Zapadła decyzja sądu w sprawie wniosku o areszt dla patomorfolożki zatrzymanej po ujawnieniu szczątków ludzkich płodów na posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem. Podczas sobotniego briefingu rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski przekazał również nowe informacje dotyczące wyjaśnień złożonych przez podejrzaną oraz dalszego przebiegu śledztwa.
Mieszkańcy spokojnego osiedla Biała w Rzeszowie nie mogą uwierzyć w informacje, które od kilku dni obiegają całą Polskę. Chodzi o śledztwo dotyczące ludzkich płodów odnalezionych na posesji w Lutoryżu, której dawną właścicielką była lekarka patomorfolog Magdalena H. Sąsiedzi wspominają ją jako osobę skrytą i nie spodziewali się, że jej nazwisko znajdzie się w centrum tak głośnej sprawy.
Wstrząsające odkrycie w Lutoryżu pod Rzeszowem nabiera nowych wymiarów. Śledczy potwierdzają już odnalezienie 32 ludzkich płodów na terenie prywatnej posesji, a prace wciąż nie zostały zakończone. W sprawie zatrzymano 57-letnią lekarkę, która usłyszała poważne zarzuty. Prokuratura bada wszystkie możliwe scenariusze, w tym podejrzenie przeprowadzania nielegalnych aborcji.
Do Prokuratury Rejonowej w Lublinie trafiła sprawa dotycząca tragicznego zdarzenia w miejscowości Kijany Kościelne. W jego wyniku odnaleziono ciało 17-letniego Maksyma P., obywatela Ukrainy przebywającego w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Śledczy badają okoliczności jego śmierci i analizują każdy możliwy scenariusz wydarzeń.
Magdalena H., była właścicielka działki w Lutoryżu koło Rzeszowa, została przesłuchana przez prokuraturę w związku z odnalezieniem na posesji ludzkich szczątków. Śledczy poinformowali, że kobieta usłyszała zarzuty, a na terenie działki ujawniono już 32 płody. Podczas przesłuchania lekarka złożyła wyjaśnienia, które mogą mieć istotne znaczenie dla dalszego postępowania.
Tragedia 14-letniego Mateusza z Suszu wstrząsnęła mieszkańcami miasta i poruszyła opinię publiczną w całej Polsce. Chłopiec zginął 16 kwietnia 2026 roku pod kołami pociągu Pendolino. Od początku pojawiały się informacje, że nastolatek miał doświadczać przemocy i prześladowania ze strony rówieśników. Teraz, jak donosi “Fakt” nowe ustalenia śledczych wskazują, że w sprawie wyodrębniono wątek dotyczący nękania chłopca. Ich zachowanie ma zostać ocenione przez sąd rodzinny.
Śledczy nadal wyjaśniają okoliczności głośnej sprawy z Lutoryża pod Rzeszowem, gdzie na terenie posesji związanej wcześniej z 57-letnią lekarką patomorfolog odnaleziono ludzkie płody. Kobieta została zatrzymana i miała zostać przesłuchana przez prokuraturę, jednak do tych czynności ostatecznie nie doszło. Tymczasem pojawiły się nowe oficjalne informacje dotyczące skali sprawy – prokuratura potwierdziła, że dotychczas odnaleziono 32 ludzkie płody.
Makabryczne odkrycie w podrzeszowskim Lutoryżu wstrząsnęło mieszkańcami miejscowości. Podczas prac prowadzonych na jednej z posesji nowi właściciele natrafili na zakopane odpady medyczne, a wśród nich ludzki płód oraz inne szczątki pochodzenia ludzkiego. W sprawie pojawiają się kolejne ustalenia, do których dotarła Wirtualna Polska. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.
W warszawskiej prokuraturze okręgowej odbyło się przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego w sprawie spółki Srebrna. Obecność jednego z pełnomocników wywołała ostry sprzeciw prezesa PiS, który po wyjściu z prokuratury ogłosił publicznie, że w trakcie czynności przekroczono dopuszczalne granice prawne.
Na prywatnej posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem odkryto szczątki co najmniej 29 ludzkich płodów oraz odpady medyczne. Sprawa jest badana przez prokuraturę, a na miejscu wciąż pracują funkcjonariusze zabezpieczający teren. Zatrzymana 57-letnia lekarka Magdalena K. miała tłumaczyć śledczym, że prowadziła badania na materiale biologicznym.
W Lutoryżu na Podkarpaciu podczas prac ziemnych na prywatnej posesji odkryto odpady medyczne oraz szczątki ludzkie, w tym szczątki płodów. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie, która wszczęła postępowanie przygotowawcze. W związku ze sprawą zatrzymano 57-letnią kobietę z Rzeszowa.
Podczas prac budowlanych na prywatnej posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem odkryto ludzkie szczątki. Nieoficjalne ustalenia śledczych, do których dotarły media, wskazują, że skala znaleziska jest znacznie większa, niż początkowo przypuszczano. Służby prowadzą intensywne czynności na miejscu zdarzenia.
Prezydent Karol Nawrocki zdążył już skorzystać z prawa łaski cztery razy. Kancelaria Prezydenta RP ujawniła szczegóły tych decyzji: wszystkie były motywowane względami humanitarnymi lub społecznymi. Tymczasem w Pałacu Prezydenckim trwa analiza kolejnych głośnych spraw, na rozstrzygnięcie których czekają między innymi znani dziennikarze i działacze opozycji.
