- To nie są ćwiczenia, to nie jest gra strategiczna, to groźba wojny, jakiej świat nie widział od dekad - powiedział Mateusz Morawiecki w angielskojęzycznym spocie zamieszczonym w sieci. Premier jednoznacznie opowiedział się po stronie Ukrainy. Szef polskiego rządu uderzył we Władimira Putina, padły poważne oskarżenia dotyczące zachwiania pokoju i wolności.Niespodziewane nagranie z Mateuszem Morawieckim trafiło do sieci. Premier odniósł się do nieustającego napięcia na linii Ukraina-Rosja. Spokojnym tonem w anglojęzycznym spocie prezes Rady Ministrów odniósł się do tego, co dzieje się tuż za wschodnią granicą Polski.- Są takie wartości, które nie podlegają negocjacjom - powiedział na początku odezwy Mateusz Morawiecki. W czasie ponad 3 minutowego wystąpienia premier jasno określił, że Polska będzie stać po stronie Ukrainy.
Mateusz Morawiecki w trybie pilnym podpisał zarządzenie dotyczącego wprowadzenia pierwszego stopnia alarmowego na terenie całej Polski. ALFA-CRP obowiązuje od 15 lutego do końca miesiąca i jest bezpośrednio związany z sytuacją w Ukrainie.- W celu przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni, premier Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie wprowadzające pierwszy stopień alarmowy CRP (ALFA-CRP) na terenie całego kraju - przekazało w pilnym komunikacie Ministwerstwo Spraw Wewnętrznych i Aadministracji (MSWiA).
Kolejna dymisja w rządzie Mateusza Morawieckiego. W poniedziałek z Ministerstwa Finansów odeszła dyrektor generalna Renata Oszast. Była ona zaufanym człowiekiem premiera. Do wiadomości o roszadach w rządzie dotarli dziennikarze "Gazety Wyborczej".W poniedziałek do osób, które pożegnały się z Ministerstwem Finansów dołączyła Renata Oszast, która do resortu przeniosła się z banku Santadner. Dawniej placówka nazywała się BZ WBK, a jej prezesem był... Mateusz Morawiecki.
Premier Mateusz Morawiecki ma powody do zmartwień. Jak wynika z sondażu IBRiS dla "Super Expressu", choć jego działalność pozytywnie ocenia 43,4 proc. emerytów, niewiele mniej ma krytyczne zdanie na ten temat. Zdaniem politologa Rafała Chwedoruka wyniki te świadczą o wielkiej polaryzacji polskiego społeczeństwa, którego ważną część stanowią właśnie seniorzy.Mateusz Morawiecki nie ma za sobą łatwego czasu. Od początku roku premier mierzy się z ostrą krytyką Polskiego Ładu, który pełen jest błędów i absurdów. Do tego dochodzi jeszcze niezadowolenie obywateli z rosnącej inflacji oraz problemy z Unią Europejską.W konsekwencji pozycja szefa polskiego rządu słabnie, o czym świadczy fakt, że w tym tygodniu odszedł z rządu jego zaufany współpracownik, Tadeusz Kościński. Na takie rozwiązanie miało naciskać przeciwne Morawieckiemu skrzydło w PiS.Ponadto, coraz częściej mówi się, że on sam powinien ponieść konsekwencje wpadki z nową reformą podatkową, a w kuluarach pojawiają się pogłoski, że jego miejsce chce zająć prezes PiS Jarosław Kaczyński. Pomocne w podjęciu ostatecznej decyzji z pewnością nie okażą się niejednocznaczne wyniki najnowszego sondażu IBRIS.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dymisja Tadeusza Kościńskiego nie była jedyną zmianą w rządzie Mateusza Morawieckiego? Nietypowe doniesienia dotyczą również samego Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS może zdaniem informatora zająć fotel prezesa Rady Ministrów.W związku z poniedziałkową naradą w PiS i planowanych dymisjach w rządzie pojawiła się informacja, że Jarosław Kaczyński szykuje się do porzucenia swojego fotela wicepremiera ds. bezpieczeństwa.Doniesienia zza zamkniętych drzwi Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że sprawy dotyczące dalszej kariery prezesa PiS nie są jednak przesądzone. Informator se.pl ujawnił nietypowe doniesienia.
