Wysokie ceny gazu dotknęły stowarzyszenie, które prowadzi świetlicę dla dzieci w Kielcach. Aktywiści zaznaczają, że zostali potraktowani jak przedsiębiorstwo, mimo że prowadzą działalność non-profit. Rachunek jest tak wysoki, że byli zmuszeni poprosić o pomoc. Jednak niewykluczone, że problem uda się rozwiązać inaczej.Wysokie rachunki za gaz już zrujnowały jedno rodzinne przedsiębiorstwo. O tym, kto zdaniem radnej odpowiada za ten stan rzeczy można przeczytać w tym artykule.
Minister środowiska Czech Anna Hubáčková potwierdziła, że Praga otrzymała od Warszawy 45 mln euro w ramach porozumienia dotyczącego kopalni Turów. Z kolei rzecznik tamtejszego rządu Vaclav Smolka oznajmił, że do kancelarii TSUE została już wysłana prośba o wycofanie skargi. Doniesienia zza południowej granicy potwierdziła szefowa polskiego resortu środowiska i klimatu Anna Moskwa.Zarówno strona czeska, jak i polska nie kryje zadowolenia z osiągnięcia porozumienia. Premier Mateusz Morawiecki liczy, że ugoda między sąsiadami pozwoli na "powrót do czasów sprzed Turowa".
Kolejna grupa Polek i Polaków musi wyjaśnić, w jaki sposób zarabia pieniądze. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wzywa do złożenia specjalnego formularza. Ważna zmiana wynika z modyfikacji unijnych przepisów.Środowy komunikat Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) dotyczący konieczności zgłoszenia zarabiania na konkretnych platformach może wywołać u części Polaków zdziwienie. Do krótkiego oświadczenia dołączono dokument, który powinna złożyć szczególna grupa osób. Chodzi o twórców internetowych. Ich obowiązkiem stało się dostarczenie wniosku o "wpis do wykazu audiowizualnych usług medialnych na żądanie". O co chodzi?
Od początku lutego 2022 roku wprowadzono zapowiadaną przez rząd obniżkę VAT między innymi na żywność, a niższe ceny mają obowiązywać do 31 lipca bieżącego roku ekonomista Rafał Mundry sprawdził, czy sklepy zmieniły ceny wybranych produktów tuż przed obniżką VAT-u i zamieścił w sieci zdjęcia trzech paragonów.Rząd obniżył VAT na żywność z pięcioprocentową stawką. Wśród produktów i ich przetworów objętych obniżką znalazły się m.in. warzywa i owoce, mięso i ryby, zboża oraz produkty mleczarskie.
Dostaniesz od rządu 100 złotych na zakup nowego dekodera. We wtorek Rada Ministrów oficjalnie przyjęła przepisy umożliwiające wsparcie milionów Polaków. Powodem jest rozpoczęta już zmiana sposobu nadawania telewizji naziemnej. Wyjaśniamy.Centrum Informacyjne Rządu potwierdziło, że 1 lutego przyjęte zostały specjalne rozwiązania, które zapewnią dodatkowe pieniądze dla milionów Polaków. - Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o wsparciu gospodarstw domowych w ponoszeniu kosztów związanych ze zmianą standardu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej, przedłożony przez Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Janusza Cieszyńskiego - czytamy w specjalnym komunikacie. Co to oznacza?
Klienci od kilku miesięcy mierzą się ze wzrostem cen podstawowych produktów, ale drożyzna, która zapanowała w jednym ze sklepów Społem na warszawskim Bródnie, bije rekordy. Za kostkę masła trzeba zapłacić prawie 16 zł. Tymczasem już za kilka dni sprzedawcy będą musieli obniżyć ceny ze względu na zmianę stawki VAT na niektóre artykuły żywnościowe.Sklepów, które zdecydowały się podwyższyć ceny tuż przed obniżką VAT-u, jest więcej. Z uwagi na możliwość stosowania "nieuczciwych praktyk" UOKiK już odradził robienie zakupów w Biedronce.
