Zaskakujący ruch Włodzimierza Czarzastego, wszystko po decyzji Nawrockiego. Ujawniono nowe fakty
Spór o bezpieczeństwo na szczytach władzy nabiera tempa. Jak wynika z informacji przekazanych przez wicepremiera Gawkowskiego w programie „Rozmowa Piaseckiego”, marszałek Czarzasty podjął zaskakujący krok w obliczu zarzutów prezydenta. Czy dobrowolna weryfikacja przez służby zdoła zakończyć polityczny impas przed nadchodzącym posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego?
- Prezydenckie zastrzeżenia i wezwanie na Radę Bezpieczeństwa
- Procedury bezpieczeństwa a rzeczywistość prawna
- Dobrowolna weryfikacja jako odpowiedź na zarzuty
- Strategia Lewicy przed posiedzeniem RBN
Prezydenckie zastrzeżenia i wezwanie na Radę Bezpieczeństwa
Konflikt wokół marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego zaostrzył się po publicznych zarzutach dotyczących niewypełnienia przez niego ankiety bezpieczeństwa osobowego. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że sprawa ta, w tym rzekome „wschodnie kontakty” polityka, stanie się przedmiotem obrad nadchodzącej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Głowa państwa argumentuje, że pełna transparentność osób piastujących najwyższe funkcje w państwie jest kluczowa dla stabilności kraju w obecnej sytuacji geopolitycznej. Lewica postrzega jednak te działania jako element walki politycznej, zwłaszcza w obliczu trwającej dynamiki kampanijnej. Spór ten stawia pod znakiem zapytania dotychczasowe zasady zaufania między najważniejszymi organami władzy w Polsce.
Na jaw wyszły nowe fakty ws. Czarzastego
Wicepremier Krzysztof Gawkowski, odpierając ataki Pałacu Prezydenckiego, podkreśla, że wypełnienie ankiety przez marszałka Sejmu nie jest ustawowo obligatoryjne. Minister cyfryzacji przypomniał na antenie TVN24, że jako jedna z najważniejszych osób w państwie, Czarzasty posiada dostęp do informacji niejawnych z mocy samej pełnionej funkcji.
Zauważył również, że w 2019 roku, gdy polityk obejmował funkcję wicemarszałka, ówczesne służby podległe rządowi Mateusza Morawieckiego nie zgłaszały żadnych zastrzeżeń podczas rutynowych kontroli.
"Czarzasty ma dostępy, bo dzisiaj jest marszałkiem, wcześniej, chcę wrócić do 2019 roku, jak zostawał wicemarszałkiem, czyli jedną z najważniejszych osób w państwie, służby za czasów Morawieckiego miały obowiązek go sprawdzać, bo każdego z prezydium Sejmu sprawdzają i wtedy wszystko było ok"
Zdaniem Gawkowskiego, obecne podważanie wiarygodności marszałka to przejaw czystego „politykierstwa”, które nie znajduje oparcia w faktach ani dotychczasowej praktyce funkcjonowania prezydium Sejmu.
Czarzasty podjął ważną decyzję. Miał poprosić służby o jedno
W obliczu narastającej presji medialnej, Włodzimierz Czarzasty zdecydował się na nietypowy krok, który ma ostatecznie uciąć wszelkie spekulacje dotyczące jego przeszłości. Jak poinformował minister Gawkowski, marszałek sam wystąpił do służb specjalnych z prośbą o ponowne, szczegółowe sprawdzenie swojej osoby i kontaktów zagranicznych.
"Z tego, co wiem, pan marszałek Czarzasty sam wystąpił do służb o to, żeby został teraz sprawdzony, żeby to wszystko zostało może potwierdzone"
Ten ruch ma na celu potwierdzenie braku jakichkolwiek przeciwwskazań do sprawowania funkcji państwowych oraz uwiarygodnienie go w oczach opinii publicznej. Taktyka ta jest postrzegana jako próba przejęcia inicjatywy i zmuszenia służb do wydania jasnego werdyktu, co mogłoby skutecznie zablokować dalsze ataki ze strony prezydenta Nawrockiego podczas planowanego posiedzenia RBN.
Strategia Lewicy przed posiedzeniem RBN
Nadchodzące posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zapowiada się jako starcie dwóch odmiennych wizji prowadzenia polityki państwowej. Przedstawiciele Lewicy potwierdzili swoją obecność, motywując to odpowiedzialnością za państwo, jednocześnie ostrzegając przed próbami przekształcenia merytorycznego spotkania w polityczne widowisko.
Krzysztof Gawkowski zaznaczył, że jeśli prezydent zdecyduje się na konfrontacyjny ton i bezpośrednie ataki personalne, jego formacja nie pozostanie dłużna i odpowie w sposób zdecydowany. Atmosfera wokół RBN sugeruje, że zamiast wspólnego wypracowywania strategii bezpieczeństwa, możemy być świadkami kolejnej odsłony personalnych utarczek na szczycie. Wynik tej konfrontacji może znacząco wpłynąć na dalsze relacje na linii rząd-prezydent.