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie przedstawiające spotkanie Mateusza Morawieckiego i Antoniego Macierewicza nad grobem Jana Olszewskiego. Nerwowa reakcja premiera rozbudziła w sieci dyskusję o tym, czy między politykami nie doszło do przepychanek słownych lub otwartej kłótni.Mateusz Morawiecki, Sekretarz Generalny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski, prezydencki minister Paweł Szrot oraz inni politycy odwiedzili grób Jana Olszewskiego, by oddać mu hołd w trzecią rocznicę śmierci.
Premier Mateusz Morawiecki dołączył do polityków, którzy pożegnali zmarłego w czwartek poetę Jarosława Marka Rymkiewicza. - Odszedł. A jednak nie mam poczucia, że zostaliśmy opuszczeni. Jarosław Marek Rymkiewicz będzie już z nami na zawsze - napisał na Facebooku szef polskiego rządu.Jarosław Marek Rymkiewicz zmarł w czwartek 3 lutego w wieku 86 lat. Znany poeta, prozaik, publicysta i dramaturg został pożegnany we wpisach w mediach społecznościowych przez prezydenta Andrzeja Dudę, a także posłankę PiS Joannę Lichocką oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego. Swoim wspomnieniem podzielił się także premier Mateusz Morawiecki.
Internauci w bezlitosny sposób zakpili sobie z premiera Mateusza Morawieckiego. Na internetowej mapie Lublina umieścili ulicę, której nadali miano "Miski ryżu Morawieckiego", nawiązując bezpośrednio do słów szefa polskiego rządu z taśm nagranych w restauracji "Sowa i Przyjaciele".Premier Mateusz Morawiecki zdaje się być bardzo intrygującą postacią dla internautów. W sieci odnaleźć można tysiące memów z szefem polskiego rządu, w tym te nawiązujące do jego przeszłości, a dokładniej wizyt w restauracji "Sowa i Przyjaciele".Choć premier z pewnością wolałby zapomnieć o tym, że kiedyś doradzał Donaldowi Tuskowi i że dał się nagrać, jak kpi z obywateli, ci wcale nie zamierzają puścić w niepamięć słów o "zapier... za miskę ryżu" i postanowili kolejny raz zakpić z Morawieckiego. W tym celu dokonali małej korekty mapy Lublina, a efekt przerósł najśmielsze oczekiwania.
Premier Mateusz Morawiecki gościł dziś w Bogatyni, gdzie oznajmił sukces w negocjacjach z Czechami. Jak zaznaczał, Polska nie dała się zaszantażować i nie zamknęła kopalni w Turowie, chroniąc polskich interesów. - Żaden brukselski urzędnik nie może nam dyktować warunków tego, jak mamy się rządzić u siebie w domu, jak mamy się rządzić w Polsce - mówił.W czwartek premier Mateusz Morawiecki odwiedził najpierw Czechy, gdzie rozmawiał ze swoim odpowiednikiem na temat porozumienia ws. Turowa, a następnie gościł w samej Kopalni Węgla Brunatnego Turów, i wygłosił mowę przed jej pracownikami.Oczywiście, podczas krótkiego wystąpienia nie zabrakło nawiązania do rządów poprzedników, wielkich słów o obronie polskich interesów i atakowania Brukseli. Szef rządu przyznał, że trwające od miesięcy negocjacje z naszymi południowymi sąsiadami były trudne, nie wspomniał jednak o tym, że zapłaciliśmy za nie konfliktem z TSUE i ogromnymi kwotami.
