Pod Rzeszowem natrafiono na ludzkie szczątki. Jest komunikat prokuratury. Zatrzymano jedną osobę
Lutoryż pod Rzeszowem stał się miejscem wstrząsającego odkrycia, które poruszyło opinię publiczną w całej Polsce. Na jednej z prywatnych posesji, podczas prac budowlanych, natrafiono na zakopane szczątki. Najnowsze ustalenia wskazują, że mogło chodzić nawet o około 30 płodów. Sprawą zajmuje się prokuratura, a służby wciąż prowadzą intensywne czynności wyjaśniające. Przekazano informację o zatrzymaniu jednej osoby w związku ze sprawą.
Makabryczne odkrycie podczas prac budowlanych
Do zdarzenia doszło w miejscowości Lutoryż pod Rzeszowem podczas prac ziemnych prowadzonych na terenie nowej inwestycji mieszkaniowej. Operator koparki, wykonujący roboty związane z przygotowaniem terenu pod zabudowę, natrafił na ludzkie szczątki, co natychmiast doprowadziło do wstrzymania prac i wezwania służb.
Na miejsce skierowano policję, techników kryminalistycznych oraz prokuratora. Teren został zabezpieczony, a działania prowadzone są pod nadzorem śledczych. Według relacji medialnych, ziemia była przeszukiwana z użyciem sprzętu ciężkiego, w tym koparki, co pozwoliło na ujawnienie kolejnych znalezisk.
Wiemy, że w ostatnim czasie budynek, przy którym natrafiono na płody, miał zmienić właściciela. Mówi się, że działka ta należała wcześniej do patomorfolożki - przekazała wcześniej reporterka Polsat News Katarzyna Szczyrek.
Według ustaleń dziennikarzy, pierwsze doniesienia mówiły o kilkunastu szczątkach, jednak z czasem skala znaleziska zaczęła rosnąć. Nieoficjalnie pojawiły się informacje, że może chodzić o co najmniej kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt płodów zakopanych na terenie posesji.
Prawdopodobnie to, co wykopała koparka, ta ziemia, jest teraz dokładnie sprawdzana (...). Cały czas przyjeżdżają kolejne samochody, kolejne osoby, część techników ma na twarzach maseczki - relacjonowała Szczyrek.
Śledczy na tym etapie nie ujawniają szczegółów, zapowiadając oficjalny komunikat prokuratury.
Nawet około 30 płodów i śledztwo prokuratury
W ostatnich godzinach pojawiły się nowe, nieoficjalne ustalenia dotyczące skali makabrycznego odkrycia. Jak wynika z doniesień medialnych, na terenie posesji mogło zostać znalezionych już około 30 zakopanych płodów.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, która przejęła postępowanie i prowadzi intensywne czynności procesowe. Śledczy zabezpieczają dokumentację medyczną oraz inne materiały, które mogą pomóc w ustaleniu pochodzenia szczątków i czasu ich zdeponowania na posesji.
Według nieoficjalnych informacji, działka, na której doszło do odkrycia, miała w przeszłości należeć do osoby wykonującej zawód medyczny – patomorfolożki. Pojawiają się doniesienia, że mogła ona tłumaczyć wcześniejsze działania kwestią składowania odpadów medycznych, jednak na tym etapie nie ma oficjalnego potwierdzenia związku tej osoby ze sprawą w charakterze zarzutów.
Obecni właściciele nieruchomości nabyli działkę od kobiety wykonującej zawód lekarza patomorfologa - wyjaśniono.
Policja i prokuratura podkreślają, że wszystkie hipotezy są obecnie weryfikowane, a kluczowe będą wyniki badań oraz ekspertyz.
Mieszkańcy są wstrząśnięci. „To ogromny szok dla całej okolicy”
W Lutoryżu i okolicznych miejscowościach panuje atmosfera niepokoju i niedowierzania. Mieszkańcy mówią wprost, że sytuacja jest dla nich ogromnym szokiem, a miejsce, które dotąd kojarzyło się z nową inwestycją mieszkaniową i spokojną zabudową jednorodzinną, stało się centrum dramatycznych wydarzeń.
