Jacek Kurski rozpoczął w tym miesiącu pracę w Grupie Banku Światowego. Już wczoraj (7.12) informowaliśmy o tym, ile były prezes TVP zarobi w nowej pracy. Dziś (8.12) Super Express donosi, na jak wysoką emeryturę może liczyć Jacek Kurski.
Jacek Kurski otrzymał nową posadę w Waszyngtonie, w związku z czym nasuwają się pytania, co dalej z funkcją jego żony Joanny Kurskiej, które jest obecnie szefową "Pytania na śniadanie". Jak podaje portal Wirtualne Media, dziennikarka została wezwana na osobiste spotkanie do prezesa TVP.
Środowa nominacja Jacka Kurskiego na intratną posadę w Banku Światowym wywołała niemałe poruszenie na polskiej scenie politycznej. Jak się jednak okazuje, o nowej roli byłego prezesa TVP nie omieszkały napisać zagraniczne media, które nie były przychylne dla polityka Solidarnej Polski.
Były prezes Telewizji Polskiej rozpoczął pracę w Grupie Banku Światowego. W głównym wydaniu "Wiadomości TVP" poświęcono tej informacji nieco ponad pół minuty.
Jacek Kurski, były prezes TVP, rozpoczął w tym miesiącu pracę jako Alternate Executive Director szwajcarsko-polskiej konstytuanty w Grupie Banku Światowego w Waszyngtonie. Jest to stanowisko zastępcy dyrektora wykonawczego, które wiąże się z pensją w wysokości 226,5 tys. dolarów rocznie, czyli ponad miliona zł.
Jacek Kurski rozpoczął pracę w Banku Światowym. Nowa posada byłego prezesa TVP wywołała jednoznaczną reakcję ze strony opozycji. - To będzie pierwszy Sylwester disco polo w tej szacownej instytucji - zakpiła posłanka Hanna Gill-Piątek.Jacek Kurski potwierdził, że TVP to już przeszłość i mierzy zdecydowanie wyżej. Nowa posada w Banku Światowym nie pozostała bez echa.Jacek Kurski rozpoczął pracę jako Alternate Executive Director w Waszyngtonie w szwajcarsko-polskiej konstytuancie Grupy Banku Światowego. Mocnych słów pod adresem kariery byłego posła PiS nie szczędził Szymon Hołownia, czy Borys Budka.
Jacek Kurski nie jest już bezrobotny. Były prezes TVP znalazł nową pracę i pochwalił się, że wreszcie robi coś zgodnego ze swoim wykształceniem. Telewizję Polską zastąpił... Bank Światowy. - Zawsze myślałem, że nie ma życia poza polityką. Otóż jest - stwierdził Jacek Kurski na Twitterze.Jacek Kurski ma nową pracę. Były poseł PiS i były prezes TVP zdecydował się na krok w nieoczekiwaną stronę. Padła również deklaracja dotycząca wycofania się z życia publicznego oraz politycznego.
Według informacji przekazanych przez Radio ZET Jacek Kurski ma namawiać Jarosława Kaczyńskiego, by ten podjął decyzję o zmianie szefa polskiego rządu. Dodatkowo polityk Solidarnej Polski ma się ubiegać o zmianę na fotelu szefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Jarosław Kaczyński miał zaproponować byłemu prezesowi TVP stanowisko w rządzie, ten jednak twardo stoi przy swoich warunkach.
Jacek Kurski stara się o stanowisko w rządzie. Według informacji "Newsweeka" były prezes TVP podjął już odpowiednie rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim. Doniesienia Radia Zet wskazują, że polityk miałby pełnić funkcję nowego ministra cyfryzacji.
Trwają gorączkowe przygotowania Prawa i Sprawiedliwości do sporządzania list na najbliższe wybory parlamentarne. Walka o miejsca z pewnością będzie zacięta, ale o swój los nie musi martwić się Jacek Kurski. Jak ustaliła dziennikarka "Newsweeka" Renata Grochal, byłemu prezesowi TVP lokatę obiecał sam prezes Jarosław Kaczyński. Wcześniej Kurski może jeszcze wejść do rządu, niewykluczone też, że zostanie zaangażowany w organizację kampanii wyborczej.
Jacek Kurski we wrześniu przestał piastować prestiżowe stanowisko prezesa Telewizji Polskiej. Zapowiadał wówczas, że rozpościera się przed nim pole do nowych wyzwań. Nikt nie spodziewał się, że chodzi o czas spędzony z rodziną. Joanna Kurska udostępniła w sieci bajkową relację z wizyty w lesie. Polityk ma teraz wystarczająco dużo czasu, by nadrabiać zaległości w życiu prywatnym i właśnie temu poświęca się w zupełności.
Mariusz Gieraszewski, dziennikarz śledczy Radia ZET, dotarł do informacji, które rzuciły nowe światło na odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji prezesa Telewizji Polskiej. Poznajcie szczegóły.
Po odwołaniu z funkcji prezesa TVP Jacek Kurski nie może być pewien co do swojej politycznej przyszłości. Choć w mediach wiele spekulowało się o jego wejściu do rządu lub objęciu nadzoru nad kampanią PiS przed wyborami parlamentarnymi, coraz częściej mówi się, że władze partii nie palą się do współpracy z byłym posłem. Powodem tego ma być osobisty uraz, jaki żywi do niego Jarosław Kaczyński, któremu Kurski podpadł kilkoma niefortunnymi słowami.Telenowela, której głównym bohaterem jest Jacek Kurski, trwa od 5 września. Wtedy to, zupełnie nieoczekiwanie, odwołano go ze stanowiska prezesa TVP, które piastował z przerwami przez 6 lat, zaprowadzając na Woronicza swoje własne rządy.Szybko po detronizacji Kurskiego okazało się jednak, że nie jest on niezastąpiony, bowiem kandydat na jego następcę pojawił się równie szybko, jak były prezes Telewizji Publicznej zabierał swoje pudła z gabinetu.Początkowo widziano w tym posunięciu większą operację polityczną, obliczoną na obsadzenie "Kury" w nowej roli, o czym mówił nie tylko z wielką ekscytacją sam zainteresowany, ale także rzecznik PiS Radosław Fogiel.Mijały dni, a status Kurskiego wciąż się nie wyklarował. Podczas swojej ostatniej konferencji prezes PiS zapewniał jeszcze, że decyzje nie zapadły, a podejmie je kierownictwo partii. Teraz Onet donosi, że Kaczyński mógł blefować, bo wyrok na swojego byłego posła już wydał i bynajmniej nie jest on dla szukającego wakatu pozytywny.
Ida Nowakowska pierwszy raz pokazała się na małym ekranie wiele lat temu, jako nieopierzona tancerka w programie TVN „You can dance”. Po jego zakończeniu wyleciała do Stanów Zjednoczonych, gdzie przez chwilę pomieszkiwała i poznała męża. Upłynęło kolejne kilka lat, aż wróciła do kraju i (już u konkurencji) zaczęła prawdziwą telewizyjną karierę. Stało się to w 2018 roku, gdy prezesem Telewizji Polskiej był Jacek Kurski. Jak zwana przez złośliwych internautów „pieszczocha reżimu” zapatruje się na odejście z pracy mentora jej medialnych sukcesów? Będziecie zaskoczeni.
Według informacji przekazanych przez dziennikarza śledczego Radia ZET, Jacek Kurski jest poważnym kandydatem do objęcia resortu cyfryzacji. Oznaczałoby to kolejny awans polityczny członka Solidarnej Polski oraz mocne osłabienie pozycji premiera Mateusza Morawieckiego.
Andrzej Duda w wywiadzie dla "Wprost" skomentował odejście Jacka Kurskiego z TVP. W pewien sposób można to poczytywać za sukces prezydenta, który do prezesa telewizji publicznej miał wiele zastrzeżeń. Jak się okazało, miał jednak nie przyłożyć do tej zmiany nawet palca. - Za chwilę wyjdzie na to, że odpowiadam jeszcze za gradobicie i koklusz - żartował w wywiadzie prezydent.
Jacek Kurski kilka dni temu przestał piastować urząd prezesa TVP, a jego odejście w wyjątkowym splocie przypadków zbiegło się z zaproponowaniem pracy w telewizji jego żonie, Joannie Kurskiej. W wyniku tej kontrowersyjnej decyzji powróciła na listę płac publicznego nadawcy i mianowano ją szefową „Pytania na śniadanie”. Co na ten temat sądzi Katarzyna Cichopek, która od wielu lat związana jest z popularną „śniadaniówką”?
W szczerej rozmowie z "Super Expressem" Joanna Kurska podzieliła się swoimi obawami i nadziejami w związku ze zbliżającą się przyszłością. Ostatnie dni dla pary małżeńskiej mogą być słodko-gorzkie, albowiem z jednej strony pozycję prezesa TVP utracił Jacek Kurski, lecz z drugiej, szefową "Pytanie na Śniadanie" została jego żona.
Nowy prezes TVP jest już po rozmowie z przedstawicielami Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Mateusz Matyszkowicz miał się w niej podzielić swoimi przyszłymi poczynaniami m.in. w TVP Info. Czy to oznacza nowy kurs w starej telewizji?
Jarosław Jakimowicz wciąż trwa na stanowisku eksperta TVP Info, co w jego mniemaniu daje mu prawo do wypowiadania się wszelkie tematy zabarwione politycznie. W fotelu prezesa Telewizji Polskiej nie wytrwał natomiast Jacek Kurski. Co na temat tej głośnej dymisji sądzi gospodarz programu „W kontrze”? Przebrzmiały gwiazdor „Młodych Wilków”, jak zwykle, ma do powiedzenia bardzo dużo. Jarosław Jakimowicz ostatnimi czasy intensyfikuje swoje starania i pragnienia o zostaniu najpopularniejszym w Polsce przeciwnikiem społeczności LGBT+, lewicowej ideologii i wszystkich tych, którzy cenią sobie tolerancję.Swoim wąskim horyzontom daje wyraz nie tylko na antenie publicznej telewizji opłacanej z pieniędzy wszystkich podatników, lecz także na łamach swoich kont instagramowych. Liczba mnoga nie jest użyta przypadkowo, bowiem jego kolejne profile na tej platformie są sukcesywnie usuwane. Równie sukcesywny i niestrudzony w swoich dążeniach do „głoszenia prawdy” jest imiennik Jarosława Kaczyńskiego.
Po pozbawieniu Jacka Kurskiego fotela prezesa Telewizji Polskiej, korytarze TVP wrzą od plotek. - Nic się nie zmieni, a z drugiego fotela dalej TVP będzie rządził Jacek Kurski - powiedziała osoba pracująca w TVP przy organizacji programów rozrywkowych oraz widowisk. Nie brakuje spekulacji jego byłych już podwładnych na temat dalszej kariery Jacka Kurskiego.W poniedziałek Polskę niespodziewanie obiegła wiadomość, że Jacek Kurski nie jest już szefem TVP. Zgodnie z doniesieniami zza zamkniętych drzwi spotkania Rady Mediów Narodowych za odwołaniem prezesa Telewizji Polskiej byli "wszyscy przedstawiciele PiS".Jacek Kurski utrzymuje, że nie ma mowy o ciosie w plecy. - W wyniku decyzji mojego środowiska politycznego, w porozumieniu ze mną przestałem być Prezesem TVP. Wiem, że przede mną kolejne wyzwania - napisał na Twitterze były już szef Telewizji Polskiej.Potwierdzam, że w wyniku decyzji mojego środowiska politycznego, w porozumieniu ze mną przestałem być Prezesem TVP. Wiem, że przede mną kolejne wyzwania. Telewizja, kt. oddałem 7 ostatnich lat jest dziś u szczytu potęgi, wspaniała jak nigdy. Z serca dziękuję Widzom i ludziom TVP.— Jacek Kurski PL (@KurskiPL) September 5, 2022 TVP huczy od plotek po informacji o nagłej zmianie na szefowskim fotelu. Onet rozmawiał z pracownikami Telewizji Polskiej, którzy ujawnili, jakie teorie spiskowe krążą po rozgrzanych korytarzach telewizji publicznej.
Maciej Stuhr od lat słynie ze swojej "sympatii" do partii rządzącej i reżimowej Telewizji Polskiej. Niedawna dymisja prezesa TVP skłoniła aktora do napisania posta w mediach społecznościowych, który zaadresował do Jacka Kurskiego.Jacek Kurski rolę włodarza na ul. Woronicza pełnił przez sześć lat i, zdaniem Macieja Stuhra, przyczynił się do wielu złych rzeczy. Pod postem aktora pojawiło się przeszło 50 tys. polubień, a i sam dodałem jedno od siebie.
