10 czerwca odbyły się obchody kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Delegacja polityków PiS-u na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim uczciła pamięć ofiar. Co ciekawe, pierwszy raz od dawna policja nie interweniowała w czasie happeningu Lotnej Brygady Opozycji.
Senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza opublikował najnowsze pismo pochodzące z Ministerstwa Obrony Narodowej. Zawiera ono informację na temat tego, ile wydano dotąd na prace podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza. Kwota opiewa na kilkadziesiąt milionów złotych.
W kwietniu br. Antoni Macierewicz przekazał, że kierowana przez niego podkomisja ds. zbadania katastrofy smoleńskiej złożyła ostateczną wersję swojego raportu. W związku ze zgromadzonymi dowodami polityk złożył zawiadomienie o podejrzeniu przeprowadzenia zamachu na życie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Teraz poinformował, że chce powołania niezależnego zespołu prokuratorskiego w tej sprawie.
W programie "6. Dzień Tygodnia" Radia Zet dyskutowano dziś o katastrofie smoleńskiej. - Uważam zamach w Smoleńsku za mało prawdopodobny, ale go nie wykluczam. Natomiast na pewno nie udowodnił go Antoni Macierewicz — oznajmił obecny w studiu Robert Winnicki z Konfederacji.
Joanna Racewicz opublikowała na Instagramie wspomnieniowy wpis na temat zmarłęgo w katastrofie smoleńskiej małżonka. Niestety, nawet tak podniosła chwila nie była świętością dla pewnego internauty, który nie umiał powstrzymać się od krytycznych komentarzy. Joanna Racewicz ograła go po mistrzowsku.
Podkomisja smoleńska złożyła w poniedziałek 17 kwietnia zawiadomienie do prokuratury. Dotyczy ono podejrzenia "popełnienia przestępstwa zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego i usunięcia poprzez zabójstwo organu konstytucyjnego RP oraz morderstwa 95 innych osób". Na podstawie analizy funkcjonariuszy Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji wykryto obecność materiałów wybuchowych na fragmentach samolotu.
Wczoraj (16.04) miały miejsce oficjalne obchody 13. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Ich kulminacją było przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS-u pochwalił Antoniego Macierewicza za upór i wyraził nadzieję na ukaranie “odpowiedzialnych za zbrodnię smoleńską”.
Antoni Macierewicz przekazał, że kierowana przez niego podkomisja ds. zbadania katastrofy smoleńskiej złożyła ostateczną wersję swojego raportu. W związku ze zgromadzonymi dowodami ma być złożone zawiadomienie “o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przeprowadzeniu zamachu na życie prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz morderstwa pozostałych 95 osób poprzez bezprawną ingerencję dokonaną na wojskowy samolot Tu-154 M”.
Mateusz Morawiecki udostępnił w mediach społecznościowych zdjęcie z miejsca katastrofy smoleńskiej. Senator Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza wystąpił z interwencją do premiera, argumentując, że na fotografii znajdują się „zmasakrowane zwłoki jednej z ofiar”. Zażądał usunięcia wpisu.
Przedstawiciel RP przy ONZ Krzysztof Szczerski podczas forum Rady Bezpieczeństwa wezwał Federację Rosyjską do oddania wraku prezydenckiego tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Nawoływał również, aby Rosjanie współpracowali z polskimi śledczymi.
Zofia Kruszyńska-Gust, pracownica Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, cudem uniknęła śmierci w katastrofie smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 jako jedyna nie stawiła się do odprawy na lot samolotem rządowym, którym delegacja Polski miała udać się na obchody związane z 70. rocznicą zbrodni katyńskiej. Co ją uratowało?
10 kwietnia 2010 roku doszło do jednego z największych wypadków lotniczych z udziałem Polaków. W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób, w tym mąż Joanny Racewicz, Paweł Janeczek. Kobieta w trzynastą rocznicę śmierci porucznika opublikowała jego ostatnie zdjęcie.