Mieszkańcy podkreślają, że informacje o skali znaleziska budzą w nich silne emocje i poczucie niepewności. Wiele osób przyznaje, że trudno im uwierzyć w to, co mogło wydarzyć się na ich terenie, a sprawa stała się głównym tematem rozmów w całej miejscowości.
Mieszkała i sprzedała ten dom młodemu małżeństwu. I to młode małżeństwo zaczęło robić wjazd... Przykra sprawa - mówił w rozmowie z Polsat News jeden z okolicznych mieszkańców
Śledczy zapowiadają, że więcej szczegółów ma zostać ujawnionych po zakończeniu wstępnych czynności procesowych i analiz. Do tego czasu sprawa pozostaje otwarta, a jej okoliczności nadal są wyjaśniane.
Nowe ustalenia lekarzy. Prokuratura ujawnia opinię biegłych
W sprawie makabrycznego odkrycia w Lutoryżu pojawiła się kluczowa opinia lekarzy biegłych, którą ujawniła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Jak przekazano, specjaliści ocenili zabezpieczony materiał i wskazali, że odnalezione szczątki to w większości ludzkie płody na różnym etapie rozwoju. To właśnie ta ekspertyza medyczna ma stanowić jeden z najważniejszych elementów dalszego śledztwa, które ma wyjaśnić zarówno pochodzenie znaleziska, jak i okoliczności jego zdeponowania na prywatnej posesji.
Na miejsce zdarzenia skierowano biegłych lekarzy, którzy potwierdzili, że zabezpieczone szczątki są szczątkami płodów ludzkich - przekazała prokuratura.
Śledczy podkreślają, że opinia lekarzy potwierdza wcześniejsze ustalenia służb prowadzących czynności na miejscu zdarzenia. Jednocześnie prokuratura nadal nie przesądza, w jakich okolicznościach doszło do zakopania szczątków ani czy mogły one pochodzić z działalności medycznej. Analizowane są dokumenty zabezpieczone w toku postępowania oraz materiały dotyczące wcześniejszych właścicieli działki. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, biegli mają również ocenić, czy sposób przechowywania szczątków mógł naruszać obowiązujące przepisy dotyczące odpadów medycznych.
Wśród ujawnionych odpadów znajdował się również płód ludzki oraz inne szczątki, które mogły stanowić płody ludzkie we wczesnej fazie rozwoju lub ich fragmenty - czytamy w oświadczeniu.
Jednocześnie prokuratura zaznacza, że opinia lekarzy nie kończy postępowania, a jedynie zawęża kierunki dalszych działań. Kluczowe mają być teraz kolejne ekspertyzy oraz przesłuchania osób mogących mieć związek ze sprawą. Śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza i zapowiadają dalsze intensywne czynności procesowe.
Zatrzymano jedną osobę
W dniu 11 czerwca 2026 r. prokurator wydał polecenie zatrzymania 57-letniej Magdaleny H. mieszkanki Rzeszowa. Kobieta została zatrzymana w godzinach porannych w dniu 12 czerwca 2026 r. na terenie Zamościa — przekazała prokuratura w oficjalnym komunikacie.
Przekazano, że sprawa została przejęta przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Postępowanie prowadzone jest w sprawie z art. 262 Kodeksu karnego [zbezczeszczenie zwłok] oraz art. 183 par. 5a Kodeksu karnego [porzucenie odpadów niebezpiecznych w miejscu nieprzeznaczonym do ich składowania lub magazynowania]. Grozi za nie kara pozbawienia wolności, odpowiednio do dwóch i do 12 lat.
Aktualnie planowane jest przesłuchanie zatrzymanej w charakterze podejrzanej. Po wykonaniu czynności procesowych z jej udziałem podjęta zostanie decyzja co do ewentualnego zastosowania środków zapobiegawczych — poinformowała prokuratura.