Ceny Paliw w Polsce. W poniedziałek, 14 marca prezes koncernu Orlen, Daniel Obajtek, zakomunikował za pośrednictwem Twittera, że sieć obniża ceny oleju napędowego na stacjach PKN Orlen. Powód to zapewne taniejąca ropa i mocniejszy złoty.- Obniżamy ceny na stacjach! Oleju napędowego o 34 grosze na litrze, do średniego poziomu 7,55 zł, a benzyny o 20 groszy na litrze do średniego poziomu 6,79 zł - poinformował w poniedziałek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek na Twitterze.Obniżamy ceny na stacjach! ON o 34 gr/l, do średniego poziomu 7,55 zł, a benzynę o 20 gr/l do średniego poziomu 6,79 zł. Działamy zdecydowanie, żeby polscy kierowcy tankowali najtańsze paliwa w Europie. W Czechach litr benzyny kosztuje w przeliczeniu 7,54 zł, a na Litwie 8,81 zł— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) March 14, 2022 Choć zmiany są symboliczne, to mają ulżyć trochę kierowcom, którzy na stacjach musieli płacić nawet osiem złotych za litr oleju napędowego. Jak podała Polska Izba Paliw Płynnych, w ciągu miesiąca średnia cena benzyny PB95 w Polsce wzrosła o 1,76 zł. Według stanu na 11 marca średnia cena benzyny kształtowała się na poziomie 7,04 zł/litr. Miesiąc temu, 11 lutego, średnia cena tego paliwa wynosiła 5,28 zł/litr. Średnia cena oleju napędowego (ON) wzrosła o 2,63 zł do 7,97 zł/litr, a gaz podrożał o 94 gr do 3,6 zł/litr.
Tajemnicze, potrójne zabójstwo w Płocku poruszyło Polaków. W internecie wystartowała zbiórka pieniędzy na pochówek i pomnik dla trzech, zamordowanych braci. Policja w dalszym ciągu szuka ojca najmłodszego chłopca Radosława Kolasińskiego, który zajmował się dziećmi pod nieobecność matki.Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Płocku. Do poszukiwania 42-letniego Radosława Kolasińskiego wysłano kilkudziesięciu funkcjonariuszy.
1 milion dolarów nagrody za aresztowanie Władimira Putina z powodu popełnionych przez niego zbrodni wojennych. Rosyjski milioner Alexander Konanykhin zamieścił w mediach społecznościowych nietypowe ogłoszenie. Nie tylko kwestia rozpoczęcia wojny w Ukrainie pojawiła się wśród zarzutów wobec prezydenta Federacji Rosyjskiej."Poszukiwany: żywy lub martwy" napisał pod zdjęciem Władimira Putina Alexander Konanykhin. Rosyjski bogacz twierdzi, że pierwsza wersja wpisu została usunięta z serwisu Facebook.Na początku drugiej wersji swojego posta zapytał, czy było to właściwe działanie ze strony platformy. Propozycji dotyczącej sowitej nagrody za Władimira Putina nie zmienił. Na śmiałków czeka aż 1 milion dolarów amerykańskich.
Klienci Biedronki na własnej skórze przekonają się o gospodarczych skutkach wojny w Ukrainie. Sieć poinformowała, że z półek zniknie część towarów, a kluczem do ich usunięcia będzie kraj pochodzenia. Dodatkowo w konkretnym regionie spadną ceny żywności. - Ceny pieczywa zostają obniżone nawet o 60 procent - przekazała w komunikacie Biedronka.Apel o świadome zakupy i rezygnacja z produktów pochodzących z Rosji i Białorusi uzyskuje odgórne poparcie kolejnych dużych sieci. Biedronka właśnie poinformowała, że część asortymentu zniknie z półek sklepowych w całym kraju.Klienci Biedronki nie będą musieli już sprawdzać, czy kody produktów wrzucanych do koszyka nie informują o kupnie produktu rosyjskiego lub białoruskiego. Sieć dyskontów zdecydowała, że towary te odgórnie zdjęte zostaną przez pracowników.
