Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Pociąg zaczął płonąć od spodu. Ewakuowano ponad 200 osób
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 09.02.2026 14:47

Pociąg zaczął płonąć od spodu. Ewakuowano ponad 200 osób

Pociąg zaczął płonąć od spodu. Ewakuowano ponad 200 osób
Fot. fotoreporter_112/Shutterstock

Dramatyczne chwile przeżyli pasażerowie pociągu relacji Wrocław–Białystok, w którym nagle wybuchł pożar. Jak informują ogólnopolskie i lokalne źródła medialne, sytuacja wymagała natychmiastowej ewakuacji setek osób oraz interwencji służb ratunkowych. Choć niebezpieczeństwo było realne, o losie podróżnych przesądziła błyskawiczna reakcja personelu.

  • Nagły wybuch ognia na stacji w Koluszkach
  • Bohaterska postawa i hospitalizacja załogi
  • Sprawna ewakuacja i zabezpieczenie terenu
  • Dalsza podróż pasażerów i śledztwo

Nagły wybuch ognia na stacji w Koluszkach

Do groźnego incydentu doszło w poniedziałek tuż po godzinie dziesiątej, gdy pociąg Intercity relacji Wrocław–Białystok znajdował się na stacji w Koluszkach. Ogień pojawił się niespodziewanie w dolnej części składu, wywołując gęste kłęby dymu. 

Jak ustalili śledczy, najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia było zwarcie w instalacji elektrycznej wózka jezdnego, czyli potocznie mówiąc – podwozia pociągu. Sytuacja wyglądała groźnie, ponieważ płomienie mogły w każdej chwili przenieść się na wyższe partie dziesięciowagonowego składu. Na peronie natychmiast wybuchło poruszenie, a obsługa pociągu musiała działać pod ogromną presją czasu, aby opanować zagrożenie.

Bohaterska postawa i hospitalizacja załogi

Zanim na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, walkę z żywiołem podjęli pracownicy kolei. Maszynista, kierownik pociągu oraz konduktorka, wykazując się ogromną odwagą, chwycili za gaśnice i spacyfikowali ogień w zarodku. Niestety, bohaterska postawa przypłacona została problemami zdrowotnymi. Cała trójka nawdychała się toksycznego dymu i zaczęła skarżyć się na bardzo złe samopoczucie. 

Strażacy musieli udzielić im pierwszej pomocy przedmedycznej, a jednej osobie podano skoncentrowany tlen. Ostatecznie wszyscy poszkodowani kolejarze zostali przetransportowani przez pogotowie ratunkowe do pobliskiego szpitala w Brzezinach na dalszą obserwację i szczegółowe badania lekarskie.

Sprawna ewakuacja i zabezpieczenie terenu

W trakcie akcji gaśniczej przeprowadzono priorytetową ewakuację ponad 200 pasażerów, którzy bezpiecznie opuścili wagony i wysiedli na peron stacji. Dzięki sprawnej koordynacji działań, nikt z podróżnych nie odniósł żadnych obrażeń. 

Przybyli na miejsce strażacy z Komendy Powiatowej w Koluszkach przejęli teren działań, aby upewnić się, że zagrożenie zostało całkowicie wyeliminowane. Wykorzystano w tym celu specjalistyczną kamerę termowizyjną do wykrycia ukrytych zarzewi ognia oraz nowoczesny czujnik wielogazowy. Urządzenia te pozwoliły dokładnie sprawdzić całą strukturę 9 wagonów pod kątem ewentualnego zadymienia lub niebezpiecznych gazów, które mogłyby zagrozić pasażerom kontynuującym podróż.

Dalsza podróż pasażerów i śledztwo

Pasażerowie pechowego składu nie zostali pozostawieni bez opieki, ponieważ spółka PKP Intercity szybko podstawiła pociąg zastępczy, umożliwiając im kontynuację podróży do Białegostoku. Kapitan Piotr Wojciechowski ze straży pożarnej podkreślił w mediach, że to właśnie zaangażowanie obsługi zapobiegło tragicznej w skutkach katastrofie i rozprzestrzenieniu się ognia na resztę składu. 

Obecnie trwa szczegółowe śledztwo, które ma dokładnie wyjaśnić, dlaczego doszło do awarii technicznej w tak newralgicznym punkcie pociągu. Eksperci przeanalizują stan techniczny wózka jezdnego, aby wyeliminować ryzyko podobnych incydentów w przyszłości, co jest kluczowe dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim pasażerom na polskich torach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji