Polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii. Premier przeprasza
Wielka Brytania przechodzi jedno z największych trzęsień ziemi w swojej współczesnej historii politycznej. Peter Mandelson, czyli człowiek, który przez dekady nazywany był „architektem New Labour”, a także jeden z najpotężniejszych strategów w kraju, odszedł ze stanowiska w niesłąwie. Jego rezygnacja z funkcji ambasadora w USA w lutym 2026 roku, po zaledwie siedmiu miesiącach urzędowania, jest finałem procesu odtajniania mrocznych sekretów, które nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.
- To nie jest zwykła roszada personalna.
- Stworzył on systemowy mechanizm eksploatacji seksualnej nieletnich.
- Konkretne zapisy w dokumentach amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości.
Upadek „architekta”
Dymisja lorda Mandelsona nie jest zwykłą roszadą personalną. To upadek człowieka, który budował kariery premierów i przez lata uchodził za nietykalnego. Gdy w 2024 roku Keir Starmer wysyłał go do Waszyngtonu, zapewniano opinię publiczną, że jego przeszłość została rzetelnie prześwietlona. Dzisiaj te zapewnienia legły w gruzach, a brytyjski rząd stoi w obliczu kryzysu zaufania, który może doprowadzić nawet do głosowania nad wotum nieufności dla samego premiera.

Mroczne dziedzictwo Jeffreya Epsteina
Aby w pełni zrozumieć wagę tego skandalu, należy przypomnieć postać Jeffreya Epsteina. Zmarły w 2019 roku w nowojorskim areszcie finansista nie był jedynie „celebrytą z wyższych sfer”. Stworzył on systemowy mechanizm wykorzystywania seksualnego nieletnich, angażując do budowania wpływów swojej sieci wpływów i majątku.
Epstein gościł możnych tego świata w swoich rezydencjach i na prywatnej wyspie Little St. James, oferując im luksusy, a jednocześnie, jak sugerują śledczy, gromadził materiały kompromitujące, które gwarantowały jego osobie parasol ochronny u szczytów władzy. Akta ujawniane przez amerykańskie sądy, to miliony stron dowodów, które kawałek po kawałku rozbijają ten mur milczenia.
Dowody z akt. Co Mandelson robił dla Epsteina?
Kluczowym elementem, który doprowadził do upadku Mandelsona, są konkretne zapisy w dokumentach amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości. Analiza tych materiałów wykazuje, że relacja polityka z przestępcą opierała się na niebezpiecznej wymianie usług:
- Płatności gotówkowe. Akta dowodzą, że w latach 2003–2004 Mandelson przyjął od Epsteina trzy przelewy, każdy w wysokości 25 tysięcy dolarów. W polityce, przyjmowanie prywatnych pieniędzy od osoby o reputacji Epsteina, jest oskarżeniem o korupcję najwyższej rangi.
- Zdrada tajemnicy państwowej. Najcięższy zarzut dotyczy 2010 roku. Mandelson, piastując wówczas funkcję ministerialną, miał przekazać Epsteinowi poufną informację o planowanym bailoucie strefy euro o wartości 500 miliardów euro. Przekazanie takiej wiedzy przed oficjalnym ogłoszeniem pozwoliło Epsteinowi na potencjalne spekulacje finansowe na niewyobrażalną skalę.
- Lobbying i wiza. Dokumenty wspominają o interwencjach Mandelsona w sprawie łagodniejszego opodatkowania bankierów oraz o ofercie pomocy w załatwieniu rosyjskiej wizy dla Epsteina.
- Zdjęcie w bieliźnie. W aktach znajduje się fotografia polityka wykonana w posiadłości Epsteina, na której Mandelson występuje w samej bieliźnie. Jest to podręcznikowy przykład materiału kompromitującego, o jakich wielokrotnie wspominały ofiary finansisty.
Ujawnione akta obnażają głęboką symbiozę, w której brytyjski polityk stał się prywatnym informatorem i lobbystą finansisty, zamieniając bezpieczeństwo gospodarcze Europy na osobiste korzyści. Całość dopełnia obraz osobistego uwikłania, gdzie kompromitujące materiały z rezydencji Epsteina stanowiły gwarancję lojalności Mandelsona wobec przestępcy.
Keir Starmer pod ścianą. „Uwierzyłem w kłamstwa”
Nominacja Mandelsona w 2024 roku, jest obecnie postrzegana jako fatalny błąd osądu premiera Starmera. Presja polityczna jest ogromna, liderzy opozycji, w tym Kemi Badenoch z Partii Konserwatywnej oraz Ed Davey z Liberalnych Demokratów, wprost domagają się rozliczenia premiera z tej decyzji.
Starmer, próbując ratować resztki wiarygodności, zdecydował się na bezprecedensowy krok. W nagraniu dokumentującym jego wystąpienie w Hastings na południowym wybrzeżu Anglii, premier zwrócił się bezpośrednio do ofiar Epsteina:
-Przepraszam za to, co was spotkało. Przepraszam, że tak wiele osób posiadających władzę was zawiodło. Przepraszam, że uwierzyłem w kłamstwa Mandelsona i mianowałem go na stanowisko ambasadora.
Słowa te, choć mocne, dla wielu przychodzą zbyt późno. Krytycy wskazują, że premier wiedział o kontrowersjach wokół Mandelsona od lat, a mimo to powierzył mu najważniejszą placówkę dyplomatyczną kraju.
Czy to koniec „ery nietykalnych”?
Sprawa Mandelsona, to punkt zwrotny. Brytyjska policja prowadzi obecnie oficjalne dochodzenie w sprawie nadużyć władzy i naruszenia tajemnic państwowych. Skandal ten pokazuje, że nawet najpotężniejsi stratedzy nie mogą już czuć się bezpieczni w cieniu akt Epsteina. Czy to koniec kariery Mandelsona? Z pewnością. Czy to koniec problemów Starmera? Prawdopodobnie, to dopiero ich początek, który będzie jednocześnie walką o utrzymanie władzy.
źródło: BBC News, The Times, U.S. Department of Justice