Społeczne sankcje dla Rosji i Białorusi? Polacy skrzykują się i wzywają do niekupowania konkretnych produktów. Kluczowe jest sprawdzenie kodu kreskowego, który ujawnia, skąd pochodzi dana rzecz. Klienci swoimi konsumenckimi wyborami mogą osłabić gospodarki obu reżimów.- Wspieramy gospodarczo Białoruś, a także Rosję, która bestialsko zaatakowała Ukrainę i prowadzi działania zbrojne także wobec ludności cywilnej - napisała w specjalnym apelu Izba Gospodarczo Handlowa Rynku Spożywczego (IGHRS).Izba poinformowała, że ona sama "rozwiązuje współpracę z podmiotami gospodarczymi zarejestrowanymi na terytorium Federacji Rosyjskiej i Republiki Białoruskiej". Wprost wskazano, że powodem jest agresja Rosji i rozpoczęcie wojny w Ukrainie.IGHRS nie tylko rozwiązała współpracę z podmiotami. W komunikacie wyjaśniono, że ucięte zostają dotychczasowe stosunki biznesowe, relacje społeczne i inne ze wszystkimi osobami oraz organizacjami z Rosji i Białorusi. Jednocześnie ostrzeżeni zostali klienci. Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
Gwiazda TVN ujawniła szokującą prawdę na temat ceny kostki masła. Produkt w Polsce kosztuje niebotycznie więcej niż... w Anglii. Katarzyna Bosacka miażdży teorię, że na całym świecie ceny szaleją. Polacy płacą za podstawowe produkty horrendalne pieniądze. - A to właśnie tam koszty życia wydają się być dużo wyższe, niż u nas - stwierdziła z przekąsem prowadząca programu TVN.Post Katarzyny Bosackiej, która od lat prowdzi w TVN programy o odżywianiu oraz zakupach, będzie dla wielu Polaków zaskoczeniem. Anglicy płacą za kostkę masła zdecydowanie mniej. Mowa o 10 zł różnicy na każdym kilogramie masła. Do tej pory potocznie wskazywano, że to właśnie życie na Wyspach, gdzie płaci się w funtach, jest droższe. Gwiazda TVN udowadnia, że prawda jest zupełnie inna.
Klienci Biedronki stanęli przed szansą skorzystania z wyjątkowej promocji. Zyskać można aż 299 złotych, jednak w koszyku musi znaleźć się konkretny produkt. Dodatkowo szalona promocja będzie obowiązywać tylko i wyłącznie w sobotę 19 lutego.Sobotnie zakupy mogą ze sobą przynieść niecodzienne oszczędności. Biedronka oferuje swoim klientom wyjątkową ofertę promocyjną. 19 lutego ze sklepów sieci w całej Polsce będzie można wyjść z voucherami na łączną kwotę nawet 299 zł.Jest jednak jeden warunek. W koszyku klientów Biedronki znaleźć musi się konkretny produkt. Pieniądze przekazywano klientom to tak naprawdę zwrot kosztów poniesionych za zakup z przedmiotu promocji. Przewidziano dwie wersje: tańszą oraz droższą.
Na początku tygodnia GUS opublikował dane dotyczące inflacji, która w lutym osiągnęła 9,2%. Mimo uruchomienia rządowej Tarczy Antyinflacyjnej, ceny wielu produktów i energii nadal rosną, a przedsiębiorcy boją się o swoją przyszłość. O sytuacji porozmawialiśmy z Łucją Pozorek, właścicielką Manufaktury Wypieków Pozorek w Warszawie.Ceny gazu są aktualnie najwyższe od dawna. Odpowiada za to między innymi napięcie polityczne między Rosją a Ukrainą. "Rachunki grozy" zalewają internet od początku roku, a wielu przedsiębiorców nie wie, co robić.Ofiarą drożyzny stała się także Manufaktura Wypieków Pozorek. Rodzinnemu biznesowi grozi zamknięcie, dlatego właścicielka wyszła do klientów z dramatycznym apelem. Jak sytuacja wygląda dzisiaj?