W Poniedziałek Wielkanocny na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach odbyły się obchody upamiętniające 13. rocznicę katastrofy smoleńskiej. W ceremonii wzięła udział Barbara Nowacka, która w Smoleńsku straciła matkę. - Temat wydaje się zamknięty, przynajmniej w kwestii mówienia o tym, co się przydarzyło w Smoleńsku. Natomiast cały czas to jest przedmiot politycznej walki — mówiła w rozmowie z Polsat News.
Dziś (10.04) 13. rocznica katastrofy smoleńskiej. Dzień ten jest upamiętniany podczas szeregu uroczystości państwowych i partyjnych. Chwile przed przybyciem na Plac Piłsudskiego w Warszawie prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego pojawili się protestujący, którzy przynieśli wieniec z kontrowersyjnym napisem. Interweniowała policja.
10 kwietnia 2010 roku Polskę obiegła tragiczna wiadomość o katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154M, którym polska delegacja podróżowała na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. To druga pod względem liczby ofiar katastrofa w historii polskiego lotnictwa i największa pod względem liczby ofiar katastrofa w dziejach polskich Sił Powietrznych. Kto zginął w Smoleńsku?
Trwają obchody 13. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Prezydent Andrzej Duda, oddał hołd ofiarom zarówno w Warszawie, jak i na Wawelu, gdzie spoczęli Lech i Maria Kaczyńscy. - To byli ludzie zasłużeni dla Polski, którzy wiele dla niej zrobili. Do dzisiaj pozostaje wielki żal, że nie mogli dalej kontynuować swojego dzieła — wspominał.
Dokładnie 13 lat prezydencki samolot z 96 osobami na pokładzie rozbił się w drodze do Smoleńska. Ta okropna katastrofa na stałe wpisała się bolesnymi zgłoskami na karty polskiej historii i do dziś budzi wiele emocji. Gdy tylko świat dowiedział się o śmierci części polskiej elity, od czołowych przywódców natychmiast zaczęły spływać kondolencje. Wśród nich znalazły się te od władz Rosji, w tym ówczesnych prezydenta Miedwiediewa i premiera Władimira Putina.
Anna Popek była gościem specjalnego wydania "Pytania na śniadanie", w którym opowiedziała o tym, jak spędza święta i jakie wielkanocne przysmaki pałaszuje w gronie najbliższej rodziny. Prezenterka temat podjęła z dużą dozą refleksji, które wprost z pańskiego stołu zaprowadziły ją do wspomnień o ofiarach katastrofy smoleńskiej. Wszak to właśnie 10. kwietnia przypada jej 13. rocznica. Anna Popek dała wyraz swojej pamięci.
10 kwietnia 2023 roku, w Poniedziałek Wielkanocny, mija 13 lat od katastrofy smoleńskiej, w której życie straciło 96 pasażerów prezydenckiego Tu-154M. Na jakim etapie jest śledztwo dotyczące tragedii? RMF FM dotarło do nieoficjalnych informacji, z których wynika, że kompleksowa opinia zostanie wydana przez międzynarodowy zespół biegłych dopiero późną jesienią bieżącego roku.
W poniedziałek 10 kwietnia mija już 13. rocznica katastrofy prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem. Mimo upływu lat, tragedia ta cały czas dzieli Polaków i wywołuje liczne dyskusje między tymi, którzy twierdzą, że był to wypadek, a tymi uważającymi, iż był to zamach. Portal Goniec.pl postanowił więc zapytać Polaków, czy uważają, że 10 kwietnia powinien być świętem państwowym, czy też jedynie dniem upamiętnienia 96 ofiar feralnego lotu. Co usłyszeliśmy?
Były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko w jednym z wywiadów podzielił się swoją refleksją na temat Lecha Kaczyńskiego i okoliczności jego śmierci. Ukraiński polityk uważa, że Polacy nie doceniali swojego prezydenta. Nie ma też wątpliwości, że Kaczyńskiego zabili Rosjanie.
