Federacja Rosyjska odrzuciła oficjalną propozycję, która została wystosowana przez sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa. Odnosiła się ona do wprowadzenia czterodniowej przerwy humanitarnej na czas Wielkanocy. Przedstawiciel Kremla miał zaznaczyć, że "wezwania do i zawieszenia broni są w tych okolicznościach bardzo nieprawdziwe i nieszczere".Już od niemal dwóch miesięcy trwa rosyjska agresja na terytorium Ukrainy. Każdego dnia na jaw wychodzą nowe fakty o brutalnych zbrodniach popełnianych przez wojska Federacji Rosyjskiej względem narodu ukraińskiego. Światowi przywódcy od dłuższego czasu podejmują wszelkie próby, by zakończyć ten krwawy konflikt, aczkolwiek ich starania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. We wtorek sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ponownie odniósł się do sytuacji tuż za naszą wschodnią granicą, a przede wszystkim otwarcie potępił rosyjską ofensywę. Zaapelował również do tamtejszych władz o co najmniej czterodniową "humanitarną przerwę" w działaniach wojennych z okazji prawosławnej Wielkanocy. - Proszę dziś o czterodniową przerwę humanitarną w Wielki Tydzień, od czwartku do niedzieli, aby umożliwić otwarcie szeregu korytarzy humanitarnych na Ukrainie - zaproponował Guterres. Jego apel został ponowiony przez stronę ukraińską, jak również rosyjską inteligencję, która nie jest przychylna działaniom Władimira Putina względem Ukrainy. .@antonioguterres закликав встановити з 21 квітня «великоденну гуманітарну паузу» для організації гуманітарних коридорів і евакуації цивільних. Позиція московського фюрера була озвучена вже за декілька годин на Радбезі Послухайте і ви! Не мені ж одному це трійло регулярно терпіти pic.twitter.com/mV0YkHSGfQ— Sergiy Kyslytsya (@SergiyKyslytsya) April 20, 2022
Władimir Putin może zostać obalony na drodze zamachu stanu? W taki scenariusz nie wierzą eksperci, którzy większą szansę na zakończenie wojny w Ukrainie widzą w osłabnięciu rosyjskiej armii. Niemniej, prezydent Rosji wpadł w poważne tarapaty i mierzy się z niespotykanym dotąd kryzysem wizerunkowym. Stać za nim ma głównie krach ekonomiczny wywołany zachodnimi sankcjami.Od czasu wybuchu wojny w Ukrainie i kolejnych ujawnionych zbrodni armii Władimira Putina cały świat z niepokojem patrzy na kolejne ruchy dyktatora. Widząc cierpienia Ukraińców, jedynym wyjściem z impasu wydaje się być dziś już nie dyplomatyczne przekonywanie, tylko jak najszybsze odsunięcie od władzy przywódcy Rosji.Niestety, w to trudno jest wierzyć, gdy spojrzy się na ogromne poparcie, jakim cieszy się wśród społeczeństwa. Mówi się, że wiele zdziałać mogliby w tej sprawie oligarchowie, którzy cierpią na zachodnich sankcjach, ale czy jest, choć cień szansy na obalenie mocarza? Eksperci są sceptyczni.
Ukraina ostrzega, że w najbliższych dniach może dojść do rosyjskich prowokacji w Chersoniu. Rosjanie mogą szykować się do ostrzału ludności cywilnej, za który obarczą winą stronę ukraińską. Na zajętym obszarze i okolicznych terenach podmiejskich zaplanowano przeprowadzenie "referendum".Celem "referendum" ma być utworzenie Chersońskiej Republiki Ludowej. Dowództwo Operacyjne "Południe" Armii Ukraińskiej poinformowało w Poniedziałek Wielkanocny, że na południu kraju zaobserwowano wskazujące na to ruchy Rosjan.
Władimir Putin w najbliższych dniach spotka się z łyżwiarzami figurowymi, którzy zdobyli medale na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Prezydent Rosji z obawy o swoje zdrowie miał wysłać zawodników na przymusową kwarantannę.Rosyjska agresja na Ukrainę trwa od 54 dni. W Poniedziałek Wielkanocny rosyjskie rakiety spadły na Lwów. Na skutek ataku osiem osób zginęło, a co najmniej jedenaście zostało rannych. Z informacji przekazywanych przez władze wynika, że wśród ofiar są dzieci.
Ukraiński sztab generalny poinformował, że istnieją przesłanki, by sądzić, że rosyjskie wojska rozpoczęły ofensywę we wschodniej części Ukrainy. Wojska Putina szczególnie zintensyfikowały swoje działania w pobliżu Doniecka i w obwodzie charkowskim.- Rejestruje się znaki rozpoczęcia operacji ofensywnej we Wschodniej Strefie Operacyjnej. W obwodach charkowskim i donieckim rosyjski agresor zintensyfikował działania ofensywne i szturmowe - podaje Sztab Generalny Ukrainy.
Władimir Putin wydał nowe oświadczenie, w którym zaznaczył, że "polityka gospodarczego blitzkriegu wobec Rosji zawiodła", a sankcje przyczyniły się do wzrostu inflacji, pogłębienia bezrobocia oraz pogorszenia dynamiki gospodarczej w krajach, które postanowiły ukarać Rosję za agresję w Ukrainie.Od lutego bieżącego roku Unia Europejska nałożyła pięć pakietów sankcji na Rosję. Obejmują one między innymi rosyjską gospodarkę, sektor finansowy, majątki oligarchów, jak i interesy Władimira Putina. Zagraniczne restrykcje doprowadziły do zablokowania około 300 miliardów dolarów z około 640 miliardów dolarów, które Rosja w momencie inwazji na Ukrainę posiadała w rezerwach złota i walut.
Bliski przyjaciel Władimira Putina, prorosyjski polityk Wiktor Medwedczuk wystosował specjalny apel zarówno do rosyjskiego przywódcy, jak i Wołodymyra Zełenskiego. Mężczyzna chce zostać wymieniony na obrońców, a także zwykłych mieszkańców oblężonego Mariupola. Z jego ust padły znaczące słowa. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała nowe nagranie z Wiktorem Medwedczukiem, który kilka dni temu wpadł w ręce tamtejszych sił. Prorosyjski polityk wystosował nietypową prośbę zarówno do prezydenta Zełenskiego, jak i samego Władimira Putina.Mężczyzna zaproponował wymianę, która byłaby korzystna dla obu ze stron. Chce zostać wymieniony na obrońców i mieszkańców oblężonego Mariupola.W materiale udostępnionym przez SBU podkreśla, że spora część mieszkańców oblężonego Mariupola nie ma fizycznej możliwości, by w bezpieczny sposób skorzystać z korytarzy humanitarnych.Медведчук звернувся до президентів України та РФ з проханням обміняти його на захисників і мешканців Маріуполя➡️ https://t.co/38idVfRTSl pic.twitter.com/4IvIzdouJe— СБ України (@ServiceSsu) April 18, 2022
Była doradczyni amerykańskich prezydentów i ekspertka ds. Rosji udzieła wywiadu "Newsweekowi", w którym opowiedziała o szansach Ukrainy i Rosji na wygranie wojny, a także planach Władimira Putina i wielkiej zmianie mentalnej, jaką przeszedł w ostatnich latach. - Powinniśmy się naprawdę bać zmian, które w nim zaszły - ostrzegła.Angela Stent jest ekspertem ds. polityki zagranicznej specjalizującym się w stosunkach USA i Europy z Rosją. W latach 1999-2001 pracowała w administracjach prezydentów Billa Clintona i George'a W. Busha Juniora, a następnie była Narodowym Oficerem Wywiadu Rosji i Eurazji w Krajowej Radzie Wywiadu.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn uważa, że "Rosja łączy terror z grabieżą największych zasobów Ukrainy". Jego zdaniem dowodem na chęć splądrowania sąsiada jest przegrupowywanie rosyjskich wojsk i nowe ofensywy w dwóch obwodach na wschodzie kraju.Wojna w Ukrainie trwa już 53 dni. O tym, kiedy Władimir Putin może ogłosić jej zakończenie pisaliśmy w tym artykule.
Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej opublikowała oświadczenia majątkowe deputowanych. Z wykazu wynika, ile zarobili prezenter propagandowego kanału Rossja 1 Jewgienij Popow i jego żona Olga Skabiejewa, która również przekazuje prokremlowskie treści w telewizji. W ubiegłym roku na ich konto wpłynęło około 1,7 mln zł. - Tyle dostają za oszukiwanie Rosjan - ocenił jeden z sojuszników rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. W obliczu wojny w Ukrainie Rosjanie zostali odcięci od mediów społecznościowych. W telewizji mają dostęp wyłącznie do prorządowych przekazów, w których nie pojawiają się informacje o stratach rosyjskiej armii. W ten sposób Kreml serwuje społeczeństwu "propagandę sukcesu".
Daniel Szeligowski, ekspert PISM, przekonywał w rozmowie z "Wirtualną Polską", że wojna w Ukrainie wcale nie skończy się przed 9 maja. Jego zdaniem dla Władimira Putina dużo ważniejsze będzie ogłoszenie zakończenia wojny pod koniec roku, gdy przypada rocznica powstania ZSRR. Specjalista wskazał, jakie działania mogą podjąć wojska, aby zrealizować plan "C".O tym, jaki może być przebieg ofensywy w Donbasie portal goniec.pl rozmawiał z innym ekspertem wojskowym - mjr rez. dr inż. pil. Michałem Fiszerem. Więcej na ten temat można znaleźć w tym artykule.
Kanclerz Austrii Karl Nehammer zdradził szczegóły spotkania z Władimirem Putinem. Na antenie NBC przekonywał, że rozmowa była "twarda i szczera". Pod koniec konsultacji prezydent Rosji miał powiedzieć po niemiecku, że "lepiej, aby wojna skończyła się wcześniej niż później". - On żyje we własnym świecie - ocenił austriacki polityk.Austria, którą Karl Nehammer rządzi od grudnia 2021 r., ma neutralność wpisaną do konstytucji. Kanclerz był pierwszym i jak dotąd jedynym politykiem z państwa członkowskiego Unii Europejskiej, który spotkał się w cztery oczy z Władimirem Putinem po rozpoczęciu wojny w Ukrainie.
Władimir Putin podpisał ustawę wprowadzającą kary za porównywanie ZSRR z nazistowskimi Niemcami w czasie II wojny światowej. Rosyjskie media donoszą, że obywatelom grozi grzywna w wysokości do 50 tys. rubli lub 15-dniowy areszt. To już kolejny dokument dotyczący kar wprowadzony w Rosji w trakcie inwazji na Ukrainę.Tymczasem wojna w Ukrainie trwa już 53 dni. O tym, jaki może być przebieg kluczowej ofensywy w Donbasie pisaliśmy w tym artykule.
Prezydent Słowacji Zuzana Czaputova zwróciła się z pilnym apelem do Władimira Putina. Polityczka chce, by prezydent Rosji zatrzymał okrucieństwa w Ukrainie, w tym gwałty na kobietach i dzieciach dokonywane przez rosyjskich żołnierzy. - Krzywdzenie bezbronnych pokazuje Twoją słabość - stwierdziła.Każdy dzień wojny w Ukrainie przynosi kolejne dramatyczne doniesienia o brutalności i bestialstwie żołnierzy rosyjskiej armii. Tortury i gwałty są tam na porządku dziennym i dotyczą nie tylko kobiet, ale i małych dzieci.Ostatnio ukraińska rzeczniczka praw człowieka podała, że wojska Putina krzywdzą nawet dziewczynki, które nie ukończyły jeszcze 10. roku życia. Z kolei w Buczy w jednej z piwnic przetrzymywano i regularnie wykorzystywano seksualnie 25 dziewcząt i kobiet.
