Tragiczne sceny w jednej z małopolskich miejscowości. W sobotę 26 listopada w podkrakowskich Dobranowicach rozegrał się niewyobrażalny dramat. W jednym z domów jednorodzinnych wybuch potężny pożar, który pozbawił życia dwie osoby. Na miejscu przez wiele godzin pracowały lokalne służby. Do porażających scen doszło w sobotę 26 listopada na terenie województwa małopolskiego. Z informacji przekazanych przez lokalne służby, zdarzenie miało miejsce w Dobranowicach (powiat krakowski), tuż przed południem około godziny 11. Zaniepokojeni sąsiedzi zaalarmowali straż pożarną, że z jednego z domów wydobywa się gęsty dym. Na miejscu bardzo szybko zaroiło się od służb, które niezwłocznie przystąpiły do działania.
Mundial 2022 trwa w najlepsze, a nasza kadra powoli przygotowuje się do środowego starcia z drużyną Argentyny. Robert Lewandowski i spółka będą przystępować do tego meczu w dobrych nastrojach, po pokonaniu ekipy Arabii Saudyjskiej. Jak się okazuje, sukces naszej kadry oburzył Rosjan, którzy życzą jej jak najgorzej. Anzor Kawazaszwili, były bramkarz reprezentacji ZSRR zdecydował się na skandaliczne słowa pod adresem Polaków. Po prostu brak słów. Kilka miesięcy temu polska reprezentacja miała przystąpić do spotkania barażowego z Rosją. Jak się okazało, w związku ze zbrojną agresją na terytorium Ukrainy mecz nigdy nie doszedł do skutku. Decyzją FIFA kadra Czesława Michniewicza awansowała do finału baraży, gdzie zmierzyła się ze Szwecją. Jak się okazuje, decyzja światowej federacji wciąż przywołuje bolesne wspomnienia w Rosji, która do tej pory nie może się pogodzić z wykluczeniem z tej prestiżowej imprezy. Od tamtych wydarzeń minęło już ponad pół roku, w Katarze trwa już mundial, na którym podopieczni Czesława Michniewicza są o krok od awansu do 1/8 finału po grupowym remisie z Meksykiem (0:0) i triumfem z Arabią Saudyjską (2:0). Niestety, ale w Rosji nadal pojawiają się liczne głosy, podważające sam awans Polski na mistrzostwa świata.
Mundial 2022. Anna Lewandowska była obecna na spotkaniu fazy grupowej pomiędzy Polską a Arabią Saudyjską. Kadra Czesława Michniewicza stanęła na wysokości zadania i zdołała zdobyć komplet punktów w starciu z wymagającym rywalem. Tuż po końcowym gwizdku w sieci pojawiło się wiele memów związanych ze spotkaniem. Jeden z nich zamieściła na swoim Instastory żona Roberta Lewandowskiego.Sobotnie popołudnie było niezwykle szczęśliwe dla piłkarzy reprezentacji Polski. Biało-czerwoni pewnie pokonali rywala z Półwyspu Arabskiego i zainkasowali ważne 3 punkty. Bramki na swoim koncie zapisali Piotr Zieliński, a także główny element kadry Czesława Michniewicza, Robert Lewandowski.Uwagę światowych mediów zwrócił również Wojciech Szczęsny, który tuż przed przerwą obronił rzut karny, sprawiając, że Polska mogła się cieszyć z kolejnego czystego konta na wielkim turnieju.Na trybunach stadionu obecna była Anna Lewandowska, która dopingowała swojego męża. Na trybunach były obecne również jej teściowa, a mama Roberta Iwona Lewandowska, siostra "Lewego" Milena Lewandowska-Miros, a także wiele przyjaciół.
Mundial 2022 emocjonuje fanów piłko nożnej na całym świecie. Wczoraj tuż po godzinie 14.00 oczy wszystkich sympatyków futbolu były skierowane na reprezentantów Arabii Saudyjskiej, a także Polski, którzy mierzyli się w ramach fazy grupowej. Nagrodę zawodnika meczu otrzymał Robert Lewandowski, ale w opinii kibiców prawdziwym bohaterem był Wojciech Szczęsny, który wyśmienicie obronił rzut karny. Popis jego umiejętności "załamał" emira Kataru.Wczorajszy dzień zostanie zapamiętany przez Polaków na długo. Nasza reprezentacja zdołała pokonać swojego grupowego rywala i dopisała do swojego konta niezwykle ważne 3 punkty.Bramki Piotra Zielińskiego, a także Roberta Lewandowskiego przybliżyły naszą kadrę pierwszego awansu do fazy pucharowej od 36 lat. Finalnie Polska wygrała 2:0, jednak styl gry wciąż pozostawia wiele do życzenia.Przez długi czas nasi reprezentanci nie byli w stanie wejść na odpowiednie obroty, jednak to oni w pierwszej połowie potrafili wyjść na prowadzenie, a w końcówce starcia zadać kolejny cios, który przyczynił się do zwycięstwa 2:0 nad rywalem z Półwyspu Arabskiego.
Mundial 2022. Starcie pomiędzy Brazylią, a Serbią miało być jednym z największych hitów pierwszej kolejki tegorocznych mistrzostw świata. Jak się okazało, było to bardzo jednostronne widowisko, w którym drużyna Brazylii nie dała najmniejszych szans rywalom z Bałkanów. Na szczególną uwagę zasługuje gol utalentowanego Richarlisona, który pięknym strzałem pokonał bezradnego bramkarza. Uderzenie natychmiast stało się niekwestionowanym hitem sieci.Sympatycy futbolu, którzy w czwartkowy wieczór zdecydowali się na włączenie transmisji meczu Brazylia - Serbia nie żałowali tej decyzji. Mieli okazję obejrzeć jedną z najładniejszych, jeśli nie najładniejszą bramkę, jaka do tej pory padła na mistrzostwach świata w Katarze.Warto zaznaczyć, że pierwsza połowa nie dostarczyła zbyt wielu emocji, a obie drużyny ograniczyły się do walki w środku boiska, która mogła "zmęczyć" postronnego obserwatora. Igrzyska i prawdziwy piłkarski spektakl zaczął się już w drugiej odsłonie, na którą ekipa "Kanarków" wyszła kompletnie odmieniona. Brazylijczycy zaczęli grać w taki sposób, który od lat charakteryzuje ich reprezentację. W tym wypadku polot, a przede wszystkim radość z gry w piłkę były motywami przewodnimi. Serbia nie znalazła odpowiedzi na taki styl gry i została bardzo szybko ukarana.
Mundial 2022 rozkręcił się na dobre. Szczególną uwagę polskich kibiców przyciągnął wtorkowy mecz kadry Czesława Michniewicza z Meksykiem. Tuż po jego zakończeniu FIFA wszczęła postępowanie przeciwko meksykańskiej federacji. Przyczyną takiego stanu rzeczy było zachowanie tamtejszych kibiców podczas spotkania, a dokładniej obraźliwe przyśpiewki kibiców w czasie meczu z biało-czerwonymi. Wtorkowy mecz "biało-czerwonych" zapisze się na kartach historii mistrzostw świata, jako jeden z najnudniejszych. Zarówno drużyna Meksyku, jak i ekipa prowadzona przez Czesława Michniewicza nie chciały grać w piłkę, przyjmując niezwykle asekuracyjną postawę, która irytowała fanów na całym świecie. Jak się okazało, zdecydowanie ciekawsze rzeczy miały miejsce tuż po ostatnim gwizdku sędziego. FIFA poinformowała w oficjalnym komunikacie, że rozpoczęła postępowanie, którego celem będzie zbadanie zachowania meksykańskich kibiców, a konkretnie ich przyśpiewek.
Mundial 2022 rozkręca się wraz z każdym meczem. Dziś kibice z całego świata byli świadkami niewyobrażalnej sensacji. Drużyna Arabii Saudyjskiej zapisała się na kartach historii mistrzostw świata, pokonując faworyzowany zespół Argentyny 2:1. W cieniu zdumiewającego rezultatu pozostała niebezpieczna sytuacja, która miała miejsce pod koniec meczu. W doliczonym czasie gry kibice zgromadzeni na stadionie dosłownie wstrzymali oddech. Arabia Saudyjska sprawiła gigantyczną sensację i utarła nosa wielkiej Argentynie, która w opinii wielu ekspertów była wymieniana w gronie ścisłych faworytów turnieju. Wynik 2:1 dla drużyny z Bliskiego Wschodu obiegł cały świat, powodując niemałe poruszenie w mediach społecznościowych. Waleczność, a także ogromna determinacja przesądziły, że to ekipa prowadzona przez Herve Renarda mogła się cieszyć ze zwycięstwa i dopisała na swoje konto kluczowe 3 punkty. Warto podkreślić, że w pierwszej połowie, Argentyna prowadziła grę i wyszła na prowadzenie po golu Leo Messiego z rzutu karnego. W kolejnych minutach sędzia nie uznał trzech bramek dla zespołu z Ameryki Południowej, przez co na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku 1:0. Tuż po przerwie Arabia Saudyjska zaskoczyła swojego rywala, wyprowadzając dwa ciosy, które rzuciły Argentynę na kolana. W późniejszym okresie piłkarze z Półwyspu Arabskiego skutecznie powstrzymywali ataki Leo Messiego i spółki, obierając niezwykle defensywny styl gry. W czasie meczu potrzebne było kilka przerw, przez co sędzia tego starcia był zmuszony doliczyć aż 8 minut dodatkowego czasu.
