Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nowe informacje na temat zatrzymanego dziennikarza. Miał wysłać wiadomość z groźbami, ujawniono treść
Jakub Sumera
Jakub Sumera 11.06.2026 06:00

Nowe informacje na temat zatrzymanego dziennikarza. Miał wysłać wiadomość z groźbami, ujawniono treść

Nowe informacje na temat zatrzymanego dziennikarza. Miał wysłać wiadomość z groźbami, ujawniono treść
Fot. piotr290/Getty Images/CanvaPro

Dziennikarz Leszek K. jest podejrzany o nielegalne posiadanie broni i kierowanie gróźb karalnych wobec komendanta policji w Piasecznie. Śledczy tłumaczą, że trzymiesięczny areszt ma zabezpieczyć postępowanie przed matactwem, ukrywaniem się i ewentualnym wpływaniem na świadków

Leszek K. zatrzymany i aresztowany na trzy miesiące

Sprawa nabrała tempa 6 czerwca, kiedy Leszek Kraskowski został zatrzymany i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Śledczy przedstawili mu zarzuty nielegalnego posiadania broni oraz kierowania gróźb karalnych wobec komendanta powiatowego policji w Piasecznie w związku z wykonywaniem przez niego obowiązków służbowych. Następnie, na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec dziennikarza trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.

Decyzja o aresztowaniu wywołała szeroką dyskusję w mediach i serwisach społecznościowych. Leszek K. jest byłym dziennikarzem śledczym współpracującym m.in. z „Rzeczpospolitą”, „Wprost”, „Super Expressem” i „Dziennikiem”. Obecnie publikuje materiały na własnym portalu internetowym oraz kanale w serwisie YouTube. Jak przypomina Onet, w ostatnich latach wielokrotnie zajmował się m.in. aferą wokół spółki Polnord i wątkami dotyczącymi Romana Giertycha.

Groźby wobec komendanta i zabezpieczona broń

Kluczowym elementem śledztwa jest wiadomość e-mail, która trafiła do Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Według prokuratury zawierała ona dane Leszka K., numer prowadzonej sprawy oraz groźby kierowane pod adresem komendanta policji. Jak podawał Onet, powołując się na rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotra Antoniego Skibę, autor wiadomości miał zapowiadać użycie broni wobec funkcjonariusza i wszystkich osób próbujących go powstrzymać.

Napisał, że jedzie z pistoletem, żeby zastrzelić komendanta i będzie próbował zastrzelić wszystkich, którzy będą go powstrzymywać — przekazał Onetowi prok. Piotr Antoni Skiba.

Śledczy wskazują również na wyniki przeszukania pojazdu podejrzanego, podczas którego zabezpieczono broń i amunicję. W sprawie sporządzono także opinię biegłego z zakresu broni palnej.

Zdaniem prokuratury istnieje „bardzo duże prawdopodobieństwo”, że e-mail został wysłany ze skrzynki należącej do Leszka K. Świadczyć mają o tym m.in. dane nadawcy, informacje dotyczące prowadzonej sprawy oraz fakt ujawnienia przy podejrzanym broni palnej.

Leszek K. nie przyznał się do winy

Leszek K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak podaje PAP, jest podejrzany o nielegalne posiadanie broni i amunicji oraz kierowanie gróźb śmierci wobec komendanta policji w Piasecznie w celu wymuszenia określonej interwencji.

W swoich wyjaśnieniach dziennikarz sugerował, że za wysłanie wiadomości może odpowiadać inna osoba, którą wcześniej wskazywał jako autora gróźb kierowanych pod jego adresem. Prokuratura uznała jednak te twierdzenia za element przyjętej linii obrony. Jednocześnie, jak nieoficjalnie informował Onet, śledczy sprawdzają również wersję zakładającą przejęcie dostępu do skrzynki mailowej i podszycie się pod podejrzanego.

Mimo to prokuratura podkreśla, że dotychczas zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów. Zwraca też uwagę, że za nielegalne posiadanie broni grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności, co zdaniem śledczych uzasadnia obawę matactwa, ukrywania się lub utrudniania postępowania.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji