Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Rosja komentuje zaproszenie Polski do G20. Ambasador zabrał głos, skandaliczna wypowiedź
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 13.06.2026 09:04

Rosja komentuje zaproszenie Polski do G20. Ambasador zabrał głos, skandaliczna wypowiedź

Rosja komentuje zaproszenie Polski do G20. Ambasador zabrał głos, skandaliczna wypowiedź
fot. DMITRY LOVETSKY/AFP/East News, Kapif, Canva

Zaproszenie Polski do udziału w grudniowym szczycie G20 w Miami zostało odebrane przez polskie władze jako ważny krok w kierunku uzyskania stałego miejsca w gronie największych światowych gospodarek. Krytycznie do tego odnoszą się jednak Rosja. Przedstawiciel rosyjskiego MSZ otwarcie zakwestionował zarówno gospodarcze znaczenie Polski, jak i zasadność jej aspiracji do członkostwa w G20. Padły przy tym wyjątkowo ostre słowa.

Rosjanie reagują na zaproszenie Polski do G20. Padły krytyczne słowa

Zaproszenie Polski do udziału w szczycie G20 organizowanym podczas amerykańskiej prezydencji w Miami wywołało komentarze nie tylko w Warszawie, ale również w Moskwie. Szczególnie krytycznie do sprawy odniósł się ambasador ds. G20 i APEC w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marat Berdijew. W rozmowie z rosyjską agencją RIA Nowosti stwierdził, że Polska od dawna zabiega o miejsce w gronie państw G20, jednak przedstawiane przez nią argumenty nie są wystarczająco przekonujące.

Jak wskazywał rosyjski dyplomata, Warszawa przedstawia się jako reprezentant państw Europy Środkowo-Wschodniej oraz krajów Trójmorza. W jego ocenie nie stanowi to jednak wystarczającego uzasadnienia dla rozszerzenia składu grupy. 

Oczywiście, (Polska) chce zostać członkiem G20. Twierdzi, że reprezentuje swoich wschodnich kolegów z Unii Europejskiej i pewnego regionu państw Trójmorza — powiedział Berdijew. 

Rosjanin argumentował, że Europa jest już szeroko reprezentowana w G20. Według niego oznacza to, że pojawienie się kolejnego europejskiego państwa nie wnosiłoby nowej jakości do funkcjonowania forum. Wypowiedź wpisuje się w szerszą krytykę polskich aspiracji do odgrywania większej roli na arenie międzynarodowej, którą rosyjscy przedstawiciele formułują od wielu miesięcy.

Spór o gospodarkę. Rosyjski dyplomata kwestionuje pozycję Polski

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez stronę polską jest rosnące znaczenie gospodarcze kraju. To właśnie do tego aspektu odniósł się Berdijew, podważając twierdzenia, że Polska należy do grona dwudziestu największych gospodarek świata. W jego opinii wszystko zależy od przyjętej metodologii i sposobu liczenia danych ekonomicznych.

To zależy od tego, jakimi obliczeniami się kierujesz. Według niektórych obliczeń to prawda, według innych – nie. W każdym razie Warszawa znajduje się gdzieś u podnóża piramidy. Ponadto istotne są wskaźniki dotyczące przyszłości” — stwierdził Rosjanin. 

Jednocześnie przekonywał, że Polska pozostaje silnie związana z gospodarką Unii Europejskiej, którą ocenia jako znajdującą się w stanie stagnacji. 

Polska jest krwią i ciałem z Unią Europejską i stoi w miejscu — dodał. 

Berdijew wskazywał również na dane dotyczące wzrostu gospodarczego, twierdząc, że w ciągu ostatnich trzech lat gospodarka Rosji zwiększyła się o 10 proc., podczas gdy gospodarka europejska miała wzrosnąć jedynie o 3 proc. W ten sposób próbował wykazać, że to nie Rosja, lecz państwa UE mierzą się obecnie z problemami rozwojowymi. Jego wypowiedzi szybko odbiły się szerokim echem, ponieważ stanowiły bezpośrednią odpowiedź na działania Stanów Zjednoczonych związane z zaproszeniem Polski do udziału w szczycie.

"Pasażer na Titanicu”. Historyczne zaproszenie od USA

Największe kontrowersje wywołało jednak porównanie użyte przez rosyjskiego dyplomatę. Oceniając perspektywy gospodarcze Polski i całej Unii Europejskiej.

To dowód na gospodarczy kryzys Unii Europejskiej, a Polska jest pasażerem na Titanicu – powiedział Berdijew.

Słowa te padły w kontekście dyskusji o przyszłości europejskiej gospodarki i możliwości dalszego zwiększania wpływów Polski na arenie międzynarodowej.

Tymczasem dla Warszawy grudniowy szczyt G20 w Miami ma znaczenie symboliczne i polityczne. Polska została zaproszona przez administrację prezydenta Donalda Trumpa do udziału w spotkaniu przywódców państw G20. Udział naszego kraju ma odbywać się de facto w miejsce Republiki Południowej Afryki, która pozostaje formalnym członkiem grupy, jednak nie została zaproszona przez stronę amerykańską. W przeszłości polscy ministrowie uczestniczyli w niektórych spotkaniach G20 jako specjalni goście, lecz obecne zaproszenie dotyczy szczytu przywódców i jest postrzegane jako krok o znacznie większym znaczeniu. Podczas ogłaszania decyzji sekretarz stanu USA Marco Rubio podkreślił rolę Polski w światowej gospodarce. 

Polska, jako kraj niegdyś uwięziony za żelazną kurtyną, a obecnie znajdujący się w gronie 20 największych gospodarek świata, dołączy, aby zająć należne mu miejsce w G20 — powiedział Rubio.

To właśnie ta deklaracja stała się jednym z powodów ostrej reakcji rosyjskich władz i kolejnego sporu wokół międzynarodowej pozycji Polski.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji