Wojna na Ukrainie nie wybuchła nagle – była rezultatem długo nabudowywanego konfliktu, który od aneksji Krymu w 2014 roku rozwijał się w cieniu dyplomatycznych deklaracji i militarnych prowokacji ze strony Rosji.
Formalny początek wojny miał miejsce 24 lutego 2022 roku, kiedy wojska rosyjskie przekroczyły granicę z zamiarem zniszczenia ukraińskiego państwa w ciągu kilku dni. Strategiczny plan Moskwy zakładał błyskawiczne zajęcie Kijowa, usunięcie legalnych władz i ustanowienie marionetkowej administracji, która przywróciłaby Ukrainę do strefy wpływów Kremla.
To założenie upadło niemal natychmiast. Społeczeństwo, które miało się rozpaść pod ciężarem czołgów, okazało się głównym źródłem oporu, struktury państwowe przetrwały pierwsze uderzenie, a armia – mimo nierówności sił – rozpoczęła działania obronne z zadziwiającą skutecznością. Już w marcu było jasne, że wojna nie skończy się w ciągu tygodnia – ani też, że nie zakończy się zgodnie ze scenariuszem rozrysowanym w głowach Putina, Miedwiediewa, Pieskowa czy Ławrowa.
Choć konflikt pozostaje nierozstrzygnięty, przewaga strategiczna przesuwa się na stronę Ukrainy. Rosja nie osiągnęła żadnego z głównych celów politycznych, a koszt utrzymania działań zbrojnych – zarówno finansowy, jak i ludzki – rośnie z każdym miesiącem. Tymczasem Ukraina, wspierana przez państwa zachodnie, powoli odzyskuje terytoria, modernizuje struktury obronne i zachowuje ciągłość funkcjonowania jako suwerenne państwo.
Znaczącą rolę odegrała w tym Polska – nie tylko jako hub logistyczny, ale też jako państwo, które przekazało Ukrainie realny potencjał bojowy (największy spośród wszystkich sojuszników): czołgi, artylerię, amunicję, a także know-how związane z obsługą nowoczesnych systemów. Bez tej pomocy, podobnie jak bez zachodnich sankcji, które stopniowo odcinają Rosję od technologii i rynków zewnętrznych, Ukraina nie mogłaby prowadzić wojny na tym poziomie.
Rosyjska gospodarka znajduje się w stanie chronicznego rozkładu – sankcje uderzają w przemysł, handel i sektor zbrojeniowy, a równoległe koszty społeczne podważają wewnętrzną stabilność reżimu. W tej samej chwili cierpliwość zachodnich sojuszników do prowadzenia wojny w nieskończoność zaczyna się kończyć.
Polska, która od dwóch lat niesie główny ciężar pomocy wojennej, formułuje coraz ostrzejsze oczekiwania wobec partnerów, Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, coraz śmielej grozi zbrodniczemu reżimowi moskiewskiemu, a presja ze strony opinii publicznej w krajach Europy Zachodniej rośnie. W tej sytuacji jest dość jasne, że Ukraina wyjdzie z konfliktu zwycięstwo – Rosji po prostu niedługo nie będzie stać na dalsze prowadzenie wojny
Bezpieczeństwo regionu opiera się dziś na Polsce – nie tylko jako państwie frontowym, ale jako realnej sile militarnej. Prezydent Karol Nawrocki poważnie podchodzi do modernizacji i zwiększenia liczebności Wojska Polskiego, stawiając na rozwój systemów bezzałogowych i pełną, nieustanną gotowość do działania w warunkach wojny hybrydowej i klasycznej – w międzyczasie, Europa niestety nie czyni kroków symetrycznych i wcale nie ułatwia nam prowadzenia suwerennej polityki.
Pokaż więcej
Rosja może nasilić działania hybrydowe przeciwko Polsce, wykorzystując sabotażystów, drony oraz operacje prowadzone pod fałszywą flagą — ostrzega gen. Stanisław Koziej. Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w rozmowie z Gońcem wskazał, że Moskwa będzie próbowała wywołać w Polakach strach przed bezpośrednią wojną. Odniósł się również do zapowiedzi ujawnienia szczegółów polskiego wsparcia wojskowego. — Pomagamy obcym wywiadom weryfikować swoich agentów w Polsce — alarmował.
Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło dane o polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy z lat 2022–2026. Jak poinformował szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz, łączna wartość przekazanego sprzętu i amunicji sięga około 16,5 miliarda złotych. Decyzja o odtajnieniu zapadła po gorącej debacie publicznej o systemach obrony powietrznej.
Kreml po raz kolejny zaostrza język wobec wojny w Ukrainie. Dmitrij Pieskow przyznał, że Rosja mówi już nie o "specjalnej operacji wojskowej", lecz o wojnie. Rzecznik Władimira Putina odniósł się też do doniesień o możliwym ataku na Polskę.
Nocne, zmasowane uderzenia Rosji na Ukrainę uruchomiły procedury bezpieczeństwa również po polskiej stronie granicy. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców i postawieniu w stan gotowości naziemnych systemów obrony powietrznej. Kilka godzin później wydano kolejny komunikat, przekazując najważniejsze informacje dotyczące działań.
Donald Trump miał prywatnie zachęcać Wołodymyra Zełenskiego do twardszej postawy wobec Rosji. Według ustaleń The Kyiv Independent prezydent USA uważa, że Władimir Putin nie podejmie realnych działań bez presji. Kijów liczy, że dzięki poparciu Białego Domu uda się doprowadzić Rosję do poważnych rozmów pokojowych.
Noc ze środy na czwartek przyniosła kolejną odsłonę wojny dronów i rakiet między Rosją a Ukrainą. Ukraińskie bezzałogowce dotarły do Moskwy, trafiając m.in. w rafinerię ropy naftowej w dzielnicy Kapotnia, co doprowadziło do pożaru i czasowego zawieszenia ruchu lotniczego na wszystkich głównych lotniskach stolicy Rosji. Jednocześnie rosyjskie wojska przeprowadziły ataki rakietowe i dronowe na Ukrainę, a w Kijowie oraz Sumach ogłoszono alarmy powietrzne.
Nocny atak Rosji na Ukrainę wywołał reakcję polskiego wojska. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o poderwaniu myśliwców i rozpoczęciu działań mających zabezpieczyć polską przestrzeń powietrzną przed skutkami działań prowadzonych za wschodnią granicą.
Rosyjski dron naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego niedaleko granicy z Ukrainą. W wyniku eksplozji i pożaru kilka osób zostało rannych, a z budynku ewakuowano kilkudziesięciu mieszkańców. Rumuńskie służby potwierdziły, że bezzałogowiec brał udział w rosyjskim ataku na Ukrainę.
Ambasador Rosji w Warszawie Gieorgij Michno przekazał stronie polskiej wezwanie, aby poważnie potraktowała ostrzeżenia Moskwy dotyczące ewakuacji zagranicznych dyplomatów z Kijowa. Sprawa dotyczy napięć wokół zapowiadanych rosyjskich działań militarnych i reakcji państw europejskich. Polska dyplomacja odpowiedziała zdecydowanie, odrzucając rosyjską narrację i oskarżenia.
Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego oskarżyła Łotwę o umożliwienie Ukrainie przygotowywania ataków dronowych na terytorium Rosji. W oficjalnym komunikacie Moskwa zagroziła "sprawiedliwym odwetem”, podkreślając, że członkostwo Rygi w NATO "nie ochroni wspólników terrorystów”. Na słowa Kremla natychmiast odpowiedział prezydent Łotwy Edgars Rinkevics
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek o możliwych planach Rosji dotyczących rozszerzenia działań wojennych z udziałem Białorusi. Według jego relacji Moskwa ma dążyć do wciągnięcia Mińska w wojnę przeciwko Ukrainie, a także rozważać potencjalny atak z terytorium Białorusi na jedno z państw NATO. Jak dodał, ukraińskie służby mają posiadać informacje o rozmowach prowadzonych w tej sprawie między Rosją a Białorusią.