Ceny paliw ponownie zaczynają rosnąć ze względu na światowe ceny ropy naftowej. Na szczęście już od najbliższego wtorku na stacjach benzynowych w Polsce zaczną obowiązywać obniżone stawki VAT. Co oznacza to w praktyce dla kierowców?Ceny paliw w ostatnich dniach znowu zaczynają drenować kieszenie milionów kierowców w naszym kraju. Tym razem podwyżki faktycznie są związane z ceną ropy na światowych rynkach (notowania ropy Brent przebiły granicę 90 dolarów za baryłkę).Wyraźnie widać to patrząc na ceny hurtowe. W porównaniu do poprzedniego tygodnia cena 95-oktanowej benzyny za metr sześcienny jest już wyższa o 119 złotych. W przypadku oleju napędowego podwyżka ta wynosi 95 złotych.ZOBACZ: Krzysztof Stanowski nie wytrzymał po wywiadzie z burmistrzem. Tego NIE ma na KANALE SPORTOWYM.Dlatego też w ostatnich dniach zaobserwowaliśmy znaczny skok cen na stacjach benzynowych. W detalu tankujemy już ok. 10 groszy więcej za 95-oktanową benzynę i olej napędowy (ceny średnie za litr odpowiednio: 5,83 zł i 5,89 zł).Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Konflikt w Zjednoczonej Prawicy z powodu Polskiego Ładu trwa w najlepsze. Zbigniew Ziobro miał być inicjatorem powstania pilnego pisma, w którym znalazły się żądania zmian we flagowym programie Prawa i Sprawiedliwości. Ministerstwo Sprawiedliwości otwarcie krytykuje szefa rządu, jednocześnie szukając pomocy u Jarosława Kaczyńskiego.WP przekazało informacje na temat niespodziewanego i ostrego kroku Zbigniewa Ziobry, skierowanego wobec własnego obozu politycznego. Minister sprawiedliwości interweniuje z powodu niekorzystnych skutków Polskiego Ładu.Choć pod listem, do którego dotarła redakcja WP, podpisał się Michał Woś, za całym przedsięwzięciem stać ma sam Zbigniew Ziobro. - Sprawa jest poważna - usłyszeli dziennikarze WP w obozie Zjednoczonej Prawicy.
W czwartek Sejm przegłosował ustawę budżetową. Posłowie odrzucili wszystkie poprawki Senatu, które zakładały m.in. 6,5 mld zł na podwyżki dla nauczycieli, czy zwiększenie dotacji dla Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) o 20 mld zł. Sejm nie zgodził się także na wykreślenie przepisu, który gwarantuje ogromną rekompensatę dla TVP.O dalszych losach ustawy budżetowej zadecyduje Andrzej Duda. Jednak procedura budżetowa w Polsce jest obwarowana dodatkowymi przepisami, które wskazują, że w razie wątpliwości prezydent może jedynie skierować ustawę budżetową do Trybunału Konstytucyjnego.
Mamy fenomenalną wiadomość dla osób, które wciąż borykają się z problemami związanymi z kredytami we frankach. W artykule przedstawiamy sposoby, z których można skorzystać, by zawalczyć z bankiem i zyskać. Materiał powstał przy współpracy z partnerem
Sejm odrzucił najważniejsze poprawki, które Senat zgłosił do ustawy o ochronie odbiorców gazu. Na ceny regulowane taryfami nie będą mogli liczyć przedsiębiorcy. Rozczarowania decyzją posłów nie kryje Donald Tusk, który opublikował w tej sprawie wymowny wpis na Twitterze.Ścieżka legislacyjna ustawy o ochronie odbiorców gazu dobiega końca. Teraz dokument trafi na biurko prezydenta Andrzeja Dudy, który zadecyduje o wejściu w życie nowych przepisów.
Fundacja Polskie Pralnie alarmuje, że branży grozi upadek. Przedsiębiorstwa nadal walczą z negatywnymi skutkami pandemii, a na dodatek muszą płacić rachunki nawet o 500 proc. wyższe. Organizacja ostrzega, że już niebawem czyste pranie może stać się luksusem, na który nie każdy będzie mógł sobie pozwolić i apelują o wdrożenie trzech rozwiązań.Właściciele pralni opowiadali o swoich problemach również w trakcie sejmowego wysłuchania, które zorganizowała Koalicja Obywatelska. Jacek Czauderna z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej przyznał, że "małe firmy będą po cichu umierały".