Mundial 2022 został zainaugurowany w niedzielne popołudnie. Dziś do rywalizacji grupowej przystępuje reprezentacja Polski. "Biało-czerwoni" już o godzinie 17:00 zmierzą się z ekipą Meksyku, która będzie bezpośrednim rywalem w walce o awans do fazy pucharowej. Wynik wtorkowego starcia wytypował osiołek Zidane, który na co dzień zamieszkuje wrocławskie Zoo. Zwierzak pokazał, kto według niego będzie się cieszył ze zwycięstwa. Nagranie stało się hitem sieci. Reprezentacja Polski już dziś rozegra niezwykle ważne spotkanie w fazie grupowej tegorocznego mundialu w Katarze. "Orły" Czesława Michniewicza zmierzą się z drużyną Meksyku i emocje przed tym spotkaniem zaczynają powoli ogarniać wszystkich sympatyków futbolu. Jak się okazuje, nie kibice próbują przewidzieć wynik wtorkowego starcia. Do bardzo ciekawych scen doszło we wrocławskim Zoo. Jeden z tamtejszych mieszkańców wytypował wynik meczu Polska-Meksyk.Osiołek o niezwykle piłkarskim imieniu, Zidane, został poproszony przez swoich opiekunów o wytypowanie zwycięzcy spotkania Meksyk - Polska. Zwierzak nie miał najmniejszych wątpliwości, a jego werdykt stał się hitem sieci.
Wypadek, do którego doszło na terenie gminy Rejowiec Fabryczny na Lubelszczyźnie, wstrząsnął tamtejszymi mieszkańcami. Niestety, nie żyje 13-letnia pasażerka samochodu osobowego marki Audi, kierowanego przez 18-latka. Chłopak z bardzo poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany do najbliższej placówki medycznej.Do nocnej tragedii doszło w poniedziałek 21 listopada na jednym z odcinków drogi powiatowej w miejscowości Bieniów w gminie Rejowiec Fabryczny. Około godziny 19 samochód osobowy zjechał z drogi, a następnie z wielką siłą wbił się w przydrożne drzewo. Ze wstępnych ustaleń miejscowej policji wynika, że incydent miał miejsce na łuku drogi. Kierujący z nieustalonych dotąd przyczyn, w pewnym momencie zjechał z trasy, a następnie z impetem uderzył w drzewo. Niestety, ale w wyniku zdarzenia, zginęła 13-letnia pasażerka.
We wtorek 22 listopada na terenie całego województwa śląskiego zawyją syreny alarmowe. Według informacji przekazanych przez Śląski Urząd Wojewódzki, w godzinach od 9.00 do 13.00 zostanie przeprowadzony test sprawności syren alarmowych.Śląski Urząd Wojewódzki pilnie poinformował mieszkańców że we wtorek, 22 listopada odbędzie się wojewódzki trening sprawności syren alarmowych. Jak wiadomo, jest on wykorzystywany w specjalnym systemie ostrzegania i alarmowania ludności.Syreny będą słyszane w wielu miastach na terenie województwa śląskiego. Zawyją w Katowicach, Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Chorzowie, Zabrzu, Tychach, Gliwicach, Rudzie Śląskiej Rybniku, Bielsku-Białej, Częstochowie, Bytomiu, jak również innych aglomeracjach w godzinach od 9.00 do 13.00.Śląski Urząd Wojewódzki poinformował mieszkańców, że emitowany będzie dźwięk ciągły trwający trzy minuty, oznaczający odwołanie alarmu.