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) uznał, że mechanizm "pieniądze za praworządność" jest zgodny z prawem unijnym. Tym samym oddalił skargę Polski i Węgier i zezwolił na blokowanie funduszy dla państw, które naruszają praworządność. Decyzję TSUE skomentował już rzecznik rządu Piotr Müller i minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.W środę 16 lutego nad mechanizmem warunkowości miał pochylić się także polski Trybunał Konstytucyjny. Jednak po kilkunastu minutach przewodnicząca TK Julia Przyłębska odroczyła rozprawę. Nowy termin obrad jest na razie nieznany.
Emeryci mogliby uczyć się od Jarosława Kaczyńskiego, w jaki sposób pomnażać swoje świadczenie wypłacane przez ZUS. Nie ulega jednak wątpliwości, że większość seniorów może jedynie pomarzyć o kwocie wpływającej co miesiąc na konto prezesa PiS. Mowa bowiem o ponad 7 tys. złotych.Nie tylko dieta poselska i pensja z racji pełnienia funkcji wicepremiera zasila konto Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS jako osoba do tego uprawniona... pobiera również emeryturę. Typowy polski emeryt może jednak jedynie pomarzyć o tym, by jego przelew od ZUS był równie wysoki. Z oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego jasno wynika, że prezes otrzymał w 2020 r. aż 85 790 zł emerytury.Prosta matematyka wskazuje, że miesięcznie na konto prezesa PiS wpływało 7150 zł. To znacznie powyżej średniej. Według danych podawanych przez ZUS w 2020 r. przeciętny polski emeryt otrzymywał prawie 2500 zł. Okazuje się, że Jarosław Kaczyński podszedł do kwestii pobierania emerytury w bardzo przedsiębiorczy sposób.
CSIRT KNF ostrzega przed kolejnym oszustwem inwestycyjnym. Tym razem przestępcy podszywają się pod spółkę Polsat. Na fałszywej stronie internetowej informują o możliwości zdobycia ogromnych pieniędzy. W rzeczywistości starają się okraść nieświadomych użytkowników.Oszuści w dobie pandemii nieustannie doskonalą swoje nielegalne praktyki. O tym, pod kogo podszywają się najczęściej można przeczytać w tym artykule.
Zmiany w przyznawaniu świadczenia 500+ dla niesamodzielnych. Od 1 marca podniesione zostanie kryterium dochodowe uprawniające do pobierania pieniędzy. Dzięki decyzji parlamentu, waloryzacje progu dochodowego odbywać się będą co rok, przez co świadczeniobiorcy nie będą musieli martwić się, że stracą prawo do wsparcia.Jakiś czas temu parlament podjął decyzję o corocznej waloryzacji progu dochodowego uprawniającego do pobierania 500+ dla niesamodzielnych. Ze zmiany skorzystać ma m.in. niemal 400 tysięcy osób, dla których często jest to główne źródło utrzymania. Po waloryzacji mają oni zachować prawo do otrzymania od państwa finansowej pomocy.
Mieszkańcy całej Polski mogą otrzymać list z Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu, a wiadomość o konieczności zapłaty wskazanej kwoty nie będzie pomyłką. Bez względu na to, czy dana osoba była w Opolu, czy nie instytucja rozsyłająca specjalną korespondencję dobrze wie, do jakiej skrzynki pocztowej powinna ona trafić. Lepiej nie ignorować wezwania, może okazać się to kosztowne.Zdziwienie mieszkańca Wielkopolski, czy województwa kujawsko-pomorskiego otrzymaniem listu z Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu będzie spore, jednak nie powinien w większości przypadków go ignorować. Przesyłkę z informacją o konieczności opłacenia wskazanej kwoty wysłaną właśnie przez Pierwszy Urząd Skarbowy w Opolu otrzymać może każdy kierowca w całym kraju. Nie ma tutaj znaczenia kwestia przebywania w Opolu i jego okolicach.