Lutoryż pod Rzeszowem stał się miejscem wstrząsającego odkrycia, które poruszyło opinię publiczną w całej Polsce. Na jednej z prywatnych posesji, podczas prac budowlanych, natrafiono na zakopane szczątki. Najnowsze ustalenia wskazują, że mogło chodzić nawet o około 30 płodów. Sprawą zajmuje się prokuratura, a służby wciąż prowadzą intensywne czynności wyjaśniające. Przekazano informację o zatrzymaniu jednej osoby w związku ze sprawą.
Na terenie jednej z nowych inwestycji mieszkaniowych w Lutoryżu pod Rzeszowem (woj. podkarpackie) prowadzone są działania służb po odkryciu ludzkich szczątków – wynika z nieoficjalnych informacji Radia Eska. Według ustaleń stacji na miejscu mogły zostać znalezione szczątki co najmniej 13 płodów. Teren został zabezpieczony przez policję, a sprawę bada prokuratura.
24 osoby z obwodowych komisji wyborczych w Siedlcach usłyszały zarzuty prokuratorskie po wyborach prezydenckich 2025. Śledczy zarzucają im nieumyślne niedopełnienie obowiązków przy liczeniu głosów w drugiej turze. Według prokuratury mogło to doprowadzić do błędów w protokołach i wpłynąć na wyniki głosowania.
W środę 10 czerwca Jarosław Kaczyński został przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym tzw. „dwóch wież”. Prezes PiS stawił się w prokuraturze około godziny 10, a czynności trwały z przerwami do godziny 19. Przesłuchanie odbyło się w ramach prowadzonego postępowania.
Dziennikarz Leszek K. jest podejrzany o nielegalne posiadanie broni i kierowanie gróźb karalnych wobec komendanta policji w Piasecznie. Śledczy tłumaczą, że trzymiesięczny areszt ma zabezpieczyć postępowanie przed matactwem, ukrywaniem się i ewentualnym wpływaniem na świadków
Jak ustaliło RMF FM, Zbigniew Ziobro nie stawił się przed węgierskim urzędem ds. azylu w wyznaczonym terminie. Decyzja o utrzymaniu lub cofnięciu statusu uchodźcy politycznego zapadnie pod nieobecność polityka. Ta nagła zmiana procedury może radykalnie skomplikować sytuację prawną byłego ministra sprawiedliwości.
Jak przekazują obecne na miejscu media, prezes PiS stawił się w warszawskiej prokuraturze. Jego wizyta ma związek ze wznowionym śledztwem w głośnej sprawie, która ponownie angażuje organy ścigania. Zgromadzeni dziennikarze liczyli na wyjaśnienia, jednak polityk potraktował ich w zdecydowany sposób.
Prokuratura Regionalna w Warszawie postawiła zarzuty karne posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi. Śledztwo dotyczy słów wypowiedzianych z sejmowej mównicy, podczas których polityk oskarżył kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego o współpracę z Rosją. Za zarzucane czyny grozi mu do trzech lat więzienia.
Wstrząsające informacje napłynęły we wtorkowe przedpołudnie z jednej z polskich miast. W jednym z mieszkań, policjanci znaleźli w zamrażarce około pięciomiesięczny płód dziecka zawinięty w ręcznik. Sprawą zajmuje się prokuratura. Są nowe ustalenia.
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 51-letniego mężczyzny, który zmarł krótko po opuszczeniu szpitala. Jak poinformował portal EchoDnia.eu, pacjent trafił na SOR po nagłym zasłabnięciu, jednak lekarze zdecydowali się go wypisać. Bliscy zarzucają personelowi medycznemu zignorowanie objawów wskazujących na bezpośrednie zagrożenie życia. Na jaw wyszły nowe informacje.
Białostocka prokuratura zamknęła śledztwo w sprawie nagłej śmierci 10-letniej uczennicy z Gródka. Dziewczynka zmarła w grudniu ubiegłego roku, kilkanaście godzin po upadku w szkole. Przez wiele miesięcy śledczy sprawdzali, czy między tymi dwoma zdarzeniami istniał związek.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział natychmiastowe działania w sprawie tzw. afery podkarpackiej. Decyzja ta zapadła po publikacji wspólnego śledztwa dziennikarskiego portali Onet i Goniec, które ujawniło nieznane dotąd kulisy działalności ukraińskich gangsterów. Szef resortu planuje m.in. rozmowy z koordynatorem służb specjalnych oraz analizę prokuratorskich akt.
Poważne oskarżenia padły w programie „Kropka nad i" w TVN24 podczas debaty dotyczącej zagranicznego wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości. Jak donosi stacja, ostry spór między politykami wywołały zarówno motywacje posła, jak i jego ostatnie operacje finansowe. Poniżej przedstawiamy szczegóły ujawnionych w dyskusji faktów.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak odniósł się w Sejmie do nowych ustaleń dziennikarzy Onetu i Gońca w sprawie afery podkarpackiej. Opublikowane materiały rzucają zupełnie nowe światło na kulisy wieloletniego układu.
Sytuacja wokół Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego może się jeszcze bardziej skomplikować. Węgierskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało o rozpoczęciu procedury ponownej weryfikacji statusów uchodźcy przyznanych obywatelom Unii Europejskiej z powodów politycznych. Obaj polscy politycy zostali wezwani do osobistego złożenia wyjaśnień przed urzędem ds. azylu.