Gawkowski mówi wprost do Nawrockiego. "Trzeba się liczyć, że na atak odpowiemy."
Nadchodzące posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego może stać się areną bezpardonowej walki politycznej zamiast merytorycznej debaty o obronności. Wicepremier Krzysztof Gawkowski w mocnych słowach ostrzegł głowę państwa przed próbą destabilizacji obrad i upolitycznieniem szczytu. Atmosfera spotkania zależy teraz wyłącznie od postawy Karola Nawrockiego i jego gotowości do dialogu.
- Relacje na linii rząd – prezydent
- Obrona marszałka Czarzastego
- Kontrowersje wokół przeszłości głowy państwa
- Stabilność państwa w obliczu kryzysu
Relacje na linii rząd – prezydent
Wicepremier Krzysztof Gawkowski, goszcząc w „Rozmowie Piaseckiego”, jasno określił warunki brzegowe nadchodzącego spotkania w Pałacu Prezydenckim. Polityk Lewicy zaznaczył, że strona rządowa nie zamierza biernie przyglądać się próbom dyskredytowania jej liderów przez ośrodek prezydencki.
„Wszystko zależy od prezydenta. Jeżeli rozpocznie show i będzie atakował, to musi się liczyć z tym, że na atak odpowiemy” – stwierdził minister cyfryzacji. Gawkowski podkreślił, że jeśli Karol Nawrocki postawi na merytorykę i „walory współpracy”, posiedzenie RBN przebiegnie spokojnie. W przeciwnym razie czeka nas otwarty konflikt, który może osłabić powagę najważniejszego konstytucyjnego organu doradczego w państwie polskim.
Obrona marszałka Czarzastego
Głównym punktem zapalnym jest kwestia rzekomego braku poświadczenia bezpieczeństwa Włodzimierza Czarzastego. Gawkowski kategorycznie odrzucił te oskarżenia, tłumacząc, że marszałek działał w pełnej zgodzie z prawem i standardami parlamentarnymi. „Czarzasty ma czyste ręce, potwierdziły to służby, potwierdziły to dokumenty” – zapewnił wicepremier, dodając, że brak wypełnionej ankiety nie wynikał ze złej woli.
„Nie zrobił tego, bo nie musiał. Zachowywał się tak, jak parlamentarzysta, który ma dostęp do materiałów tajnych i to jest normalnie z ustawy”.
Według rządu sprawa jest definitywnie zamknięta, a powracanie do niej przez prezydenta Nawrockiego to jedynie próba uderzenia wizerunkowego.
Kontrowersje wokół przeszłości głowy państwa
Strona rządowa nie zamierza poprzestać na defensywie i wyciąga własne argumenty przeciwko prezydentowi, uderzając w jego biografię. Podczas wywiadu przywołano wniosek Włodzimierza Czarzastego o rozszerzenie porządku obrad RBN o punkty dotyczące przeszłości Karola Nawrockiego i jego dawnych kontaktów. Chodzi o wyjaśnienie pracy w sopockim hotelu oraz domniemanych powiązań ze światem przestępczym w latach dziewięćdziesiątych.
Sam marszałek, w nagraniu wyemitowanym w materiale, zadał prezydentowi bezpośrednie i niezwykle prowokacyjne pytanie: „Panie prezydencie, ja jestem czysty. A pan?”. To sugeruje, że każda próba ataku na Czarzastego spotka się z natychmiastowym wyciągnięciem akt dotyczących działalności Karola Nawrockiego.
Stabilność państwa w obliczu kryzysu
Choć posiedzenie RBN 11 lutego powinno skupiać się na strategicznych wyzwaniach dla Polski, obecnie dominuje w nim retoryka konfrontacji personalnej. Gawkowski w rozmowie z Konradem Piaseckim dał do zrozumienia, że cierpliwość rządu się kończy i nie będzie zgody na polityczne spektakle. Jeśli prezydent zignoruje to ostrzeżenie, polska scena polityczna może pogrążyć się w chaosie w bardzo newralgicznym momencie dla regionu.
„Jeżeli prezydent będzie szukał pewnych wartości, walorów współpracy, takie to posiedzenie będzie” – powtórzył wicepremier. Wybór ścieżki należy teraz do Karola Nawrockiego, który musi zdecydować między walką o partykularne interesy a realnym bezpieczeństwem kraju.