W tym roku emerytury i renty wzrosną o 7 procent. Dzięki temu osoby pobierające minimalne świadczenie będą mogły liczyć na prawie 90 złotych podwyżki. Poza tym do seniorów trafi nie tylko trzynasta, lecz także czternasta emerytura.Tegoroczna waloryzacja jest najwyższa od 15 lat. Eksperci szacowali, że jej wysokość nie powinna być niższa niż 5,7 proc. Rząd zdecydował się na jeszcze korzystniejszy przelicznik, aby wesprzeć seniorów.
Klienci kilku banków będą mieli w określonych godzinach w ten weekend problemy z dostępem do niektórych usług, a nawet do własnych pieniędzy. Wszystko przez prace techniczne, które zaplanowano od piątku 11 lutego do niedzieli 13 lutego.Banki, które na ten weekend zaplanowały różne prace techniczne, to PKO Bank Polski, ING Bank Śląski, Bank Millenium, Alior Bank, Bank BPS, BOŚ Bank oraz Bank Pocztowy. To właśnie klienci tych banków powinni wiedzieć, kiedy mogą mieć problem z dostępem do usług i własnych pieniędzy.
W trakcie konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki zaprezentował najnowszą waloryzację. Od 1 marca 2022 r. emerytury i renty wzrosną o 7 proc. Dodatkowo szef rządu zapowiedział, że czternasta emerytura zostanie wypłacona w drugiej połowie 2022 r., choć wcześniej politycy przekonywali, że dodatek ma charakter jednorazowy.Tym samym spełniły się zapowiedzi minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, która przekonywała, że tegoroczna waloryzacja będzie "wyjątkowa". Szefowa resortu również pojawiła się na piątkowej konferencji prasowej i wychwalała działania, które rząd podejmuje z myślą o seniorach.
Droższy grób dziecięcy, większa opłata za skorzystanie z kaplicy, wprowadzenie specjalnej "opłaty ekologiczne". Zmiany na bełchatowskim cmentarzu wprowadziły parafian w osłupienie. Ich portfele mogą tego nie wytrzymać. W sprawę zaangażowała się nawet kuria.Archidiecezja Łódzka opublikowała w Biuletynie Informacji Publicznej nowy cennik dotyczący cmentarza w Bełchatowie, którym zarządza. Wierni nie mogli uwierzyć własnym oczom.Nie tylko podniesiono dotychczasowe opłaty. Bełchatowianie dowiedzieli się, że muszą przygotować się na zupełnie nowe wydatki. Łącznie w cenniku cmentarza pojawiło się 10 nowych pozycji.
Kolejne złe wiadomości dla rządu, Polacy ponownie źle ocenili zmiany wprowadzone przez Polski Ład. Najnowszy sondaż pokazał, że obietnice Mateusza Morawieckiego się nie spełniły. Blisko 40 proc. badanych wskazało, że od 1 stycznia w ich portfelach ląduje mniej pieniędzy. Bezpośrednim powodem jest flagowy program zmian podatkowych wprowadzonych przez PiS.Chociaż Polski Ład miał być dla PiS przepustką do kolejnych wygranych wyborów, to zmiany wprowadzone 1 stycznia przyniosły ze sobą zamieszanie i wbrew zapewnieniom - mniejsze pensje.Dodatkowo Polacy ze zdziwieniem przyjęli wiadomość mówiącą o nagłej zmianie i przelaniu posłom, którzy stracili na Polskim Ładzie wyrównania. Nie każdy mógł liczyć na tak elastyczne podejście do sprawy zawirowań podatkowych. Nie dziwią zatem bardzo negatywne nastroje w społeczeństwie. Doniesienia i pojedyncze krytyczne opinie zostały potwierdzone przez sondaż United Surveys. Niemal 40 proc. ankietowanych wprost przyznało, że to właśnie przez Polski Ład mają mniej pieniędzy.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W trakcie protestu AgroUnii w Łodzi jedna z emerytek podzieliła się swoimi refleksjami na temat życia w Polsce. Seniorka skrytykowała przekazywanie miliardów złotych na TVP i kupowanie głosów "nierobów i nieuków" przez Jarosława Kaczyńskiego. Załamanym głosem wspomniała o tym, jak inflacja pożera jej emeryturę.To już kolejny głos krytykujący obecną władzę. O tym, co na temat warunków życia w Polsce mówiła jedna z seniorek, która wzięła udział w ulicznej sondzie portalu goniec.pl pisaliśmy w tym artykule.
