Prawnik z UJ nie ma złudzeń. Tak Węgrzy mogą przekazać Ziobrę Polsce
Ewentualne zwycięstwo opozycyjnej partii TISZA w wyborach 12 kwietnia 2026 roku zapowiada radykalny zwrot w relacjach polsko-węgierskich. Deklaracja Petera Magyara o natychmiastowym przekazaniu polskim władzom Zbigniewa Ziobry otwiera formalną drogę do zastosowania unijnych instrumentów prawnych. Skuteczność tych politycznych obietnic będzie jednak zależała od twardych procedur międzynarodowych i sprawności budapesztańskich sądów. Skomentował to dla nas profesor Marcin Marcinko, prawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
- Decyzja o azylu: Mechanizmy ścigania mogą zostać skutecznie uruchomione dopiero po podjęciu przez nowy rząd węgierski suwerennej decyzji o cofnięciu azylu terytorialnego
- Błędna terminologia: Polityczne obietnice Magyara o "ekstradycji" są nieprecyzyjne – wobec państw członkowskich UE stosuje się znacznie skuteczniejszy Europejski Nakaz Aresztowania (ENA)
- Przewaga mechanizmu unijnego: ENA jest realizowany bezpośrednio poprzez współpracę organów sądowych, co omija długotrwałe i skomplikowane ścieżki dyplomatyczne charakterystyczne dla klasycznej ekstradycji
Węgierski azyl polityczny a deklaracje Petera Magyara
W perspektywie wyborów z 12 kwietnia 2026 r., lider partii TISZA Peter Magyar zapowiedział, że po wygranej natychmiast odeśle Zbigniewa Ziobrę do Polski. Polityk wprost zaznaczył, że Węgry nie mogą funkcjonować jako bezpieczna przystań dla osób objętych europejskim nakazem aresztowania. Tak jednoznaczne obietnice wyborcze wymagają jednak zderzenia z międzynarodowymi procedurami prawnymi.
Z merytorycznego punktu widzenia deklaracje węgierskiego lidera o natychmiastowej, powyborczej ekstradycji wymagają prawnego uściślenia. Zwraca na to uwagę doktor habilitowany Marcin Marcinko:
- W samej wypowiedzi Magyara pojawiają się już nieścisłości, ponieważ ekstradycja to nie to samo co wydanie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) - generalnie, udzielenie azylu terytorialnego (lub, jak podaje się w mediach, politycznego) powoduje, że osoba nim chroniona nie zostanie wydana w przypadku wniosku ekstradycyjnego.
- Azyl jest jednak suwerenną decyzją państwa (nie ma automatycznego prawa do azylu), co oznacza, że państwo może go udzielić według własnej woli, ale i cofnąć, kiedy tak zdecyduje.

ENA jako najszybsza i najskuteczniejsza ścieżka
Ewentualna zmiana rządu w Budapeszcie i polityczna decyzja o odebraniu ochrony azylowej otwiera przed polskim wymiarem sprawiedliwości wymierne możliwości operacyjne. Profesor Marcin Marcinko precyzuje, jak wyglądałby rozwój wydarzeń, gdyby organy ścigania dysponowały wyłącznie tradycyjnymi narzędziami państwowymi:
- Gdyby w grę nie wchodził ENA, wówczas cofnięcie azylu oznaczałoby, że Polska może wystąpić z wnioskiem ekstradycyjnym, który mógłby zostać zrealizowany.
- Jeśli jednak wobec danej osoby zastosowano ENA, wówczas sprawa wydania jest prostsza, ponieważ ENA odnosi się do współpracy sądów państw członkowskich UE - jest to mechanizm obowiązujący w państwach UE, służący do ścigania karnego albo do wykonania kary pozbawienia wolności.
- Dlatego w zaistniałej sytuacji Polska pewnie skorzysta z mechanizmu ENA. Wydaje się to też szybszym i bardziej skutecznym rozwiązaniem (ENA są realizowane właściwie na porządku dziennym w UE, podczas gdy ekstradycja realizowana jest kanałami dyplomatycznymi i w moim przekonaniu trwa to dłużej), ale nie jestem w stanie określić, ile czasu mogłoby to potrwać - odpowiedzi mógłby pewnie udzielić sędzia, który w praktyce stosował ENA.
Szanse i ramy czasowe powrotu w latach 2026–2027
Szanse na finalizację sprawy Zbigniewa Ziobry w perspektywie najbliższych kilkunastu miesięcy zależą bezpośrednio od sprawności węgierskich sądów okręgowych. Pierwszym i niezbędnym krokiem administracji państwowej musi być formalne cofnięcie statusu azylanta. Od tego momentu zawieszeniu ulega ochrona terytorialna, a kluczową rolę przejmują przepisy unijne, konkretnie Decyzja Ramowa Rady 2002/584/WSiSW.
Zgodnie z unijnymi aktami prawnymi, po aresztowaniu osoby poszukiwanej uruchamiany jest ścisły harmonogram procedury wydawczej:
- węgierski organ sądowy ma maksymalnie 60 dni na wydanie ostatecznego orzeczenia w sprawie wykonania nakazu, licząc od dnia zatrzymania,
- w przypadku, gdy zatrzymany dobrowolnie wyrazi zgodę na przekazanie, decyzja zapada w trybie przyspieszonym – w ciągu zaledwie 10 dni,
- w wyjątkowych, należycie udokumentowanych okolicznościach, główny termin 60-dniowy może zostać wydłużony o dodatkowe 30 dni.
Biorąc pod uwagę obowiązujące zaplecze prawne, sukcesywne sprowadzenie ściganego do Polski na przełomie lat 2026–2027 jest wysoce prawdopodobne. Będzie to jednak wymagało płynnej kooperacji między nową władzą wykonawczą a budapesztańskim systemem sprawiedliwości, aby polityczna wola rządu TISZA natychmiast przekształciła się w wiążące orzeczenia sądowe wynikające z mechanizmu ENA.
Źródło: Goniec.pl