Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Obowiązkowy pobór do wojska? Resort obrony wskazuje konkretny warunek
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 13.06.2026 08:11

Obowiązkowy pobór do wojska? Resort obrony wskazuje konkretny warunek

Obowiązkowy pobór do wojska? Resort obrony wskazuje konkretny warunek
Fot. Anita Walczewska / East News, Tomasz Warszewski / Shutterstock

Polskie władze biorą pod uwagę powrót do obowiązkowej służby wojskowej, ale jej uruchomienie zależy od jednego czynnika. Wiceminister obrony Cezary Tomczyk jednoznacznie określił granicę, po której przymusowy pobór stanie się koniecznością. Decyzja zapada w czasie, gdy kolejne kraje europejskie zmieniają swoją politykę obronną.

Póki są ochotnicy, nie będzie przymusu

Ministerstwo Obrony Narodowej nie planuje na razie przywracania obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej, którą zawieszono w 2010 roku. Wiceminister Cezary Tomczyk wyjaśnił w rozmowie z Wirtualną Polską, że system wciąż opiera się na rekrutacji dobrowolnej:

„Na razie nie ma takiej potrzeby. W ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej i wakacji z wojskiem mamy rocznie ok. 50 tys. rekrutów, ochotników, którzy sami chcą przejść przeszkolenie."

Tomczyk zastrzegł jednak, że zmiana sytuacji geopolitycznej może wymusić radykalne kroki:

„Póki mamy ochotników, nie ma potrzeby sięgania po przymus. Jeżeli przyjdzie taki moment, nie będzie wyjścia."

Obowiązkowy pobór do wojska? Resort obrony wskazuje konkretny warunek
Cezary Tomczyk | Anita Walczewska / East News

Pół miliona żołnierzy do 2039 roku

Podczas posiedzenia Komisji Obrony Narodowej wiceminister Stanisław Wziątek przedstawił dane dotyczące rozwoju Sił Zbrojnych RP. Na koniec 2025 roku polska armia liczyła 155 553 żołnierzy zawodowych, co oznacza przyrost o ponad 11 tysięcy mundurowych w porównaniu z rokiem poprzednim. To dobry wynik, choć resort przyznaje, że w ubiegłym roku ze służby odeszło ponad 7 tysięcy żołnierzy

Oficjalne plany resortu są jednak ambitne. Do 2039 roku liczebność wojska ma wzrosnąć do pół miliona ludzi, z czego 300 tysięcy ma służyć czynnie, a 200 tysięcy tworzyć rezerwę. Oznacza to, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat polska armia musiałaby się ponad trzykrotnie powiększyć, co przy obecnym tempie rekrutacji będzie wymagało konsekwentnych działań przez wiele lat.

Europa wraca do poboru

Polska strategia wyróżnia się na tle innych państw, które decydują się na przywrócenie przymusowego szkolenia. Tomczyk zwrócił uwagę, że pobór selektywny stosowany w wielu krajach Europy to zazwyczaj 7 do 12 tysięcy żołnierzy rocznie, czyli znacznie mniej niż liczba ochotników zgłaszających się dziś do polskiej armii. 

Litwa odwiesiła obowiązkową służbę wojskową już w 2015 roku, reagując na rosnące zagrożenie ze strony Rosji, i w 2026 roku powoła około 5 tysięcy osób. Chorwacja zdecydowała się na podobny krok od 2026 roku. Niemcy wybrały rozwiązanie pośrednie i od stycznia 2026 roku wprowadziły przymusowe badania lekarskie dla młodych mężczyzn, a w razie braku ochotników system dopuszcza losowanie rekrutów.

Belgia kusi pieniędzmi, Francja stawia na ochotników

Część państw zachodnioeuropejskich szuka alternatywnych sposobów wzmacniania armii bez sięgania po przymus. Belgia wysłała 149 tysięcy listów do 17-latków, oferując wynagrodzenie w wysokości 2 tysięcy euro miesięcznie za dobrowolne dołączenie do programu wojskowego od września 2026 roku

Francja uruchamia latem 2026 roku dziesięciomiesięczną dobrowolną służbę dla osób w wieku 18 i 19 lat, przygotowując na start trzy tysiące miejsc. Polska na razie nie musi iść żadną z tych dróg, bo ochotnicy wciąż się zgłaszają. Pytanie, jak długo to potrwa.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji