Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia w sprawie zabójstwa 2-miesięcznej dziewczynki. Dziecko zmarło w szpitalu w Starogardzie Gdańskim na początku 2022 roku. Rodzice zostali oskarżeni o zabójstwo i znęcanie się nad dwójką innych dzieci, z kolei babcia i ciotka odpowiedzą za nieudzielenie pomocy.
Historia 10-miesięcznego Jacoba jest porażająca. Jego mama wraz z konkubentem miała urządzić dziecku piekło. Zdaniem śledczych chłopiec był bity, podtapiany i nazywany "diabłem". Malec nie żyje.
W piątek, 7 lipca, Sąd Rodzinny w Częstochowie rozpoczął proces dotyczący opieki nad rodzeństwem zmarłego Kamilka. Magdalena B. oraz Dawid B. zostali pozbawieni praw rodzicielskich. Na kobietę przed budynkiem sądu czekał spory tłum zebranych, który „przywitał” ją głośnymi okrzykami „morderczyni!”.
Wujek zmarłego tragicznie przed dwoma miesiącami Kamilka z Częstochowy wyprowadził się z wcześniej zajmowanego mieszkania. Wszystko po tym, jak jego dom, w którym mieszkał razem z żoną, został ostrzelany. Wojciech J. usłyszał zarzuty nieudzielenia pomocy katowanemu przez ojczyma Kamilowi. Teraz żali się mediom. Mężczyzna stara się również o odzyskanie praw do opieki nad bratem i siostrą Kamilka, dla których jest biologicznym ojcem.
W Zimnej Wodzie pod Żyrardowem zginął podróżujący Matizem 13-latek i jego pies, zaś dwie ciężko ranne osoby trafiły do szpitali. Z kolei w wyniku kolejnego wypadku na DK nr 50, tj. zderzeniu Renault i Skody w miejscowości Badowo-Mściska, ranne zostały trzy osoby.
Trwa śledztwo ws. śmierci 36-latki i 7-latka z Polski, którzy płynęli promem z Gdyni do Karlskrony. Okazało się, że mógł to nie być nieszczęśliwy wypadek. Szwedzcy śledczy przekazali, że prowadzą sprawę pod kątem popełnienia morderstwa.
Ta historia jest tragiczną przestrogą. 15-miesięczna Amelia z Anglii spała w jednym łóżku z rodzicami. Kiedy się obudzili, spostrzegli, że ich córeczka nie oddychała. Przyczyna jest przerażająca.
Tragiczny wypadek w Białymstoku. Niestety w wyniku zdarzenia zginęło zaledwie 3,5-letnie dziecko. Ratownicy byli bezradni. Co stało się na ul. Zagórnej? Lokalne media przedstawiły prawdopodobne kulisy dramatu.
Na węgierskiej autostradzie M86 z Csorny w kierunku Szombathely doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego i ciężarowego na polskich numerach rejestracyjnych - poinformowała węgierska policja. Auta zderzyły się ze sobą z ogromną siłą, w wyniku której zginęły trzy osoby z polskiej rodziny: ojciec, matka i 4-letnie dziecko. Drugie z dzieci, 2-letnie, walczy o życie w szpitalu. Rodzina jechała na wakacje.
To niewyobrażalna tragedia, w której, jak już potwierdzono, udział brali obywatele Polski. W sobotę media obiegła przerażająca wiadomość o ujawnieniu w jednym z londyńskich mieszkań ciał czterech osób, w tym dwójki dzieci. Policja jest bardzo zachowawcza w komunikatach i wciąż bada okoliczności dramatu. To, co wyjątkowo łamie serce natomiast, to zeznania sąsiadów zmarłych, którzy mówią o rodzinie w wyjątkowo poruszający sposób.
W środę w Józefosławiu (pow. piaseczyński) doszło do tragicznego wypadku z udziałem autobusu miejskiego. Dwie 12-letnie dziewczynki zostały potrącone przez kierowcę, kiedy przechodziły przez pasy. Życia jednej z nich, pomimo długiej reanimacji, nie udało się uratować. Kierujący autobusem Czesław W. usłyszał zarzuty.
Do tragicznych w skutkach scen doszło w wiosce Saint-Herbot we Francji. Mieszkająca tam brytyjska rodzina urządziła wieczornego grilla na swojej działce, podczas którego nagle pojawił się uzbrojony w pistolet mężczyzna, prawdopodobnie sąsiad. Śmiertelnie postrzelił 11-letnią dziewczynkę.
Do tragedii doszło nad jeziorem Kamienne w woj. zachodnio-pomorskim. 14-latka przebywająca pod opieką rodziców swojej koleżanki zanurzyła się w wodzie, nie wiedząc, że w tym miejscu znajduje się uskok. Pomimo akcji służb, dziewczynki nie udało się uratować.
Tragedia w USA. Trzyletni Josiah Toleafoa miał w towarzystwie kolegów świętować swoje urodziny. Niestety na parkingu Play City w San Diego, gdzie miała odbyć się impreza, został potrącony przez samochód. Chłopiec zmarł.