Joanna Racewicz w jednym z ostatnich wywiadów wróciła pamięcią do dramatycznych wydarzeń z 2010 roku, gdy jej mąż zmarł w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Dziennikarka opowiedziała, jak poradziła sobie z rozpaczą. Sporą rolę odegrał jej syn, który miał wówczas dwa latka.
Jarosław Kaczyński wygrał sprawę sądową przeciwko Waldemarowi Kuczyńskiemu. Przedmiotem sprawy była ochrona dóbr osobistych Lecha Kaczyńskiego związana z wpisami byłego ministra na portalu twitter.com. Sąd zobligował polityka do przeprosin. Waldemar Kuczyński deklaruje sprzeciw wobec postanowienia.
Były minister obrony narodowej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Antoni Macierewicz odniósł się do słów, które padły w TVN24, jakoby międzynarodowy zespół śledczych odrzucił tezę na temat zamachu smoleńskiego. Polityk oskarża stację o kłamstwo.
Profesor Andrzej Zybertowicz nie wyraził swojej aprobaty względem inicjatywy Antoniego Macierewicza, który zaproponował, by do uchwały Sejmu, uznającej Rosję za sponsora terroryzmu zamieszczono fragment poświęcony katastrofie smoleńskiej. W wyniku zgłoszonej poprawki Sejm nie przyjął uchwały, względem której panowała zgoda wszystkich ugrupowań.
Zespół międzynarodowych biegłych, którzy na polecenie polskiej prokuratury krajowej badają wnikliwie przyczyny oraz przebieg katastrofy smoleńskiej, nie pozostawia złudzeń. Ich zdaniem w ciałach ofiar tragedii z 10 kwietnia 2010 roku nie ma śladów żadnej eksplozji. Stoi to w sprzeczności z wieloletnią retoryką Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza opierającej się na rzekomym wybuchu na pokładzie prezydenckiego tupolewa.
"Ruski sabotaż" - to określenie, zdaniem posłów opozycji, najlepiej określa zachowanie Antoniego Macierewicza, który w ostatniej chwili wplótł do projektu uchwały potępiającej rosyjski terroryzm wątek katastrofy smoleńskiej. Na skutek działania byłego szefa MON w Sejmie wybuchła awantura, a część polityków opuściło salę. O tym, co motywowało Macierewicza, mówił w programie "Newsroom" portalu Wirtualna Polska Jan Maria Jackowski, senator niezrzeszony, związany niegdyś z Prawem i Sprawiedliwością.- To zagadkowa sytuacja. W praktyce parlamentarnej jest zazwyczaj tak, że jeżeli izbie zależy na przyjęciu uchwały czy ważnego dokumentu ponad podziałami, a nie konkretnej ustawy, to uzgadnia się tekst w zespole redakcyjnym. Tu pojawiła się poprawka, która została wrzucona bez konsultacji z innymi klubami - mówił Jan Maria Jackowski w rozmowie z portalem Wirtualna Polska.
W czwartek w Sejmie odbyło się głosowanie nad uchwałą o uznaniu Rosji za państwo wspierające terroryzm. Podczas wieczornej debaty, która je poprzedzała, kluby i koła zgodnie poparły uchwałę. Oburzenie polityków opozycji wywołała jednak poprawka Antoniego Macierewicza. Nowy rzecznik PiS, który gościł w programie "Tłit" portalu Wirtualna Polska, postanowił bronić racji byłego ministra obrony narodowej. Między Krzysztofem Bochenkiem a Patrykiem Michalskim doszło do mocnego starcia.Sejm nie przyjął uchwały o uznaniu Rosji za państwo wspierające terroryzm. W ostatniej chwili Antoni Macierewicz wniósł poprawkę, która zakładała obarczenie Federacji Rosyjskiej odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską. Oburzeni opozycjoniści opuścili salę w ramach protestu, zrywając kworum.