W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych premier Donald Tusk zapowiedział ważne działania rządu związane z upamiętnieniem ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Szef rządu ogłosił decyzje, które mają wpłynąć zarówno na relacje polsko-ukraińskie, jak i na pamięć historyczną.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie projekt uchwały, w której sprzeciwiają się członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej. O inicjatywie poinformował w sobotę Przemysław Czarnek, powołując się na stanowisko partii. Powodem ma być polityka historyczna Kijowa.
W sobotę odbywają się państwowe obchody 83. rocznicy rzezi wołyńskiej. Tegoroczne uroczystości ku czci ofiar ludobójstwa zaplanowano zarówno w Polsce, jak i za granicą. Odbywają się one w cieniu ponownych napięć dyplomatycznych między Warszawą a Kijowem.
Wołodymyr Zełenski zabrał głos po rozmowie z Karolem Nawrockim. Prezydent Ukrainy ocenił spotkanie jako ważne, długie i konstruktywne. Wśród tematów pojawiły się bezpieczeństwo, gospodarka oraz trudne kwestie historyczne w relacjach Warszawy i Kijowa.
Niespełna dobę po rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim Karol Nawrocki zdecydował się na wyraźny gest w sprawie pamięci o ofiarach OUN i UPA. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że prezydent pojawi się w Radrużu na Podkarpaciu. Tam odda hołd Polakom zamordowanym na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej.
Jacek Żakowski w rozmowie z Gońcem nie zostawił suchej nitki na sposobie, w jaki polska polityka reaguje dziś na kryzys w relacjach z Ukrainą. Publicysta ocenił, że decyzja o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego była „strasznie głupim ruchem”, a część polskiej klasy politycznej zaczyna mówić językiem, który — jego zdaniem — jest wygodny dla Kremla. W rozmowie padły też mocne słowa pod adresem Karola Nawrockiego po jego opowieści o możliwym zatruciu w kampanii prezydenckiej.
MSZ Ukrainy zaapelowało do Polski o „rozwagę” przy pracach nad ustawą zakazującą propagowania banderyzmu. Rzecznik resortu Heorhij Tychyj ostrzegł Warszawę przed „jednostronną eskalacją napięcia”. W tle są coraz ostrzejsze spory historyczne, decyzja Karola Nawrockiego wobec Wołodymyra Zełenskiego i rocznica rzezi wołyńskiej.
Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow ocenił, że już w najbliższych dniach relacje między Warszawą a Kijowem mogą wejść w najtrudniejszą fazę. W wywiadzie dla RBC-Ukraina stwierdził, że Polska przygotowuje działania prowadzące do eskalacji, a moment przełomowy ma nastąpić wkrótce. Jednocześnie i w ostrych słowach podkreślił, że Ukraina nie zamierza akceptować żadnych ultimatum.
Spór wokół przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot wszedł we wtorek w nową fazę. Po ostrym wpisie prezydenta Karola Nawrockiego odpowiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który zapewnił, że głowa państwa była informowana o działaniach rządu. Szef MON zarzucił jednocześnie współpracownikom prezydenta przekazywanie nieprawdziwych informacji. Na tym wymiana zdań się jednak nie zakończyła.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki znalazł się w bazie ukraińskiej organizacji Myrotworeć, określanej jako lista osób uznawanych za "wrogów Ukrainy". Powodem miały być jego wypowiedzi dotyczące zbrodni UPA oraz stanowisko w sprawach polityki historycznej. Sam polityk stanowczo odpowiedział na zarzuty, podkreślając, że wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją, ale nie zgadza się na gloryfikowanie sprawców zbrodni na Polakach.
Spór o przekazanie Ukrainie pocisków do systemów Patriot nie cichnie. Po politycznej burzy wywołanej wpisem Krzysztofa Bosaka Ministerstwo Obrony Narodowej zdecydowało się ujawnić część informacji dotyczących polskich donacji wojskowych. Kilka godzin później w programie “Kropka nad I” na antenie TVN24 do sprawy odniósł się również wiceminister obrony Cezary Tomczyk, ujawniając szczegóły porozumienia zawartego z NATO i stroną amerykańską.
Parlament Europejski w Strasburgu zajmie się polityką historyczną Kijowa. Jak podała Polska Agencja Prasowa, większość frakcji w izbie zgłosiła krytyczne poprawki do dokumentu oceniającego postępy akcesyjne Ukrainy. Zdaniem polskich europosłów dla prezydenta Wołodymyra Zełenskiego może to być poważne ostrzeżenie.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki trafił na listę prowadzoną przez ukraińską organizację pozarządową Myrotworeć. Twórcy serwisu uznali polskiego polityka za osobę zagrażającą bezpieczeństwu ich kraju. Powodem stała się jedna z jego ostatnich wypowiedzi.
Spór o polską pomoc wojskową dla Ukrainy wrócił z nową siłą po wpisie Krzysztofa Bosaka i wypowiedzi Marcina Przydacza. Prezydencki minister ocenił, że przekazanie Ukrainie pocisków do systemów Patriot jest „bardzo prawdopodobne”. MON odpowiada, że lista donacji jest niejawna, ale Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział jej odtajnienie.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o odtajnieniu wszystkich informacji dotyczących donacji sprzętu wojskowego przekazanego Ukrainie w latach 2022-2026. Jednocześnie zapowiedział działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która ma wyjaśnić okoliczności możliwego ujawnienia tajemnic państwowych. W swoim wpisie minister zwrócił się również bezpośrednio do byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka.