Wokół rządowej willi przy ulicy Parkowej w Warszawie pojawiło się nowe ogrodzenie. Super Express donosi, że płot mógł kosztować prawie dwa miliony złotych. Z okazałej posiadłości korzysta przede wszystkim Mateusz Morawiecki.Z doniesień podatkowych wynika, że premier należy do grona zamożnych polityków. W maju ubiegłego roku ujawniono, że Mateusz Morawiecki zgromadził na koncie oszczędnościowym blisko pięć milionów złotych. Ponadto jest właścicielem dwóch domów, mieszkania, segmentu szeregowego oraz działki rolnej. Sporym majątkiem dysponuje też żona polityka.
Minister zdrowia zabrał przed chwilą głos w sprawie masowych rezygnacji, do których doszło dzisiaj w Radzie Medycznej działającej przy Premierze RP. Przypomnijmy, z działania w ramach gremium doradczego zrezygnowało 13 z 17 ekspertów.Minister zdrowia otrzymał od premiera misję opracowania nowej formuły współpracy z Radą Medyczną oraz organizacji samego ciała doradczego. Adam Niedzielski za pośrednictwem Twittera podziękował wszystkim specjalistom, którzy przez długie miesiące doradzali rządowi w temacie walki z pandemią.
Mateusz Morawiecki otrzymał do rąk 13 rezygnacji. Większość Rady Medycznej doradzająca rządowi postanowiła odejść. Premier stracił praktycznie wszystkich specjalistów doradzających mu w kwestii pandemii. W oświadczeniu ekspertów padają mocne oskarżenia.13 członków Rady Medycznej złożyło na ręce Mateusza Morawieckiego rezygnację. Premier stracił większość swoich doradców w kwestii pandemii. Znane są powody decyzji specjalistów doradzających rządowi.- Jako Rada Medyczna byliśmy niejednokrotnie oskarżani o niedostateczny wpływ na poczynania Rządu. Jednocześnie obserwowaliśmy narastającą tolerancję zachowań środowisk negujących zagrożenie COVID-19 i znaczenie szczepień w walce z pandemią, czego wyrazem były również wypowiedzi członków Rządu lub urzędników państwowych - napisali w oświadczeniu przesłanym do PAP odchodzący z Rady Medycznej eksperci.
Dwa miliony i 309 tysięcy złotych dziennie wyda średnio Kancelaria Premiera w 2022 roku. W stosunku do poprzedniego roku budżet wzrósł aż o 56,5 procent. Zapytaliśmy Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, czym podyktowana została ta znacząca podwyżka i gdzie trafią dodatkowe pieniądze.W 2022 roku Kancelaria Prezesa Rady Ministrów otrzymała budżet opiewający na aż 843 mln zł. 17 grudnia Sejm przyjął ustawę budżetową na 2022 r. i tym samym pula pieniędzy do wydania wzrosła. Gdyby KPRM codziennie wydawała taką samą uśrednioną kwotę, to do 11 stycznia z kasy zniknęłoby już ponad 25 mln złotych.Zapytaliśmy KPRM, dlaczego pieniądze w budżecie musiały wzrosnąć tak drastycznie. Centrum Informacyjne Rządu (CIR) wskazuje, że nie wszystko wyda sama kancelaria.
Major Aleksander Tarnawski ps. "Upłaz" świętuje dziś 101. urodziny. Z tej okazji ostatni żyjący cichociemny doczekał się specjalnych życzeń od samego premiera Mateusza Morawieckiego. - Składam głębokie wyrazy szacunku i wdzięczności za Pana służbę na rzecz wolnej Polski - napisał na Twitterze szef rządu. Premier Mateusz Morawiecki opublikował w sobotę 8 stycznia życzenia z okazji 101. urodzin mjr Aleksandra Tarnawskiego. O jubilacie nie zapomniały również Kancelaria Prezydenta RP oraz Ambasada Polski w Wlk. Brytanii.
Rzecznik rządu skomentował doniesienia, jakoby Mateusz Morawiecki podał się do dymisji po głośnych błędach w Polskim Ładzie. - To, że ktoś w kuluarach takie rzeczy mówi, a później są plotki, ploteczki, tym się nie zajmuję - powiedział stanowczo Piotr Müller.PiS przyznał, że niższe pensje nauczycieli, czy funkcjonariuszy służb mundurowych to efekt błędów i niejasności w Polskim Ładzie. Niemal od razu pojawiły się doniesienia, że ktoś z rządu będzie musiał odpowiedzieć.Pojawiły się doniesienia, że problemy z flagowym programem PiS, który od 1 stycznia 2022 zmienia życia Polek i Polaków to celowe działanie, mające doprowadzić do dymisji Mateusza Morawieckiego.W sobotę na antenie RMF FM głos w tej sprawie zabrał Piotr Müller. Rzecznik rządu stanowczo odciął się od tej teorii.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W rządzie nie wyklucza się konsekwencji personalnych po wizerunkowym zamieszaniu związanym z reformą podatkową. Dziennikarze RMF FM donoszą, że choć ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, w kancelarii premiera panuje przeświadczenie, że za początkowy chaos związany z Polskim Ładem odpowiada Ministerstwo Finansów.Polski Ład spotyka się w ostatnich dniach z szeroką krytyką. Pierwszą grupą zawodową, która zgłosiła problem z niższymi pensjami, byli nauczyciele otrzymujący wypłaty "z góry". Styczniowe przelewy były mniejsze o kilkaset złotych. Oburzenia nie kryją także mundurowi.
Po niekorzystnym dla rządu wywiadzie ambasador RP w Czechach może zostać odwołany. W czwartek wieczorem Piotr Müller poinformował, że Mateusz Morawiecki podjął pierwsze kroki. - Nie ma zgody na skrajnie nieodpowiedzialne wypowiedzi - przekazał rzecznik rządu.- To zdrada dyplomatyczna! Natychmiastowa dymisja! - stwierdziła w czwartek Anna Zalewska po słowach Mirosława Jasińskiego w "Deutsche Welle". Na decyzję Mateusza Morawieckiego nie trzeba było czekać długo.To zdrada dyplomatyczna! Natychmiastowa dymisja! https://t.co/ycSus7jI4P— Anna Zalewska (@AnnaZalewskaMEP) January 6, 2022 Ambasador RP w Czechach wypowiedział się na temat sporu wokół kopalni Turów. - Bądźmy więc uczciwi i przyznajmy, że powodem sporu była jednak arogancja pewnych ludzi. Przede wszystkim z dyrekcji kopalni. Potem jest dyrekcja PGE, a całe lata świetlne dalej ministerstwa i premier - powiedział dyplomata dla niemieckiego "Deutsche Welle".
- Czy wyście tam powariowali? - pyta Mateusza Morawieckiego Donald Tusk podczas składania nietypowych życzeń noworocznych. Szef Platformy Obywatelskiej postanowił na przykładach pokazać, że nowy rok nie będzie dla Polaków dobry w związku z podwyżkami. Pod adresem rządu padło wiele gorzkich słów.- Nigdy nie sądziłem, że będę na nowy rok życzył wam ciepłej wody w kranie i ciepłej wody w kaloryferach. No ale takie mamy czasy - słyszmy na nagraniu z ust Donalda Tuska.Dzień przed Sylwestrem lider PO zamieścił życzenia noworoczne, gdzie zwraca się przede wszystkim do Mateusza Morawieckiego. Donald Tusk skupił się głównie na podwyżkach, jakie od nowego roku będą odczuwać wszyscy Polacy.