Mundial 2022 powoli się rozkręca, a już dziś do akcji wkraczają piłkarze reprezentacji Polski, którzy o godzinie 17.00 rozpoczną niezwykle ważne spotkanie z Meksykiem. Andrzej Duda otwarcie przyznał, że z uwagą będzie śledził poczynania naszych "orłów". Prezydent nie zasiądzie na trybunach stadionu, a sam mecz będzie oglądał w niezwykle interesujących okolicznościach. Wtorek 22 listopada stoi pod znakiem kluczowego starcia polskiej reprezentacji z ekipą Meksyku. Biało-czerwoni mierzą wysoko i liczą, że tegoroczny mundial będzie dla nich szczególnie udany. Wyjście z grupy jest najważniejszym celem, a brak jego realizacji, będzie sporym rozczarowaniem.Jak się okazuje, przed telewizorem zasiądzie również sam Andrzej Duda. Prezydent naszego kraju w wywiadzie dla Polsat News przyznał, że wtorkowy mecz reprezentacji Polski z Meksykiem na mistrzostwa świata 2022 w Katarze obejrzy w wyjątkowych okolicznościach, razem z polskimi żołnierzami. Duda otwarcie przyznał, że w związku z tą sytuacją rozmawiał nawet z szefem MON, Mariuszem Błaszczakiem. - Umówiliśmy się, że jutro obejrzymy ten mecz razem z naszymi żołnierzami - poinformował w poniedziałek prezydent Andrzej Duda na antenie Polsat News.
Mundial 2022 został oficjalnie zainagurowany. W pierwszym starciu tegorocznych mistrzostw Ekwador pewnie pokonał ekipę gospodarzy, którzy zapisali się niechlubnych kartach historii mistrzostw świata. Jak się okazało, porażka drużyny narodowej wkurzyła lokalnych fanów, którzy na około kilkanaście minut przed końcem starcia zaczęli masowo opuszczać trybuny stadionu. O tym, że wybór Kataru na organizatora mistrzostw świata wywołał niemałe kontrowersje, wiadomo nie od dziś. Gospodarze tegorocznego mundialu nic sobie nie robili z negatywnego szumu wokół imprezy, wprowadzając kolejne, kontrowersyjne zakazy, które nie podobają się sympatykom futbolu.Jak się okazało, mecz otwarcia nie potoczył się po myśli gospodarzy, którzy musieli uznać wyższość drużyny Ekwadoru. Warto podkreślić, że porażka 0:2 zapisała tamtejszą reprezentację w annałach niechlubnej historii światowej piłki nożnej. Katar stał się pierwszym gospodarzem MŚ, którzy przegrał na inaugurację turnieju.
Mundial 2022 został oficjalnie zainagurowany. Gospodarze turnieju w meczu otwarcia zaprezentowali się w fatalny sposób, lądując na ustach niemal całego sportowego świata. W przypadku polskich sympatyków piłki w wersji kopanej, na "piedestale" znalazła się wpadka Macieja Kurzajewskiego, która wywołała niemałe poruszenie. Prezenter "Pytania na śniadanie" otrzymał odpowiedzialne zadanie zarządzania studiem w trakcie spotkania otwarcia mundialu Katar 2022. Niestety, ale w debiucie nie wypadł najlepiej.Maciej Kurzajewski to jeden z najbardziej znanych i cenionych dziennikarzy sportowych. Celebryta przez wiele lat prowadził studia przed konkursami skoków narciarskich, a także był angażowany do relacjonowania innych dyscyplin sportowych.W ostatnich miesiącach dał się poznać, jako prowadzący "Pytanie na śniadanie" zamieniając sportowe studia na zdecydowanie popularniejszy format TVP.Finalnie Maciej Kurzajewski został wybrany przez szefostwo TVP na jednego z kilku prowadzących mundialowego studia emitowanego na antenach publicznego nadawcy. Jak wiadomo, za takim ruchem przemawia ogromne doświadczenie dziennikarza, który od wielu lat obraca się w środowisku sportowym.
Nie żyje 22-latek, który w piątkowe popołudnie postrzelił się z krótkiej broni palnej. Do tragedii doszło na jednej z kieleckich prywatnych strzelnic, podczas zajęć z instruktorem. Sprawa jest wyjaśniana.
"Wiadomości" 33 lata temu zastąpiły na antenie TVP 1 "Dziennik Telewizyjny". Zmiana była więcej niż kosmetyczna, gdyż stary program był elementem propagandy PRL. Nowy format miał być wolnym od wpływów politycznych źródłem informacji, na który zasługiwała wolna od komunizmu Polska. Z perspektywy czasu historia zatoczyła koło i "Wiadomości" stały się tym, co miały zastąpić.
