Donald Tusk zapowiedział ws. zarobków lekarzy. Ważne informacje przed posiedzeniem Rady Ministrów
Szykują się istotne zmiany w publicznej ochronie zdrowia. Premier Donald Tusk zapowiedział wprowadzenie limitu wynagrodzeń dla lekarzy, ale to tylko część planowanej reformy. Rząd chce także zwiększyć przejrzystość kontraktów, lepiej kontrolować czas pracy medyków oraz wprowadzić e-kolejki, które mają usprawnić dostęp pacjentów do świadczeń.
Tusk zapowiada limit wynagrodzeń lekarzy. "Biedy nie ma”
Jednym z najważniejszych elementów zapowiedzianego pakietu zmian jest wprowadzenie górnego limitu wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych w publicznej ochronie zdrowia. Premier Donald Tusk poinformował przed posiedzeniem Rady Ministrów, że maksymalna miesięczna kwota wyniesie 16-krotność płacy minimalnej, co obecnie oznacza 76 tys. 800 zł brutto. Jak zaznaczył, taki pułap odpowiada pracy w wymiarze dwóch pełnych etatów i oznacza stawkę sięgającą około 250 zł za godzinę.
Podczas wystąpienia premier nie ukrywał, że propozycja może wywołać emocje, jednak przekonywał, że nie jest ona wymierzona przeciwko lekarzom. Podkreślał, że osoby wykonujące ten zawód nadal będą mogły liczyć na bardzo wysokie wynagrodzenia.
Ten górny limit to będzie 16-krotność płacy minimalnej. Biedy nie ma. 76 800 zł miesięcznie. Mówimy o maksymalnym pułapie – mówił premier.
Szef rządu zapewniał, że wprowadzenie limitu nie oznacza obniżenia prestiżu zawodu ani niskich zarobków.
Nie chodzi o wzbudzanie jakichś emocji, nie chodzi o to, żeby lekarze zarabiali źle, wręcz przeciwnie. Ta decyzja oznacza, że polscy lekarze i tak będą bardzo wyraźnie powyżej średniej europejskiej, jeśli chodzi o możliwość zarabiania. Naprawdę nie będzie krzywdy – przekonywał szef rządu.
Premier odniósł się także do osób osiągających obecnie znacznie wyższe dochody w obowiązującym systemie.
Niektórym będzie się wydawało, że to bardzo dużo. Bo to jest dużo. Nielicznym będzie się wydawało, że to mało. Bo zarabiali w tym niekonsekwentnym i zupełnie niekontrolowanym systemie wynagrodzeń dużo więcej. Ten limit wydaje się przyzwoity i na pewno nie skazuje nikogo na niskie zarobki – ocenił Donald Tusk.
Koniec wynagrodzeń od procedur. Rząd chce uporządkować system
Premier zapowiedział również odejście od modelu wynagradzania, w którym część lekarzy otrzymywała wynagrodzenie wyliczane jako procent od wartości wykonywanych procedur medycznych. Według rządu taki system prowadził do sytuacji budzących kontrowersje oraz bardzo wysokich stawek za pojedyncze świadczenia.
Donald Tusk wyjaśnił, że zmiany mają wyeliminować mechanizmy, które w jego ocenie wypaczały funkcjonowanie publicznej ochrony zdrowia.
Leczenie nie jest po prostu brutalnym biznesem. Liczenie procentu od procedury doprowadzało do sytuacji, które wzbudziły uzasadnione emocje. Te wielotysięczne wynagrodzenia za godzinę muszą się skończyć i dzięki tym rozwiązaniom powinny się skończyć – powiedział premier.
Szef rządu zwrócił również uwagę na problem nadmiernej liczby godzin przepracowywanych przez niektórych lekarzy. Według niego nowe przepisy mają służyć nie tylko uporządkowaniu finansów, ale także zwiększeniu bezpieczeństwa pacjentów.
Chodzi o bezpieczeństwo pacjenta i wyeliminowanie pola do nadużyć. Zdarzały się przypadki, że pracowano większą liczbę godzin, niż ma doba, i to w kilku miejscach – mówił.
Premier poinformował, że Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekty ustaw oraz rozporządzeń, które mają uporządkować system wynagrodzeń i ograniczyć tzw. kominy płacowe. Zaznaczył również, że wszystkie projekty przejdą obowiązkowe konsultacje społeczne, a następnie trafią pod obrady Sejmu. Jak ocenił, początek września jest realnym terminem rozpoczęcia prac parlamentarnych nad nowymi regulacjami.
Zobacz także: Niemcy oburzeni tuż po głośnym wecie Nawrockiego. Tak jego decyzję komentują tamtejsze media
Jawność kontraktów, kontrola czasu pracy i e-kolejki. To kolejne elementy reformy
Zapowiadany pakiet zmian obejmuje także większą kontrolę nad wydatkami publicznymi przeznaczanymi na ochronę zdrowia. Donald Tusk poinformował, że wszystkie jednostki korzystające z publicznych środków będą zobowiązane do publikowania wartości zawieranych kontraktów. Jak podkreślił, rozwiązanie nie dotyczy wyłącznie lekarzy, lecz wszystkich podmiotów finansowanych z pieniędzy publicznych.
To nie jest wymierzone w jakąś grupę zawodową, np. lekarzy. Wszyscy bez wyjątków w Polsce, którzy korzystają z publicznych środków są zobowiązani do przejrzystości, a więc publikowania wartości kontraktów – z podmiotami gospodarczymi, jednoosobową działalnością, spółkami. Tutaj jawność nie jest czymś szczególnym, a powinna też uzdrowić atmosferę wokół zarobków – powiedział premier.
Donald Tusk mówił również o podpisanej ustawie, która umożliwi Ministerstwu Zdrowia analizowanie – na podstawie numeru PESEL – wynagrodzeń lekarzy osiąganych w różnych miejscach pracy. Jak wyjaśnił, rozwiązanie ma pozwolić ocenić, czy przepisy są przestrzegane i czy środki Narodowego Funduszu Zdrowia są wydawane w racjonalny sposób, a nie służyć publikowaniu indywidualnych zarobków.
Równolegle Ministerstwo Zdrowia pracuje nad cyfrową e-kolejką, która ma zastąpić papierowe listy oczekujących prowadzone w części placówek. Według zapowiedzi system ma uniemożliwić omijanie kolejki przez osoby uprzywilejowane i uporządkować proces zapisów na świadczenia. W konsultacjach publicznych znajdują się także projekty rozporządzeń przewidujące obowiązek raportowania do NFZ godzinowych grafików pracy lekarzy. Dzięki temu Fundusz będzie mógł wykrywać przypadki wykazywania świadczeń realizowanych jednocześnie w różnych placówkach.