Ośmiu parlamentarzystów z klubu Prawa i Sprawiedliwości skierowało pismo do premiera, w którym sprzeciwli się restrykcjom przeciwpandemicznym. Domagają się m.in. zniesienia weryfikacji certyfikatów szczepień i zaznaczają, że wszelkie przepisy powinny być wprowadzone ustawą, a nie rozporządzeniem.O tym, że Mateusz Morawiecki ma w partii zagorzałych przeciwników wszelkich nakazów i ograniczeń jeśli chodzi o walkę z koronawirusem, wiadomo nie od dziś. Warto przypomnieć chociażby wypowiedzi Anny Marii Siarkowskiej czy Janusza Kowalskiego, którzy jawnie krytykują ministra Adama Niedzielskiego za "segregację sanitarną".Jak się okazuje, takich krnąbrnych polityków jest w klubie Prawa i Sprawiedliwości więcej i właśnie postanowili działać. Ośmiu parlamentarzystów wystosowało więc pismo do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w którym zaapelowali o zniesienie przeciwpandemicznych obostrzeń.
Pilna konferencja Mateusza Morawieckiego. We wtorek premier rządu postanowił zabrać głos w sprawie tworzenia nowych miejsc pracy i walki państwa ze skutkami pandemii. - Blisko 100 proc. samorządów dostało środki z pierwszego naboru - mówił. Wcześniej spotkał się ze swoimi ministrami.Konferencja prasowa Mateusza Morawieckiego. - Kończy się kolejny rok pod znakiem pandemii - powiedział premier. Szefowi rządu towarzyszył Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.- Polski Ład ma pomóc stworzyć pół miliona miejsc pracy - zadeklarował Mateusz Morawicki. Premier przekazał, że Polska to kraj, który nie tylko dobrze ochronił miejsca pracy, ale w czasie pandemii je stworzył.
Z okazji świąt Bożego Narodzenia prezydent Andrzej Duda złożył życzenia internautom za pomocą swojego profilu na Twitterze. Pod wpisem głowy państwa nie zabrakło krytycznych komentarzy. Użytkownicy serwisu nie szczędzili prezydentowi ostrych słów.Andrzej Duda życzył wszystkim użytkownikom Twittera "radosnych i pełnych spokoju Świąt Bożego Narodzenia, pełnych rodzinnej miłości i wzajemnej życzliwości". Poprosił również o błogosławieństwo boże dla całej Polski.- Niech nikomu w ten wyjątkowy wieczór nie zabraknie bratniej duszy i przyjaznego domu! Podnieś rękę Boże Dziecię błogosław Ojczyznę miłą i nas wszystkich - napisał Andrzej Duda.
Jak wynika z informacji, do których dotarli dziennikarze Gazety Wyborczej, żona premiera Mateusza Morawieckiego sprzedała w ostatnim czasie nie tylko działkę na wrocławskim Oporowie, ale także dwie inne nieruchomości w stolicy Dolnego Śląska. Obecny premier od lat nazywany jest jednym z najbogatszych polityków, pomimo że przed wejściem do rządu, większość majątku przepisał na żonę. Do pierwszych podejrzanych "rodzinnych" zakupów Morawieckich miało dojść ponad dwa lata temu. Wtedy to "Gazeta Wyborcza" opisała zakup przez premiera 15-hektarowej działki od jednej z wrocławski parafii. Bez przetargu i po wielokrotnie zaniżonej cenie.Po tym jak informacja obiegła media, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński deklarował, że rząd zajmie się uchwaleniem przepisów dotyczących jawności majątków polityków i ich bliskich. Po przyjęciu przepisów przez Sejm prezydent odesłał ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. A ten pod koniec listopada "wyrzucił ją do kosza".
