Trump interweniuje ws. czerwonej kartki na mundialu. Nagle odniósł się do finalistów
Finał mistrzostw świata 2026 zbliża się wielkimi krokami. W niedzielę w New Jersey Hiszpania zmierzy się z Argentyną, a dzień wcześniej w Miami rozegrany zostanie mecz o trzecie miejsce. Przed decydującym starciem głos zabrał Donald Trump. Prezydent USA ocenił, że trwający mundial jest rekordowy niemal pod każdym względem, a także zwrócił się do finalistów.
Mistrzostwa Świata 2026. Nowy format turnieju
Tegoroczny mundial, rozgrywany w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, jest wyjątkowy również ze względu na swój rekordowy format. Po raz pierwszy w historii w turnieju głównym wystąpiły aż 48 reprezentacji.
W niedzielnym finale Argentyna zmierzy się z Hiszpanią. Argentyńczycy wyeliminowali w półfinale Anglików, wygrywając 2:1, natomiast mistrzowie Europy pokonali 2:0 wicemistrzów świata, Francuzów. W sobotę w Miami rozegrane zostanie natomiast spotkanie o trzecie miejsce.
Mundial 2026: Trump o telefonie do szefa FIFA
Wspominając o wyjątkowych momentach turnieju, Donald Trump nawiązał również do sytuacji z meczu 1/16 finału, w którym reprezentacja USA mierzyła się z Bośnią i Hercegowiną. Prezydent Stanów Zjednoczonych opowiedział o czerwonej kartce dla Folarina Baloguna i swoim telefonie do Gianniego Infantino.
- To był turniej jak żaden inny, pełen zaciętej rywalizacji, niezapomnianych chwil (...) Prawdopodobnie najbardziej pamiętne było to, kiedy pokazali mojemu zespołowi czerwoną kartkę i musiałem zadzwonić do Gianniego i po prostu coś zarekomendować - powiedział, wskazując na stojącego obok Infantiniego.
Trump opisywał następnie, jak miała wyglądać jego rozmowa z szefem FIFA.
- Powiedziałem: Gianni, chciałbym coś zarekomendować. Wpuść tego gościa, żeby zagrał. Nie, nie powiedziałem tego. Powiedziałem, że chciałbym złożyć skargę, a tak naprawdę nawet tego nie zrobiłem. Nie miałem pojęcia, co się wydarzy - kontynuował.
Dodał, że ostatecznie USA pokonały w 1/16 finału Bośnię i Hercegowinę, a jego zdaniem w spotkaniu nie doszło do kontrowersji.
Prezydent przekonywał, że cofnięcie zawieszenia wyszło „lepiej”, a przy okazji chwalił Infantino za podejmowane decyzje. Warto jednak przypomnieć, że szef FIFA spotkał się z krytyką po tym, jak na prośbę Trumpa cofnięto zawieszenie nałożone na Folarina Baloguna za czerwoną kartkę. Napastnik zagrał później w ćwierćfinale z Belgią, przegranym przez reprezentację USA 1:4.
Prezydent USA zwrócił się do finalistów mundialu
Na zakończenie Donald Trump zwrócił się również do finalistów tegorocznego mundialu. Prezydent USA życzył powodzenia reprezentacjom Hiszpanii i Argentyny, a także zapowiedział, że w niedzielę pojawi się na stadionie razem z pierwszą damą Melanią Trump. To właśnie on, wspólnie z Giannim Infantino, ma wręczyć zwycięskiej drużynie puchar.
- Chcę pogratulować każdej drużynie, która sprawiła, że mistrzostwa świata 2026 stały się jednym z największych wydarzeń sportowych w historii. I myślę, że to było czymś więcej niż tylko wydarzeniem sportowym. To nie były tylko zawody sportowe. To było coś znacznie wykraczającego poza sport. Życzę powodzenia Hiszpanii i Argentynie w niedzielę i niech wygra najlepszy - zakończył wystąpienie prezydent.
Wcześniej o roli Trumpa w organizacji turnieju mówił Gianni Infantino.
- Panie prezydencie, nie potrzebuje pan komplementów, ale te mistrzostwa świata nie byłyby tak ogromnym sukcesem bez pana - powiedział szef FIFA.