Polska poderwała dyżurne myśliwce i śmigłowce w odpowiedzi na zmasowany atak lotniczy Rosji na Ukrainę, o czym poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ. Według ukraińskiego wywiadu i władz lokalnych agresor uderza w infrastrukturę krytyczną, a eksplozje odnotowano w miastach bezpośrednio sąsiadujących z granicą Polski. Sytuacja jest dynamiczna, a polskie systemy obrony pozostają w podwyższonej gotowości.
Władimir Putin zaproponował byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera jako mediatora w rozmowach między Rosją a Europą. Pomysł ten skomentował w Brukseli wiceszef MSZ Marcin Bosacki, który ocenił go jako niepoważny i wskazał alternatywne, równie kontrowersyjne scenariusze. Sprawa wywołała także krytykę ze strony unijnych dyplomatów, którzy odrzucają tę kandydaturę.
Donald Trump ogłosił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na czasowe zawieszenie działań wojennych. Informację przekazał za pośrednictwem platformy Truth Social, podkreślając, że porozumienie zostało osiągnięte z udziałem jego administracji. W sprawie zdążyli już zareagować zarówno Wołodymyr Zełenski, jak i przedstawiciele Kremla.
Przy użyciu bezzałogowych statków powietrznych ukraińskie siły zbrojne miały przeprowadzić atak na obiekty militarne w rosyjskim Groznym. Informacje o uderzeniu przekazują źródła wojskowe, wskazując na działania wymierzone w infrastrukturę wykorzystywaną przez armię rosyjską. Atak nastąpił godziny przed obchodami Dnia Zwycięstwa w Moskwie.
Rosyjskie MSZ skierowało do zagranicznych misji dyplomatycznych notę z wezwaniem do pilnej ewakuacji personelu z Kijowa przed 9 maja. Jak poinformowała Maria Zacharowa, cytowana przez agencję TASS, krok ten ma związek z planowanymi uderzeniami na ukraińską stolicę. Moskwa argumentuje decyzję rzekomymi zamiarami Ukrainy dotyczącymi zakłócenia obchodów Dnia Zwycięstwa.
Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił tymczasowe zawieszenie broni w Ukrainie w związku z obchodami Dnia Zwycięstwa. Informacja przekazana przez Reuters wywołała natychmiastowe reakcje i pytania o rzeczywiste intencje Kremla oraz możliwość utrzymania rozejmu.
Szczątki rosyjskiego drona spadły w sobotę na jedno z rumuńskich miast podczas zmasowanego ataku powietrznego na Ukrainę. W wyniku zdarzenia uszkodzony został dom oraz infrastruktura energetyczna, jednak nikt nie odniósł obrażeń – poinformowało tamtejsze ministerstwo obrony.
Rosyjski resort obrony opublikował listę europejskich przedsiębiorstw, które – według Moskwy – mają produkować drony dla Ukrainy. Wśród wskazanych lokalizacji znalazły się Mielec i Tarnów. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew nazwał je wprost potencjalnymi celami dla rosyjskiej armii.Wykaz 21 podmiotów w EuropieMielec i Tarnów w centrum uwagiGroźby Dmitrija MiedwiediewaBłędy i dezinformacja w raporcie
Wołodymyr Zełenski zapowiedział podjęcie działań na rzecz powrotu do kraju Ukraińców unikających służby wojskowej. W wywiadzie dla stacji ZDF prezydent ocenił relacje z kluczowymi sojusznikami oraz odniósł się do zmiany władzy na Węgrzech.Współpraca z Niemcami w sprawie mobilizacjiKrytyczna sytuacja w dostawach broniRelacje z administracją Donalda TrumpaNadzieja na odblokowanie unijnej pożyczki
Kreml wydał oficjalny komunikat w sprawie czasowego wstrzymania działań zbrojnych na Ukrainie. Decyzja ta ma związek z nadchodzącymi świętami i pojawia się po serii apeli płynących z Kijowa. O szczegółach rozkazu oraz oczekiwaniach wobec strony przeciwnej poinformowały rosyjskie służby prasowe oraz ukraińskie media.Decyzja Kremla i oczekiwania wobec KijowaDeklaracja gotowości prezydenta ZełenskiegoRozkazy dla armii i obawy o prowokacje