Czy Polska przekazała Ukrainie część pocisków przechwytujących do systemów Patriot? Takie pytania pojawiły się po wpisie Krzysztofa Bosaka, który zasugerował, że decyzja mogła zapaść bez wiedzy Sejmu. Dodatkowe emocje wywołała również odpowiedź przekazana przez wiceszefa MON Cezarego Tomczyka w wiadomości SMS. Sprawa szybko przeniosła się do ogólnopolskiej debaty i zdominowała program "Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News i Interii, gdzie politycy przedstawili skrajnie różne oceny sytuacji.
W przestrzeni publicznej pojawiły się nieoficjalne doniesienia, jakoby Polska przekazała Ukrainie pociski przechwytujące PAC-3 MSE do systemów Patriot. Politycy opozycji domagają się wyjaśnień, sprawę skomentował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, a Ministerstwo Obrony Narodowej ani nie potwierdziło, ani nie zaprzeczyło tym informacjom. Na razie żadne z doniesień nie zostało oficjalnie potwierdzone.
Nagranie ze spotkania Władimira Putina z Walerijem Gierasimowem szybko wywołało falę komentarzy w sieci. Uwagę internautów przykuł wygląd rosyjskiego przywódcy, który ich zdaniem sprawiał wrażenie zmęczonego i spiętego. W tle pojawiły się też nowe twierdzenia Kremla o sytuacji na froncie, odrzucone przez stronę ukraińską.
Tragiczny poranek na trasie M14 w Ukrainie. Bus jadący do Mikołajowa dachował, a chwilę później został zmiażdżony przez ciężarówkę. Zginęło 12 osób, a sześć kolejnych odniosło poważne obrażenia.
Jarosław Kaczyński skierował do członków PiS list, w którym jasno określił warunek poparcia dla wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej. Chodzi o odrzucenie kultu Bandery oraz gloryfikacji UPA i OUN. Prezes PiS uderzył też w rząd Donalda Tuska, zarzucając mu zbyt uległą politykę wobec Kijowa.
Podczas sobotniej konferencji prasowej premier Donald Tusk ocenił, że napięcia w relacjach polsko-ukraińskich są wykorzystywane przez Rosję, która jest nimi szczególnie zainteresowana. Szef rządu wskazał również na nierozwiązane kwestie historyczne jako jedno ze źródeł obecnych sporów oraz podkreślił, że Polska oczekuje od Kijowa wyraźniejszych sygnałów gotowości do deeskalacji i dialogu.
Po tygodniach impasu w negocjacjach akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską pojawił się pierwszy sygnał zmiany stanowiska Budapesztu. Jak ustaliły RMF24.pl i PolskieRadio24.pl, Węgry zgodziły się na wykonanie kolejnego kroku w procedurze otwarcia jednego z bloków negocjacyjnych. Nie oznacza to jednak końca sporów ani pełnego odblokowania procesu.
To miała być chwila wielkiej dumy dla 18-letniej Taisiji Onofrijczuk. Ukrainka wygrała rywalizację z obręczą podczas zawodów w Kluż-Napoce i czekała na hymn swojego kraju. Nagle na arenie rozbrzmiał jednak Mazurek Dąbrowskiego.
Ukraińskie drony uderzyły w jedną z najważniejszych rafinerii w Rosji. Po ataku na zakład należący do Łukoilu doszło do eksplozji i pożaru, a nad Kstowem pojawiły się kłęby gęstego dymu. To kolejny cios w obiekt, który ma duże znaczenie dla rosyjskiego sektora paliwowego.
Spór wokół decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia “Bohaterów UPA” wciąż wywołuje kolejne konsekwencje. Najnowszy sondaż IBRIS na zlecenie ”Rzeczpospolitej" pokazuje, że wydarzenia ostatnich tygodni odbiły się nie tylko na relacjach między Warszawą a Kijowem, ale także na postawach części Polaków wobec Ukraińców.
Wołodymyr Zełenski odniósł się do napięcia w relacjach z Polską. Sprawa dotyczy decyzji o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "bohaterów UPA". Prezydent Ukrainy przekonuje, że mimo trudnej historii Warszawa i Kijów muszą dziś patrzeć przede wszystkim na wspólne bezpieczeństwo.
Do Warszawy ma przyjechać szef ukraińskiego MSZ z propozycją, która może wywołać duże poruszenie. Jak donosi Wirtualna Polska, Andrij Sybiha chce wskazać postać ważną jednocześnie dla Polski i Ukrainy. W tle są napięte relacje, spór o pamięć historyczną i nowy Panteon Narodowy w Ukrainie.
Po przyjęciu przez ukraiński parlament ustawy o utworzeniu Panteonu Narodowego pojawiły się pierwsze informacje o możliwej próbie złagodzenia napięć w relacjach z Polską. Według doniesień Wirtualnej Polski do Warszawy ma przyjechać szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha z propozycją, która ma stanowić gest kompromisu. Jednocześnie po obu stronach nie brakuje pytań o to, jakie postacie ostatecznie zostaną uhonorowane w nowym miejscu pamięci.