Kreml opublikował najnowsze oświadczenie majątkowe Władimira Putina. Wynika z niego m.in., że prezydent Rosji zarobił w ostatnim roku ponad 10 milionów rubli, a w swoim posiadaniu ma trzy skromne samochody, dwa mieszkania i przyczepkę kempingową. Nie od dziś wiadomo jednak, że rosyjski przywódca ujawnia tylko szczątkową część swojego imponującego dobytku.Władimir Putin to według niezależnych źródeł jeden z najbogatszych ludzi na świecie. Dyktator słynie bowiem z zamiłowania do luksusu, ma słabość do drogich zegarków, wielkich nieruchomości oraz jachtów. O tym wszystkim jednak ani słowa w najnowszym oświadczeniu majątkowym za 2021 rok, które opublikował Kreml.
Prezydent Ukrainy zapowiedział, że "zniszczenie ukraińskich obrońców w Mariupolu będzie końcem negocjacji z Rosją". Wołodymyr Zełenski, cytowany przez Ukraińską Prawdę, zdradził, że trwają rozmowy w sprawie tego, by pomóc ukraińskim obrońcom w Mariupolu, ale Rosjanie żądają, by się poddali.Ukraińska Prawda donosi, że rozmowy pomiędzy Ukrainą a Rosją znalazły się w ślepym zaułku po tym, jak wstrząsające zbrodnie żołnierzy Putina w Buczy i Borodziance wyszły na jaw. - Mariupol może być jak dziesięć Borodzianek i chcę powiedzieć, że zniszczenie naszych wojskowych, naszych chłopców postawi kropkę we wszystkich negocjacjach - stwierdził w rozmowie z mediami Wołodymyr Zełenski.
Niespodziewana deklaracja Władimira Putina. Prezydent Rosji teraz planuje ponowny podbój kosmosu. Wyznaczył już pierwszy cel, którym jest... Księżyc. - Musimy skutecznie stawić czoła wyzwaniom związanym z badaniem przestrzeni kosmicznej - oświadczył Władimir Putin w 61. rocznicę pierwszego historycznego lotu Jurija Gagarina.Rosja chce zaczerpnąć z historii po raz kolejny i planuje wznowienie historycznego wyścig kosmicznego? Najnowsze słowa Władimira Putina wskazują, że jest to plan, na jaki obecnie kieruje się Kreml.- Wznowimy program księżycowy - powiedział Władimir Putin. Wcześniej informacje o tym, iż prezydent Rosji w 61. rocznicę pierwszego historycznego lotu Jurija Gagarina w kosmos ogłosi powrót do marzeń o byciu potęgą ponad Ziemią, przekazywała państwowa rosyjska agencja prasowa RIA.
Ukraiński wywiad poinformował, że Władimir Putin zmaga się z problemami, których na początku wojny nikt nie przewidział. Niedługo w Ukrainie Rosjanie nie będą mieli czym walczyć? Sankcje zablokowały import części niezbędnych armii, a brak funduszy nie pozwala na poradzenie sobie z tym problemem.Nie tylko rolnicy i ich traktory stanowią dla armii Władimira Putina ogromny problem. Prezydent Rosji zmaga się ze sporym kłopotem, którego nie da się rozwiązać w przypadku pojawienia się pieniędzy. Przypomnijmy, że jeszcze przed wojną prezydent Rosji zgromadził skarbce pełne złota, których nie jest w stanie obecnie upłynnić.- Z powodu zachodnich sankcji w Rosji kończy się produkcja nowego sprzętu, w tym czołgów T-90 i T-14 - przekazał ukraiński wywiad.
Groźby ataku na Polskę i inne kraje NATO to jedynie strategia zastraszania obywateli krajów sojuszu? Taką opinię przedstawił wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Polityk wskazał, że "Putin będzie straszył" z jednego powodu.Niedawno rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn odpowiadał na słowa rosyjskiego rebelianta Marata Baszyrowa, który w linii kremlowskiej propagandy straszył użyciem wobec Polski pocisków. Gróźb padających pod adresem państwa NATO jest jednak więcej, a część z nich formułuje sam Władimir Putin.Goszczący w programu "Tłit" Wirtualnej Polski Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych postanowił wyjaśnić, iż groźby wysyłane w kierunku NATO to specjalne działanie prezydenta Rosji. Ma świadomość, że tylko wywołanie niepokoju jest obecnie jego "bronią".Groźba ataku na NATO nie jest wycelowana w przywódców poszczególnych państw, w tym Polskę czy Norwegię. Kremlowska propaganda w tym przypadku jako odbiorców docelowych obrała obywateli poszczególnych państw.
Władimir Putin rozpaczliwie szuka pomocy w wyjściu jego kraju z kryzysu wywołanego zachodnimi sankcjami. Tym razem Kreml wysłał list, w którym poprosił o wsparcie na forum międzynarodowym władze Brazylii. Rząd w Brasilii już zapowiedział, że nie chce wykluczenia Rosji z grona krajów G20.Do korespondencji, która datowana jest na 30 marca, dotarł jako pierwszy Reuters. Jej nadawcą jest rosyjski minister finansów Anton Siluanow, kierujący swoje prośby do brazylijskiego szefa resortu gospodarki Paulo Guedesa.
Brytyjski wywiad wskazuje, że kolejnym celem wojsk Władimira Putina będą duże miasta w obwodzie donieckim. Z informacji służb wynika, że nowa ofensywa może skoncentrować się na Kramatorsku i Konstantynówce. Jedno z tych miast już zostało brutalnie zaatakowane przez Rosjan.Tymczasem strona ukraińska ostrzega, że ofensywa może rozpocząć się w ciągu najbliższych dni. Podobnego zdania jest mjr rez. dr inż. pil. Michał Fiszer, z którym portal goniec.pl rozmawiał o możliwym przebiegu i rezultacie ataku na Donbas.
Władimir Putin oskarżył Europę, że poprzez sankcje destabilizuje rynek energetyczny. Jednak jego zdaniem to inicjatorzy tej polityki odczują "bolesne konsekwencje". Prezydent zapowiedział, że Rosja zacznie "dywersyfikować" eksport do Azji.Przywódca ocenił, że "w Europie nie ma obecnie rozsądnego zamiennika" dla rosyjskiego gazu. W jego opinii skutki unikania energii z Rosji wpłyną na globalną energetykę, ale najbardziej dotkliwe skutki odczują inicjatorzy tej koncepcji.
Unia Europejska 8 kwietnia przyjęła piąty pakiet sankcji wobec Rosji i Białorusi. Obejmuje on m.in. zakaz importu rosyjskiego węgla. Dzisiaj Szwajcaria z jednym wyjątkiem również przyjęła proponowane zmiany, a lista nowych sankcji weszła w życie 13 kwietnia o godz. 18:00.Szwajcarska Rada Związkowa potwierdziła dzisiaj, że kraj ten po raz kolejny skopiował unijny pakiet sankcji wobec Rosji i Białorusi. Warto zauważyć, że jest to wyjątkowa sytuacja, bowiem Szwajcaria zerwała z wieloletnią tradycją zachowywania neutralności po tym, jak rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę.- Federalny Departament Spraw Gospodarczych, Edukacji i Badań Naukowych (EAER) nałożył sankcje finansowe i ograniczenia w podróżowaniu na kolejne 200 osób. Obecnie lista szwajcarskich sankcji jest w pełni zgodna z listą sankcji UE. Zmiany wejdą w życie 13 kwietnia 2022 r. o godz. 18:00 - czytamy w oświadczeniu.Wyjątkiem w sankcjach, które zaproponowała UE, są te obejmujące zakazy transportowe. W oświadczeniu wyjaśniono to faktem, że "nie jest to konieczne ze względu na położenie geograficzne kraju". Mimo wszystko w opracowaniu mają być odpowiednie poprawki do rozporządzeń w sprawie podjętych środków.Wśród osób, które zostały objęte kolejnym pakietem sankcji, są nie tylko oligarchowie, politycy i wojskowi, ale również m.in. osoby związane z machiną propagandy Rosji i dwie córki Władimira Putina - Jekaterina Tichonowa i Marija Woroncowa.Przypomnijmy, że zaledwie w zeszły czwartek Szwajcaria zamroziła rosyjskie aktywa, których wartość szacuje się na 7,5 mld franków.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Ofensywa w Donbasie "w ciągu kilku dni". Ekspert o możliwych scenariuszach na zwycięstwoUkraińcy pokazali, jak Rosjanie zniszczyli ich dobytek. Realia rosyjskiej okupacjiPutin może zadać bolesny cios USA. W grę wchodzą dwa scenariuszeŹródło: Polsat
Marine Le Pen już w przyszłym tygodniu zmierzy się w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji z Emmanuelem Macronem. W środę przedstawiła priorytety swojego programu wyborczego w sferze polityki zagranicznej. Swoimi słowami mogła zaskoczyć wiele osób.Marine Le Pen spotkała się w Paryżu z wyborcami. Przedstawiła im swoja plany, które zamierza wcielić w życie, gdy zostanie prezydentem Francji, a także tłumaczyła się z pożyczki w rosyjskim banku, którą zaciągnęła przed poprzednimi wyborami prezydenckimi.Jak stwierdziła, podjęła taką decyzję tylko dlatego, że francuskie banki pożyczki jej po prostu odmówiły. Jednak to inne słowa o Rosji dla wielu mogą być nawet nie zaskakujące, co wręcz szokujące.