Kolejna grupa Polek i Polaków dotkliwie straciła na Polskim Ładzie. Styczniowe wynagrodzenie senatorów dotarło pomniejszone o nawet 1400 złotych. - Większość była przekonana, że reforma będzie dla nich neutralna - przekazał polityk Koalicji Obywatelskiej Bogdan Zdrojewski.Poruszenie w Senacie, politycy stracili na Polskim Ładzie duże pieniądze. Senatorowie otrzymali wynagrodzenia i podobnie, jak nauczyciele zauważyli, że wpływ na konto jest po zmianach podatkowych wprowadzonych przez PiS zdecydowanie mniejszy.Pierwsze doniesienia na temat straty ponad tysiąca złotych przekazał Konrad Piasecki. - Senatorowie dostali już pensje za styczeń. Polski Ład solidnie je pokiereszował. W porównaniu do grudnia na konto przyszło po ok. 1400 złotych mniej. Za chwilę to samo czeka posłów… - napisał na Twitterze dziennikarz TVN24.Ciekawa informacja z senatu. Oto senatorowie dostali już pensje za styczeń. Polski Ład solidnie je pokiereszował. W porównaniu do grudnia na konto przyszło po ok 1400 złotych mniej. Za chwilę to samo czeka posłów…— Konrad_Piasecki (@KonradPiasecki) January 21, 2022
Przykre przewidywania dotyczące cen chleba w niedalekiej przyszłości. - Mówi się, że chleb będzie kosztował 12 -14 zł - ocenia poseł Koalicji Obywatelskiej, Aleksander Miszalski. Więcej zapłacić mamy również za inne produkty oferowane przez piekarnie.Niedawne słowa ministra finansów Tadeusza Kościńskiego dotyczące dwucyfrowej inflacji stają się coraz bardziej realne. Poseł Koalicji Obywatelskiej na przykładzie piekarni wskazał, że już niedługo Polacy za chleb zapłacą małą fortunę.- Żeby wyjść na swoje, piekarze muszą drastycznie podnieść ceny - stwierdził Aleksander Miszalski. Padły też tragiczne dla portfelów Polaków prognozy cen chleba.
Sprzedawcy, którzy myśleli, że unikną obniżenia swoich cen, nie będą zadowoleni z deklaracji Tomasza Chróstnego, prezesa UOKiK. - Zaczynamy stały monitoring cen produktów spożywczych - przekazał. Urzędnicy będą sprawdzać, czy klienci odczuwają obniżki podatku VAT.- To tarcza, która ma chronić polskie rodziny i obniża podatki. Ma przede wszystkim pomóc zostawić w portfelach Polaków, jak najwięcej pieniędzy - powiedział podczas konferencji 11 stycznia premier Mateusz Morawiecki. Rząd 10 dni temu ogłosił, że obniży ceny produktów na półkach sklepowych. Mimo wcześniejszych dywagacji posła PiS Mateusz Morawiecki nie zdecydował się na odgórne narzucanie cen cukru, czy mąki.Zniesienie VAT ma być nie tylko deklaracją rządu, ale faktycznym działaniem sprzedawców. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zapowiada w związku z tym kontrole. Urzędnicy pojawią się w sklepach i sprawdzą, czy ceny zostały obniżone.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Na najbliższy weekend banki zaplanowały przerwy techniczne. Utrudnienia dotkną klientów trzech dużych instytucji - PKO BP, ING Banku Śląskiego i mBanku. Niektórzy użytkownicy nie będą mogli dokonywać płatności internetowych. Weekendowa przerwa techniczna w bankach to już tradycja. W związku z tym warto wcześniej zabezpieczyć się, wypłacając gotówkę. Banki proszą o wykonanie ważnych transakcji wcześniej.
Komisja Europejska wysłała do polskiego rządu wezwanie do zapłaty kary za niewykonanie wyroku TSUE w sprawie Izby Dyscyplinarnej. Wcześniej strona polska zwróciła się do Brukseli z prośbą o nienaliczanie kar. Instytucja odrzuciła ten apel i zażądała 69 mln euro.To nie jedyne finansowe zobowiązania, które ciążą na Polsce. Jak już wcześniej informowaliśmy, KE wezwała Polskę również do zapłacenia kary za brak wstrzymania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.
Klienci PKO BP znaleźli się na celowniku oszustów. Tym razem przestępcy opracowali fałszywą aplikację, aby wyłudzać dane od użytkowników. W trosce o bezpieczeństwo bank wysłał do klientów krótki zestaw podstawowych zasad.Wystarczy chwila nieuwagi, aby stracić dostęp do konta. Oszuści nie zawahają się, aby wyczyścić rachunek z oszczędności lub zaciągnąć zobowiązanie.
Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że rząd wraca do kontrowersyjnego pomysłu pełnego oskładkowania umów zleceń. Zmiany dotkną około miliona osób. Dzięki temu ZUS może wzbogacić się nawet o 4 mld zł w ciągu roku.Planowana reforma to dla wielu Polaków kolejny cios po Polskim Ładzie. Z kolei rząd wskazuje, że zmiany są niezbędne, aby ujednolicić system ubezpieczeń i uszczelnić zasady.
Rodzice z czwórką dzieci mogą być zaskoczeni, gdy otrzymają wezwanie do zapłaty kilkunastu tysięcy złotych w ramach ulgi, którą stracili. Polski Ład ukrył w sobie pułapkę na rodziny i może ona wiele kosztować. Kontrolować trzeba bowiem nie tylko swoje wydatki, ale również... dorosłych dzieci."Rzeczpospolita" ostrzega, że Polski Ład kryje w sobie pułapkę na rodziców. Będzie ona wyjątkowo kosztowna, bo pojawia się kwestia nawet ponad 200 tys. złotych.Już wcześniej o problemach z pensjami po wejściu w życie Polskiego Ładu głośno mówili nauczyciele oraz funkcjonariusze służb mundurowych. Okazuje się, że już niedługo finansowych zawirowań może być więcej.Tym razem na celowniku zmian podatkowych wprowadzonych przez PiS znaleźli się... rodzice. To grupa Polek i Polaków, którzy obok emerytów mieli najwięcej zyskać na Polskim Ładzie. Czyha jednak na nich pułapka, która zaowocować może nieprzyjemnym listem z Urzędu Skarbówek.Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Szef Rządowego Centrum Analiz (RCA) Norbert Maliszewski bronił na Twitterze Polskiego Ładu. Przez przypadek ujawnił, że pensję minimalną lub niższą pobiera 3,8 mln obywateli. To znacznie więcej niż prezentuje w oficjalnych statystykach GUS. Nieścisłości pojawiły się także w wyliczeniach dotyczących średniej krajowej.Ekonomista Sławomir Dudek zarzucił doradcy premiera kłamstwo. Z wyliczeń tłumaczył go przedstawiciel resortu finansów. Jego zdaniem wyjaśnienie tych rozbieżności jest "proste".
Tuż po zakupie używanego auta, ale tylko w niektórych przypadkach, jesteśmy zobligowani do zapłaty podatku od czynności cywilno-prawnych. Obowiązek ten nakładany jest w ramach umowy sprzedaży zawieranej przez osoby, które nie zajmują się zawodowo działalnością handlową.Podatkowi podlegają nie tylko samochodu, ale również inne rzeczy ruchome - jak motocykle, czy pojazdy rolnicze.Podatek PCC (od czynności cywilnoprawnych) musi zostać zapłacony tuż po zakupie używanego auta . Zignorowanie tego obowiązku może sprowadzić na nas poważne kłopoty - w ostateczności kara może wynieść nawet 56 tys. złotych... a od przyszłego roku będzie jeszcze wyższa.PCC nie musimy się przejmować, jeśli samochód kupiliśmy w salonie, w komisie lub od osoby prowadzącej działalność gospodarczą. W takiej sytuacji otrzymujemy fakturę VAT i nie musimy się więcej przejmować. O podatku musimy natomiast pamiętać, jeśli pojazd kupujemy od „osoby fizycznej”. W takiej sytuacji zawieramy umowę kupna-sprzedaży - warto też pamiętać o tym, że w niektórych sytuacjach podatek będziemy musieli zapłacić również po zakupie auta w komisie - często zdarza się, że jest on jedynie pośrednikiem, a umowę zawieramy bezpośrednio z poprzednim właścicielem.Kara za brak zapłacenia PCC wzrośnie w 2022 rokuZ obowiązku opłaty PCC zwolnieni jesteśmy, jeśli wartość auta nie przekracza 1000 zł lub jesteśmy osobą niepełnosprawną.W innych okolicznościach na zapłacenie podatku mamy 14 dni. Jego wysokość uzależniona jest od wartości auta i stanowi 2 proc. uiszczonej kwoty. Na rynku aut używanych można zatem spotkać się z „obejściem” w postaci zaniżanie ceny na umowie (i dopłacania reszty "pod stołem"), ale również wtedy możemy mieć kłopoty. Urząd skarbowy może dokonać korekty, jeśli zauważy nieprawidłową (zbyt niską lub wysoką) kwotę na umowie.Fiskus ma 5 lat od daty zawarcia umowy kupna-sprzedaży na odzyskanie swoich roszczeń. Jeśli w tym czasie przyznamy się do błędu (pisząc, tzw. czynny żal), będziemy mogli zapłacić zaległy PCC z odsetkami. W innej sytuacji, jeśli urząd sam się do nas zgłosi, będziemy musieli liczyć się ze znacznie surowszą karą.Kara za niezapłacenie PCC zależna jest od wysokości płacy minimalnej i wynosi od 1/10 do 20-krotności tej kwoty. W 2022 roku (gdy płaca wynosi 3010 zł) mówimy tu o grzywnach wynoszących od 301 zł do 60,2 tys. zł.Jak widać, obowiązek ubezpieczenia „nowego” auta to nie jedyny problem przy zakupie używanego pojazdu.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Koszty pochówków wzrosną nawet o 30 procent. To wynik postępującej inflacjiWP: Morawiecki blokuje dymisję ministra. W PiS chcą, by był "kozłem ofiarnym"Awantura w TVP Info. Poseł PiS wyszedł ze studiaJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected] źródło: Super Express, Gazeta Wyborcza
W związku z planowanymi od 1 lutego obniżkami podatków, ceny oleju napędowego i benzyny w Polsce mogą jeszcze spaść. Nasi sąsiedzi zza Odry doskonale o tym wiedzą i zamierzają na tym skorzystać. Już teraz, np. w Świnoujściu benzyna jest tańsza o ponad 30 centów, a olej o 19 centów mniej niż w Niemczech. Federalna policja w Saksonii spodziewa się, że kierowcy z obszarów Niemiec położonych blisko granicy zapewne jeszcze częściej będą jeździć do Polski, aby zatankować paliwo. Funkcjonariusze chcą monitorować tę turystykę.Po zapowiedzianej obniżce podatku paliwowego w Polsce policja federalna w Saksonii chce mieć oko na turystykę paliwową. Ceny paliw już są niższe w sąsiednim kraju - powiedział rzecznik policji Marcel Pretzsch w środę.Przypomnijmy, że Polski rząd ogłosił, że od 1 lutego tymczasowo obniży podatek na olej napędowy i benzyny z 23 do 8 proc. Może to sprawić, że litr benzyny będzie tańszy o kolejne 15 centów. Środek ten ma na celu odciążenie obywateli Polski od skutków inflacji. Tak duża różnica w stosunku do niemieckich cen może skusić wielu kierowców.Można się spodziewać, że mieszkańcy terenów położonych blisko granicy zdecydują się na podróż. Policja federalna będzie monitorować sytuację i koordynować działania z innymi władzami. Dwa dni po sylwestrze dziennik „Ostsee-Zeitung” pisał, że 2022 rok rozpoczął się w Świnoujściu na wyspie Uznam kilometrowymi korkami.- Kierowcy musieli wykazać się dużą cierpliwością. Samochody miały prawie wyłącznie niemieckie tablice rejestracyjne i pochodziły ze wszystkich możliwych krajów związkowych - przekazała gazeta. Obok mieszkańców Pomorza Przedniego „to głównie urlopowicze chcą tankować paliwo po rozsądnej cenie przed powrotem do domu po urlopie na przełomie roku” - stwierdzała „OZ".Jak donosi Polsat News, dla wielu kierowców różnice w cenach były wystarczającym powodem, aby zatankować paliwo przed podróżą do domu, a także napełnić jeden lub dwa kanistry. Szczególnie że Niemczech ceny na stacjach benzynowych ostatnio wzrosły - głównie ze względu na wprowadzenie w ubiegłym roku podatku od emisji CO2, co spowodowało podwyżki o około siedem centów za litr i oleju napędowego o osiem centów za litr.W dniu 1 stycznia bieżącego roku nastąpiła kolejna podwyżka cen zainicjowana przez rząd. Cena CO2 wzrośnie o pięć euro do 30 euro za tonę CO2. Dla konsumenta oznacza to, że cena benzyny premium wzrośnie o 1,4 centa za litr, a oleju napędowego o 1,5 centa za litr na pompie od 2022 roku.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Koszty pochówków wzrosną nawet o 30 procent. To wynik postępującej inflacjiWP: Morawiecki blokuje dymisję ministra. W PiS chcą, by był "kozłem ofiarnym"Awantura w TVP Info. Poseł PiS wyszedł ze studiaJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected] źródło: Polsat News
W ramach tarczy antyinflacyjnej 2.0. rząd zamierza obniżyć stawkę VAT na żywność do 0 procent. Zmiany odczują także właściciele sklepów, którzy będą mieli nowy obowiązek. Przy kasach będą musieli ustawić specjalne plansze informujące o obniżeniu podatku.W środę 12 stycznia Sejm debatował nad projektem ustawy w tej sprawie, a na czwartek 13 stycznia zaplanowano głosowanie. Zgodnie z założeniami rządu nowe zasady mają obowiązywać od 1 lutego 2022 r.
Dwa miliony i 309 tysięcy złotych dziennie wyda średnio Kancelaria Premiera w 2022 roku. W stosunku do poprzedniego roku budżet wzrósł aż o 56,5 procent. Zapytaliśmy Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, czym podyktowana została ta znacząca podwyżka i gdzie trafią dodatkowe pieniądze.W 2022 roku Kancelaria Prezesa Rady Ministrów otrzymała budżet opiewający na aż 843 mln zł. 17 grudnia Sejm przyjął ustawę budżetową na 2022 r. i tym samym pula pieniędzy do wydania wzrosła. Gdyby KPRM codziennie wydawała taką samą uśrednioną kwotę, to do 11 stycznia z kasy zniknęłoby już ponad 25 mln złotych.Zapytaliśmy KPRM, dlaczego pieniądze w budżecie musiały wzrosnąć tak drastycznie. Centrum Informacyjne Rządu (CIR) wskazuje, że nie wszystko wyda sama kancelaria.
Minister finansów podzielił się swoją prognozą na temat inflacji w najbliższym czasie. Wiadomości przekazane przez Tadeusza Kościńskiego nie należą do optymistycznych. Szef Ministerstwa Finansów nie wyklucza, że inflacja będzie dwucyfrowa.- Inflacja to w dużym procencie emocje - powiedział Tadeusz Kościński podczas programu na żywo w Polsat News. Minister finansów pojawił się w poniedziałkowym "Gościu Wydarzeń".Okazuje się, że Polacy muszą przygotować się na to, że za zakupy płacić będą jeszcze więcej. Zgodnie ze słowami ministra finansów wydawanie mniej na podstawowe produkty nie jest obecnie prognozą braną pod uwagę.
Nauczyciele tracą na Polskim Ładzie? Warszawski pedagog pokazał nam, że w styczniu stracił 234 zł. Na pasku otrzymanym razem z pieniędzmi widać, że podatek odprowadzany z nauczycielskiej pensji znacznie wzrósł. - MEiN apeluje o niewprowadzanie w błąd opinii publicznej - przekazał resort Przemysława Czarnka we wtorek.Spadek wynagrodzeń nauczycieli z powodu zmian wprowadzonych przez Polski Ład nie jest prawdą mimo kolejnych deklaracji składanych przez pedagogów w całej Polsce? - Żaden kurator oświaty nie potwierdził tego rodzaju sytuacji - stwierdził w specjalnym komunikacie z 4 stycznia resort edukacji i nauki.Do redakcji goniec.pl zgłosił się nauczyciel z warszawskiej szkoły. Pokazał on swoje paski uposażeń z 2021 roku oraz ten, który otrzymał on w styczniu 2022 roku. Pieniądze, jakie trafiły na jego konto były zdecydowanie mniejsze. Już teraz stracił 234 zł ze swojej wypłaty.
- Chcemy wprowadzić ceny regulowane na artykuły żywnościowe - chleb, cukier, mąkę - wyznał poseł PiS Kazimierz Smoliński. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma uściślony plan, kiedy taki scenariusz wejdzie w życie. Michał Bosko z Polski 2050 stwierdził, że to zapowiedź powrotu kartek znanych z PRL.Kazimierz Smoliński podczas wizyty w programie "Debata Dnia" w Polsat News wyznał, że rząd PiS ma plan na walkę z inflacją. Jednym ze scenariuszy jest wprowadzenie regulowanych cen na cukier, mąkę, czy chleb.Poseł PiS nie ukrywał, że ma to być jeden z kilku planów rządu PiS w związku z obecną sytuacją. - Jeżeli inflacja będzie wzrastała, to nawet takie rozwiązanie może zostać wprowadzone - wyjaśnił Kazimierz Smoliński. Reakcję jego rozmówców oburzyły posła PiS.