Skandal w polskim przedszkolu. Trudno uwierzyć, jak opiekunka potraktowała dziecko

Szokujące nagranie obiegło sieć. Widać na nim przedszkolankę, która szarpie dziecko podczas zajęć. Sprawa trafiła już na policję, a funkcjonariusze zapewniają, że zajmują się jej rozwiązaniem. Teraz głos zabrać postanowił Urząd Miasta. Okazuje się, że urzędnicy podjęli ważną decyzję.
Przedszkolanka szarpała dziecko podczas zajęć
Wspomniane nagranie pojawiło się na platformie Facebook i szybko skupiło uwagę tysięcy internautów. Wszystko przez szokujące zachowanie jednej z przedszkolanek, która w pewnym momencie zaczęła szarpać dziecko. Wideo ze zdarzenia zostało opatrzone długim opisie, w którym zaapelowano o jego udostępnianie, aby dotarło do jak najszerszej grupy odbiorców. Ponadto użytkowniczka mediów społecznościowych poinformowała, że sprawa trafiła już do miejscowej policji i kuratorium.
Bóg jeden wie ile takich sytuacji miało miejsce! Konsekwencje zostaną wyciągnięte, proszę o udostępniać mój post, aby każdy kto kiedykolwiek pomyśli, żeby zapisać tam swoje ukochane dziecko zobaczył co to za placówka! Biernie stojące koleżanki obserwujące potworka, który znęca się nad moim dzieckiem! Sprawa trafi do kuratorium, na policję, do sądu. Pociągnę tego potwora i personel tego niby przedszkola na dno - pisze zdenerwowana kobieta.
Teraz głos w sprawie zabrać postanowili zarówno funkcjonariusze, jak i urzędnicy. Okazuje się, że Urząd Miasta właśnie podjął ważną decyzję w sprawie kontrowersyjnego nagrania i zachowania opiekunki. Oto szczegóły.
12-latek przez 12 dni walczył o życie. Tragiczna wiadomość ze szpitala, zrozpaczony tata zabrał głos Decyzja Donalda Trumpa opłakana dla Polski. Donald Tusk bije na alarmSprawę bada policja
Internauci, którzy zobaczyli nagranie, mieli okazję zaobserwować grupę dzieci bawiących się na placu zabaw przed budynkiem przedszkola. Po chwili do dwóch maluchów podeszła opiekunka i poprosiła, aby chłopiec podniósł czapkę. Następnie chwyciła ona dziecko za kurtkę i prowadziła przed sobą. To jednak dopiero początek, ponieważ internautów szczególnie oburzyło kolejne ujęcie.
ZOBACZ: Potężne uderzenie zimna, temperatura srogo na minusie. Padła konkretna data
Widać bowiem na nim jak kobieta zaczyna jawnie szarpać chłopca i krzyczeć do niego - “za chwilę ja ci czapkę wyrwę i wyrzucę”. Po chwili popycha dziecko, które w rezultacie upada na ziemię. Sprawę bada już policja. Oficer prasowa KMP w Gdańsku, podinsp. Magdalena Ciska poinformowała PAP, że do funkcjonariuszy wpłynęło zgłoszenie “w sprawie niewłaściwego zachowania opiekunki wobec dziecka w jednym z gdańskich przedszkoli”. Teraz głos w sprawie postanowili zabrać również urzędnicy. Wiadomo, co dalej z przedszkolanką.
Dyrektorka przedszkola spotkała się z rodzicami poszkodowanego dziecka
Polska Agencja Prasowa postanowiła skontaktować się również z pomorskim kuratorium oświaty. W rozmowie z przedstawicielką instytucji - Beatą Wolak, na jaw wyszło, że w środę, 2 kwietnia 2025 roku dyrekcja placówki poinformowała o całej sprawie kuratora. Teraz przedstawicieli przedszkola czeka wiele wyjaśnień i ewentualnych kontroli, które dotyczyć będą przestrzeganie prawa w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa podopiecznym.
W czwartek wizytator nawiązał kontakt z dyrektor przedszkola i zwrócił się o złożenie stosownych wyjaśnień, w tym poprosił o informację o poczynionych ustaleniach i podjętych działaniach. Na tej podstawie rozważymy dalsze kroki w ramach nadzoru pedagogicznego nad działalnością opiekuńczą przedszkola, w tym przeprowadzenie w przedszkolu kontroli dotyczącej przestrzegania prawa w zakresie zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa zarówno fizycznego jak i psychicznego - wyjaśniła Brata Wolak.
ZOBACZ: Napadli na niego na przerwie na szkolnym korytarzu i chcieli "wykorzystać". Dramat 14-latka
Przedstawicielka kuratorium dodała także, że zgodnie z obowiązującymi przepisami nadzór nad pracą nauczycieli sprawuje dyrektor placówki. Do jego obowiązków należy więc też odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci. Do sprawy odniosło się także biuro prasowe Urzędu Miasta Gdańsk, którego przedstawiciel Marcin Szeląg przekazał, że “w gdańskich przedszkolach nie ma zgody na nawet najmniejszą formę przemocy, a ochrona małoletnich jest absolutnym priorytetem wszystkich miejskich placówek edukacyjnych”. Urzędnik dodał, że po incydencie opiekunka została odsunięta od pełnienia obowiązków.
W placówce powołano także zespół interwencyjny celem monitorowania sprawy i zapewnienia pełnej skuteczności działań. Dziś zostanie złożone zawiadomienie do rzecznika dyscyplinarnego przy wojewodzie - wyjaśnił przedstawiciel urzędu.
Marcin Szeląg podkreślił także, że dyrektor przedszkola spotkała się w czwartek z rodzicami poszkodowanego dziecka. W trakcie spotkania przedstawiła im podjęte kroki i zapewniła o priorytecie, jakim jest bezpieczeństwo wszystkich podopiecznych. Ponadto dodała, że władze miasta traktuję tę sprawę bardzo poważnie.





