Pocisk z czasów II wojny światowej został odnaleziony w Zielonce pod Warszawą. Do akcji wkroczyli saperzy. W związku z ogromnym zagrożeniem dla cywili, ewakuowano kilka bloków. Skoordynowana akcja trwa od godziny 8 rano. Trzeba było ewakuować kilkuset mieszkańców.Sporych rozmiarów pocisk lotniczy z czasów II wojny światowej wykopali w środę robotnicy na budowie bloku mieszkalnego przy ul. Wojska Polskiego w Zielonce. Od razu zawiadomili służby, które zabezpieczyły miejsce znaleziska.Jak się okazało, była to ważący 250 kilogramów pocisk napełniony materiałami wybuchowymi. W czwartek 17 listopada tuż po godzinie 8 rano, rozpoczęła się skoordynowana akcja służb, która miała na celu zneutralizowanie niebezpiecznego znaleziska.
Według nieoficjalnych informacji przekazanych przez Polsat News, Andrzej Duda w czwartek przybędzie do Przewodowa, gdzie spotka się z tamtejszymi mieszkańcami. Prezydent ma ich uspokoić, po tym, jak we wtorkowe popołudnie we wsi spadła rakieta, pozbawiając życia dwie osoby. Ma ich również zapewnić, że są bezpieczni. Tragedia, która miała miejsce w miejscowości Przewodów, wstrząsnęła całym krajem. W wyniku wybuchu rakiety, życie straciło dwóch mężczyzn. Incydent wywołał niemałe poruszenie, a reakcja rządu, jak i prezydenta świadczyły o powadze sytuacji.Według nieoficjalnych informacji, Andrzej Duda ma być w drodze do Przewodowa, gdzie spotka się z lokalnymi mieszkańcami. Głównym tematem rozmów ma być tragiczny wypadek, który miał miejsce kilkadziesiąt godzin temu.Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami na nasze terytorium spadła ukraińska rakieta wystrzelona w stronę rosyjskiego pocisku. Taką wersję potwierdziła strona amerykańska, a także nasze rodzime służby.
Wielkopolska. W środę 16 listopada w okolicy Czarnkowa doszło do przerażającego incydentu. 11-miesięczny chłopiec ściągnął na siebie kubek z gorącą kawą. Dziecko walczy o swoje życie. Ma poparzoną szyję głową, a także klatkę piersiową. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. Dramat rozegrał się w środę 16 listopada w jednym z domów w okolicach wielkopolskiego Czarnkowa. 11-miesięczny chłopczyk ściągnął na siebie kubek z gorącą kawą. Na miejsce zdarzenia bardzo szybko zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jego załoga przetransportowała poparzone niemowlę do szpitala w Ostrowie Wlkp.
Przewodów. - Nie widzimy nic, co przeczyłoby wstępnej ocenie Polski, że przyczyną wybuchu w Przewodowie była ukraińska rakieta obrony powietrznej - oznajmił szef Pentagonu Lloyd Austin. Jednocześnie padło stwierdzenie, że bez względu na końcowe wyniki śledztwa, ostateczną winę za incydent ponosi Rosja.
We wtorek (15 listopada) doszło do kolejnego zmasowanego ostrzału rakietowego licznych punktów na mapie Ukrainy przez putinowskie wojska. Uszkodzeniu uległo wiele obiektów infrastruktury energetycznej na terenie całego kraju. Kilka pocisków miało spaść niedaleko granicy z Polską.
Tragiczne wieści napłynęły z Bełchatowa. Na terenie tamtejszej elektrowni doszło do śmiertelnego wypadku. W wyniku upadku z dużej wysokości zginął 32-letni pracownik firmy zewnętrznej.
W czeskiej miejscowości Hawierzów, nieopodal granicy z Polską, doszło do wstrząsających wydarzeń. Tamtejsi operatorzy śmieciarki podczas codziennej pracy w pewnym momencie z przerażeniem odkryli, że do prasy znajdującej się w pojeździe dostał się człowiek. Finał historii jest niestety tragiczny.
