Z komunikatów ukraińskiego ministerstwa spraw zagranicznych wynika, że w zaplanowanej w Polsce konferencji nie wezmą udziału najwyżsi przedstawiciele władz z Kijowa. Decyzja rodzi pytania o rangę spotkania, ale strona ukraińska wskazuje konkretne powody zmian w składzie delegacji.
Proces akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej napotkał przeszkody na najwyższym szczeblu w Brukseli. Jak ustalił portal Politico na podstawie relacji dyplomatów, jedno z państw zablokowało kluczowy dokument mający przyspieszyć negocjacje. Decyzja ta zbiega się z wynikami badań Centrum Badania Opinii Społecznej dotyczących nastrojów wokół unijnych aspiracji Kijowa.
Najnowszy sondaż z Ukrainy pokazuje, że mimo napięć wokół historii większość społeczeństwa nie chce zaostrzenia sporu z Polską. Badanie przeprowadzono po decyzjach, które wywołały poważny kryzys dyplomatyczny. Ukraińcy jasno wskazali, jak ich zdaniem powinny wyglądać rozmowy o trudnej przeszłości.
Na dzień przed rozpoczęciem Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku pojawiły się kolejne informacje dotyczące składu ukraińskiej delegacji. Wcześniej potwierdzono, że do Polski nie przyjedzie prezydent Wołodymyr Zełenski. Teraz okazało się, że swoją wizytę odwołała również pierwsza dama Ukrainy Ołena Zełenska, która miała wziąć udział w kilku wydarzeniach towarzyszących międzynarodowej konferencji.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty najpewniej nie pojawi się na Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Jak tłumaczy, jego głównym partnerem do rozmów miał być przewodniczący ukraińskiego parlamentu Rusłan Stefanczuk, który nie przyjedzie na wydarzenie. W konferencji nie weźmie udziału także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołała polityczną burzę. Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński w rozmowie z „Gońcem” ocenił, że działania głowy państwa prowadzą do eskalacji konfliktu z Ukrainą i mogą uderzyć w polskie interesy gospodarcze.
Aleksander Łukaszenko odpowiedział na ostrzeżenia Wołodymyra Zełenskiego. Białoruski przywódca zapewnia mieszkańców regionu przy granicy z Ukrainą, że sytuacja jest pod kontrolą. W tle są urządzenia, które – według prezydenta Ukrainy – mają pomagać Rosji w atakach na ukraińską ludność.
Relacje Polski i Ukrainy znów znalazły się w centrum uwagi. Rzecznik ukraińskiego MSZ zapewnia, że mimo ostrych publicznych wypowiedzi trwa spokojna praca dyplomatyczna. Kijów deklaruje gotowość do rozmów także o najtrudniejszych sprawach historycznych.
Wołodymyr Zełenski nie pojawi się w Gdańsku na konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy. Decyzja zapadła w cieniu ostrego sporu wokół Orderu Orła Białego. Głos w sprawie zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Narastający kryzys dyplomatyczny między Warszawą a Kijowem skłonił sąsiednie państwo do zaoferowania pomocy w zażegnaniu sporu. Jak poinformowała litewska rozgłośnia Żiniu radijas, gotowość do mediacji zgłosiły władze w Wilnie. Deklaracja padła po serii gwałtownych gestów obu stron, które niepokoją cały region.
Premier Donald Tusk tuż przed posiedzeniem Rady Ministrów zabrał głos w sprawie relacji polsko-ukraińskich. Szef rządu zdecydowanie odniósł się do narastających napięć między Warszawą a Kijowem oraz sytuacji wokół zbliżającej się Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku.
Spór wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wciąż wywołuje kolejne reakcje. Po wymianie oświadczeń między Warszawą a Kijowem, zwrotach odznaczeń przez ukraińskich polityków oraz serii komentarzy ze strony obu państw głos zabrał były prezydent Lech Wałęsa. W rozmowie z „Faktem” były prezydent wyraził jednoznaczne stanowisko w sprawie obecnego kryzysu, apelując o dialog i podkreślając konieczność dokończenia procesu wyjaśniania trudnych kart wspólnej historii.
Zbliżająca się Konferencja Odbudowy Ukrainy w Gdańsku upłynie pod znakiem poważnych zmian. Według doniesień polskich i ukraińskich mediów prezydent Ukrainy ma nie pojawić się na wydarzeniu. Padło już nazwisko polityczki, która w jego zastępstwie poprowadzi rozmowy w Polsce.
Zagraniczne media z niepokojem śledzą gwałtowne pogorszenie relacji między Polską a Ukrainą. Czołowe redakcje oceniają, że spór o państwowe odznaczenia otwiera stare rany i uderza w fundamenty sojuszu kluczowego dla wojny z Rosją. Komentatorzy ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami obu stron konfliktu.
Do napięć na linii Warszawa-Kijów związanych z upamiętnieniem UPA i decyzją o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia po raz kolejny odniósł się premier Donald Tusk. Szef rządu w wyjątkowy sposób odniósł się do tej sytuacji, co natychmiast wywołało niemałe poruszenie w ogólnopolskich mediach.