Główny Urząd Statystyczny zaprezentował wyniki badań dotyczących struktury rynku pracy w Polsce i wynagrodzeń. Najwięcej z nas wciąż pracuje w sektorze prywatnym. Jeśli zaś chodzi o zarobki, największymi pensjami cieszą się przedstawiciele władz publicznych i urzędnicy oraz specjaliści.Szacowana przez Ministerstwo Rodziny i Polityki społecznej stopa bezrobocia rejestrowanego w końcu 2021 r. wyniosła 5,4 proc. To dobra wiadomość dla rynku pracy, jednak nie mowi ona nic o strukturze zatrudnienia czy medianie wynagrodzeń, na jakie liczyć mogą Polacy.W tym przypadku pomocny może okazać się raport, jaki co jakiś czas publikuje GUS. Wyczytać w nim można m.in. w jakich zawodach pracują Polacy, w jakich branżach można zarobić najwięcej i ile w praktyce wynosi przepaść między płacami kobiet i mężczyzn.
Komisja Europejska poinformowała Polskę, że wyegzekwuje kary za niewykonanie wyroku TSUE w sprawie kopalni Turów. Środki mają zostać potrącone z funduszy unijnych. Rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział, że Polska skorzysta ze środków prawnych, aby powstrzymać procedury unijne - tym bardziej, że udało się zawrzeć porozumienie z Czechami.Premier Mateusz Morawiecki nie krył radości z powodu podpisania umowy. O tym, co mówił w trakcie konferencji prasowej tuż po złożeniu podpisów pod kluczowym dokumentem można przeczytać tutaj.
Krzysztof Rutkowski stał się znany dzięki swojej działalności detektywistycznej. Okazuje się jednak, że zyski z prowadzenia prywatnego biura detektywistycznego to tylko część miesięcznych zarobków celebryty. Przedsiębiorczy "detektyw bez licencji" zgromadził już spory majątek dzięki swoim inwestycjom.Słynny były detektyw od kilku lat jest szczęśliwym mężem Mai Pilch, z którą wspólnie wychowuje syna. Małżeństwo aktywnie udziela się w mediach społecznościowych, chwaląc się m.in. drogimi samochodami i luksusowymi ubraniami. Wiele osób zastanawia się, skąd znana para ma na to pieniądze.Rutkowski zaczynał swoją karierę zawodową od pracy w milicji, a następnie założył prywatną agencję detektywistyczną. Praca przy rozwiązywaniu trudnych i medialnych spraw dała mu rozgłos i sprawiła, że z czasem stał się również znanym celebrytą.
Sonda uliczna przeprowadzona przez nasz portal Goniec.pl ujawnia, z jak trudną sytuacją zmagają się polscy emeryci. Jedna z seniorek przyznała, że miesięczne rachunki pochłaniają jej całą emeryturę. - To jest przykre, żebyśmy w Polsce tak biedowali - oceniła ze łzami w oczach. Seniorka skrytykowała także dodatkowe emerytury, które zdaniem rządu mają pomagać przede wszystkich najbiedniejszym seniorom. Jej zdaniem politycy PiS nie przejmują się problemami starszych Polaków i "myślą o sobie".
