USA. Tragiczne informacje z Florydy. 9-miesięczny chłopiec zmarł, po tym jak matka nakarmiła go mlekiem wymieszanym z fentanylem. W wyniku sekcji zwłok wyszło na jaw, że dawka, która została podana dziecku, mogłaby zabić nawet 10 osób dorosłych. Nieodpowiedzialna matka miała tłumaczyć się tym, że chciała się zdrzemnąć, a maluch jej na to nie pozwalał.
USA. 13-miesięczne dziecko zmarło po tym, jak jego matka potrąciła je w wyniku manewru samochodem. Kobieta pozostawiła małą córeczkę na podjeździe w foteliku, a następnie niefortunnie zahaczyła maleństwo autem. Nie wiadomo jeszcze, czy kobiecie zostaną postawione zarzuty w związku ze śmiercią dziecka.
Nie milknął echa tragedii jaka wydarzyła się dwa dni temu w jednym z rzeszowskich żłobków. 3-letnie dziecko zmarło po tym, jak zakrztusiło się winogronem. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Jak się okazuje, pracownicy placówki niedawno przeszli szkolenie z udzielania pierwszej pomocy.
Tragedia w popularnej galerii handlowej. Czteroletnia dziewczynka wybrała się wraz z rodzicami do obiektu w Kennewick w stanie Waszyngton (USA), gdzie zjadła też posiłek. Niestety doszło do tragedii. Lekarze byli bezradni.
We wtorek w jednym z rzeszowskich żłobków doszło do prawdziwej tragedii. Jeden z wychowanków placówki najprawdopodobniej zadławił się podczas posiłku, w wyniku czego zmarł. Zaledwie dzień po tych wydarzeniach śledczy podjęli przełomową decyzję, mającą pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności dramatu. Czy uda się odpowiedzieć na pytanie o to, co było bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka?
Prawie cztery godziny trwała interwencja służb na jednej z plaż, na której odnaleziono zwłoki kilkuletniego chłopca. Jak podają media, ciało pozbawione miało być głowy i zostało odkryte przez miejskiego pracownika. Śledczy mają już pewne przypuszczenia dotyczące okoliczności tragedii, ale w sprawie zlecona została sekcja. Dramat wydarzył się w hiszpańskim Roda de Berà.
Do dramatycznych scen doszło w jednym z rzeszowskich żłobków. 3-letnie dziecko miało zakrztusić się winogronem. Pomimo reakcji opiekunek, dziecko zmarło. Prokuratura potwierdziła tragiczną wiadomość. Trwa ustalanie okoliczności całego zdarzenia.
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia w sprawie zabójstwa 2-miesięcznej dziewczynki. Dziecko zmarło w szpitalu w Starogardzie Gdańskim na początku 2022 roku. Rodzice zostali oskarżeni o zabójstwo i znęcanie się nad dwójką innych dzieci, z kolei babcia i ciotka odpowiedzą za nieudzielenie pomocy.
Historia 10-miesięcznego Jacoba jest porażająca. Jego mama wraz z konkubentem miała urządzić dziecku piekło. Zdaniem śledczych chłopiec był bity, podtapiany i nazywany "diabłem". Malec nie żyje.
W piątek, 7 lipca, Sąd Rodzinny w Częstochowie rozpoczął proces dotyczący opieki nad rodzeństwem zmarłego Kamilka. Magdalena B. oraz Dawid B. zostali pozbawieni praw rodzicielskich. Na kobietę przed budynkiem sądu czekał spory tłum zebranych, który „przywitał” ją głośnymi okrzykami „morderczyni!”.
Wujek zmarłego tragicznie przed dwoma miesiącami Kamilka z Częstochowy wyprowadził się z wcześniej zajmowanego mieszkania. Wszystko po tym, jak jego dom, w którym mieszkał razem z żoną, został ostrzelany. Wojciech J. usłyszał zarzuty nieudzielenia pomocy katowanemu przez ojczyma Kamilowi. Teraz żali się mediom. Mężczyzna stara się również o odzyskanie praw do opieki nad bratem i siostrą Kamilka, dla których jest biologicznym ojcem.
W Zimnej Wodzie pod Żyrardowem zginął podróżujący Matizem 13-latek i jego pies, zaś dwie ciężko ranne osoby trafiły do szpitali. Z kolei w wyniku kolejnego wypadku na DK nr 50, tj. zderzeniu Renault i Skody w miejscowości Badowo-Mściska, ranne zostały trzy osoby.
Trwa śledztwo ws. śmierci 36-latki i 7-latka z Polski, którzy płynęli promem z Gdyni do Karlskrony. Okazało się, że mógł to nie być nieszczęśliwy wypadek. Szwedzcy śledczy przekazali, że prowadzą sprawę pod kątem popełnienia morderstwa.
Ta historia jest tragiczną przestrogą. 15-miesięczna Amelia z Anglii spała w jednym łóżku z rodzicami. Kiedy się obudzili, spostrzegli, że ich córeczka nie oddychała. Przyczyna jest przerażająca.
Tragiczny wypadek w Białymstoku. Niestety w wyniku zdarzenia zginęło zaledwie 3,5-letnie dziecko. Ratownicy byli bezradni. Co stało się na ul. Zagórnej? Lokalne media przedstawiły prawdopodobne kulisy dramatu.
Na węgierskiej autostradzie M86 z Csorny w kierunku Szombathely doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego i ciężarowego na polskich numerach rejestracyjnych - poinformowała węgierska policja. Auta zderzyły się ze sobą z ogromną siłą, w wyniku której zginęły trzy osoby z polskiej rodziny: ojciec, matka i 4-letnie dziecko. Drugie z dzieci, 2-letnie, walczy o życie w szpitalu. Rodzina jechała na wakacje.
To niewyobrażalna tragedia, w której, jak już potwierdzono, udział brali obywatele Polski. W sobotę media obiegła przerażająca wiadomość o ujawnieniu w jednym z londyńskich mieszkań ciał czterech osób, w tym dwójki dzieci. Policja jest bardzo zachowawcza w komunikatach i wciąż bada okoliczności dramatu. To, co wyjątkowo łamie serce natomiast, to zeznania sąsiadów zmarłych, którzy mówią o rodzinie w wyjątkowo poruszający sposób.
W środę w Józefosławiu (pow. piaseczyński) doszło do tragicznego wypadku z udziałem autobusu miejskiego. Dwie 12-letnie dziewczynki zostały potrącone przez kierowcę, kiedy przechodziły przez pasy. Życia jednej z nich, pomimo długiej reanimacji, nie udało się uratować. Kierujący autobusem Czesław W. usłyszał zarzuty.
Do tragicznych w skutkach scen doszło w wiosce Saint-Herbot we Francji. Mieszkająca tam brytyjska rodzina urządziła wieczornego grilla na swojej działce, podczas którego nagle pojawił się uzbrojony w pistolet mężczyzna, prawdopodobnie sąsiad. Śmiertelnie postrzelił 11-letnią dziewczynkę.
Do tragedii doszło nad jeziorem Kamienne w woj. zachodnio-pomorskim. 14-latka przebywająca pod opieką rodziców swojej koleżanki zanurzyła się w wodzie, nie wiedząc, że w tym miejscu znajduje się uskok. Pomimo akcji służb, dziewczynki nie udało się uratować.
Tragedia w USA. Trzyletni Josiah Toleafoa miał w towarzystwie kolegów świętować swoje urodziny. Niestety na parkingu Play City w San Diego, gdzie miała odbyć się impreza, został potrącony przez samochód. Chłopiec zmarł.
Przez 15 godzin dwuletnie dziecko zamknięte było w aucie. 4-latek dał radę się wydostać ze śmiertelnej pułapki, ale kiedy przyszedł z pomocą, jego siostrzyczka już nie reagowała. Tłumaczenia matki dziecka są dziwne, a wiele na temat okoliczności tragedii mówią rzeczy znalezione przy rodzicach maluchów.
8 maja minie miesiąc od tragicznej śmierci Kamilka z Częstochowy. Tego dnia ulicami Częstochowy ma przejść Biały Marsz, którego organizatorem są grupa Ratujmy Polskie Dzieci oraz pan Piotr Kucharczyk. Mężczyzna od początku bezinteresownie wspierał chłopca w jego walce o życie, a następnie zorganizował jego pogrzeb.
Tegoroczny Dzień Dziecka będzie wspominany wyjątkowo smutno przez mieszkańców niewielkiego St Helens w Anglii. 15-letnia dziewczynka utonęła na oczach własnych kolegów w tamtejszym jeziorze Carr Mill Dam. Jej zwłoki udało się wyłowić policji dopiero po kilku godzinach poszukiwań. To już kolejny tego typu dramat w tym tygodniu na Wyspach Brytyjskich.
Kamilek z Częstochowy zmarł 8 maja po długiej walce o zdrowie w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka. Chłopiec został skatowany przez ojczyma i pomimo kilkunastodniowej walki o życie, zmarł w szpitalu. Głos w sprawie jego śmierci zabrali mieszkańcy Olkusza, gdzie wcześniej mieszkała rodzina. Dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej w Olkuszu wyjawia, że po śmierci chłopca na skrzynkę mailową przychodzą anonimowe wiadomości. Rodzina była pod opieką placówki.
Tragiczny wypadek na obwodnicy Słupska. Samochód osobowy zderzył się z ciężarówką. Wśród ofiar śmiertelnych znajduje się dziecko. Wszyscy zginęli na miejscu. Droga jest zablokowana, policja wyznaczyła objazdy.
Tragiczne doniesienia ze szwedzkiego miasteczka Svedala. Nie żyje 10-letnia dziewczynka, która odniosła śmiertelne obrażenia po tym, jak spadła ze szkolnego dachu. Służby wstępnie wykluczyły udział osób trzecich w dramacie. Mają za to inne, równie niepokojące podejrzenia.
Wydłuża się lista osób, które usłyszały zarzuty ws. śmierci Kamila z Częstochowy. Polsat News informuje, że poważne kłopoty ma teraz wujek chłopca, Artur J., który mieszkał z dzieckiem i został oskarżony o nieudzielenie pomocy. Mężczyzna tłumaczył wcześniej w rozmowie z mediami, że skatowany 8-latek nie skarżył się na nic. - Mnie nie było, ja tego nie widziałem, bo bym nie pozwolił na to - bronił się.