Jak ustalił portal 300polityka.pl, wicemarszałek Senatu Michał Kamiński włączył się w narastający spór dyplomatyczny i odesłał ukraińskie odznaczenia. Jego decyzja to reakcja na gloryfikowanie formacji UPA przez Wołodymyra Zełenskiego i pogłębia kryzys, który zaledwie kilka dni wcześniej wybuchł na szczytach władzy obu państw.
Sprawa odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wywołała szerokie reakcje międzynarodowe. Na decyzję Karola Nawrockiego reaguje również strona rosyjska. Po wpisie Dmitrija Miedwiediewa, do sprawy odniosła się również rzeczniczka tamtejszego MSZ Maria Zacharowa.
Po ostrych komentarzach płynących zarówno z Ukrainy, jak i z Polski wokół decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, do sprawy odniosła się także Rosja. Tym razem głos zabrała ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie, która postanowiła skomentować argumenty przedstawiane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Opublikowane oświadczenie wzbudziło kontrowersje ze względu na sposób, w jaki rosyjska placówka opisała ofiary zbrodni wołyńskiej.
Spór wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wciąż wywołuje kolejne komentarze po stronie ukraińskiej. Tym razem wyjątkowo ostre słowa padły ze strony byłego ministra spraw zagranicznych Ukrainy Pawła Klimkina. Dyplomata nie tylko skrytykował decyzję Karola Nawrockiego, ale również stwierdził, że polityka Polski wobec Ukrainy zaczyna przypominać działania Rosji.
Spór wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wciąż wywołuje kolejne komentarze. Tym razem prezydent Ukrainy ujawnił kulisy działań podejmowanych przez Kijów jeszcze przed decyzją Karola Nawrockiego. W wywiadzie dla ukraińskiej telewizji TSN Zełenski przekonywał, że próbował doprowadzić do bezpośrednich rozmów z polskim prezydentem i załagodzić narastający konflikt.
Polska pamięć historyczna pełna jest białych plam i narodowych mitów, które zamiast budować naszą siłę, zniekształcają obraz rzeczywistości. Utrzymywanie wizerunku wiecznej ofiary oraz ślepa wiara, że to my w pojedynkę obaliliśmy globalny komunizm, odbierają nam geopolityczną trzeźwość. O tym, dlaczego jako dojrzałe państwo musimy wreszcie zmierzyć się z niewygodną prawdą, dyskutował Albert Świdziński w programie „Obraz Świata” na łamach serwisu Goniec.pl.
Sprawa odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu wywołał burzliwą dyskusję w Polsce i na Ukrainie. Do sprawy odnieśli się „Obywatele RP”, którzy zdecydowali się uhonorować ukraińskiego prezydenta własnym, obywatelskim orderem. „Polski prezydent i jego ekipa dostarczają paliwa rosyjskiej propagandzie” - oceniają.
Po odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego z Ukrainy wciąż napływają kolejne komentarze i oświadczenia. Tym razem ponownie głos zabrał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Szef ukraińskiej dyplomacji w ostrych słowach ocenił działania Karola Nawrockiego, zarzucając polskiemu prezydentowi niszczenie dorobku ostatnich lat w relacjach między Warszawą a Kijowem.
Spór wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wciąż budzi emocje. Do decyzji Karola Nawrockiego odniósł się tym razem wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. Polityk Konfederacji nie tylko poparł ruch prezydenta, ale również bardzo ostro ocenił działania władz w Kijowie w kwestiach historycznych. W rozmowie z Polsat News padły mocne słowa o ukraińskiej polityce pamięci i relacjach z Polską.
Spór wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wciąż wywołuje kolejne reakcje w polskiej polityce. Głos w sprawie zabrali już przedstawiciele różnych ugrupowań, od polityków PiS po koalicję rządzącą. Do dyskusji dołączył także wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który ostrzegł przed skutkami narastającego napięcia między Warszawą a Kijowem.
Spór wokół odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego wciąż wywołuje nowe reakcje. Od piątkowego wieczoru do sprawy odnoszą się politycy zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie, a część ukraińskich przedstawicieli władz zdecydowała się na zwrot polskich odznaczeń. Głos w sprawie decyzji Nawrockiego zabrał też Szymon Hołownia. Jego wpis opublikowany w mediach społecznościowych doczekał się zdecydowanej i dosadnej odpowiedzi ambasadora Niemiec w Polsce Miguela Bergera.
Spór o Order Orła Białego wciąż wywołuje kolejne reakcje. Po tym, jak następni ukraińscy politycy zaczęli zrzekać się polskich odznaczeń, głos ponownie zabrał Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji, który już wcześniej poparł decyzję Karola Nawrockiego, tym razem opublikował obszerny komentarz. Polityk nie szczędził mocnych słów, odnosząc się zarówno do zwracanych orderów, jak i relacji Polski z Ukrainą.
Napięcie wokół decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego nie słabnie, a sprawa wywołuje kolejne reakcje na arenie międzynarodowej. W sobotę poinformowano, że najwyższego polskiego odznaczenia zrzekł się kolejny polityk. Decyzja ta ponownie wywołała komentarze dotyczące relacji polsko-ukraińskich i znaczenia przyznanych w przeszłości wyróżnień.