Paparazzi przyłapali premiera Mateusza Morawieckiego na kupowaniu choinki w towarzystwie najmłodszych latorośli. Szef polskiego rząu wykazał się dużym zaangażowaniem i ochoczo wybierał najładniejsze drzewko. Teraz egzemplarz stanie zapewne w jego willi na Mokotowie.Premier Mateusz Morawiecki znany jest ze swojej rodzinności. Każdy wolny czas poświęca ukochanej żonie i pociechom, których ma aż czwórkę. Jak szef polskiego rządu ma mało okazji do celebrowania wspólnych chwil z bliskimi, jednak ostatnio wygospodarował trochę czasu, by przygotować się do nadchodzących świąt.
Mateusz Morawiecki podczas swojej wizyty w Katowicach zatrzymał się przy grupie protestujących związkowców. Tłum zadawał pytania o rosnące ceny gazu i energii. Premier natomiast albo unikał dokładnych odpowiedzi, albo zrzucał odpowiedzialność na Rosję, Unię Europejską i Donalda Tuska.Premier Mateusz Morawiecki gościł dziś na Śląsku. Jednym ze swoich przystanków uczynił Katowice, w których brał udział w konferencji prasowej o przyznaniu miastu tytułu Europejskiego Miasta Nauki 2024.Niestety, poza przyjemnymi wydarzeniami, szef polskiego rządu musiał zmierzyć się także z serią pytań od niezadowolonych związkowców, którzy chłodno go przywitali.
20 grudnia 2021 roku odszedł Andrzej Rozpłochowski, działacz opozycji w okresie PRL, a także jeden z współtwórców śląskiej "Solidarności". Słynny opozycjonista zmagał się z zakażeniem COVID-19. Zmarłego publicznie pożegnał prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki.Jak donosi serwis tysol.pl, przed śmiercią Andrzej Rozpłochowski przebywał w stanie ciężkim w szpitalu MSWiA w Katowicach, był podłączony pod respirator. Legendarny działacz "Solidarności" odszedł w wieku 71 lat.
W poniedziałek Mateusz Morawiecki hucznie otworzył tunel pod warszawskim Ursynowem. Większość zasług za ukończenie długo wyczekiwanej inwestycji szef polskiego rządu przypisał obecnej władzy, pomijając ogromne środki przekazane z funduszy Unii Europejskiej. Na komentarz Komisji Europejskiej nie trzeba było długo czekać. Do sprawy odniósł się także burmistrz Ursynowa.Premier Mateusz Morawiecki chętnie promuje się na kolejnych uroczystościach otwierających kluczowe dla mieszkańców Polski inwestycje, zaskarbiając przy tym większość zasług za ich realizację obecnej władzy, choć część rozpoczęto jeszcze przed 2015 rokiem. Nie inaczej jest w przypadku tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy, który otwarto w poniedziałek.
Premier Mateusz Morawiecki zakasał rękawy i ostro wziął się do pracy w temacie regulacji ciągle galopujących cen paliw. Szef polskiego rządu poinformował, że przystąpił do negocjacji z Komisją Europejską w celu obniżenia VATu na paliwo.- W Polsce i całej UE borykamy się z inflacją. Aby ta walka była jeszcze skuteczniejsza w Brukseli podjąłem wysiłki, żeby przekonać KE, że czas jest szczególny i skłaniam UE, aby otrzymać zgodę na obniżenie VATu na paliwo z 23% na 8%. - poinformował Mateusz Morawiecki.Według informacji płynących z Brukseli, premier naciska również na KE w sprawie obniżenia do zera VATu na żywność. Szef polskiego rządu wyraził nadzieję, że "cel zostanie osiągnięty".
Mateusz Morawiecki ogłosił wielkie zmiany dla milionów Polaków. Rząd zdecydował o obniżce VAT-u na gaz i energię oraz akcyzy na paliwa. W tarczy antyinflacyjnej znajdzie się też rozszerzony dodatek osłonowy od 500 do 1400 złotych.Premier Mateusz Morawiecki wziął dziś udział w konferencji, podczas której zapowiedział rewolucyjne zmiany w opłatach za gaz, energię elektryczną i ciepło.