Zostawił wnuczkę w aucie. Życia 2-latki nie udało się uratować
Były strażak doprowadził do tragedii, kiedy zostawił swoją zaledwie dwuletnią wnuczkę w nagrzanym samochodzie. Gdy zorientował się, że grozi jej niebezpieczeństwo, dziecku nie dało się już pomóc. U dziewczynki doszło do nagłego zatrzymania krążenia, zmarła w niedzielę.
Tragedia we Francji. Dziadek zostawił 2-latkę w rozgrzanym aucie
Do tragedii doszło w niedzielę, 28 lipca, w miejscowości La Palme w Oksytanii. Kiedy dziadek wrócił z przejażdżki z wnuczką, postanowił zostawić ją a nagrzanym aucie. Jak przekazał francuski La Dépéche, mężczyzna miał tłumaczyć, że dziecko zasnęło. Po jakimś czasie zapomniał o zabraniu dwulatki z samochodu, a kiedy zdał sobie z tego sprawę, na pomoc dla jego wnuczki było już za późno.
ZOBACZ: Skandal w DPS na Mazowszu. Są zarzuty za poniżający film w sieci
Koniec abonamentu RTV. Zamiast tego skarbówka zabierze z konta 100 zł2-latka zmarła w rozgrzanym aucie
Dwulatka została zamknięta w rozgrzanym aucie. Kiedy jej dziadek wrócił do samochodu zauważył, że doszło u niej do nagłego zatrzymania krążenia. Mężczyzna przez 40 lat służył jako strażak, mimo podjętej reanimacji nie udało mu się uratować wnuczki. Służby również były w tej sprawie bezradne, dwuletnia dziewczynka zmarła.
ZOBACZ: Wojtek wczesnym rankiem wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. W akcji wiele służb
Zostawił wnuczkę w rozgrzanym aucie na godzinę, został zatrzymany
Jak podaje portal Metropolitan, dwuletnia dziewczynka miała pozostawać zamknięta w aucie przez około godzinę. Dziadek dziecka został już zatrzymany i przesłuchany przez policję. W sprawie prowadzone jest śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci przez zaniedbanie lub nieroztropność. Przesłuchana została również mama dziewczynki, która przebywała w domu w chwili zdarzenia. Sekcja zwłok dwulatki ma odbyć się w najbliższych dniach.