Bulwersujące sceny w Jelczu-Laskowicach (woj. śląskie). Tamtejsi policjanci zostali poinformowani przez zaniepokojonych mieszkańców, że po stosunkowo ruchliwej ulicy w mieście błąka się samotny, zapłakany i bosy dwulatek. Funkcjonariusze, po podjęciu interwencji ustalili, że w tym czasie opiekę nad chłopczykiem powinien sprawować ojciec. Mężczyzna jednak był kompletnie pijany - miał 3 promile alkoholu.
Jarosław Kaczyński swoimi słowami na temat niskiej dzietności w naszym kraju wywołał niemałe poruszenie. Choć od tej kuriozalnej wypowiedzi upłynęło trochę czasu, wciąż jest ona jednym z głównych tematów debaty publicznej. Tym razem były one komentowane w Sejmie. Posłanki opozycji domagały się od prezesa PiS przeprosin za jego słowa. Gdy marszałek Elżbieta Witek zwróciła uwagę przemawiającej Barbarze Nowackiej, ta rzuciła: "Pani jest marszałkiem Sejmu, a nie moją wychowawczynią". Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o kobietach "dających w szyję" obiegła nie tylko polskie, ale również zagraniczne media. Słowa lidera PiS wywołały niemałe poruszenie i sprowadziły na niego potężną lawinę uzasadnionej krytyki.O tym, że ciężko będzie zapomnieć tak wstrząsające słowa, mogli się przekonać parlamentarzyści. W dobitny sposób pokazuje to sytuacja, która miała miejsce podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu. Barbara Nowacka zaapelowała do Kaczyńskiego, by ten przeprosił kobiety za swoje słowa.- Nie wiem, kto posłowi Kaczyńskiemu daje prawo do nazywania cierpiących kobiet pijaczkami. Panie pośle Kaczyński, bardzo pana proszę, bo wiem, że ma pan odwagę cywilną, żeby pan wyszedł i przeprosił te kobiety, które pan nazywa pijaczkami. Uraża pan ich godność - mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej.Podkreśliła, że bezpłodność to jedna z chorób cywilizacyjnych, a niska dzietność nie jest pochodną "stylu życia" Polek. Zaznaczyła, że te nie zachodzą w ciążę ze względu na brak źródła dochodu czy mieszkania.
Jerzy Połomski zmarł 14 listopada w wieku 89 lat. O śmierci wybitnego artysty poinformowała jego menadżerka, która zajmowała się jego interesami przez kilkadziesiąt lat. Jak się okazało, TVP zdecydowało się na wspaniały gest i uhonorowało wybitnego piosenkarza. Szefostwo stacji podjęło decyzję o nagłej zmianie ramówki. Śmierć Jerzego Połomskiego wywołała niemałe poruszenie w rodzimych mediach. Artysta zmarł w poniedziałek, 14 listopada 2022 roku w wieku 89 lat. - Dzisiaj wieczorem w warszawskim szpitalu przy ul. Wołoskiej w Warszawie zmarł Jerzy Połomski. Był i niezwykłym artystą i niezwykłym człowiekiem. Wyjątkową osobowością. Wielki żal i wielka strata dla polskiej kultury - przekazała jego menadżerka w rozmowie z PAP.Bezpośrednią przyczyną śmierci artysty była infekcja, z którą niestety nie poradził sobie jego organizm.
Trwa prawdopodobnie największy transport drogowy w historii naszego kraju. Chodzi o przewóz maszyny TBM, która ma wydrążyć tunel na odcinku drogi ekspresowej S19 Rzeszów - Babica (woj. podkarpackie). W nocy z poniedziałku na wtorek (około 5:00) konwój ma wjechać na teren woj. łódzkiego autostradą A1 z woj. śląskiego. W związku z tym spodziewane są spore utrudnienia dla kierowców.
Lubaczów (woj.podkarpackie). W poniedziałek doszło tu do szokujących zdarzeń. Mężczyzna poderżnął gardło swojej córce, a następnie targnął się na własne życie. Oboje żyją, jednak jak zaznacza tamtejsza policja, stan ojca jest poważniejszy. Trwają czynności mające na celu ustalenie szczegółów tego mrożącego krew w żyłach wydarzenia.
"Wiadomości" TVP, z racji publicznego charakteru stacji, finansowane są między innymi z pieniędzy nas wszystkich. Przypomnijmy, że niedawno rząd "wspomógł" stację 2 miliardami złotych. Całkiem niedawno ogłoszono, że stacja wyprawi huczne urodziny z hologramami zmarłych artystów, a teraz pokazano nam kolejny przykład niepotrzebnej rozrzutności.