Tysiące Polaków dostaną list od wojska. W środku jedna decyzja
2 lutego rozpoczęła się kwalifikacja wojskowa. Ministerstwo Obrony Narodowej szacuje, że przed komisjami lekarskimi w całym kraju stanie około 235 tysięcy osób. Procedura potrwa do 30 kwietnia i obejmie przede wszystkim 19-latków. Choć stawiennictwo jest obowiązkowe, a za jego brak grożą surowe konsekwencje, wojsko uspokaja: to nie jest powrót do zasadniczej służby wojskowej, lecz jedynie ewidencja i ocena zdrowia potencjalnych rezerwistów.
- Lista osób wzywanych jest znacznie dłuższa i nie ogranicza się tylko do nastolatków.
- Obowiązek ten dotyczy pań urodzonych w latach 1999–2007.
- Głównym celem jest założenie ewidencji wojskowej oraz ocena zdolności fizycznej i psychicznej do służby.
Kto znajdzie wezwanie w skrzynce?
Główną grupą objętą tegoroczną kwalifikacją są mężczyźni urodzeni w 2007 roku – to tak zwany rocznik podstawowy. Jednak lista osób wzywanych jest znacznie dłuższa i nie ogranicza się tylko do nastolatków. Wezwania, doręczane zazwyczaj przez pocztę za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, otrzymają również mężczyźni urodzeni w latach 2002–2006, którzy do tej pory nie uregulowali swojego stosunku do służby wojskowej i nie posiadają określonej kategorii zdolności.
Szczególną grupę stanowią kobiety. Obowiązek ten dotyczy pań urodzonych w latach 1999–2007, które posiadają kwalifikacje przydatne w czynnej służbie wojskowej. Chodzi tu przede wszystkim o wykształcenie medyczne, weterynaryjne, psychologiczne, a także morskie czy lotnicze. Co istotne, wezwanie mogą otrzymać również kobiety, które w roku szkolnym lub akademickim 2025/2026 kończą naukę na kierunkach dających takie uprawnienia. Przed komisją mogą też stanąć ochotnicy, którzy ukończyli 18 lat, oraz osoby do 60. roku życia, jeżeli wciąż nie posiadają określonej kategorii wojskowej.

Co dzieje się za drzwiami komisji?
Kwalifikacja wojskowa to proces administracyjny, którego głównym celem jest założenie ewidencji wojskowej oraz ocena zdolności fizycznej i psychicznej do służby. Procedura składa się z kilku etapów. Kluczowym jest badanie lekarskie, na podstawie którego orzekana jest jedna z kategorii wojskowych. Równie ważna jest rozmowa z psychologiem oraz przedstawicielem Centralne Wojskowego Centrum Rekrutacji (CWCR), który może przedstawić ofertę służby zawodowej lub terytorialnej – choć skorzystanie z niej jest całkowicie dobrowolne.
Osobom stającym przed komisją nadawana jest jedna z czterech kategorii:
- Kategoria A – zdolny do służby wojskowej. Oznacza to, że dana osoba może odbywać służbę zarówno w czasie pokoju, jak i wojny.
- Kategoria B – czasowo niezdolny do służby (zwykle na okres 12 lub 24 miesięcy) ze względu na przemijający stan zdrowia. Po upływie tego czasu konieczne jest ponowne badanie.
- Kategoria D – niezdolny do służby w czasie pokoju, z wyjątkiem niektórych stanowisk służbowych.
- Kategoria E – trwale i całkowicie niezdolny do służby wojskowej, zarówno w czasie pokoju, jak i w razie ogłoszenia mobilizacji.
Większość osób z kategorią A zostanie automatycznie przeniesiona do tzw. rezerwy pasywnej. Oznacza to, że mają uregulowany stosunek do służby i nie będą powoływane na ćwiczenia, chyba że same wyrażą taką chęć.
Obowiązek, którego nie warto ignorować
Wezwania są wysyłane przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast na co najmniej siedem dni przed wyznaczonym terminem stawiennictwa. Zignorowanie pisma może mieć poważne konsekwencje. Przepisy są w tej kwestii bezwzględne: za niestawienie się do kwalifikacji wojskowej bez uzasadnionej przyczyny grozi grzywna, a w skrajnych przypadkach – przymusowe doprowadzenie przez policję.
Jeśli wyznaczony termin koliduje z ważnymi sprawami osobistymi lub nagłą chorobą, możliwe jest ustalenie nowej daty. Warunkiem koniecznym jest jednak wcześniejsze zgłoszenie tego faktu do właściwego urzędu gminy lub miasta i przedstawienie wiarygodnych dowodów usprawiedliwiających nieobecność. Sama niechęć do procedury nie jest uznawana za ważny powód.
źródło: CWCR