Zbliża się początek nowego okresu rozliczeniowego 500 plus. W związku z tym rodzice, którzy nadal chcą korzystać z rządowego wsparcia, muszą złożyć dokumenty. Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zdradziła, że wpłynęły już wnioski o przyznanie świadczenia dla ponad 1,8 mln. Każdy, kto przegapi termin musi liczyć się z utratą świadczenia za dany miesiąc.To nie jedyne zmiany w 500 plus. Tym razem wnioski o przyznanie dodatku można składać wyłącznie przez internet. Już wcześniej cyfrową rewolucję przeszedł dodatek na wyprawkę szkolną, czyli 300 plus.
Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało nowy program wsparcia dla rodziców małych dzieci. Od kwietnia rusza składanie wniosków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o przyznanie tzw. "żłobkowego", czyli dofinansowania do pobytu malucha w żłobku, klubiku lub u opiekuna dziennego.Rząd Zjednoczonej Prawicy szuka coraz to nowszych pomysłów mających zachęcić Polki do rodzenia dzieci. Sztandarowy program partii, z którym ta szła do wyborów w 2015 roku, czyli "500 plus", nie spełnił zakładanego celu, dlatego trzeba szukać innych sposobów, by było nas więcej.Obecnie rodzice mogą cieszyć się całkiem pokaźnym wsparciem od państwa, gdyż oprócz wspomnianego "500 plus" wypłacane są im także środki z Rodzinnego Kapitału Opiekuńczego. Mimo tego, resort rodziny postanowił jeszcze bardziej wesprzeć polskie rodziny i zapowiedział, że wprowadza nowy program, który okrzyknięto mianem "400 plus".
Już niedługo seniorzy dowiedzą się, ile wyniesie waloryzacja rent i emerytur w 2022 r. Oficjalnych danych rządowych jeszcze nie ma, jednak wiceminister rodziny i polityki społecznej podał szacunkowe liczby. Emeryci mogą liczyć na spory przypływ pieniędzy w marcu.Pewne jest, że wcześniejsze założenia rządu dotyczące tegorocznej waloryzacji emerytur i rent się nie spełnią. Wzrost cen towarów i usług znacząco wpłynie na podwyższenie jej wskaźnika.Stanisław Szwed, wiceminister rodziny i polityki społecznej zabrał głos w sprawie waloryzacji. W rozmowie z "Super Expressem" polityk wskazał, o jakim wskaźniku wzrostu emerytury i rent można myśleć.
Wątpliwości dotyczące Polskiego ładu stale rosną. Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna" do polskich nauczycieli ponownie trafiły niższe wypłaty. Z publikowanych w sieci pasków płacowych wynika, że łączne obciążenia z tytułu PIT i składek ZUS potrafiły wynieść nawet do 90 proc. wypłaty brutto.Wielu nauczycieli w tym miesiącu otrzymało pomniejszone wypłaty za nadgodziny w styczniu oraz zasadnicze wynagrodzenia za luty. W niektórych przypadkach zaliczki na podatek od podstawy opodatkowania w kwocie ponad 1,3 tys. zł mogą wynieść nawet 678 zł.
Klienci jednej z piekarni SPC w bardzo obrazowy sposób zobaczyli, dlaczego ceny pieczywa nie spadły znacząco mimo szumnych zapowiedzi rządu. Właściciele lokalu przy ladzie, tuż obok informacji o tarczy antyinflacyjnej, wyszczególnili kosmiczne podwyżki, z jakimi muszą borykać się od początku roku. Od 1 lutego obowiązuje wprowadzony przez rząd zerowy VAT na żywność, jednak ceny dla większości Polek i Polaków nie spadły w sposób odczuwalny. Jedna z piekarni SPC postanowiła wyjaśnić dlaczego.Przy ladzie stanęła specjalna karteczka z napisem "wzrost kosztów". Piekarnia wyjaśniła, o ile wzrosły jej rachunki za podstawowe do funkcjonowania rzeczy, które przekładają się na cenę pieczywa.