Rosja oficjalnie traci cierpliwość do krajów, które rzekomo pomagają w atakach na jej terytorium. Jak wynika z dzisiejszego briefingu MSZ oraz doniesień mediów, sytuacja na granicach może stać się niebezpieczna. Padły konkretne groźby.Zacharowa o „atakach terrorystycznych” i krajach trzecichNie tylko sąsiedzi – zaskakujący wątek japońskiCo te groźby oznaczają dla stabilności regionuDyplomatyczna ofensywa w Turcji
W piątek doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej europejskiego państwa przez obiekt nadlatujący z terytorium Ukrainy. Jak wynika z oficjalnych komunikatów Armii Narodowej oraz doniesień serwisu Point.md, incydent postawił w stan gotowości służby graniczne i dyplomację. Władze kraju wydały już w tej sprawie stanowcze oświadczenie.Dwie minuty, które postawiły armię w stan gotowościMołdawia potępia naruszenie suwerennościMieszkańcy przygranicznych wsi w cieniu konfliktu
Wyjeżdżali po cichu, często bez pożegnania, zostawiając za sobą dotychczasowe życie. Na wschodnim froncie ryzykowali wszystkim, a po powrocie do kraju – w świetle bezlitosnych przepisów – czekał na nich prokurator i widmo bezwzględnego więzienia. Aż do teraz. W cieniu głośnej ustawy porządkującej wsparcie finansowe dla obywateli Ukrainy, prezydent złożył podpis, który zmienia wszystko dla polskich ochotników. Co dokładnie się zmienia i czy polskie wojska pojadą na wojnę w Ukrainie? Wyjaśniamy.
Ukraińskie drony ponownie uderzyły w głąb Rosji. Celem była kluczowa infrastruktura o znaczeniu strategicznym i energetycznym w obwodzie leningradzkim. Do ataku doszło w nocy z 24 na 25 marca, a jego skala wskazuje na dobrze skoordynowaną operację. Władze rosyjskie potwierdziły zdarzenie, informując o działaniach służb i skutkach incydentu.Drony uderzyły w głąb Rosji. Kluczowy region stanął w ogniuCios w rosyjski eksport. Strategiczna instalacja znalazła się na celownikuRosja pod presją. Coraz więcej ataków dronów
Rosyjski bezzałogowiec naruszył przestrzeń powietrzną jednego z państw NATO i rozbił się na jego terytorium. Choć nie odnotowano zagrożenia dla mieszkańców, zdarzenie wpisuje się w rosnącą liczbę podobnych incydentów w regionie. Sprawa wywołała reakcję władz i ponownie zwróciła uwagę na bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu.Niepokojący incydent nad Europą. Dron spadł na terytorium państwa NATODrony nad Bałtykiem. Niepokojąca seria incydentów w regionieNapięta sytuacja na wschodniej flance NATO
Ukraiński serwis TSN oraz dowództwo 81. Samodzielnej Brygady Powietrznodesantowej alarmują o intensywnej koncentracji rosyjskich sił na wschodzie Ukrainy. Według informacji przekazywanych przez wojsko i ekspertów, agresor przygotowuje się do kolejnej fazy ofensywy w Donbasie, która może objąć strategiczne miasta regionu. Sytuacja na kluczowych odcinkach frontu staje się coraz bardziej napięta.Rosyjskie przygotowania do natarcia na SłowiańskOperacje nocne i nowoczesny kamuflażStrategiczne cele rosyjskiej kampanii150 tysięcy żołnierzy w rejonie Pokrowska
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski odniósł się do unijnego programu SAFE, który ma wesprzeć obronność państw UE, w tym Polski. W rozmowie z „Faktem” jasno wskazał, po której stronie sporu politycznego stoi. Ponadto były prezydent skomentował szeroko relacje polsko-ukraińskie.SAFE i miliardy dla obronności. Kwaśniewski: "To pierwszorzędna kwestia”Spór o miliardy z UE. Były prezydent wskazuje swoją stronęKwaśniewski o relacjach z Ukrainą: "Wspaniały dowód polskiej wrażliwości”