Jacek Kurski niedawno pożegnał się ze "stołkiem" prezesa Telewizji Polskiej i była to jedna z najbardziej zaskakujących informacji w ciągu ostatniego tygodnia. Jak się okazuje, zmian w TVP będzie więcej. Ze stanowiskiem pożegnał się również Paweł Gajewski - bliski współpracownik Jacka Kurskiego.Paweł Gajewski został odwołany ze stanowiska szefa TVP3 - informuje portal Wirtualnemedia.pl. Jak przekazała portalowi osoba związana z Telewizją Polską, "to pierwsza tej wagi decyzja personalna nowego prezesa, ale nie ostatnia". Choć Paweł Gajewski nie będzie już pełnił ważnej funkcji, to nadal pozostanie zatrudniony w spółce.
Jacek Kurski w 2018 roku poślubił Joannę Klimek, a dwa lata później przysięgali sobie miłość w kościele. Nie byłoby to możliwe, gdyby wcześniej Kościół nie uznał nieważności jego pierwszego małżeństwa. Kim była pierwsza żona byłego prezesa TVP?Pierwsza żona Jacka Kurskiego nigdy nie była tak medialna jak aktualna, choć wszyscy doskonale pamiętają, że politykowi udało się unieważnić ślub kościelny z nią. Jak tego dokonał?
Wraz z momentem ogłoszenia zmian na stanowisku prezesa TVP ruszyła lawina spekulacji dotyczących dalszej przyszłości Jacka Kurskiego i powodów, jakie stoją za nieoczekiwanymi roszadami. Podczas gdy jedni mówią o zaplanowanej akcji, inni skłaniają się ku twierdzeniom, że za wszystkim stoi zirytowany Jarosław Kaczyński. Swoją teorię na ten temat ma także senator KO Marek Borowski, który skomentował poniedziałkowe wydarzenia w programie "Express Biedrzyckiej".Odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP rozgrzało polską scenę polityczną do czerwoności. Wystarczyła chwila, by sieć zalała fala komentarzy, w których niektórzy mocno puścili wodze fantazji, prorokując, jaki to los może spotkać teraz zdetronizowanego szefa państwowej telewizji.Wersji, które dotychczas zostały przedstawione, nie sposób już nawet zliczyć. Zdaniem niektórych, Kurski powróci za rok do parlamentu albo przynajmniej pokieruje przedwyborczą kampanią. Inne spekulacje mówią o tym, że za chwilę dołączy do rządu premiera Mateusza Morawieckiego lub nawet przejmie w nim stery, ale są też te, sugerujące, że dymisja miała być karą za popełnione ostatnio grzechy.
Spektakularna wiadomość o roszadach na stanowisku prezesa TVP była niekwestionowanym newsem dnia i odbiła się szerokim echem we wszystkich mediach. Zmianę warty na Woronicza odnotowała m.in. stacja TVN24, której reporter cytował na antenie oświadczenie Jacka Kurskiego opublikowane na Twitterze, nie kryjąc rozbawienia. Powodem niewybrednej drwiny były zwłaszcza słowa o "potędze" rządowej telewizji, którą przez lata miał zbudować polityk.Poniedziałkowe przekazy medialne zdominował tylko jeden temat, a mianowicie nieoczekiwane odwołanie przez Radę Mediów Narodowych ze stanowiska prezesa TVP Jacka Kurskiego.Według medialnych doniesień, sam Kurski miał zostać niemile zaskoczony przez członków Rady, którzy o jego usunięciu zdecydowali, gdy tylko opuścił on wspólne zebranie. Co innego wynika jednak z tweeta, jaki w poniedziałkowe popołudnie były polityk zamieścił w sieci, stwierdzając, że decyzję podjął "w porozumieniu" ze swoim środowiskiem politycznym.
Jacek Kurski oficjalnie odszedł z funkcji prezesa TVP i najpewniej wróci do polityki. W "Wiadomościach" zgotowano mu prawdziwe "ostatnie pożegnanie". Poświęcono na niego dwie minuty ekranowego czasu. Czy to nie za mało jak na cudotwórcę stacji?Dodatkowo Kurski nie znalazł się w prime time programu, a dopiero pod koniec. Czyżby stał się już nie aż tak istotną częścią TVP?
Joanna Kurska powróci do TVP po tym, jak jej mąż został nagle odwołany ze stanowiska - będzie główną producentką programu "Pytanie na śniadanie". Przyjęła propozycję nowego dyrektora. Wiadomo również, dlaczego w czasie "panowania" Jacka Kurskiego nie zdecydowała się na pracę w telewizji. Jacek Kurski ujawnił, że miał wobec swojej żony "wyrzuty sumienia". Według niego po części zniszczył jej karierę. Wydawać by się jednak mogło, że Kurska niespecjalnie narzekała.