W najnowszym wystąpieniu Władimir Putin stwierdził, że sankcje nałożone na Rosję przez Zachód są szansą na rozwój jego kraju w nowych kierunkach. Prezydent Rosji uważa również, że sankcje uderzają mocno również w kraje, które je nakładają.W środę Władimir Putin wziął udział w spotkaniu poświęconym rozwojowi strefy arktycznej. Fragmenty jego wystąpienia udostępniła rosyjska państwowa agencja informacyjna RIA Nowosti.
Były ambasador RP w Stanach Zjednoczonych nie ma wątpliwości, że gdyby władzę w USA wciąż sprawował Donald Trump Polska mogłaby się znaleźć "nie w strefie zachodniej, ale po tej drugiej stronie, w strefie wpływów Rosji". Ryszard Schnepf gościł w najnowszym odcinku podcastu "Machina Władzy", gdzie poruszono m.in. temat wojny w Ukrainie oraz polityki państw zachodnich, w tym USA, wobec Rosji.- Na pewno dogadałby się z Putinem, być może także z Chinami. Mielibyśmy nowy koncert mocarstw, które między sobą ustaliłyby porządek świata - mówił podczas rozmowy w podcaście "Machina Władzy" Ryszard Schnepf.
Władimir Putin spotkał się we wtorek z Aleksandrem Łukaszenką. Prezydent Białorusi gości w Moskwie. Politycy wzięli udział w Dniu Kosmonautyki i rozmawiali między innymi na temat "operacji specjalnej" w Ukrainie. Obaj utrzymują, że "zadania zostaną zrealizowane".Władimir Putin i Aleksandr Łukaszenka spotkali się na kosmodromie Wostocznyj w obwodzie amurskim na wschodzie Rosji ocenić postępy w realizacji inwestycji. Związany z administracją Białorusi kanał "Puł Pierwogo" zapowiadał również, że prezydenci omówią "wspólne środki na rzecz przeciwdziałania sankcyjnym naciskom ze strony zbiorowego Zachodu".
- Uważam Rosjan, Ukraińców i Białorusinów za trójjedyny naród - oznajmił we wtorek podczas spotkania z Aleksandrem Łukaszenką Władimir Putin. Tym samym prezydent Rosji usprawiedliwiał swoją brutalną agresję na Ukrainę. To zresztą nie pierwszy raz, gdy przywódca wykorzystał historię do manipulacji, twierdząc, że nowoczesna państwowość ukraińska jest częścią historii i kultury rosyjskiej.Prezydent Rosji kontynuuje swoją własną narrację o "specjalnej operacji" wojskowej w Ukrainie, konsekwentnie unikając słowa wojna i twierdząc, że ma ona na celu wyzwolenie uciśnionej ludności, a także denazyfikację Ukrainy.Dziś, w celu omówienia sytuacji na froncie, spotkał się ze swoim zaufanym sojusznikiem, Aleksandrem Łukaszenką, który wciąż nie potępił agresji na Ukrainę i chętnie współpracuje z Rosją m.in. w zakresie szeroko pojętej wojskowości.