Przez 15 godzin dwuletnie dziecko zamknięte było w aucie. 4-latek dał radę się wydostać ze śmiertelnej pułapki, ale kiedy przyszedł z pomocą, jego siostrzyczka już nie reagowała. Tłumaczenia matki dziecka są dziwne, a wiele na temat okoliczności tragedii mówią rzeczy znalezione przy rodzicach maluchów.
8 maja minie miesiąc od tragicznej śmierci Kamilka z Częstochowy. Tego dnia ulicami Częstochowy ma przejść Biały Marsz, którego organizatorem są grupa Ratujmy Polskie Dzieci oraz pan Piotr Kucharczyk. Mężczyzna od początku bezinteresownie wspierał chłopca w jego walce o życie, a następnie zorganizował jego pogrzeb.
Tegoroczny Dzień Dziecka będzie wspominany wyjątkowo smutno przez mieszkańców niewielkiego St Helens w Anglii. 15-letnia dziewczynka utonęła na oczach własnych kolegów w tamtejszym jeziorze Carr Mill Dam. Jej zwłoki udało się wyłowić policji dopiero po kilku godzinach poszukiwań. To już kolejny tego typu dramat w tym tygodniu na Wyspach Brytyjskich.
Kamilek z Częstochowy zmarł 8 maja po długiej walce o zdrowie w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka. Chłopiec został skatowany przez ojczyma i pomimo kilkunastodniowej walki o życie, zmarł w szpitalu. Głos w sprawie jego śmierci zabrali mieszkańcy Olkusza, gdzie wcześniej mieszkała rodzina. Dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej w Olkuszu wyjawia, że po śmierci chłopca na skrzynkę mailową przychodzą anonimowe wiadomości. Rodzina była pod opieką placówki.
Tragiczny wypadek na obwodnicy Słupska. Samochód osobowy zderzył się z ciężarówką. Wśród ofiar śmiertelnych znajduje się dziecko. Wszyscy zginęli na miejscu. Droga jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy.
Tragiczne doniesienia ze szwedzkiego miasteczka Svedala. Nie żyje 10-letnia dziewczynka, która odniosła śmiertelne obrażenia po tym, jak spadła ze szkolnego dachu. Służby wstępnie wykluczyły udział osób trzecich w dramacie. Mają za to inne, równie niepokojące podejrzenia.
Wydłuża się lista osób, które usłyszały zarzuty ws. śmierci Kamila z Częstochowy. Polsat News informuje, że poważne kłopoty ma teraz wujek chłopca, Artur J., który mieszkał z dzieckiem i został oskarżony o nieudzielenie pomocy. Mężczyzna tłumaczył wcześniej w rozmowie z mediami, że skatowany 8-latek nie skarżył się na nic. - Mnie nie było, ja tego nie widziałem, bo bym nie pozwolił na to - bronił się.
Nowe fakty ws. tragicznej śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy. Prokuratura zmieniła zarzuty wobec ojczyma oraz matki chłopca. Dawid B. usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Magdalena B. zarzut pomocnictwa w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem.
Tragedia w Gdańsku. Mężczyzna powiadomi policję, po tym jak znalazł w mieszkaniu ciało swojej partnerki. Po przybyciu mundurowych na miejsce zdarzenia okazało się, że w pralce znajduje się ciało noworodka. Nie wiadomo nic o przyczynach i okolicznościach tragedii, prokuratura czeka na wyniki sekcji zwłok.
Po skatowaniu 8-letniego Kamilka sąd rodzinny wszczął postępowanie w sprawie pozbawienia Magdaleny B. praw rodzicielskich nie tylko wobec niego, ale również jego brata Fabiana i przyrodniego rodzeństwa. Sędzia z Częstochowy przekazał, kiedy może dojść do pierwszej rozprawy ws. pozbawienia kobiety praw wobec jej dzieci.
Nowy wątek w sprawie tragicznego wypadku w Sokołowie Podlaskim w woj. mazowieckim. Śledczy pracujący nad wyjaśnieniem okoliczności śmierci 6-letniej dziewczynki ujawnili, że pojawił się nowy wątek. Chodzi o stan techniczny autobusu, który potrącił dwoje dzieci i ich ciotkę.
Polacy nie mogą dojść do siebie po tym, co stało się z 8-letnim Kamilkiem z Częstochowy. Wielu z nas daje upust swojemu gniewowi, słusznie mieszając z błotem oprawców chłopca i pomstując na instytucje. Jedną z osób, które na swój sposób oddały hołd dziecku, jest raper Stachhu.
W Sokołowie Podlaskim doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zmarła 6-letnia dziewczynka, a jej matka wraz z drugim dzieckiem trafiła do szpitala. Kobieta była nieprzytomna w momencie przyjazdu pogotowia. Według informacji przekazanych przez policję, stan poszkodowanych jest ciężki.
Dramatycznie wieści ws. Kamilka z Częstochowy wstrząsnęły polskim społeczeństwem. Tym razem do sprawy odnieśli się sędziowie z Zarządu Stowarzyszenia Sądów Rodzinnych w Polsce. Przyznali, że w sądach opiekuńczych trzeba wprowadzić zmiany, by móc zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości. To pierwsza instytucja, która uderzyła się w pierś po tragedii niewinnego dziecka.