkowicie przeciwwskazane są szantaż emocjonalny i religijny; zamiast nich eksperci zalecają dialog, nazywanie emocji i spokojne wyznaczanie granic

Przymus religijny z perspektywy badań socjologicznych

Konflikty o udział w niedzielnej Mszy Świętej to powszechny problem w polskich domach, w których opiekunowie starają się zaszczepić wartości duchowe. Jak wynika z wieloletnich analiz i raportów Centrum Badania Opinii Społecznej, samo narzucanie praktyk religijnych bez pokrycia w realnym życiu rodziny bardzo szybko przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Postawy religijne dziedziczy się poprzez bezpośrednią obserwację, a nie rygorystyczne nakazy. W przypadku braku zaangażowania dorosłych, suchy wymóg formalnej obecności w świątyni nie buduje wewnętrznej relacji młodego człowieka z wiarą.

Okres dorastania to biologicznie uwarunkowany czas naturalnego i niezbędnego podważania dotychczasowych autorytetów. Oczekiwanie od młodzieży bezwzględnego posłuszeństwa, bez zapewnienia jej przestrzeni na krytyczny dialog, drastycznie potęguje psychiczny opór. W procesie zrównoważonego wychowania niezbędna jest zatem ewolucja postaw rodziców: od konsekwentnego wpajania codziennych nawyków u maluchów i dzieci w wieku wczesnoszkolnym, po otwartą i w pełni partnerską dyskusję z dojrzewającymi nastolatkami, którzy poszukują własnej tożsamości.

Zmuszać dziecko do kościoła czy odpuścić? Ksiądz Karol Gawryś mówi wprost, czego absolutnie nie robić

 

Granica między wychowaniem a presją. Głos duchownego

Stanowisko duszpasterzy w kwestii egzekwowania praktyk religijnych nie ogranicza się wyłącznie do bezkompromisowych żądań wobec młodych ludzi. Ksiądz Karol Gawryś, odnosząc się do powszechnych dylematów dzisiejszych opiekunów, słusznie zauważa, że odgórne narzucanie woli musi być w pełni zrównoważone odpowiednią, świadomą postawą dorosłych. Kapłan wyraźnie zaznacza: 

– Wielu rodziców zastanawia się, czy prowadzenie dziecka „na siłę” do kościoła nie przynosi skutku odwrotnego do zamierzonego. Odpowiedź nie jest skrajna.

Puste rytuały nieuchronnie rodzą trwałe uprzedzenia. Jeżeli rodzic rygorystycznie wymaga od dziecka aktywności, której sam w istocie nie praktykuje z pełnym przekonaniem, wysyła w ten sposób wysoce sprzeczny komunikat. Duchowny bezkompromisowo diagnozuje zagrożenie płynące z takiej rodzicielskiej niekonsekwencji: 

– Sam przymus, pozbawiony wyjaśnienia i świadectwa wiary w domu, rzeczywiście może rodzić opór i sprawić, że dziecko zacznie kojarzyć Mszę Świętą wyłącznie z przykrym obowiązkiem. W konsekwencji, zwłaszcza w okresie dojrzewania, może to prowadzić do dystansu wobec Kościoła.

Pozostawienie całkowitej decyzyjności małemu, nieposiadającemu jeszcze zdolności analitycznych dziecku, ostatecznie przeczy jednak podstawowym filarom wychowania. Ksiądz Karol Gawryś stanowczo przypomina w tym miejscu o istocie formacyjnej funkcji nakazów, do których wprowadzania dorośli są po prostu zobligowani: 

– Z drugiej jednak strony trzeba pamiętać, że wychowanie zawsze zawiera element wymagania i kreowania właściwych postaw. Dziecko nie posiada jeszcze w pełni ukształtowanej motywacji i nie zawsze rozumie wartość praktyk, które są dla niego trudne lub po prostu nudne. Tak jak uczymy je obowiązków szkolnych czy codziennych nawyków, tak również wprowadzamy je w życie wiary.

Rdzeniem dylematu nie jest więc bezrefleksyjna rezygnacja z wdrażania dziecka w życie duchowe, lecz nade wszystko świadome dobranie adekwatnych metod działania. To właśnie w głównej mierze atmosfera, w jakiej inicjowane jest cotygodniowe wyjście na liturgię, determinuje ostateczny sposób jej postrzegania przez nieletniego. Kapłan podsumowuje tę kwestię bardzo konkretnie: 

– Kluczowe znaczenie ma więc nie tyle sam fakt prowadzenia dziecka do kościoła, ile sposób, w jaki się to dokonuje. Potrzebne jest spokojne tłumaczenie sensu liturgii, dostosowane do wieku, rozmowa po Mszy Świętej oraz, co moim zdaniem najważniejsze, autentyczny przykład życia wiarą ze strony rodziców.

Konstruktywne reagowanie na kategoryczną odmowę

Bez wątpienia najtrudniejszym testem w procesie wychowawczym jest chwila załamania się rutyny – moment otwartej odmowy, który potrafi eskalować na zaledwie kilkanaście minut przed wyjściem z domu. W obliczu nagłego, narastającego stresu, dorośli niestety powszechnie ulegają destrukcyjnym mechanizmom, stosując szybkie wymuszenia oparte na groźbach lub jawnym szantażu religijnym. Ksiądz Karol Gawryś kategorycznie odcina się od tego typu reakcji krzykiem: 

– Gdy dziecko nie chce iść do kościoła, nie należy reagować gniewem ani szantażem religijnym.

Najbardziej produktywną, zdrową i polecaną opcją w momencie kryzysu pozostaje wejście w stabilną rolę rozumiejącego przewodnika. Głośne uznanie oraz akceptacja trudnych emocji dziecka absolutnie nie równają się z kapitulacją rodzica i anulowaniem domowych reguł. Ksiądz Karol Gawryś przedstawia precyzyjny model komunikacyjny, rzetelnie oparty na poszanowaniu godności obu stron: 

– Lepiej spokojnie nazwać sytuację, okazać zrozumienie dla emocji, ale jednocześnie jasno wskazać, że udział w niedzielnej Eucharystii jest ważnym elementem życia całej rodziny.

Narzędzia badawcze CBOS wielokrotnie dokumentowały globalne zjawisko nagłego odpływu młodych wiernych od razu po podjęciu nauki w szkole średniej. W kontakcie z ukształtowanym nastolatkiem apodyktyczne przymuszanie niezmiennie dewastuje więź. Ksiądz Gawryś zamyka swoją wypowiedź jasną rekomendacją dla interakcji z najstarszymi rocznikami: 

– W przypadku starszych dzieci i nastolatków szczególnie istotny staje się dialog i gotowość do wysłuchania ich wątpliwości.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji