Gdy Władimir Putin złożył podpis pod najnowszym dekretem, w Moskwie zapadła cisza. Dokument, który ma obowiązywać aż do 2036 roku, nie dotyczy jedynie polityki wewnętrznej – wskazuje kierunek, w jakim Kreml zamierza pchnąć zajęte terytoria, sugerując, że dotychczasowe działania to dopiero początek.
Wojna w Ukrainie może zbliżać się do punktu zwrotnego szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Choć oficjalne komunikaty wciąż są powściągliwe, zagraniczne media donoszą o nagłym przyspieszeniu zakulisowych działań. W grze są już nie tylko telefony i noty dyplomatyczne, ale tajne misje i bezpośrednie spotkania, o których opinia publiczna dowiaduje się z opóźnieniem. Nowa administracja USA postanowiła działać błyskawicznie, z pominięciem utartych szlaków.
16 strategicznych bombowców Tu-22M3 zostało przeniesionych bliżej granicy z Ukrainą, co znacząco skraca dystans do potencjalnych celów i zwiększa zasięg ewentualnych ataków. Czy obecność bombowców w tym rejonie rzeczywiście oznacza bezpośrednie zagrożenie dla Ukrainy?
Rozmowy w Genewie dotyczące planu pokojowego dla Ukrainy wciąż nie przyniosły przełomu, a uczestnicy podkreślają, że jest to dopiero początek żmudnego procesu. Europejscy politycy i premier Donald Tusk wskazują, że choć pierwsze ustalenia są możliwe, kluczowe decyzje zależą od Moskwy, a osiągnięcie pełnego porozumienia zajmie miesiące.
W nocnym rosyjskim ataku rakietowym na Tarnopol na Ukrainie zginęła 7-letnia obywatelka Polski o imieniu Amelia. Dziewczynka zginęła wraz ze swoją matką podczas uderzenia w cywilne bloki mieszkalne. Atak miał miejsce w nocy z 18 na 19 listopada – liczba zabitych w Tarnopolu wzrosła do 31, rannych zostało kilkadziesiąt osób, a wielu mieszkańców uważa się za zaginionych.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że zatwierdził kluczowe założenia nowego porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Choć nie zdradził szczegółów, podkreślił, że współpraca z USA ma charakter strategiczny i może mieć realny wpływ na dalszy los wojny. Jednocześnie Donald Trump ostrzegł Kreml przed możliwymi nowymi sankcjami.
Na jednym z mińskich osiedli uruchomiono zakład produkujący drony kamikaze, które mają trafiać do rosyjskiej armii. Według ustaleń dziennikarzy śledczych z grupy BELPOL, do końca 2025 roku fabryka ma osiągnąć roczną produkcję blisko tysiąca maszyn. Właśnie ujawniono najnowsze informacje.
W wyniku rosyjskiego ataku na Ukrainę ucierpiała fabryka polskiej Grupy Barlinek w Winnicy. Zakład został zaatakowany z trzech kierunków, a skala zniszczeń jest ogromna. Na miejscu przez długi czas pracowały służby ratunkowe oraz konsulat RP. Właśnie opublikowano zdjęcia zniszczonych budynków, widok jest porażający. Firma wystosowała pilny apel o pomoc do rządu.
W wyniku nocnego ataku powietrznego na Kijów uszkodzony został budynek wydziału konsularnego polskiej ambasady. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski potwierdził, że nikt z personelu nie odniósł obrażeń. Ukraina apeluje o pilne wsparcie w zakresie obrony przeciwlotniczej.
Wydawało się, że to początek długo wyczekiwanego przełomu. Po raz pierwszy od trzech lat Rosja i Ukraina usiadły do bezpośrednich rozmów pokojowych. Kilkanaście godzin później rosyjski dron uderzył w autobus pełen cywilów, bilans ofiar jest wstrząsający. Ten kontrast mówi więcej niż setki oświadczeń.
Ostatnimi czasy w przestrzeni publicznej pojawiły się zapowiedzi szkoleń wojskowych dla każdego dorosłego mężczyzny w Polsce. Tymczasem zdaniem generała Jarosława Kraszewskiego, jak najszybciej powinno przywrócić się obowiązkowy pobór, który dotyczyłby obu płci. Generał podał nawet liczbę osób, która powinna być jego zdaniem jak najszybciej wcielona do wojska.
Coraz głośniej mówi się o możliwej misji pokojowej na Ukrainie, co wiązać miałoby się z wysłaniem tam żołnierzy innych krajów. Premier Wielkiej Brytanii przyznał, że jest "gotowy i chętny" do wysłania brytyjskich wojsk, w celu zagwarantowania bezpieczeństwa w ramach porozumienia pokojowego. A co na ten temat mówi polska strona? Niedawno głos w tej sprawie zabrał premier Donald Tusk. Dziś padła również stanowcza deklaracja szefa MON.
Polskie i sojusznicze myśliwce zostały poderwane w powietrze w czwartek (21.03) w godzinach porannych. Powodem był atak ze strony Rosji. Celem rosyjskich pilotów był Kijów. Dowództwo Operacyjne wydało ważny komunikat.
Władysław Kosiniak-Kamysz, szef MON, przyznaje, że sytuacja na świecie jest bardzo poważna. Czy należy brać pod uwagę atak Rosji na inne państwa i przegraną Ukrainy? Zakładam każdy scenariusz, a najbardziej poważnie traktuję te najgorsze - otwarcie stwierdził minister obrony.
- Potwierdzam, że Polska bierze udział w rozmowach pokojowych. Tylko tyle na tę chwilę mogę przekazać - powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Wcześniej takie ustalenia odnośnie rozmów, które odbędą się na początku sierpnia z udziałem Ukrainy oraz jej sojuszników i “krajów globalnego południa” przekazał "The Wall Street Journal".
Jedna ze znanych polskich aktorek przez kilka ostatnich dni musiała nabawić się wielu nerwów. Jej mąż został zaocznie aresztowany przez sąd w Moskwie. Ukochanemu Karoliny Gruszki grozi nawet 10 lat więzienia, został też wpisany na federalną listę międzynarodowych osób poszukiwanych. Jaki był powód tak radykalnej decyzji rosyjskich władz?
Jarosław Kaczyński przyznał, że rząd już wcześniej wiedział o ataku na Ukrainie. Początkowo istniały podejrzenia, że to mogła być maskowana operacja, a prawdziwy kierunek ataku był na północy. Sam prezes PiS mówi jednak, że z czasem sytuacja stała się jednoznaczna.
Wielka zbiórka dla ukraińskich żołnierzy trwa w wielu krajach świata, jednak to Polacy okazują największe serce swoim sąsiadom ze Wschodu. Wspierają materialnie, ułatwiają znalezienie pracy i aklimatyzację w nowej rzeczywistości. Każdy z nas zna chociaż jedną osobę z Ukrainy, która potrzebowała lub potrzebuje pomocy. Warto jednak pamiętać, że pole walki kilkaset kilometrów od naszych domów zbiera też bardziej krwawe żniwo. Teraz możemy spróbować zapobiec także temu.
W czasie wtorkowej wizyty w Kijowie Andrzej Duda nie tylko wnosił o potrzebę dalszego realnego wspierania Ukraińców przez społeczność międzynarodową, ale również apelował o podjęcie próby powrotu do granic sprzed 2014 r. Prezydent Rzeczypospolitej mówił również o wyjątkowej przyjaźni, która łączy go z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim.
Podczas wizyty w Kijowie, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch poinformował o prowadzonych pracach nad nowym traktatem zacieśniającym wzajemne stosunki polsko-ukraińskie. Doradca Andrzeja Dudy podkreślił również, iż Polska konsekwentnie nie zmienia swojego stanowiska w sprawie pomocy wschodniemu sąsiadowi.
Karolina Pajączkowska od miesięcy na bieżąco relacjonuje wojnę w Ukrainie dla TVP Info. Teraz musiała zakończyć ten projekt, wyznała że musi wrócić do Polski.
- Kilka prób przekroczenia granicy z Polską podjął w piątek i sobotę były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Za każdym razem był zatrzymywany przez służby ukraińskie - przekazała agencja UNIAN.Z doniesień agencji UNIAN wynika, że Petro Poroszenko zamierzał przekroczyć granicę z Polską na przejściu w Rawie Ruskiej. Towarzyszyli mu współpracownicy. Były prezydent Ukrainy miał pojawić się na przejściu granicznym w piątkowy wieczór.
Wiktor Janukowycz wydał oświadczenie, w którym oskarżył Polskę o zamiar aneksji zachodniej części Ukrainy. Były prezydent Ukrainy, który nie kryje prorosyjskich poglądów, namawia rodaków, by nie ufali Zachodowi i zaczęli się dogadywać z Rosjanami.Wiktor Janukowycz oznajmił, że "obecna polityka Kijowa grozi państwu utratą państwowości". Jego wypowiedź została zacytowana przez rosyjską agencję prasową RIA Nowosti. "Apel" pojawił się również w mediach społecznościowych.
- Pokażemy, co potrafimy zrobić w sześć sekund - przywódca Czeczenów Ramzan Kadyrow wystosował groźby pod adresem Polski. Powodem agresji słownej jest oblanie farbą ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa. Przyjaciel Władimira Putina żąda przeprosin.Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew został oblany czerwoną farbą 9 maja, gdy chciał złożyć kwiaty przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie z okazji Dnia Zwycięstwa. Do incydentu przyznała się ukraińska dziennikarka.
Momentami trudno uwierzyć w działania proklemowskich mediów w Rosji. Do wszechobecnego naginania rzeczywistości i wmawiania Rosjanom, że w Ukrainie trwa wojna z nazistami poniekąd „przywykliśmy". Teraz rosyjska telewizja ośmieszyła się ponownie.9 maja Rosjanie świętowali Dzień Zwycięstwa, czyli rocznicę pokonania Niemiec podczas drugiej wojny światowej. Z tej okazji, w państwowej telewizji można było obejrzeć transmisję koncertu, w której wprawni obserwatorzy wychwycili wpadkę organizatorów. Na ekranie za muzykami wyświetlane były zdjęcia ofiar II wojny światowej. Wśród nich pojawili się... Bonnie i Clyde, czyli słynni złodzieje, którzy zginęli w 1934 r.
Państwa członkowskie w niedzielę, 8 maja, negocjowały szósty pakiet sankcji przeciwko Rosji za agresję na Ukrainę. Jak przekazali wysokiej rangi uczestnicy rozmów anonimowości - nie udało się osiągnąć porozumienia.Uczestnicy negocjacji, proszący o zachowanie anonimowości, poinformowali, że w niedzielę, podczas planowanej kolejnej rundy negocjacji na szczeblu stałych przedstawicieli w Brukseli, w sprawie szóstego pakietu sankcji przeciwko Rosji za agresję na Ukrainę, nie udało się osiągnąć porozumienia.Ursula von der Leyen w środę w Parlamencie Europejskim poinformowała, że wśród propozycji nowego, szóstego pakietu sankcji znalazło się - obok embarga na ropę - także wykluczenie z systemu SWIFT największego rosyjskiego banku: Sbierbanku.Prócz zakazu importu ropy, do końca tego roku ma zostać wprowadzone również embargo na produkty naftowe z Rosji. W systemie SWIFT wciąż pozostaje Gazprombank, służący za instytucję rozliczeniową dla importerów rosyjskiego gazu.- Kwestia szóstego pakietu rozbija się o dwie kluczowe sprawy: embargo na rosyjską ropę i transport morski tego surowca. Jest to szkielet tego projektu. Bez tych dwóch kwestii plan nie ma zębów - powiedział Polskiej Agencji Prasowej wysokiej rangi negocjator z jednego z państw UE.Uwadze nie umknęło to, że krajem, który stawia największy opór i wyklucza jakiekolwiek embargo na rosyjską ropę, są Węgry. Budapeszt wspierają Praga i Bratysława. Z kolei wprowadzenie zakazu transportu rosyjskiej ropy drogą morską rozbija się o stanowisko Grecji, Malty i Cypru.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Rosjanie zabili mamę na oczach jej dzieci. Przechwycono rozmowę rosyjskiego żołnierzaOpozycja nazywa go "szkodnikiem", boi się go nawet Kaczyński. Będzie dymisja w rządzie?Matura rozszerzona historia 2022. Arkusze maturalne z historii z lat ubiegłychŹródło: wp.pl
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało listę pięćdziesięciu firm oraz nazwisk, które zostaną objęte sankcjami w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. Konsekwencje spotkają między innymi Gazprom i sieć sklepów GoSport.Mariusz Kamiński poinformował, że celem sankcji jest "uderzenie w rosyjską gospodarkę tak, żeby Rosja nie mogła prowadzić wojny na Ukrainie". Polska lista ma być uzupełnieniem unijnej. Odnosi się do podmiotów i oligarchów prowadzących interesy na terenie Polski.
Alina Kabajewa, deputowana do Dumy Państwowej, była gimnastyczka i domniemana kochanka Władimira Putina, nie została objęta sankcjami. Według doniesień "Wall Street Journal" amerykańscy urzędnicy obawiają się, że taka decyzja mogłaby spowodować dalszą eskalację konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją.Sankcje objęły do tej pory wszystkie najważniejsze osoby w kraju, a także samego Władimira Putina. Konsekwencji uniknęła do tej pory Alina Kabajewa, którą rząd Stanów Zjednoczonych uważa za partnerkę życiową i matkę przynajmniej trojga dzieci przywódcy Rosji.